Oferta dla Przyjaciół

Czytaj teksty współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Ty decydujesz, ile płacisz!

Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
1% dla Wolnych Lektur

Czy wiesz, że możesz nam pomóc rozwijać Wolne Lektury, przekazując 1% swojego podatku? To bardzo proste - wystarczy, że w zeznaniu podatkowym podasz nasz numer KRS 0000070056.

x

Spis treści

    1. Ciało: 1
    2. Smutek: 1
    3. Śmierć: 1
    4. Wina: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiO mój ty smutku cichy

    SmutekO mój ty smutku cichy,
    smutku gwiazdek maleńkich,
    nazywałem, szukałem,
    brałem ciebie do ręki.
    WinaJak to się ciało twarde
    tak w piasek albo glinę
    zamienia w moich dłoniach,
    pragnienie każde — w winę.
    Jak to się — kiedy dotknę —
    kwiat przeobraża w ciemność,
    a poszum drzew — w głuchotę,
    a chmury — w grzmot nade mną.
    Jak to ja nieobaczny
    mijam, sam sobie błahy,
    i rzeźbię, zanim zacznę,
    marmur wypełniam strachem.
    Jak to ja nasłuchuję
    błyskawic w niebie trwogi.
    Jakże to ja nazywam
    każde czynienie — Bogiem?
    Otom strzęp oderwany
    od drzewa wielkich pogód,
    sam swym oczom nie znany,
    obcy swojemu Bogu.
    Ciało, ŚmierćOto słyszę, jak w popiół
    przemieniam się i kruszę.
    I coraz mniejszy ciałem,
    wierzę we własną duszę.

    1 XI 1942

    Close
    Please wait...
    x