Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Tadeusz Gajcy, Śpiew murów

Spis treści

    1. Chleb: 1
    2. Miłość: 1
    3. Pamięć: 1
    4. Śmierć: 1 2 3
    5. Walka: 1

    Tadeusz GajcyŚpiew murów

    1
    Nocą, gdy miasto odpłynie w sen trzeci,
    a niebo czarną przewiąże się chmurą,
    wstań bezszelestnie, jak czynią to dzieci,
    i konchę ucha tak przyłóż do murów.
    5
    Zaledwie westchniesz, a już cię doleci
    z samego dołu pięter klawiaturą
    w szumach i szmerach skłębionej zamieci
    minionych istnień bolesny głos chóru.
    „Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz
    10
    pniemy się nocą nad dachy i sen,
    tobie, Warszawo, co w snach naszych śnisz,
    nucąc wrześniami żałobny nasz tren”.
    Śmierć, Chleb— Biegłam rankiem po chleb do piekarni
    (chleba dotąd czekają tam w domu),
    15
    a ja leżę z koszykiem bezradnie,
    tuż za rogiem nie znana nikomu…
    ………………………………………………..
    Śmierć, Walka— Właśnie ręką chwytałem za granat,
    żeby czołgi przywitać nim celnie,
    20
    ziemia była spękana, zorana —
    nagle świat mi się zaćmił śmiertelnie…
    ………………………………………………..
    Śmierć, Miłość— Myśmy obie wyniosły na noszach,
    jeszcze kocem okryły mu nogi,
    25
    bo krzyczeli dokoła, że pożar…
    Ja na świstku pisałam: „Mój drogi…”
    ………………………………………………..
    „Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz
    pniemy się nocą nad dachy i sen,
    30
    tobie, Warszawo, co w snach naszych śnisz,
    nucąc wrześniami żałobny nasz tren”.
    Słuchaj tych głosów żałosnych żarliwie,
    nim brzask poranny uciszy je w niebie
    i nowe miasto w napiętej cięciwie
    35
    dni tryumfalnych na nowo pogrzebie.
    PamięćSłuchaj tych głosów, boś po to szczęśliwie
    ocalon został w tragicznej potrzebie,
    byś chleb powszedni łamał sprawiedliwiej
    i żył za tamtych, i za siebie lepiej.

    *

    40
    Jak nie kochać strzaskanych tych murów,
    tego miasta, co nocą odpływa,
    kiedy obie z greckiego marmuru —
    i umarła Warszawa, i żywa.
    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca