Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Biblioteka Wolne Lektury to podstawowe źródło bezpłatnych lektur szkolnych dla uczniów i nauczycieli. Jesteśmy za darmo, bo utrzymujemy się z dobrowolnych darowizn i dotacji. Na stałe wspiera nas 331 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Potrzebujemy Twojej pomocy!

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając niewielką, comiesięczną darowiznę. Stałe wpłaty mają wielką moc, bo dają bibliotece stabilność! Z góry dziękujemy!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska.

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to „czytanie dzieciom książek”. Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy — bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Dorzuć się do Wolnych Lektur!
Przejdź do biblioteki
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

    1. Bóg: 1
    2. Kondycja ludzka: 1
    3. Stworzenie: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiPrzypowieść

    Matce

    1

    Bóg, StworzeniePan Bóg uśmiechnął się i wtedy powstała ziemia,

    podobna do jabłka złotego i do zwierciadła przemian.

    Po niej powoli się sączą zwierząt dojrzałe krople

    wstępując z wód w powietrza — drgające srebrem — stopnie.

    5

    A śpiew najcichszego z ptaków zamienia się w miękki obłok

    i wtedy powstają chmury do ziemi i gwiazd podobne.

    Więc knieje do mórz przychodzą i kładą włosy na wodę

    i wtedy fale się barwią na kolor dojrzałej jagody.

    Światło przenika do ziemi, a ziemia blask przygarnia;

    10

    bory wrastają w powietrze, powietrze od lasów — czarne.

    Zwierzęta wnikają w korę, a kora porasta życie

    i niewidzialne, w przestrzeni, wiruje ziemi odbicie.

    Wtedy są wszystkie kolory, każdy od innych różny,

    które są wszystkie te same pod szklaną kopułą próżni.

    15

    Kondycja ludzka I zafrasował się[1] Bóg, że sam swych dzieł nie ogarnie,

    więc cisza złożyła się w fałdy, a światło stało się czarne

    i z ciężkich kowadeł gór rosły łodygi ogniste,

    a gromy w wysiłku kuły zmarszczone w groźnym namyśle,

    aż się wykrzesał z kuźni pod niebo od huku białe

    20

    z chmur i ziemi ulany — człowiek ciemny i mały.

    Teraz uśmiechnął się Bóg i we śnie znużony oniemiał,

    i do dziś błądzi wśród grozy człowiek ciemny jak ziemia.

    dn. 14 XI 1941 r.

    Przypisy

    [1]

    zafrasować się (daw.) — zmartwić się. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...