Spis treści

    1. Chleb: 1
    2. Miłość: 1
    3. Pamięć: 1
    4. Śmierć: 1 2 3
    5. Walka: 1

    Tadeusz GajcyŚpiew murów

    1

    Nocą, gdy miasto odpłynie w sen trzeci,

    a niebo czarną przewiąże się chmurą,

    wstań bezszelestnie, jak czynią to dzieci,

    i konchę ucha tak przyłóż do murów.

    5

    Zaledwie westchniesz, a już cię doleci

    z samego dołu pięter klawiaturą

    w szumach i szmerach skłębionej zamieci

    minionych istnień bolesny głos chóru.

    „Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz

    10

    pniemy się nocą nad dachy i sen,

    tobie, Warszawo, co w snach naszych śnisz,

    nucąc wrześniami żałobny nasz tren”.

    Śmierć, Chleb— Biegłam rankiem po chleb do piekarni

    (chleba dotąd czekają tam w domu),

    15

    a ja leżę z koszykiem bezradnie,

    tuż za rogiem nie znana nikomu…

    ………………………………………………..

    Śmierć, Walka— Właśnie ręką chwytałem za granat,

    żeby czołgi przywitać nim celnie,

    20

    ziemia była spękana, zorana —

    nagle świat mi się zaćmił śmiertelnie…

    ………………………………………………..

    Śmierć, Miłość— Myśmy obie wyniosły na noszach,

    jeszcze kocem okryły mu nogi,

    25

    bo krzyczeli dokoła, że pożar…

    Ja na świstku pisałam: „Mój drogi…”

    ………………………………………………..

    „Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz

    pniemy się nocą nad dachy i sen,

    30

    tobie, Warszawo, co w snach naszych śnisz,

    nucąc wrześniami żałobny nasz tren”.

    Słuchaj tych głosów żałosnych żarliwie,

    nim brzask poranny uciszy je w niebie

    i nowe miasto w napiętej cięciwie

    35

    dni tryumfalnych na nowo pogrzebie.

    PamięćSłuchaj tych głosów, boś po to szczęśliwie

    ocalon został w tragicznej potrzebie,

    byś chleb powszedni łamał sprawiedliwiej

    i żył za tamtych, i za siebie lepiej.

    *

    40

    Jak nie kochać strzaskanych tych murów,

    tego miasta, co nocą odpływa,

    kiedy obie z greckiego marmuru —

    i umarła Warszawa, i żywa.

    Zamknij
    Proszę czekać…