Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 441 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Pracuj dla Wolnych Lektur

Pracuj dla Wolnych Lektur! Szukamy fundraiserek i fundraiserów >>>

x

5730 darmowych utworów do których masz prawo

Język Język

Autor: Edward Leszczyński,
motyw: Śmierć

  • Edward Leszczyński X
  • Śmierć X

Autor: Edward Leszczyński

Ur.
5 czerwca 1880 w Przemyślu
Zm.
26 września 1921 w Krakowie
Najważniejsze dzieła:
Cupio dissolvi, Jolanta, Płomień ofiarny, Kabaret szalony, Piosenki Zielonego Balonika, Wiosenne niebo, Atlantyda, Konik Zwierzyniecki, Harmonia słowa

Poeta i dramaturg; szwagier Tadeusza Boy'a Żeleńskiego, współtwórca (i współautor tekstów) kabaretu Zielony Balonik, członek redakcji ,,Muzeionu". Debiutował w 1901 r. tomikiem nastrojowych, impresyjnych, młodopolskich poezji; artystycznie pozostawał pod wpływem Przybyszewskiego (poemat prozą Cupio dissolvi 1903), a w twórczości dramatycznej w kręgu oddziaływania twórczości Wyspiańskiego. (poemat dramatyczny Jolanta 1904, dramat Atlantyda 1909). Jest autorem wstawek nawiązujących do wydarzeń aktualnych w Betlejem polskim Rydla. Z wykształcenia filozof (doktorat na UJ 1905), wydał studium teoretyczno-literackie Harmonia słowa, podejmujące problematykę języka w sposób pokrewny ówczesnym symbolistom europejskim. Jest autorem przekładu Teatru cudowności Cervantesa i Zwiastowania Paula Claudela.

Edward Leszczyński w Wikipedii

Motyw: Śmierć

Śmierć stanowi najistotniejszy problem egzystencjalny, określa kondycję ludzką. Jest wyzwaniem dla dumy z osiągnięć człowieka w opanowywaniu i poznawaniu świata oraz siebie samego dzięki rozumowi, nauce i coraz doskonalszej technice. Śmierć niweczy wszystkie usiłowania i wszystkie nadzieje. Zagraża w każdej chwili i właściwie przez cały czas podgryza życie człowieka jak robak drążący pień drzewa, by na końcu je powalić. „Bo na tym świecie Śmierć wszystko zmiecie, / Robak się lęgnie i w bujnym kwiecie” — pisał Antoni Malczewski (Maria). Upływ czasu, przemijanie przypomina o tym, że w końcu przeminie wszystko. Nic na świecie nie daje — wobec świadomości nieuchronnej śmierci – trwałego oparcia; stąd rodzi się myślenie o marności wszystkiego. Postawa taka: patrzenia na świat w perspektywie zagrożenia zniszczeniem i śmiercią rodzi melancholię, która do surowego vanitas dodaje tęsknotę za tym, co było (stąd pewna predylekcja do ruin). Zajęciem melancholika jest wspominanie i nieukojona żałoba; (zob. też: trup, grób, gotycyzm, pogrzeb, nieśmiertelność).

Zamknij

* Ładowanie