Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Witam Was serdecznie. Nazywam się Mateusz i jestem realizatorem w Postęp Studio, miejscu, gdzie powstają audiobooki dystrybuowane dalej przez Fundację Wolne Lektury.

Jako realizator odpowiadam za cały proces tworzenia audiobooka od nagrań lektorskich aż do finalnej postprodukcji. Wolne Lektury to świetna inicjatywa, która daje Wam dostęp do bazy, do dużej biblioteki lektur szkolnych zupełnie za darmo.

Jeżeli zależy ci na tym, aby móc dalej wspierać tą inicjatywę i aby ta inicjatywa mogła się rozwijać, dorzuć się, proszę, przysłowiową cegiełkę do zbiórki, która została, właśnie przez fundację założona. Z góry dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Tadeusz Gajcy, Nowo narodzonemu

Spis treści

    1. Dziecko: 1
    2. Kondycja ludzka: 1
    3. Matka: 1

    Tadeusz GajcyNowo narodzonemu

    1
    Dziecko, MatkaJakże takimi dłońmi utrzymasz pierś mleczną,
    maleńki! — Przecież niełatwo…
    W żyłach matki jak mapie drogę sobie wybierasz
    i spokojny — wszak nazwali cię człowiekiem —
    5
    słuchasz krwi jej. Pięknie szumi twa matka.
    Jest jak strumień ciepły i bukiet,
    a ty — ryba, koncha lub owad,
    mlecznych światów w zadumie słuchasz,
    tam kształt pierwszy się zaczął rysować.
    10
    Nie bój się rzeczy niedobrych,
    do spokoju ich prosto się przytul,
    od kołyski znajomy powrót
    poprzez głosy zielone i skrzypy.
    Zanim stopkami do miejsca dotrzesz,
    15
    gdzie prawda będzie jak pień drzewka szorstka,
    porzucisz strumień najsłodszy
    i miękką zabawkę z włosa.
    Kondycja ludzkaI zmienisz imię. Zostaniesz tylko upartym lub wątłym,
    jak niegdyś żołnierzy z ołowiu siebie popędzisz do marszu,
    20
    zbudujesz dom — będzie większy, piękniejszy od tego z klocków,
    lecz ci i dom nie wystarczy.
    Jakże takimi dłońmi, na których zawiła mapa,
    ciągle jeszcze maleńki!— utrzymasz kształt własny?
    Już dawno wyciekł szum, piękny szum i matka
    25
    wygasła.
    Kiedy ziemia cię woła każdym ziarnem jak wargą,
    ty powierzasz się oczom wyrzuconym jak mosty,
    cieniem własnym się chwiejesz, głos dobywasz z oparu
    i jak próchno rozświetlasz twarz swą coraz widoczniej.
    30
    I usypiasz w ramionach pustkę, której się lękasz;
    nie wiesz tylko, jak wiele snu ci dadzą i kiedy —
    Nie myśl. Starczy. Odmierzą, mój chłopaczku maleńki,
    i położą w wieczności miękkiej, czystej jak śniegi.
    Może skąpić ci będą, ale bardzo miłować,
    35
    i odmierzą ci ładnie w metal śmierci warczącej,
    wtedy dłonie podniesiesz i znów dźwigniesz na nowo
    strumień mleczny.
    Jak atlas[1] będziesz dźwigał bez końca.

    Przypisy

    [1]

    Atlas (mit. gr.) — jeden z tytanów, skazany na dźwiganie na barkach sklepienia niebios. [przypis edytorski]

    Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

    Dane do przelewu tradycyjnego:

    nazwa odbiorcy

    Fundacja Wolne Lektury

    adres odbiorcy

    ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

    numer konta

    75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

    tytuł przelewu

    Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

    wpłaty w EUR

    PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

    Wpłaty w USD

    PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

    SWIFT

    WBKPPLPP

    Skopiuj link Skopiuj cytat
    Zakładka Istniejąca zakładka Notka
    Słuchaj od tego miejsca