Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 464 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Szacowany czas do końca: -
Adam Asnyk, J. I. Kraszewskiemu

Spis treści

      Adam AsnykJ. I. Kraszewskiemu

      1
      U nas, gdzie przodownikom narodowej pracy
      Trud ciężkiego żywota jedyną nagrodą,
      U nas, gdzie oni idą kornie jak żebracy
      Przed tłumem, co za sobą do przyszłości wiodą,
      5
      I siejąc ziarno myśli za wszystkie korzyści
      Zbierać muszą zatruty owoc nienawiści.
      U nas nie znajdzie lauru dla uczczenia głowy
      Tego, co żył boleścią i życiem narodu;
      Laur zresztą niepotrzebny, wieniec piołunowy
      10
      Więcej uświęca drogi twojego pochodu,
      I większą ponad inne cześcią cię otacza,
      Żeś wziął zapłatę godną polskiego tułacza.
      Ten wieniec ci podano nieraz, bądź więc dumny!
      Pełzającej mierności nigdy nim nie wieńczą;
      15
      Zapracowałeś ciężko na gniew bezrozumny
      Niewygasłą miłością i wiarą młodzieńczą.
      Możesz więc ze spokojem dług wdzięczności spłacać,
      I jak dotąd, kraj myśli skarbami wzbogacać.
      Co tobie po uznaniu, po uwielbień szmerze,
      20
      To zostaw tym, co wszystko wraz z oklaskiem tracą:
      Ciebie wstająca Polska w nowy blask ubierze,
      Boś całe pokolenia swą wychował pracą,
      I niósł pochodnię prawdy wśród niechętnych syku,
      Niezmordowany polskiej myśli pracowniku!
      25
      Dość ci na teraz hołdu, który niewidomie
      W serc skrytości szlachetnem uczuciem wykwita,
      Wszak tobie towarzyszy wśród walk na wyłomie,
      Prawdy, dobra i piękna miłość niespożyta?
      Ta wyda plon obfity i gdy polskie niwy
      30
      Błysną dojrzałem ziarnem, zbierzesz plon prawdziwy!
      x