Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 486 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
Kończymy właśnie szlamowanie rowu, gdy nadszedł pipel od kapa. Sięgam po chlebak, przekładam bochenek chleba...
Tadeusz Borowski, Pożegnanie z Marią, Dzień na Harmenzach
I, pożegnawszy się z pocztowcem, długo stał na szosie, z niezadowoleniem rozglądając się wokoło. Znowu...
Iwan Bunin, Wieś
Podziemne przejście było zbędne, gdyż na wypadek deszczu wystarczał parasol — oczywiście dla osób dostojnych, młodzież...
Kornel Makuszyński, Szaleństwa panny Ewy