Oferta dla Przyjaciół Wolnych Lektur...

Przyjaciele Wolnych Lektur otrzymują dostęp do specjalnych publikacji współczesnych autorek i autorów wcześniej niż inni. Zadeklaruj stałą wpłatę i dołącz do Towarzystwa Przyjaciół Wolnych Lektur.

TAK, chcę dołączyć!
Nie, rezygnuję z tej oferty
Znajdź nas na YouTube

Audiobooki Wolnych Lektur znajdziesz na naszym kanale na YouTube.
Kliknij, by przejść do audiobooków i włączyć subskrypcję.

x

Spis treści

    1. Ziemia: 1

    Krzysztof Kamil BaczyńskiHallelujah

    p. Jarosławowi Iwaszkiewiczowi
    Niebo jak biała powierzchnia milczenia,
    pod niebem płaska obraca się ziemia.
    Sen u powiek omyty. Stoi prosty kształt
    podobny do fontanny rytej w ścianie skał.
    ZiemiaZejdźcie, formy płomienne! Chłodna ziemia zgasi
    i ostudzi, jak metal rozgrzany, postaci,
    zatrzyma i przemieni w pomnik żółta glina,
    aby była nazwana przez ziemię przyczyna.
    Biją źródła mosiężne, dźwięk przechodzi w światło.
    Rosną liście płomieni w obłoku, co drżąc
    rozstępuje się drzewom jak ramiona snom,
    i grzmią rumaki burzy, nim je wiatry zatną.
    A potem znów milczenie. Na bezludny gwar
    i niebo się po płatku rozwija z krwi barw
    i blade stoi w dole i na górze łuną,
    a przez nie ożywione białe kwiaty suną,
    które są oczyszczeniem formy i zamysłem,
    jak anioły bez skrzydeł albo dąb bezlistny,
    i tabuny widowisk niosą przez sklepienia,
    a każdy cień odciska nieobeschła ziemia.
    O świcie przebudzeni ludzie wznoszą głowy
    i wyglądając w pejzaż widzą ślad różowy
    i stygmaty[1] piór białych opadłe przez noc,
    ręce wznoszą zdumieni i oddają snom
    te zjawy żywe. Zbudzeni nie wierzą
    i jak posągi u wrót ognia leżąc
    śpiewają pieśni, wznoszą dym jak dłoń
    i błogosławią Panu; młode kwiaty tną,
    rzucają na ołtarze, nie wiedząc, że ziemia
    porosła w obce kształty jak w kolumny przemian,
    a stopy wyciśnięte, kędy[2] przeszedł blask,
    stoją nieme, czekając u gorących ciał.

    Stawisko, 26 III 42 r.

    Przypisy

    [1]

    stygmat — samorzutnie pojawiająca się rana naśladująca rany ukrzyżowanego Chrystusa; znamię. [przypis edytorski]

    [2]

    kędy (daw.) — gdzie. [przypis edytorski]

    Close
    Please wait...