Wesprzyj Wolne Lektury 1,5% podatku — to nic nie kosztuje! Wpisz KRS 00000 70056 i nazwę fundacji Wolne Lektury do deklaracji podatkowej. Masz czas tylko do końca kwietnia :)

Przekaż 1,5%

Przekaż 1,5% podatku na Wolne Lektury KRS 00000 70056
Ufunduj darmowe książki dla tysięcy dzieciaków.
WIĘCEJ

Szacowany czas do końca: -
Franciszek Karpiński, Do Justyny (O wdzięczności)

Spis treści

    1. Drzewo: 1

    Franciszek KarpińskiDo JustynyO wdzięczności

    1
    Dokąd płyniesz, rzeczko mała?
    Niesiesz dań królowi twemu,
    Wodyś od morza dostała,
    Wracasz ją morzu swojemu.
    5
    Nic cię w biegu nie zatrzyma,
    Ni drzewo, ni brzeg zielony,
    Justyna z swemi oczyma,
    Ni Koryla flet uczony.
    DrzewoJustyno, patrz, ta smereka[1],
    10
    Jak bardzo w górę się wspina!
    Mniemasz, od ziemi daleka,
    Że już o niej zapomina.
    Spuszcza jej swoje nasienie,
    Stąd ją młodzieżą okrywa;
    15
    I za samo wyżywienie
    Stem darów: jeden dar zbywa.
    Bądź wdzięczną; ty nie znasz tego,
    W twym uporze nieodmienna
    Nie życzęć ja ci nic złego;
    20
    Aleś jest sroga, kamienna.
    Może me zasługi małe,
    Niewarte twojej wdzięczności
    Ale to serce zbolałe
    Warte całej twej litości.
    25
    Kiedyś się ktoś spyta z boku
    A gdzież jest to dobre chłopię?
    A ja w tym wdzięcznym potoku
    Już się natenczas utopię.

    Przypisy

    [1]

    smereka — zapewne chodzi o jakieś drzewo iglaste; por. smrek: świerk. [przypis edytorski]

    x