Aby móc stabilnie działać w 2026 roku, potrzebujemy Twojego wsparcia!
dowiedz się więcej

Wpłać
 
300 000 zł

Cześć, jestem Dominik. Jestem właścicielem Postęp Studio i razem z Wolnymi Lekturami od ponad dwóch lat realizujemy dla Was audiobooki, których możecie słuchać za darmo.

Z tego miejsca chciałbym Was też zaprosić do wspierania po prostu Wolnych Lektur, bo Wolne Lektury istnieją właśnie dzięki Wam i dzięki Wam mogą takie projekty tu działać. Tylko po prostu liczą na mały gest od Was, od Ciebie, który może przyczynić się do tego, żeby nasza kultura mogła dalej trwać, istnieć i zachować się na lata.

Zapraszam do wsparcia.

Wesprzyj Wolne Lektury — teraz, zanim zapomnisz
Szacowany czas do końca: -
Bolesław Leśmian, Dziejba leśna (tomik), Dziejba leśna, II, Dreszcze nasze u warg się spotkały
Twój portret → ← Skończoność

Spis treści

    II
  1. Czas: 1
  2. Miłość silniejsza niż śmierć: 1
  3. Nieśmiertelność: 1
  4. Pocałunek: 1
  5. Pożar: 1
  6. Pożądanie: 1
  7. Rozkosz: 1
  8. Słońce: 1

Informacja o dokonanych zmianach

Wprowadzono uwspółcześnienia w następującym zakresie:

Pisownia łączna/rozdzielna: napróżno > na próżno; niemasz > nie masz.

Fleksja: mię > mnie.

Interpunkcja: gdzie ptak śpiewając ognia się nie płoszy > gdzie ptak śpiewając, ognia się nie płoszy.

Bolesław LeśmianDziejba leśnaDreszcze nasze u warg się spotkały

II

1
Pocałunek, Pożądanie, PożarDreszcze nasze u warg się spotkały. Powieki
Zwarły się, by nie widzieć nic oprócz rozkoszy,
Co, po ciemku zrodzona, śni pożar daleki
Sadów, gdzie ptak śpiewając, ognia się nie płoszy.
5
Nie domknąłem twej wrótni[1], upuściłem róże
W twym progu — i zaledwo w snów i pieszczot przerwie
Widzę je wraz z mieczami aniołów w lazurze,
Z których żaden od ust mnie twoich nie oderwie!
Miłość silniejsza niż śmierćA czas nastał. Idąca do lasu przez drogę
10
Śmierć mnie woła. Na próżno! Umrzeć już nie mogę!…
Razem z tobą w rozkoszy i kwiatach zaryty,
Choćby nade mną nagła wyrosła mogiła,
Skrawka ziemi, gdzie miłość do snu mnie złożyła,
Nie opuszczę, by odejść w nieznane błękity!
15
Nie zamienię snu mego na sen wiekuisty,
Bogom, zeszłym do jaru — tam gdzie moja chata,
Nie oddam łąk, ścielących swój dywan kwiecisty
Nieśmiertelność, RozkoszDla ciał dwojga, co uszły potęgom wszechświata!
A czas nastał. Wpatrzona w chmur naokół trwogę
20
Śmierć mnie woła. Na próżno! Umrzeć już nie mogę!
CzasSłońceSłońce na duchy nasze, dla nieba zbyteczne,
A dzielące z kwiatami swój czar i przewinę,
Patrzy jako na żywe zegary słoneczne,
Gdzie cień chabrów miłości wskazuje godzinę.
25
Dłonie nasze, splecione w szczęścia niepodzielność,
U stóp brzozy przygodnej — wobec szumów łąki
Skruszyły w swym uścisku wzajemną śmiertelność,
I nie masz dla nich czasu — i nie masz rozłąki!
A czas nastał. Wiodąca wzwyż duchów załogę
30
Śmierć mnie woła. Na próżno! Umrzeć już nie mogę.

Przypisy

[1]

wrótnia (daw.) — brama. [przypis edytorski]

Bezpieczne płatności zapewniają: PayU Visa MasterCard PayPal

Dane do przelewu tradycyjnego:

nazwa odbiorcy

Fundacja Wolne Lektury

adres odbiorcy

ul. Marszałkowska 84/92 lok. 125, 00-514 Warszawa

numer konta

75 1090 2851 0000 0001 4324 3317

tytuł przelewu

Darowizna na Wolne Lektury + twoja nazwa użytkownika lub e-mail

wpłaty w EUR

PL88 1090 2851 0000 0001 4324 3374

Wpłaty w USD

PL82 1090 2851 0000 0001 4324 3385

SWIFT

WBKPPLPP

x
Skopiuj link Skopiuj cytat
Zakładka Istniejąca zakładka Notka
Słuchaj od tego miejsca