Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy...

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach.
Dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Dołącz

Dzisiaj aż 15 770 dzieciaków dzięki wsparciu osób takich jak Ty znajdzie darmowe książki na Wolnych Lekturach — dołącz do Przyjaciół Wolnych Lektur i zapewnij darmowy dostęp do książek milionom uczennic i uczniów dzisiaj i każdego dnia [kliknij, by dowiedzieć się więcej]

x

Spis treści

    1. Bóg: 1 2
    2. Cud: 1
    3. Droga: 1
    4. Koniec świata: 1
    5. Krew: 1
    6. Natura: 1
    7. Pocałunek: 1
    8. Prorok: 1

    Zuzanna GinczankaPanteistyczne

    1
    Bóg, NaturaNie objawił mi się żaden bóg
    w gorejących
    i ognistych
    krzakach,
    5
    nie przemawiał do mnie
    pożarem
    i nie wzywał mnie
    płomieniście —
    odnalazłam go w krzaku
    10
    bzu,
    gdy w kiściastych
    krocił się znakach,
    rozpoznałam go najzieleniej, gdy przez mokre wołał mnie
    liście.
    15
    No — i Cudodtąd chodzę zdumiona
    zadziwieniom
    nagłym
    naprzeciw
    gdy rozpuchły kreci pagórek
    20
    olbrzymieje cudem jak
    Synaj —
    popróbujcie wątpiący i źli
    jak żarówkę
    słońce zaświecić;
    25
    Prorokmówię do was
    hallo —
    hallo —
    ja:
    radosny prorok —
    30
    dziewczyna.
    DrogaRozwijają się drogi wstęgą
    rozpędzonym
    filmem
    samopas
    35
    i potykam się jak pijana
    o nadrożne,
    naszlaczne
    cudy:
    oto
    40
    w znikąd wyrosłych krzemieniach
    znieruchomiał czas jak synkopa[1]
    oto
    światło mknie:
    trzysta tysięcy
    45
    kilometrów
    na
    jedną
    sekundę —
    oto
    50
    jestem po prostu tętnicą,
    którą krąży jak krew
    w świecie
    azot —
    55
    cichy «jak sen» pocałunek
    zgiełków światów przemilcza mi
    jazgot —
    oto
    kiedyś się wszystko raz urwie
    60
    tak: bez wstępu,
    bez przeczuć,
    od razu
    i poleci na zbity łeb
    ziemia
    65
    romantycznie spadającą
    gwiazdą —
    Jakże trudno wytrwać w równowadze
    plącząc nogi po drodze
    o cudy
    70
    i nie oprzeć się pewnie o
    boga,
    który wiatru mi natrząsł
    i ptaków —
    Bóg, Krewwpłynął we mnie życiodajny bóg krwią czerwoną, co płynie bez trudu,
    75
    choć nie zjawił mi się żaden
    głos
    w gorejącym
    i ognistym
    krzaku.

    Przypisy

    [1]

    synkopa — celowe zaburzenie rytmu utworu muzycznego. [przypis edytorski]

    Zamknij
    Proszę czekać…
    x