Blackout

Wolne Lektury nie otrzymały dofinansowania Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z priorytetu Kultura Cyfrowa.

To oznacza, że nasza trudna sytuacja właśnie stała się jeszcze trudniejsza.

Dziś z Wolnych Lektur korzysta ok. 6 milionów (!) czytelników. Nie ma w Polsce popularniejszej biblioteki, ani internetowej, ani papierowej. Roczne koszty prowadzenia Wolnych Lektur są naprawdę niewysokie - porównywalne z kosztami prowadzenia niewielkiej, osiedlowej biblioteki publicznej.

Będziemy się odwoływać od tej decyzji i liczymy na to, że Premier odwołanie uwzględni ze względu na ważny interes społeczny.

Jak nam pomóc?

1. Wpłacając darowiznę. Niewielkie, ale stałe wpłaty mają wielką moc! Z góry dziękujemy za wsparcie!

2. Przekazując na Wolne Lektury 1% podatku. To nic nie kosztuje, wystarczy podać w formularzu PIT numer KRS: 0000070056 i organizacja: fundacja Nowoczesna Polska

3. Zamieszczając informację o zbiórce na Wolne Lektury w mediach społecznościowych. Czasami wystarczy jedno dobre słowo!

W Wolnych Lekturach często mawiamy, że nasza praca to "czytanie dzieciom książek". Robimy to od 12 lat. Dziś Wolne Lektury potrzebują Twojej pomocy - bez wsparcia nie będziemy mogli tego robić dalej.

Tak, chcę pomóc Wolnym Lekturom!
Nie chcę pomagać, chcę tylko czytać
Wesprzyj nas

Wesprzyj nas!

x

Spis treści

    1. Mucha: 1
    2. Samotność: 1
    3. Smutek: 1 2

    Krzysztof Kamil BaczyńskiElegia (To odwaga — życie wzdycha tak ciężko…)

    Ojcu

    1

    To odwaga — życie wzdycha tak ciężko

    w pokoju opustoszałym z myśli

    który każdy dzień czyściej

    wygładza dla nich ze zmarszczek.

    5

    Jest pusto puściej dnia chodzącego bez Ciebie

    ulicą obojętną kurzem jak co dzień.

    I każdy dzień chodzi aleją przerażeń

    i każdy jest jak obcość wybuchająca w codzienność.

    Jak przechodzień

    10

    mija przyjaźń która odwisła od zdarzeń.

    Smutek, SamotnośćW pociągach pustych od smutku

    wypatruję: nie dźwięczysz nadchodzący jak radość.

    Odległej — noce których nie wiem.

    Czekam: parostatki zielonych dni rzekami wracają

    15

    o pokładach wyblakłych jak otchłań

    bez Ciebie.

    I każdy pokój który już głuchnie jak kroki

    jest pełen słów moich nie powiedzianych

    rozstrzelanych przez wystrzały okien

    20

    i pełen myśli moich nie wybuchłych.

    Smutek, MuchaZa oknem

    świece wypalonych drzew chłodną

    deszcze letnie wybuchają łzami

    i słyszę —

    25

    muchy roznoszą brzęczenie jak Twoja samotność.

    sierpień 39 r.

    Close
    Please wait...