Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Biblioteka Wolne Lektury to podstawowe źródło bezpłatnych lektur szkolnych dla uczniów i nauczycieli. Jesteśmy za darmo, bo utrzymujemy się z dobrowolnych darowizn i dotacji. Na stałe wspiera nas 331 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając niewielką, comiesięczną darowiznę. Stałe wpłaty mają wielką moc, bo dają bibliotece stabilność! Z góry dziękujemy!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska.

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to „czytanie dzieciom książek”. Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy — bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Dorzuć się do Wolnych Lektur!
Przejdź do biblioteki
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

    1. Pamięć: 1
    2. Pokój: 1
    3. Wojna: 1

    Tadeusz GajcyPrzesłanie

    1

    Wywiodę noc wiosenną przed zwalony dom

    — nad nim biała stoi Niedźwiedzicy[1] struna

    jak dymu wędka piękna albo kształt pioruna —

    i bieg ciepłego nieba otworzę pod rąk

    5

    promieniem pełnym łaski. Przez pejzażu próg

    odejdę rózgi olszyn zginając jak pasterz

    na traw spokojny deseń, jezior sady płaskie,

    tam kwiat ukośny błyska jak krzemienny zdrój.

    Pamięć, WojnaOpowiem wszystkie dzieje raz jeszcze wargą pełną,

    10

    przywrócę ogień ścianom, ziemi rozpacz ciał

    i łzę jak krwi kruszynę zawieszę pod powieką

    jak On planety bryłę w księżyca zmienił kształt.

    Byście na niebo patrząc poznali ognia szyszkę

    i ziemię z nim spojoną i twarz człowieczą w nim

    15

    i rąk muzykę niemą jak strun rozbitych skrzypiec,

    gdy ołów w serce mierzył jak topór srebrny w pień.

    Byście przymknięciem oczu mówili: właśnie tutaj,

    gdzie namiot sosny burej i ornat wąskich rżysk

    łamali siwą młodość łagodni tak i smutni

    20

    w płomieniu dom budując jak szafot albo krzyż. —

    PokójNie my, samotni w czasie, ujmiemy w rękę twardą

    obłoków kontur cenny i ziemi ufnej kwiat,

    jak rzeźba wpół-złamana ale miażdżąca prawdą

    jest trudne słowo nasze i krótki męski płacz.

    25

    Wywiodę ton ostatni w tej wiosennej nocy

    pod Niedźwiedzicy posępnej sercem,

    byście mówili: narodzeni z miłości

    nie chcemy więcej.

    Przypisy

    [1]

    Niedźwiedzica — chodzi o jedną z konstelacji północnego nieba, Wielką lub Małą Niedźwiedzicę. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...