Blackout

Od 12 lat Wolne Lektury udostępniają książki nieodpłatnie i bez reklam
Jesteśmy najpopularniejszą biblioteką w Polsce: w 2019 roku 5,9 miliona unikalnych użytkowników odwiedziło nas 21 milionów razy. Wszyscy zasługujemy na bibliotekę, która gwarantuje dostęp do najwyższej jakości wydań cyfrowych.

Stoi przed nami realna groźba zamknięcia
Niestety, z milionów czytelników wspiera nas jedynie niewiele 190 osób. Środki, jakie do tej pory pozyskiwaliśmy ze źródeł publicznych, są coraz mniejsze.

Potrzebujemy pomocy Przyjaciół
Nie uda się utrzymać tej niezwykłej biblioteki bez Twojego wsparcia. Jeśli możesz sobie na to pozwolić, zacznij wspierać nas regularnie. Potrzeba minimum 1000 Przyjaciół, żeby Wolne Lektury dalej istniały.

Zostań naszym Przyjacielem!

Tak, chcę pomóc Wolnym Lekturom!
Nie chcę pomagać, chcę tylko czytać
Wesprzyj

Wspieraj Wolne Lektury

x

Spis treści

    1. Nieśmiertelność: 1
    2. Sztuka: 1
    3. Śmierć: 1

    Maria Grossek-KoryckaObrońca

    1

    Śmierć, Sztuka, NieśmiertelnośćByłam jeszcze tak młoda — a miałam umierać:

    Uszy me nie słyszały żadnego już dźwięku,

    Oczy nic nie widziały — bezwład siadł na ręku —

    A przy mnie stał kościotrup, co miał mię zabierać.

    5

    Ja zaś tak go błagałam: «O, Widmo potężne,

    Wiesz przecie, nie ze strachu przed ciemną mogiłą,

    Ni z żalu za tym życiem, co mnie zadręczyło,

    Jeszcze zmaga się z tobą serce moje mężne —

    Tylko mu żal, że pójdzie wraz z nim do mogiły

    10

    Skarb! — gniazda diamentów, przez ogień natury

    Wtopione przy stworzeniu w piersi mych marmury

    Skąd ich wyłamać czasu nie miałam ni siły.

    W serca mego misternej pozłacanej klatce

    Trzepocą się do lotu libelle[1] i ptaszki,

    15

    Motyle o skrzydełkach pstrych jak adamaszki

    I kolibry się trzepią w złotej serca siatce…

    W sercu mym ogród kwitnie… złociste żonkile[2],

    Kamelia rubinowa, orchidia pachnąca…

    Wszystko to rwie się ze mnie na wiater, do słońca,

    20

    I te cudne istoty umrąż[3] w mej mogile?!

    Serce — ta mała lampka gliniana i krucha

    Zamyka w sobie płomień, iskrą zapalony,

    Która w pierś mi strzeliła od słońca korony —

    I w moim grobie zgaśnie rzadki ogień ducha?

    25

    Wszak jestem twą własnością! — czy później czy wcześniej

    Weźmiesz mię — lecz poczekaj! — daj mi czasu tyle,

    Bym wyzwoliła kwiaty, libelle, motyle,

    Brylanty, ogień… Daj mi wyśpiewać me pieśni!…

    Wrócisz zabrać mię wtedy, gdy pierś będzie pusta,

    30

    Gdy wszystko, co w niej żywe, odejdzie do świata!»

    — A Śmierć tylko jak zima dęła lodowata

    W pierś mą na płomień życia, gasząc go przez usta.

    Wtem błysła postać, niby z obrazów kościelnych,

    Muza wzniósłszy oburącz dwa ogniste miecze

    35

    W obronie piersi mojej: «Precz! — do śmierci rzecze —

    Nie masz prawa dotykać rzeczy nieśmiertelnych».

    Przypisy

    [1]

    libelle — owady siatkoskrzydłe: ważki, świtezianki. [przypis redakcyjny]

    [2]

    żonkil (fr. jonquille) — gatunek narcyza silnie pachnący. [przypis redakcyjny]

    [3]

    umrąż — konstrukcja z partykułą -że skróconą do -ż; znaczenie: czy umrą. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...