Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Tadeusz Gajcy, Wczorajszemu

Spis treści

    1. Artysta: 1
    2. Dzieciństwo: 1
    3. Nienawiść: 1
    4. Poeta: 1
    5. Poezja: 1 2
    6. Śmierć: 1
    7. Walka: 1 2
    8. Wojna: 1

    Poprawiono błędy źródła: omaszałych -> omszałych.

    Tadeusz GajcyWczorajszemu

    1
    ArtystaUfałeś: niebo jak na strunę miękko złożysz dłoń,
    muzykę podasz ustom, utoczysz dotknięciem,
    łukiem wiersza wysokie księżycowe tło
    wprowadzisz w bezmiar dolin —
    5
    Modlitwę nocnych cieni rozwiesisz jak więcierz[1]
    na słodkich oczach dziewann[2] i szumach topolich.
    DzieciństwoUfałeś: trzepot ptaków rozsiejesz ziarnisty,
    rozległą piersią ujmiesz horyzonty, w których świat
    pływa mały jak z dzieciństwa okręcik.
    10
    WojnaKlechda z omszałych lat
    — świty w klechdzie powiewały krwawe —
    do snu kołysała dzieci.
    WalkaTaką klechdą przełamał się dzień
    walczącej
    15
    Warszawy.
    Wtedy —
    rozwiodły się nad miastem ornamenty łun
    na złotych kolcach wieżyc i bełkocie Wisły,
    muzyka — lecz nie nieba — krążyła jak sen
    20
    dziś wiesz:
    to skowyt strzałów na brukach się wił,
    otaczał, chodził wokół jak zbłąkany zwierz.
    A tobie — dni wczorajsze w oczach nie ostygły,
    ufałeś…
    25
    ŚmierćKsiężyc sierpem zmrużone rzęsy kosił,
    wśród krzyży zwijał światła purpurową nitkę;
    żołnierze nieśli drżące, spokorniałe oczy
    na sfruwającą powietrzem
    białą Nike[3].
    30
    Falował spokój w ciepłej darni,
    kiedy młodzi plecami wsparci o wieczność
    odchodzili w głębokie posłania.
    Więc nakryły ich obłoki podobne kulistym mleczom
    i wiatr, któremuś wierzył — składał pocałunki umarłym.
    35
    NienawiśćNie wiedziałeś, że dłoń, którą uczyłeś śpiewać
    potrafi nienawidzić i pięścią grubieć pełną,
    gniewu unosić żagiew[4] —
    Ufałeś. Nie ukoił twoich ust śpiew drzewa
    i oczu blask nie zajął pod kopułą hełmu
    40
    i serca nie nasycił krzyk wbity na bagnet.
    Dzień rozbrój z woni siana. Sandały zielone
    niech zostawi przed progiem, na którym go czekasz —
    Poezjaodejmij pustkę oczom, gdy w smutku zatoną
    i nie daj mówić wiatrom o liliowych zmierzchach.
    45
    Bo kłamią. Bo śpiewają gorejącą lawą,
    że znowu dłoń na niebo jak na strunę złożysz,
    muzykę podasz ustom —
    Dzisiaj —
    w piaskach cmentarzy
    50
    powiędły echa strzałów,
    wiruje błękit niski jak wczoraj łaskawy,
    jak lustro.
    Każ trawie, by milczała. Jej śpiew cię zadławi,
    spowije watą wzruszeń i ciśnie w niepamięć.
    55
    Nim ockniesz się, już serce zagubisz w obrazie
    i dłonie w przerażeniu milcząco załamiesz.
    Dzisiaj
    inaczej ziemię witać!
    Poeta, Poezja, WalkaWierzyłeś: słowiczym pieniem wierszy popłynie sława harda
    60
    i wzejdzie w barwnych tęczach, obudzi się w mitach.
    Nie tak.
    Nazbyt duszno jest słowom na wargach
    ciosanym z łun i żalu o wadze kamienia —
    Myślałeś: będzie prościej.
    65
    A tu słowa, śpiewne słowa trzeba zamieniać,
    by godziły jak oszczep.

    Przypisy

    [1]

    więcierz — pułapka na ryby wykorzystywana do połowu w jeziorach i przy brzegach rzek. [przypis edytorski]

    [2]

    dziewanna — lecznicza roślina o wysokiej łodydze i żółtych kwiatach. [przypis edytorski]

    [3]

    Nike (mit. gr.) — bogini zwycięstwa. [przypis edytorski]

    [4]

    żagiew — pochodnia, płonący kawał drewna. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    x
    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca