Potrzebujemy Twojej pomocy!Na stałe wspiera nas 489 czytelników i czytelniczek. Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 500 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?
- Wszelki duch! — zawołał radośnie pan Mudrowicz. — A tobie co się stało?
— Ożeniłam Jerzego i uciekłam...
Kornel Makuszyński, Szaleństwa panny Ewy
Mógł przerobić przemówienie na zwyczajowe potępienie zdrajców i myślozbrodniarzy, ale to było nieco zbyt oczywiste...
George Orwell, Rok 1984
Sukkot, święto zbiorów, wspominków całorocznych i cicho skrywanych życzeń, przemienione w beztroskie święto koczowników, kiedy...
Bogdan Wojdowski, Chleb rzucony umarłym