TPWL

Wolne Lektury potrzebują pomocy! Wesprzyj bezpłatną bibliotekę internetową i przeczytaj opowiadanie Pawła Sołtysa napisane specjalnie dla Ciebie.

x

Spis treści

    1. Anioł: 1
    2. Bóg: 1
    3. Milczenie: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiKrajobraz zimowy

    1

    Noc. Para bucha z pysków srebrnych koni.

    Przed karczmą zapalono. Dzwonki gwiazd

    są z daleka, a drzewa jak kroki pogoni.

    Mijamy baszty ostów jak ostrokół[1] miast

    5

    rzeźbiony w gotyk śniegu, śnieg padając dzwoni,

    topią się gwiazdy w nierozważny czas.

    AniołA niebo, co podobne do białej jabłoni

    rozkwitającej, z wolna ciche pióro roni

    w misę ziemi dymiącą od krwi i pożogi.

    10

    Jest to pióro anielskie zapomniane w śnie,

    które upuścił Bóg, gdy spał. Gdy padło w ogień,

    poczyna rzeźbę w nim. Jak w skrzepłą krew

    zanurza się; jest dłutem w sobie, które z trwogi —

    przed naszymi oczami wzbija cichym kłem

    15

    zamki doniebne, którym światło progiem,

    a każdy kamień jest żyjącym Bogiem.

    Noc. Para bucha. Konie w biel poniosły,

    rosną głazy przejrzyste, układając kształt,

    każdy kształt w bryłę zamków, co jak drzewa rosnąc

    20

    są lżejsze od obłoków i cięższe od skał,

    i w nich zamyka z wolna za postacią postać,

    aż tylko rybak stygnąc w nich bez ruchu został,

    Bóg, Milczeniesłychać tylko bijący po chmurach plusk wiosła

    i wtedy Bóg się budzi, co uśpiony trwał,

    25

    kładzie promień na liry i milczeniem gra.

    luty 42 r.

    Przypisy

    [1]

    ostrokół — wał obronny z zaostrzonych pali. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...