Spis treści

    1. Drzewo: 1
    2. Grób: 1
    3. Ojczyzna: 1
    4. Ptak: 1
    5. Spotkanie: 1
    6. Śmierć: 1
    7. Zabawa: 1

    Juliusz SłowackiW sztambuchu[1] Marii Wodzińskiej

    1

    Byli tam, kędy śnieżnych gór błyszczą korony,

    Gdzie w cieniu sosen, bożym strzeżone napisem,

    Stoją białe szalety[2] wiązane cyprysem;

    Gdzie w łąkach smutnie biją trzód zbłąkanych dzwony;

    5

    Gdzie się nad wodospadem jasna tęcza pali;

    Gdzie na zwalonych sosnach czarne kraczą wrony:

    Tam byli kiedyś razem i tam się rozstali.

    Spotkanie, Zabawa, OjczyznaA po latach wróconym ojczyźnie pielgrzymom

    Bławatkami gwiaździste kłaniały się żyta.

    10

    Jechali błogosławiąc chat wieśniaczych dymom,

    Wszyscy pod jeden ganek… Matka, siostra wita

    Synów, braci, przyjaciół — są wszyscy! są wszyscy!

    Przy jednym siedzą stole, przy czarach nalanych;

    A wczoraj tak dalecy — a dzisiaj tak bliscy.

    15

    I nikogo nie braknie, oprócz zapomnianych.

    Śmierć, Grób, Ptak, DrzewoMłoda Maria do tańcu[3] każe stroić lutnie

    I usiadła — spoczywa… Nagle do sąsiada

    Rzekła: «Ach, kogoś braknie!» — Tu podkówka utnie

    W takt mazurka. — «On umarł!» — sąsiad odpowiada.

    20

    — «Cichoż na jego grobie?» — «Słowików gromada

    Spiewa na srebrnej brzozie cmentarza tak smutnie,

    Że brzoza płacze».

    Luty 1835, Genewa.

    Przypisy

    [1]

    sztambuchu — w innych wydaniach: albumie.

    [2]

    szalet (z fr.: chalet) — szałas pasterski, chata góralska, wiejski domek.

    [3]

    do tańcu — dziś popr.: do tańca.

    Zamknij
    Proszę czekać…