Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Wspólnie budujemy najpopularniejszą bibliotekę internetową w Polsce.

Dzięki Twojej wpłacie uwolnimy kolejną książkę. Przeczytają ją tysiące dzieciaków!


Dorzucisz się?

Jasne, dorzucam się!
Tym razem nie, chcę przejść do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x

Spis treści

    1. Chrystus: 1
    2. Kobieta: 1
    3. Los: 1
    4. Matka Boska: 1
    5. Narodziny: 1 2
    6. Praca: 1
    7. Śmierć: 1

    Tadeusz GajcyBallada o stajence

    dłonie zamyślała w balii
    co wieczór…
    a nad dłońmi tymi
    trzej królowie spóźnieni płakali.
    Nawet aniołki. Gipsowe i krągłe
    na kolędach jak wielbłądach fruwające,
    krótkie szatki haftowane ogniem
    na jej ręce zrzucały w locie.
    Woda nie była zwykła. Ze źródeł,
    gdzie kadzidło rośnie i mirra,
    palma także. I w liściastej urnie
    Bóg się mały w piosence obmywa.
    Przychodziły do niej z pustyni lwy płowe
    gasić czerwone języki,
    po głosie ich, po tęsknocie ich — człowiek
    zjawił się śpiewny i zwykły.
    Narodziny, ŚmierćNa sianie szemrzącym, na szmerze
    obok róży cichej i bydła
    leżał. Lecz róża z cierniem
    była.
    Trzej królowie chłostali zwierzęta,
    ramionami ku gwieździe śpiewali,
    zamyśliła dłonie matka uśmiechnięta
    wonne płótno na zły całun kołysała w balii.
    Close
    Please wait...