TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj utwory napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

    IV
  1. Cień: 1
  2. Koń: 1 2 3
  3. Kwiaty: 1
  4. Lot: 1
  5. Niebo: 1
  6. Obłok: 1
  7. Podróż: 1
  8. Przestrzeń: 1
  9. Sen: 1
  10. Wieś: 1

pisownia łączna/rozdzielna: naukos > na ukos

fleksja: swojem > swoim

Bolesław LeśmianDziejba leśnaWiersz konny

IV

1

CieńPodróż, PrzestrzeńKońPochylony ku światu — patrzę w cień mój konny,

Jak się obco przewija — skośny i postronny —

Wybojem dróg.

Mój cisawy[1], któremu i głaz nie zacięży, —

5

Zaświat w słońcu zwęszywszy, — kark zagrzany tęży

W uparty łuk!

SenWoniejące od pola, z traw wywiane losy

Złączyły nas na wspólny bieg w tamte niebiosy

I w tamten las…

10

I kazały jednakim zespolić się ruchem

Na sny różne, co — jawy związane łańcuchem —

Śnią się raz w raz.

WieśDąb, migając za dębem, wstecz luźnie odlata[2], —

W przerwach między dębami zaskoczona chata

15

Cofa się w jar!…

Ruczaj[3], słońcu na ukos jarząc się samopas,

Z oczu nagle nam znika, jak wylękły topaz[4],

Mara wśród mar…

Stogi siana z bocianem lub wroną na czubie

20

Olbrzymieją do czasu, aż giną w przegubie

Minionych miedz!

KwiatyI dobrze nam i barwno, gdy skrajem źrenicy

Pochwycimy mak w życie lub kąkol w pszenicy,

By dalej biec!

25

I dobrze nam i skrzyście, gdy wpobok cmentarza

Chata szybą od blasku oślepłą przeraża

Daleki step —

ObłokLub gdy srebrem oparty o wierzchołek drzewa

Obłok — snem rozwidniony — na słońcu wygrzewa

30

Kudłaty łeb!

KońLotBezmiar nozdrza nam szarpie i wre w naszym pocie,

A my piersią zdyszaną na własnej tęsknocie

Kładziem się wzdłuż!

W jeden tętent dwa nasze stapiając milczenia,

35

Sprzepaszczamy się w zamęt bystrego istnienia

Obojgiem dusz!

Czy to śmierć się tak dymi w zdybanym bezkresie?

Tak, to — ona! To — ona! Bo tak właśnie zwie się.

Tchu w piersi brak!…

40

Trzeba przemknąć pomiędzy śmiercią a pokrzywą…

Cisak[5] w nicość się gęstwi pogmatwaną grzywą,

Jak lotny krzak!

NieboJeszcze chwila — a niebo skończy się! Lecz niech no

Próżnie zowąd wybłysłe ku nam się uśmiechną

45

Zza mgieł i wzgórz,

A my, łamiąc przeszkody, groźniej i pochmurniej

Pośpieszymy w tę otchłań na wieczysty turniej

Tamtejszych burz!

Jakiś blady mieszkaniec chmur — z niebios wybrzeża

50

Widzi, że wicher w locie o pierś nam uderza

Jak stal o stal, —

I nie może rozeznać poprzez kurzaw zwoje,

Co się stało na ziemi, że tych kształtów dwoje

Mknie w jedną dal?

55

KońI nie może zrozumieć w swoim wniebowzięciu,

Czemu z wyżyn drapieżnych spadł na kark zwierzęciu

Człowieczy stwór?

I dlaczego dwie zmory różnego obłędu

Zbiegły się, aby zdwoić czar swego rozpędu

60

Do innych zmór?

Przypisy

[1]

cisawy — koń maści czerwonobrunatnej. [przypis edytorski]

[2]

odlata — dziś popr. forma 3 os. lp cz.ter.: odlatuje. [przypis edytorski]

[3]

ruczaj — mała rzeczka, strumień. [przypis edytorski]

[4]

topaz — minerał, kamień ozdobny, przezroczysty, niebieskawy lub żółtawy. [przypis edytorski]

[5]

cisak — koń cisawy, tj. o czerwonobrązowej sierści. [przypis edytorski]

Close
Please wait...