Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 488 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Wojciech Brzoska, przez judasza, Księga Wyjścia, modlitwa z wody
Ale co to? Jakieś kamienie lecą z góry. Jeden, drugi, trzeci. Oj, boli, boli!
— Ajajaj...
Jan Grabowski, Puc, Bursztyn i goście
Stromy masyw centrali telefonicznej piętrzy się pod niebo, opływany odblaskiem pożarów. O, teraz to bezduszne...
Ksawery Pruszyński, W czerwonej Hiszpanii