Spis treści

    1. Łzy: 1
    2. Ruiny: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiRomantyczność

    1

    RuinyZgliszcza. Takie już prawo wyrastać z popiołów.

    Wiatr rozrzuca kwiaty przejrzyste jak szkło.

    Podaj ręce, kochana, które ku temu są,

    by się zamykać jak koło.

    5

    O lasy niewidzialne, knieje, co się chylą,

    i oddech ich na ustach, i u powiek szept:

    Wiesz, miła — po tych gruzach, co przerosły gniew,

    będziemy duchów chwilą.

    O, bo słychać muzyki i nie takie,

    10

    które we fletni grajek przynosi i gra,

    to od tarcia skrzydeł, to gdy po rzece kra,

    które dopiero kończą się ptakiem.

    Nie trzeba śnić, aby ujrzeć płomień w obłoku,

    a gdy zobaczysz dłonie bez ramion — też nie sen.

    15

    Krążenie jak poczynanie i łuny pęd

    i widać tak wyraźnie jak twarz w potoku.

    Takie już prawo nam rosnąć czy ginąć,

    sok wprowadzać w spalone łodyżki ciał,

    gdy przy nas duch. A ja widziałem: stał

    20

    nad nieobeschłą kształtu gliną.

    Bo w rośnięcie naoczne uwierzyć, czym jest,

    gdy się tak pręży i zorza wstaje nad nim?

    ŁzyOto twa głowa na piersi i czuję serca łez,

    w każdej z nich anioł ukryty — nim spadnie.

    dn. 24 III 1942 r.

    Zamknij
    Proszę czekać…