Jan Grabowski
Puc, Bursztyn i goście
I zanim się kto opatrzył, co się stało, runął na Mikaduchnę i przygniótł go do...
I zanim się kto opatrzył, co się stało, runął na Mikaduchnę i przygniótł go do...
Co się stało na podwórzu, to trudno opisać.
Bielizna fruwała w powietrzu! Na co tylko...
Puc i Bursztyn obrabiają Tiuzdeja!
Odgryzał im się wcale nieźle. Nawet bym się tego po...
— Czy zęby mu wypadły?
— To za mało powiedziane!
— Wyrwali mu?
— To już bliższe prawdy… Wybili...
Tamci też się uśmiechnęli, ale już ostatni raz. Tego, uważasz, co gadał, Szczerbaty wyrżnął pięścią...
Piotr, podniecony bólem, poczuł, że ostatnie słowa zasyczały jak rozpalone żelazo, przytknięte do jego ciała...
Znowu zamilkli. Znowu zaczęło się wzajemne okrążanie i mierzenie oczami. Wreszcie stanęli w pozycji bojowej...