Wolne Lektury potrzebują pomocy...



Wolne Lektury są za darmo i bez reklam, bo utrzymują się z dobrowolnych darowizn i dotacji.

Na stałe wspiera nas 375 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Oferta dla Przyjaciół

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur. Kliknij, by przejść do strony płatności!

x
Ciało me, wklęte → ← Usta i oczy

Spis treści

    IV
  1. Cień: 1
  2. Koń: 1 2 3
  3. Kwiaty: 1
  4. Lot: 1
  5. Niebo: 1
  6. Obłok: 1
  7. Podróż: 1
  8. Przestrzeń: 1
  9. Sen: 1
  10. Wieś: 1

pisownia łączna/rozdzielna: naukos > na ukos

fleksja: swojem > swoim

Bolesław LeśmianDziejba leśnaWiersz konny

IV

CieńPodróż, PrzestrzeńKońPochylony ku światu — patrzę w cień mój konny,
Jak się obco przewija — skośny i postronny —
Wybojem dróg.
Mój cisawy[1], któremu i głaz nie zacięży, —
Zaświat w słońcu zwęszywszy, — kark zagrzany tęży
W uparty łuk!
SenWoniejące od pola, z traw wywiane losy
Złączyły nas na wspólny bieg w tamte niebiosy
I w tamten las…
I kazały jednakim zespolić się ruchem
Na sny różne, co — jawy związane łańcuchem —
Śnią się raz w raz.
WieśDąb, migając za dębem, wstecz luźnie odlata[2], —
W przerwach między dębami zaskoczona chata
Cofa się w jar!…
Ruczaj[3], słońcu na ukos jarząc się samopas,
Z oczu nagle nam znika, jak wylękły topaz[4],
Mara wśród mar…
Stogi siana z bocianem lub wroną na czubie
Olbrzymieją do czasu, aż giną w przegubie
Minionych miedz!
KwiatyI dobrze nam i barwno, gdy skrajem źrenicy
Pochwycimy mak w życie lub kąkol w pszenicy,
By dalej biec!
I dobrze nam i skrzyście, gdy wpobok cmentarza
Chata szybą od blasku oślepłą przeraża
Daleki step —
ObłokLub gdy srebrem oparty o wierzchołek drzewa
Obłok — snem rozwidniony — na słońcu wygrzewa
Kudłaty łeb!
KońLotBezmiar nozdrza nam szarpie i wre w naszym pocie,
A my piersią zdyszaną na własnej tęsknocie
Kładziem się wzdłuż!
W jeden tętent dwa nasze stapiając milczenia,
Sprzepaszczamy się w zamęt bystrego istnienia
Obojgiem dusz!
Czy to śmierć się tak dymi w zdybanym bezkresie?
Tak, to — ona! To — ona! Bo tak właśnie zwie się.
Tchu w piersi brak!…
Trzeba przemknąć pomiędzy śmiercią a pokrzywą…
Cisak[5] w nicość się gęstwi pogmatwaną grzywą,
Jak lotny krzak!
NieboJeszcze chwila — a niebo skończy się! Lecz niech no
Próżnie zowąd wybłysłe ku nam się uśmiechną
Zza mgieł i wzgórz,
A my, łamiąc przeszkody, groźniej i pochmurniej
Pośpieszymy w tę otchłań na wieczysty turniej
Tamtejszych burz!
Jakiś blady mieszkaniec chmur — z niebios wybrzeża
Widzi, że wicher w locie o pierś nam uderza
Jak stal o stal, —
I nie może rozeznać poprzez kurzaw zwoje,
Co się stało na ziemi, że tych kształtów dwoje
Mknie w jedną dal?
KońI nie może zrozumieć w swoim wniebowzięciu,
Czemu z wyżyn drapieżnych spadł na kark zwierzęciu
Człowieczy stwór?
I dlaczego dwie zmory różnego obłędu
Zbiegły się, aby zdwoić czar swego rozpędu
Do innych zmór?

Przypisy

[1]

cisawy — koń maści czerwonobrunatnej. [przypis edytorski]

[2]

odlata — dziś popr. forma 3 os. lp cz.ter.: odlatuje. [przypis edytorski]

[3]

ruczaj — mała rzeczka, strumień. [przypis edytorski]

[4]

topaz — minerał, kamień ozdobny, przezroczysty, niebieskawy lub żółtawy. [przypis edytorski]

[5]

cisak — koń cisawy, tj. o czerwonobrązowej sierści. [przypis edytorski]

Close
Please wait...