1. Alkohol: 1
  2. Anioł: 1
  3. Błogosławieństwo: 1
  4. Bogactwo: 1
  5. Broń: 1
  6. Bunt: 1 2
  7. Buntownik: 1
  8. Chłop: 1 2 3 4 5 6 7 8 9
  9. Ciało: 1
  10. Cmentarz: 1 2
  11. Córka: 1 2 3 4
  12. Diabeł: 1
  13. Duma: 1 2 3
  14. Dusza: 1
  15. Dworek: 1
  16. Dziecko: 1
  17. Gniew: 1 2 3 4
  18. Gwiazda: 1
  19. Historia: 1 2
  20. Honor: 1 2 3
  21. Kara: 1 2
  22. Klejnot: 1
  23. Kobieta: 1 2 3 4 5 6
  24. Koń: 1
  25. Krew: 1 2 3 4 5
  26. Ksiądz: 1
  27. Księżyc: 1
  28. Lud: 1 2
  29. Łzy: 1 2
  30. Małżeństwo: 1 2
  31. Marzenie: 1 2
  32. Matka: 1 2 3
  33. Mąż: 1
  34. Melancholia: 1
  35. Mężczyzna: 1 2 3
  36. Miłość: 1 2
  37. Miłość niespełniona: 1
  38. Młodość: 1
  39. Modlitwa: 1
  40. Morderstwo: 1
  41. Nacjonalizm: 1
  42. Nienawiść: 1
  43. Niewola: 1
  44. Obraz świata: 1
  45. Obrzędy: 1
  46. Obyczaje: 1
  47. Odwaga: 1 2
  48. Ogień: 1
  49. Ojciec: 1 2
  50. Ojczyzna: 1
  51. Okrucieństwo: 1 2 3 4 5 6 7
  52. Omen: 1
  53. Pamięć: 1
  54. Pan: 1 2 3 4
  55. Piekło: 1
  56. Pies: 1
  57. Pobożność: 1 2
  58. Poeta: 1 2
  59. Pogrzeb: 1
  60. Pokuta: 1 2
  61. Polak: 1
  62. Polska: 1
  63. Poświęcenie: 1 2 3 4
  64. Potwór: 1
  65. Pozory: 1
  66. Pozycja społeczna: 1
  67. Proroctwo: 1 2 3
  68. Prorok: 1 2
  69. Przeczucie: 1 2
  70. Przemoc: 1
  71. Przyjaźń: 1
  72. Ptak: 1
  73. Radość: 1 2 3 4 5
  74. Raj: 1
  75. Religia: 1
  76. Rozpacz: 1 2 3
  77. Rozstanie: 1 2
  78. Sąd: 1
  79. Sen: 1 2 3 4 5 6
  80. Sielanka: 1
  81. Sługa: 1 2 3 4
  82. Smutek: 1 2 3 4 5
  83. Strach: 1 2 3
  84. Swaty: 1 2 3 4 5 6
  85. Szaleniec: 1
  86. Szaleństwo: 1 2 3 4
  87. Szczęście: 1
  88. Szlachcic: 1 2 3 4 5 6 7
  89. Ślub: 1 2 3
  90. Śmierć: 1 2 3 4
  91. Światło: 1
  92. Święty: 1
  93. Tęsknota: 1
  94. Trup: 1 2
  95. Walka: 1
  96. Wesele: 1
  97. Wierzenia: 1
  98. Wina: 1 2
  99. Wizja: 1 2 3 4 5 6
  100. Władza: 1
  101. Własność: 1
  102. Wróg: 1
  103. Wyrzuty sumienia: 1 2
  104. Zabawa: 1
  105. Zbrodnia: 1 2 3 4 5 6
  106. Zbrodniarz: 1
  107. Zdrada: 1 2
  108. Zemsta: 1 2 3 4 5 6 7
  109. Zło: 1 2
  110. Żebrak: 1 2
  111. Żona: 1

Informacja o dokonanych zmianach

Uwspółcześnienia:

Dostosowano interpunkcję do współczesnych wymogów, m.in. zamieniono wg zaleceń PWN-u połączenia typu „!…” i „?…” na „…!” i „…?”

Dostosowano ortografię do współczesnych wymogów w zakresie:

- łącznej pisowni partykuły nie- z przymiotnikami, np. nie karne –> niekarne; nie warci –> niewarci;

- łącznej pisowni przyimków, np. z pod -> spod; z po za –> spoza; daleka –> z daleka; do koła –> dokoła; podemną –> pode mną itp.;

- pisowni małą/wielką literą: Czarnego kurhana -> Czarnego Kurhana (nazwa); kozak Sawa -> Kozak Sawa (nazwa narodowości, a nie funkcji żołnierza dworskiego); Widun -> widun;

- pisowni wyrazów takich jak np. horor –> horror; żóraw -> żuraw; wytłómaczyć –> wytłumaczyć; sto-milowy –> stumilowy; kolendowali –> kolędowali; Betleem –> Betlejem; rekonensans -> rekonesans.

Ustalono pisownię joty, uwzględniając daw. wymowę, w tym wymowę charakterystyczną dla autora, rytm wiersza i rymy, zmianiając zapis, np.: Ave Maryi -> Ave Marii; ekspedycyj -> ekspedycji (rym: wici); kancelaryi -> kancelarii.

Pozostawiono „é” w pozycjach rymowych.

Błędy źródła:

Tutaj w białym w gorseciku –> Tutaj w białym gorseciku

A w oczach próżnych nie tylko że brakło życie –> A w oczach próżnych nie tylko że blakło życie

Sama wracając z cierkiewki –> Sama wracając z cerkiewki

złoto, różane kwiaty -> złoto-różane kwiaty

Już chorągiew złota, wielka -> Już chorągiew wielka, złota

Do księżniczki. -> Do Księżniczki.

I przez drogie zaręczyny -> I przez drugie zaręczyny

Ty zaś, moja piękna parko -> Ty zaś, moja piękna Parko

Juliusz SłowackiSen srebrny SalomeiRomans dramatyczny w pięciu aktach

AKT I

Komnata w regimentarskim dworze. — Pan Regimentarz[1] STEMPOWSKI i Pan LEON, syn Regimentarza, przy stoliku z papierami. — SEMENKO, kozak dworski, siedzi przy progu na ławce, otulony burką.

REGIMENTARZ

1

Mój Leonie, już po Ave Marii,

Siadaj waćpan[2] do tych ekspedycji.

Cóż tam piszą z króla kancelarii?

LEON

Rozkazują, byś rozesłał wici[3]

5

Po Podolu jako regimentarz,

I z Grzyłowem się łączył Moskalem[4]

Przeciw chłopstwu.

REGIMENTARZ

DumaOdpiszę im z żalem,

Żem nie Moskal; pierwej[5] pójdę na cmentarz,

10

Niżbym moję moc regimentarską

Miał połączyć z kozacką i carską,

Z którą król mię żąda zaprzyjaźnić.

Chcąc, jak widzisz mocanie[6], mnie zbłaźnić

Za to, żem był królowi posłuszny.

15

Cóż tam daléj?

LEON

Raport Gruszczyńskiego.

REGIMENTARZ

Czytaj wacan[7], bo to człowiek jest słuszny

I był dawniej moim szkolnym kolegą.

A dziś w mojej chorągwi mi służy.

20

Człowiek silnej ręki, człowiek duży!

Takich nie ma już dzisiaj na ziemi!

A są, to ich karty i kieliszek,

Już nie szabla z ogniami złotymi,

Nie koń bawi, harcujący przed szykiem.

25

Jak mi drogi ten święty Franciszek

Całuje sygnet.

Na pierścieniu dziadowskim[8] z krwawnikiem[9],

Tak mi drogie serduszko w tym starcu!

Biały starzec — biały — jak kot w marcu,

30

A tak jeszcze ognisty…! Cóż pisze?

LEON

czytając list.

«Ja i moi towarzysze,

Stanąwszy u Czarnego Kurhana[10],

Stopy Jaśnie Wielmożnego Pana

Całujemy. Wszystko dobrze nam idzie.

A na wielkiej piramidzie

Nie spisać słowo po słowie,

Co jeszcze zamiarów w głowie

I projektów, i zasadzek.

Naszliśmy na kilka schadzek

W lesie hajdamackiej[11] czerni[12],

I tak się moi pancerni

Popisali jak zazwyczaj.

W jednej sotnik pewien, Nyczaj,

Zarąbany; w drugiej sprawie,

Gdzie nam rzecz poszła na rękę,

Przydybaliśmy[13] Tymenkę.

I tak uszedł nam ciekawie,

Że jeszcześmy w zadziwieniu,

Na Salamandry w płomieniu,

Na Pliniuszowe bajeczki

Myśl i mentes[14] obracamy.

Widziałem go sam przy kordzie[15],

W żupanku[16] ze złotej lamy[17],

W kontuszu[18], ze krwią po mordzie

Kapającą[19] jak berberys[20];

Lecz bestia w żar się rzuciła

Tanquam drago[21]. De caeteris[22]

Nie piszę. Chłopstwo jest czarne,

Krwawe, wściekłe i niekarne;

Wódką i miodem zalane,

Przez popy[23] oszukiwane,

Karmione w cerkwiach proskurą[24]

Śród krwi, mordów, których pióro

Dotknąć się boi w pisaniu.

Powiem też, że dzisiaj rano,

Będąc sam na harcowaniu,

Razem z jutrzenką różaną,

Z ogniem płonącej aurory[25]

Do sławnego Wernyhory[26]

Dotarłem. — Lecz żal się, Boże! —

Stary w samotnym futorze[27],

Nad którym dęby kołyszą

Swoje złote sybillińskie

Listeczki, nie wart tej famy[28],

Którą pieśni ukraińskie

Rozniosły, i z czem[29] się słyszą

W kraju — i futor augura[30]

Do Trofoniuszowej jamy[31]

Nie umył się[32] — choć i to dziura

W pobliżu dawnych kurhanów,

Pełna starych lir[33] i dzbanów,

Mogłaby wiatrem przeszyta

Wydawać sybilne jęki.

Widziałem miecz Doroszenki[34]

I złote końskie kopyta;

Sądzę, że są tylko z miedzi

W ogniu dobrze pozłocone.

ProrokSam zaś starzec… w jamie siedzi

Spokojnie i rzeczy śnione,

Pełne szumu i zamętu

Rozpowiada bez talentu

Mieszanym chłopskim językiem.

Żeby zaś był czarownikiem,

Nie wierzę… Gdy na pytanie

De propriis[35], Wielmożny Panie,

Plótł mi, zwyczajnie gaduła,

Że mi żonka moja spruła

Kaftanik dawno zaczęty…

Że co do mnie, będę wzięty

Przez dwie chorągiewki w stepie,

Jak szczygieł i gil na lepie

W przerażeniu odrętwiały,

Że prócz głowy, będę cały

W grobie. — Na te przepowiednie

Spoglądam jako na brednie,

Nic z nich nie rokując złego,

A do krzyża się krwawego

W każdej niedoli uciekam.

Teraz na rozkazy czekam

Dalsze i jestem ostrożny.

A gdy Pan Jaśnie Wielmożny

Rozkażesz, to krew się zbudzi,

I będę ryzykował ludzi

I siebie…».

REGIMENTARZ

Poczciwy szlaga[36]!

LEON

czytając list.

«Kończąc list w zwykłym afekcie[37],

Który mi się z wiekiem wzmaga,

Jaśnie Wielmożnego Pana

Sługa, ściskam za kolana

I córce, co na respekcie[38]

W jego domu kornie służy,

Z tej krwawej mojej podróży

Posyłam błogosławieństwo,

Zupełnie o jej panieństwo

I dalsze losy spokojny».

REGIMENTARZ

Poślę mu huf[39] jeden zbrojny.

A ty, Lwie[40], napisz, niech czeka

I niech unika rozprawy,

35

Aż przybędzie z niedaleka

Chorągiew Kozaka Sawy[41],

To pójdziemy na pewnika.

Teraz niech boju unika,

W lasach lega, nie na stepie,

40

Ani na wietrznym wertepie

Harcuje… Dodaj dwa słowa:

Że Salusia jego zdrowa,

Że my go wszyscy kochamy,

Z tej Trofoniuszowej jamy

45

Złego nie rokując sobie,

Wszakże omenu ciekawi…

A jeśliby już był w grobie,

Proś go, niech głowę wystawi

I nie straci polskiej duszy,

50

A ja go wyciągnę za uszy.

Cha! Cha! bajkarz Wernyhora

Staremu naplótł powiastek…!

Pójdę do naszych niewiastek

Powiedzieć o tej potyczce

55

Z duchami… A ty… czy wczora[42]

Oświadczyłeś się księżniczce?

LEON

Nie śmiałem, ojcze kochany!

REGIMENTARZ

Głupiś! Więc ja cię wyręczę.

LEON

Ojcze!

REGIMENTARZ

60

Aniś do kieliszka,

Ani do… Serce zajęcze!

Na sygnet świętego Franciszka

Przysięgam! Że cię zaręczę

Dziś jeszcze tym oto krwawnikiem.

Całuje pierścień i wychodzi.

LEON

65

Semenko, siądź za stolikiem

I do Gruszczyńskiego napisz

Ekspedycją[43].

Wychodzi.

SEMENKO

Dobrze, panie!

Zrzuca burkę i siadając przy stoliku, pisze.

70

Gniew, ZemstaZłotyj Lach[44]… Ot czart i papież

Na moje edukowanie

Musieli łożyć pieniądze.

Oj, staremu ja szlachciurze

Taką wannę przyporządzę,

75

Takim pismem się przysłużę,

Taki bodiak[45] mu przyczepię,

Że, oj wspomni on w purpurze,

Ojciec, Córka, Klejnot, Mąż, Małżeństwo, Bogactwo, Przemoc, Chłop, SzlachcicToj[46] dziad, cały w krwawych ranach,

Jak mię kiedyś bił na stepie,

80

Szukając skarbów w kurhanach.

Stary dziad! Żałosny sknera!

Bywało chłopy[47] odziera

I plecy nahajem[48] porze[49]

A złoto w szkatule dusi…

85

Każdy dzień, mówi, wyorze

Perełeczkę dla Salusi

I turkusik da błękitny,

Albo pasek aksamitny;

Aż, powiada, moja córka

90

Cała w perłach i brylantach,

Będzie grzebała jak kurka

W księciach i grafach[50] amantach.

Ot i wybrała szczyglica[51],

Nim szesnastu latek doszła,

95

Gacha[52], przy blasku księżyca,

Z którym sobie za mąż poszła

Bez barwinku[53] i bez księdza…

Tam stary w stepach się pędza

Za wiatrem i rzezuniami[54],

100

A tu młokos dziecko plami

Na respekcie w ojca domu.

A ja… a ja… a ja ginę

Z miłości!

Nalewa szklankę romu[55] i pije.

105

Hej! Szklankę romu!

Ot za tę jednę dziewczynę,

Gdyby słowo miłe rzekła,

Skoczywby[56] jak czart do piekła,

Wyrezałby[57] dwór i pany.

110

Był ja niegdyś wychowany

Na hetmana, nie na chłopa;

Choć syn Gruszczyńskiego popa,

To, bywało, na kurhanie,

Kiedy koń nade mną stanie

115

A miesiąc w oczy uderzy,

To ja sobie śnił z rycerzy

Wielkie hufce, błyskawice,

Rusałeczki i księżyce;

Hej, i zamek na Ostrowie,

120

I hetmański miecz w alkowie[58];

A ja, wtenczas pan mieczowy,

Wyśnił sobie, snem widuna[59],

Od miecza jak od pioruna

Wyzłocone dno alkowy;

125

I w tej wielkiej ognistości,

W tym oblasku[60] i rubinie,

Śnił ja siebie przy dziewczynie

Pełnej wiary i miłości;

A to była jakaś nowa,

130

Blaskiem miecza koralowa,

Jakaś wielka hetmanowa,

Jakieś serce bohaterne[61],

Zapalone, na śmierć wierne,

Na atłasach, na kobiercu

135

Bijące mi tuż przy sercu.

A dziś, co ja? Kozak dworny,

Rześki, śmiały i przezorny,

I do korda, i do czaszy[62],

Lecz niedługo sługa laszy[63]!

140

Hej! Kozaczek was nastraszy,

Pany Lachy[64]! Taj[65] w godzinę

Ruszy całą Ukrainę

I z królem ją rozgraniczy.

Wbiega panna Salomea Gruszczyńska

SALOMEA

Semenko!

SEMENKO

145

Od jej słodyczy

Serce mi pęka… Szczo panna[66]…?

SALOMEA

SenTroska jakaś nieustanna

Dręczy mię. Ciągłe sny miewam,

Chociaż przed każdem[67] uśnięciem

150

Głośno Anioł Pański śpiewam.

Ciągłe sny, których pojęciem

Wytłumaczyć i pojąć nie mogę…

Ojciec mię także niebogę

Przestraszył tym Wernyhorą

155

I sen znowu spędził z powiek.

Powiedz mi, co to za człowiek?

Czy go znasz? Skąd mu się biorą

Te wróżby?

SEMENKO

Z ducha, panienko.

SALOMEA

160

Kiedy ja byłam maleńką,

To o nim słyszałam wiele…

Powiedz mi, czy on bywa w kościele?

Czy się modli do Najświętszej Panny?

SEMENKO

Czart[68] wie…

SALOMEA

165

Czart wie? Ach! Jaki ty blady!

Lękam się go… Czy ty chory, czy ranny?

Ach!

Semenko nagle gasi świece, Salomea zlękniona ucieka.

SEMENKO

Ptaszynę maleńką ja spłoszył…

Taj nie da z tą Laszką[69] rady

170

Człowiek, póki się krwią nie spanoszył[70].

Siada znów na ławie i udaje drzemiącego. Wchodzą REGIMENTARZ i KSIĘŻNICZKA będąca u niego na opiece.

SwatyREGIMENTARZ

Dosyć tu srebrnych blasków od księżyca,

Moja księżniczko, bo na to, co powiem,

Płoni się każda dostojna dziewica;

Mój syn przepłaci tej miłości zdrowiem,

175

Jeżeli serca dla niego nie ruszysz;

Chłopca mi, moja piękna panno, suszysz.

KSIĘŻNICZKA

Syn mię acana[71] nazywa księżycem,

A księżyc ani suszy, ani grzeje.

REGIMENTARZ

Więc mi chłopczyna biedny oszaleje,

180

Ciągle pod twojem rozwidnionem licem[72],

Na białe, srebrne strzały wystawiony.

KSIĘŻNICZKA

Lecz mówi, żem ja księżyc jest czerwony.

REGIMENTARZ

Być może, moja dowcipna dziewczynko!

Czerwony, bo ty jesteś Ukrainką,

185

A ukraińskie miesiące w czerwieni,

Zresztą… Nie mogę w dowcip iść zapaśnie[73]

Jak się syn z białym miesiącem ożeni…

KSIĘŻNICZKA

przerywając

Będzie zaćmienie wielkie… Miesiąc zgaśnie.

REGIMENTARZ

Dobrze…! Po ciemku kochać się będziecie.

190

Weź ten pierścionek…

KSIĘŻNICZKA

Zarzucę go w śmiecie[74].

REGIMENTARZ

Nie rób, acanna[75], sobie z tego śmieszek,

Bo to jest krwawnik mój święty Franciszek,

Sygnet cudowny przez dziada mi dany

195

A tak przez usta już wycałowany,

Że świętych rysów na nim ani śladu.

Usteczek twoich pierścionek, uwity

Z róż i perełek, będzie tak zużyty.

KSIĘŻNICZKA

Więc go drugiemu oddam.

REGIMENTARZ

200

Daj cię gadu!

Jakaś dowcipna…! Tego nie chcę wcale.

Powiedz mi, kiedyż wam hymen[76] zapalę?

I wniosę pierwszy za zdrowie kieliszek?

KSIĘŻNICZKA

Jak się pokaże ten święty Franciszek,

205

Zejdzie z pierścionka i ślub da w kościele.

REGIMENTARZ

Czasu ci nie dam, dziewczyno, tak wiele,

Jutro mi staniesz przed wielkim ołtarzem,

Nie darmo jestem tu regimentarzem;

Zregimentuję was do posłuszeństwa…

210

Dziwno, że wszystkie waćpanny błazeństwa

Tak mi są miłe jakby głos słowika.

KSIĘŻNICZKA

Więc jako wdowiec oświadcz mi się z ręką,

A ja ci wrócę twojego krwawnika.

REGIMENTARZ

Co za szalona i głupia dziewczyna!

215

Jak to? Więc wolisz mnie niż mego syna?

KSIĘŻNICZKA

Kobieta, MłodośćNie wiem, co wolę, namyśleć się muszę.

Skowronków pełną wiosennych mam duszę.

Kapryśną jestem i trudną dziewicą.

REGIMENTARZ

Więc się namyślaj, moja kapryśnico,

220

Ale nad suknią, nie zaś nad małżonkiem.

Wychodzi.

KSIĘŻNICZKA

Otóż zostałam z szlacheckim pierścionkiem

ProroctwoI sprawdzają się widzenia

I świat jest z duchami zgodny,

Bo krwawość tego pierścienia

225

Świadczy o tem[77], że to pierścień rozwodny.

Bo ta kropla z Dejaniry

Koszuli[78] na mnie skapana

Dawno mi przez srebrne liry

Była już zapowiedziana.

230

Widzę na palcu człowieka

Ten pierścień; w ciało się wjada.

I do kości dłoń wypieka

I z węglem, z ręką upada.

Ach! i widzę, ach! i słyszę

235

Jeszcze głos lirnego dziada,

Co jak dumka na sen mię kołysze.

Ach! i wiosczaną ulicą[79]

Leci rycerz — tak że chaty

Miecza jego błyskawicą

240

Oświecone świecą w sadach

Jak złoto-różane kwiaty…

Ach! i śpieszy po lewadach[80]

Dziad do wesela potrzebny,

Podarunek niosąc srebrny,

245

A za nim co…? Drużka trupia…

O! Boże, jaka ja głupia,

Że o snach marzę ogniście.

Jak gdybym z duchami żyła,

Gdym na świecie rzeczywiście

250

Takie głupstwo popełniła,

Że choćby się teraz dręczyć

I być braną przez miłość lub trwogę,

To już ani się zaręczyć,

Ani żoną być nie mogę.

255

Spostrzegając Semenkę.

Jezu! Kozak się rozczuchał[81],

Zginionam… jeśli podsłuchał,

Jeśli mi stanie za świadka,

Że gdy słońce zejdzie z czoła,

260

To ja nie zawsze wesoła,

Ale czasem jestem smętna wariatka.

Semenko.

SEMENKO

udając, że się budzi.

Czego potrzeba księżniczce?

KSIĘŻNICZKA

Świętojańskiego robaczka w różyczce,

265

Gwiazdy i kwiatu, rybki i motyla,

Feniksa, myszki białej, krokodyla,

Sługi i pana, smutku i zabawy…

Czy ty służyłeś pod chorągwią Sawy?

SEMENKO

Nie, ale znam go.

KSIĘŻNICZKA

270

Jakże on wygląda?

Czy na barana, czyli[82] na wielbłąda?

Czy na kozaka, czyli na szlachcica?

Czy jest jak chmura? Czy jak błyskawica?

Czy z oczu jemu patrzy chłop czy książę?

SEMENKO

275

To patrzy, co mnie…

KSIĘŻNICZKA

Ach! To być nie może,

Bo tobie z oczu popowicz[83] wyziera.

SEMENKO

na stronie.

Ach! Ty proklata[84]!

KSIĘŻNICZKA

Przebacz mi, ja szczera…

280

Z tobą się o ten pierścionek założę,

Że ty syn popa.

SEMENKO

A jak syn czarta?

KSIĘŻNICZKA

Jezu! Ten człowiek gotów mnie zadławić[85].

Ucieka.

SEMENKO

Gniew, ZłoBudesz ty sto hroszy warta[86],

285

Jak pozwolę się pobawić

Moim chłopom po zamczysku…

Jak z kosami potańcujem

Po nocy, na cmentarzysku,

Taj w sobie czarta poczujem…

Wychodzi.

ZMIANA I

Las dębowy oświecony księżycem, między drzewami palą się ognie, i żołnierze polscy gotują strawę… albo czyszczą konie. Wchodzą na scenę STARY GRUSZCZYŃSKI i pewien wojak PAFNUCY.

GRUSZCZYŃSKI

do obozujących.
290

Na tej się leśnej lewadzie[87]

Rozłóżmy, mości panowie,

Miesiąc do snu ludzi kładzie…

Trzeba dbać o koni zdrowie

I od rosy strzec pałaszy[88];

295

Zgotujcie jaglanej kaszy,

Zaśpiewajcie hymn powstański[89];

A śpiewem na Anioł Pański

Zakończyć tę wieczernicę…

I sza! noc przepędzić cicho,

300

Bo po lasach nie śpi licho

I można bez ostrożności

Zobaczyć swój łeb na tyce…

Bo to wojna bez litości,

Z orłami biją się krucy[90].

305

Wchodzi na scenę.

Mości wojaku Pafnucy,

Siądźmy tu na osobności,

Muszę pomówić z waćpanem.

Siadają.

PAFNUCY

Słucham, stary mój kolego.

GRUSZCZYŃSKI

310

Więc bez eksordu[91] żadnego,

Jak gdybyś był kapelanem,

(Co być bardzo może… bo się

Dominus vobiscum[92] niby

Przebija w acana głosie)

315

Powiem ci, że jakieś grzyby

Smutku na sercu mi rosną.

Oto, panie, z przeszłą wiosną,

Gdy biły trąby wojackie,

Na hasło konfederackie[93]

320

Nie poszedłem… Tak to bywa,

Że starość radzi leniwa

A potem żal człowiekowi.

Bar upadł! Bar upadł, mocanie!

Zaufali Chrystusowi

325

A upadli…!

PAFNUCY

Na kolanie

Pokutuj waść za te słowa.

GRUSZCZYŃSKI

Świątynia to purpurowa

Pokuty — pierś moja stara,

330

W której się serce rozpara[94]

Na wszystkich szwach, krwią lejące:

Bo serce było gorące,

Jak zwyczajnie w starym Lachu,

Ufne… A teraz w przestrachu

335

Do chmur wygląda nieśmiało,

Pod bicz ofiaruje ciało

A jednak, ptaszyna licha

W piersi mojej ledwo żywa

O odwrócenie kielicha

340

Modli się[95]. Bo kto używa

Żywota obok potoku,

Którym sprawy boże płyną,

Kto chce spokojny z rodziną

Swoją kość gdzieś gryźć na boku,

345

Wiejskich kosztować słodyczy,

Choć się nie policzą ludzie,

To się Bóg z takim policzy…

A już wspomniałem podobne

Aści[96] o posępnym cudzie,

350

Który mi rodzinę drobną

Nastraszył… Rzecz niesłychana!

PAFNUCY

Chrystus do domku waćpana

Zapukał…?

GRUSZCZYŃSKI

Trzy razy! Trzy razy!

PAFNUCY

355

Mocanie, to są rozkazy,

Którym oprzeć się nie można.

GRUSZCZYŃSKI

Wizja, ProroctwoToż widzisz mię waść[97] na koniu,

Choć rodzina o mnie trwożna,

Żona w ciąży — na ustroniu

360

Dom obok czarnego lasu.

A kiedym siadał na bryczkę

A dzieci aż pod kapliczkę

Biegły za mną, to się z pasu[98]

Irysowego widomie[99]

365

Odkryła jasność na domie[100],

Na którą dziatki[101] łakomie

Patrzały[102], aż zdjęte strachem

Światło, Omen, WierzeniaKrzyknęły, że widzą nad dachem

Jakąś nową tajemnicę,

370

Jakąś gorejącą świécę[103],

Co je bardzo niespokoi[104],

Bo nad samym domem stoi,

Jak krwawe serce z płomyków.

Na co ja patrząc, zmaluchlał[105]

375

I z dziatkami razem struchlał

Bo nad domem nieboszczyków

I nad chatą ludzi chorą

Często takie światła gorą.

PAFNUCY

Pan Bóg litośniejszy bywa.

GRUSZCZYŃSKI

380

Toć[106] ja ufam, i leniwa

Dusza się krzepi nadzieją.

Wszakże gdybym tu ja zginął,

A duchy świecy nie zwieją

Z dworku, gdzie mi wiek przeminął

385

Tak słodko przy mej rodzinie,

Gdziem ja miał ojcowskie graty

Jeszcze wzięte na Turczynie,

A pod dąb mój rosochaty[107]

Wodził gości… i pił kawę

390

W dawnych, starych roztruchanach[108],

Pacierz mówił na kolanach,

Córkom gotował wyprawę;

Jeśli to wszystko pójść musi

Z wiatrem… pomnij o Salusi,

395

Bądź dla niej jak ojciec szczery

I groźny jak ojciec drugi.

Bo to skrzydlate chimery[109]

Gotowe złotymi cugi[110]

Przybyć po nią z pieśnią słodką

400

I dzieciątko moje ciche,

Jakby jaką drugą Psyche[111],

Zrobić maleńką szczebiotką,

Którą za skrzydełka złote

Strzepotane Kupid[112] chwyci.

405

A potem, gdy się nasyci,

To wypędzi na ciemnotę,

Rzuci gdzie jak dzban rozbity.

Pamiętaj! To dziecko krwiste,

Oczęta ma przezroczyste,

410

Zielone, jak selenity[113];

A zdają się na zuchwałość

Podwodzić szatańskie wzroki[114]

A taka płci[115] wielka białość!

A takie gorsu[116] uroki!

415

Że się boję o nią — boję!

Bardzo boję!

PAFNUCY

Bądź spokojny.

GRUSZCZYŃSKI

Powiedz, że ja przy niej stoję

Zawsze… choćbym pozbył ciała;

420

To w anielską palmę zbrojny

Stanę… I będzie słyszała,

Jeśli się złego dopuści,

Mój głos z piekielnej czeluści

Wołający.

PAFNUCY

425

Nie wróż smutnie.

GRUSZCZYŃSKI

Bo to widzisz, po tych dworach

Są Włochy[117] dzwoniące w lutnie,

Ubrane w różnych kolorach,

Niby diabli w opalowych

430

Zbrojach… a wewnątrz zepsuci;

Ci dziewczątek świeżych, zdrowych

Szukają… żądłem je wabią,

Aż ptaszeczek im w gardło się rzuci.

A są jeszcze sztuką babią

435

Zajęte stare matrony[118],

Co porzuciły robrony[119]

I kornety[120]… A te dziecku,

Już ubrane po niemiecku,

Straszne czasem dają rady.

440

Gdy je widzę w strusich kitach,

Chodzące prawdziwe gady,

To bym się na tych kobiétach[121]

Pastwił! Szelmy niegodziwe!

Prawdziwie są diablą milicją.

445

Wchodzi KOZAK regimentarski.

Skąd ty, Kozak?

KOZAK

Z ekspedycją

Od dworu.

GRUSZCZYŃSKI

Czemu twe ślipie[122]

450

Takie jasne? Takie krzywe?

Czy się spił na jakiej stypie?

KOZAK

Witrom[123] spity.

Odchodzi. Gruszczyński obraca się ku ogniowi i list czyta.

PAFNUCY

Co się zdarza

Waćpanu? Bledniesz, czytając.

GRUSZCZYŃSKI

455

Pieczęć jest regimentarza,

Lecz list…? Czy on urągając[124]

Pisał? Czy był śmierci blisko?

Hej, rozpalić tam ognisko!

Niech lepiej te charaktery[125]

460

Wyczytam…

PAFNUCY

Nie zmieniaj cery.

GRUSZCZYŃSKI

HonorMocanie! Pies pod podwórzem

Nieraz lepiej traktowany!

Patrzaj! Nazywa mię tchórzem!

465

Na czyste Chrystusa rany,

Którym ja się krwią zadłużył,

Klnę się… Powiada, żem stchórzył,

Żem zleniwiał, że… sto beczek

Krwi mojej na ludzi tych głowie!

470

Piszą, żem z chłopami w zmowie.

Że… Będę mały człowieczek

Nie człowiek, jeśli przebaczę!

PAFNUCY

Daj aść[126] — niech ja list zobaczę.

Bierze list.

475

To ręka i styl jest sługi.

GRUSZCZYŃSKI

Duma, HonorNa pieczęć patrz! Krwawe strugi

Acherontu[127] z ognia i krwi!

Na te słowa marszczę brwi

I trzęsę światem… Ja tchórz!

480

Otóż to tak, ludziom służ.

Nocuj w lesie pod namiotem,

To cię obrzucają błotem!

Otóż to tak z ludźmi tymi

Nowego serca i wiary!

485

Kazali ciągnąć w te jary[128],

Ciemny komin, loch na ziemi;

Gdzie wiem, że pewna zasadzka

I cała czerń hajdamacka

Zasadzona.

PAFNUCY

490

Zdrada, Honor, Zemsta, Poświęcenie, ŚmierćWięc im szczerze

Odpisz… Ja z listem pojadę.

GRUSZCZYŃSKI

Ja mazałbym po papierze?

Ja…! Oskarżony o zdradę

Nie krwią, życia fundamentem

495

Bronił się…? Lecz atramentem

I piórem z gęsi ogona?

Nie, mocanie! Krew czerwona!

Ten mózg pod chłopów obuszkiem[129]!

Mózg i krew ta na ich głowy.

500

A potem duch purpurowy

Z rozdartą piersią nad łóżkiem!

I niech im Pan Bóg da zdrowie.

Ja tchórz… Na koń! Do szabel, panowie.

Wybiega i widać go ruszającego obóz.

PAFNUCY

sam.

SługaO! Wielki Boże! Sprawdzać się zaczyna

505

Domowi temu wróżona ruina,

I Chrystusowe do drzwi zapukanie

Karcące, późne krwi ofiarowanie,

Spełni się jako straszliwa nauka

Dla czekających, aż Pan Bóg zapuka.

510

Leniwy starzec był, teraz ognisty.

Więc choć to pewno zmyślone są listy,

Teraz go w małej mogile położą

Za to, że wzgardził wielką sprawą bożą.

Lecz sądy boże są nieprzewidziane!

515

Cokolwiek będzie, piersią przy nim stanę.

Wychodzi.

ZMIANA II

Noc. Ogród nad stawem, księżyc świeci. Wchodzi LEON w głębokiem[130] dumaniu.

LEON

Kobieta, Miłość, PozoryTo już ostatnia będzie schadzka nasza.

Ostatni raz czekam na nią.

Człowiek skarb serca rozprasza.

Każda chce mu zostać panią

520

Wieczną… a tego nie zgadnie,

Że gdy raz łatwo upadnie,

To później chyba pod kłódkę

Człowiek zamknie taką żonę.

Na to dzieciątko stracone,

525

Jak na małą nezabudkę[131]

Księżniczka patrzy z wysoka

I ze mnie nie spuszcza oka.

A kiedy uczyni wzmiankę,

To mię tak śmiechem uderza,

530

Jak gdybym kochał sielankę

I sam wyszedł na pasterza.

Sali prosta jest i wierna.

Ale w najprościejszej[132] leży

Taka obłuda misterna,

535

Tyle głębokiej odzieży,

Taki kałkuł[133] na dnie duszy.

Taki instynkt oszukaństwa,

Taka chciwość blasku, państwa.

Taka głęboka nauka

540

Zadawania ci katuszy,

Że wierność ich jest to sztuka,

W którą czart oczy pochował.

One wiedzą, że to ołów,

Co by samych archaniołów,

545

Wisząc u skrzydeł, zmordował…

One z tem na świat przychodzą.

Wiernością nudzą lub zwodzą,

Obdzierają nas z odwagi,

Liczą na litość! — od matek

550

Nauczone, że ten statek

I łzy, to są ich posagi.

Nim się ze światem obezna,

Każda wie, że woń w narcyzach

Jest drogą, że mąż ją zezna

555

I zapisze w intercyzach,

Ewikcjonując[134] wyprawę.

Najprzód je widzisz ciekawe

Twego serca, słów niebacznych;

A do przyrzeczeń dwuznacznych

560

Podchwytywania umiętne;

Potem widzisz nagle smętne,

Ze łzą, co się w oczach kręci.

A pewne dziwnej pamięci,

Książki, gdzie w papier różany

565

Sam przez siebieś jest wpisany

Wszystkimi giesty[135] i słowy[136];

Wkuty jak w kamień grobowy

W ich pamięć, już nie gorący,

Ale przez ten papier ssący

570

Z ognia, z kolorów wypity;

Kwiat zwiędły w sercu kobiéty[137].

I ty, co z gwiazdy pochodzisz,

One dowiodą, żeś marny,

Głupi, żeś jak szatan czarny,

575

Że dla nich tylko się rodzisz.

Wchodzi SALOMEA.

SALOMEA

Jakże dzisiaj twoje zdrowie?

LEON

Tak jak zawsze — ogień w głowie!

SALOMEA

Ty wczoraj już byłeś dziki.

Już na miłość niepamiętny,

580

Bardzo dla mnie obojętny.

LEON

Wczoraj to były ogniki,

Dziś ogień… Dziś gorszy jeszcze.

SALOMEA

Daj rękę — ja cię popieszczę.

Zamówię i uspokoję.

Rozstanie, SmutekLEON

585

Nie, nie, słodkie dziecię moje,

Ot byś lepiej szła nabożna…

Do stu diabłów! tak nie można

Żyć dłużej! Czy my Cyganie?

SALOMEA

Powiedz, cóż się ze mną stanie?

590

Cóż ja nieszczęsna uczynię?

LEON

Co…? Miłość twoja przeminie.

Dasz sobie na świecie radę,

Pójdziesz za mąż, ja przyjadę,

Jeśli na wojnie nie zginę,

595

Przyjadę kiedyś w gościnę;

A ty wtenczas, moja miła,

Przyjmiesz mnie, będziesz za siostrę.

SALOMEA

Słowa twoje bardzo ostre…

Jam się dziś szczerze modliła

600

Za ciebie.

LEON

na stronie.

Baran do rznięcia!

SALOMEA

Ty nie masz ani pojęcia,

Co to jest modlić się za tych,

Co nas gubią?

LEON

605

Rozkosz czysta!

Rozkosz aniołów skrzydlatych.

Dla drugich zaś krzyż i ognista

Męka, jeśli są modlitw niewarci…

Gdyby to wiedzieli czarci,

610

Mówiliby zawsze różańce.

SALOMEA

Ach! Piekielni obłąkańce

Więcej by litości mieli!

LEON

My nie jesteśmy anieli,

Ani ja… ani ty… mała!

SALOMEA

615

Jeśli ja tej gwiaździe[138] widna[139],

To pewnie się rozpłakała,

Widząc mnie… jaka ja biédna[140]!

LEON

Doskonała! doskonała!

Gwiazd wzywa! z kwiatami gada!

SALOMEA

620

Wiesz ty, dlaczego ja blada…?

Ja chora.

LEON

Cóż ci dolega?

SALOMEA

Nic…

LEON

Spuściłaś na dół oczy?

625

I łza ci po rzęsach zbiega?

SALOMEA

Rozstanie, Rozpacz, ŁzyAch! niechaj się ta łza stoczy…

Niechaj obmyje sumienie…

O Panie! Choć oburzenie

Czuję dla twojej srogości,

630

Jeszcze o trochę litości

Proszę, a to ci wynurzę

O czem dotąd same róże

I gwiazdy tylko wiedziały.

Otóż słuchaj… Na kawały

635

Serce się biedne rozpęta,

A jeżeli moja męka

Ciebie nie skruszy? to będzie

Cud… alboś ty jest narzędzie[141],

Którem[142] Pan Bóg mnie ukarze.

640

Dwa temu tygodnie… śnię ja,

Że matka moja mi każe,

Abym ja u dobrodzieja

Gruszczyniec, twojego taty,

Prosiła dla niej o konie,

645

Bo ją człek jakiś brodaty

Ściga, straszy, chwyta w dłonie

I… (rzekła to najwyraźniéj[143],

Jakby przestrachem wzdrygnięta…)

Jeśli się Salusia zbłaźni

650

A prośby tej nie spamięta,

To będę z dziećmi zarżnięta…

To rzekła i we mgłę wsiękła[144].

A ja zbudzona, przelękła

Myślałam, czy prosić, czy nie;

655

A najprzód wstyd był dziewczynie

Mówić o snach i o marze,

A potem: — (jak ja się ważę

Stać tu na takiej spowiedzi?)…

Myślę, jak tu nas odwiedzi

660

Matka — a spojrzy mi w oczy,

To mi rumieniec wyskoczy;

A ona słowo po słowie

Wyspowiada, drżąca trwogą,

I zapewne nic nie powie,

665

Ale na mnie spojrzy srogo,

Wzrok jak nóż w sercu obróci;

Zada mi boleści krocie[145];

Zacznie coś gadać o cnocie,

Z gorsu mi różę wyrzuci,

670

Każe włosy pleść inaczej,

Robotę na dzień naznaczy

I będzie patrzała[146] z boku

Na łzy kręcące się w oku:

A ja… o Jezu kochany!

675

Nie będę już do altany

Mogła biegać nocną dobą,

Ani się widywać z tobą

Co wieczora pod tą brzozą,

Pod tą czarną altaneczką;

680

I może mię gdzie wywiozą,

Albo z jakim siejo-hreczką[147]

Ożenią. To o tych rzeczach

Gadałam ja sobie w nocy

I spałam jakby na mieczach;

685

A budziłam się bez mocy,

Jak ukraińscy widuni,

Którzy ciągle widzą trupy.

A wstydziłam się też kupy

Dziatek… i ślepej babuni…

690

Tu, gdzie takie toalety

I woskowane parkiety;

A ona, co po jaskółkach

Świegotaniu deszcze wróży,

Albo się w krześle na kółkach

695

Każe wozić po ogrodzie…

Tu ja… w atłasie[148], przy róży

U boku, ja, panna w modzie,

Ze złoconym wachlarzykiem,

Musiałabym (myślę sobie)

700

Wozić ją i ach… przy tobie

Mówić z nią chłopskim językiem,

Bo ona po polsku nie umie…

To bywało w sercu tłumię

Przestrachy moje tajemne,

705

Zgryzoty, przeczucia ciemne,

I te sny nazywam marą:

Lecz w noc i w godzinę szarą

Myślę i myślę o domu

Pełna niepojętej troski,

710

Ach… i do Matki się Boskiéj[149]

Modlę we łzach i nikomu

Nie mówię, lecz drżę i płaczę.

Sen, Wizja, Matka, CórkaOtóż ja tej matki, panie,

Może nigdy nie zobaczę!

715

Bo dziś pod samo zaranie[150]

Śniła mi się gdzieś, w pustkowiu;

Potem tu, cała z ołowiu

I w ołowianej spódnicy,

Niby z perłowej macicy,

720

Z jednej perły była cała.

A twarz zwiędła i schorzała

Także koloru ołówka

Była już jak trupia główka

Na krzyżu wyrysowana.

725

Tu szła, panie… tu… tą stecką[151]

A ja w tej róży schowana,

Drżąca jak maleńkie dziecko,

Które się przestraszy dziada,

Co główkę z liści wysadzę

730

A ujrzę, że ona blada

Idzie, to chowam się w ciernie,

Oczyma za nią prowadzę,

Zziębła i blada niezmiernie,

Cierniami cała pokłuta,

735

Bijąc się jak słowik w nocy,

Gdy w klateczce spadnie z druta[152],

Chce latać i nie ma mocy,

Tylko się trzepoce w klatce…

Tak ja, panie, mojej matce

740

Dziwiąca się, strzepotana,

Chowałam się w krzaku skryta,

Cała zziębła i rumiana,

Jak czerwona włóczka zwita

W kłębuszek… I cóż ty na to?

LEON

745

SenSałynka, będziesz bogatą.

Srebrny sen bogactwo wróży;

A że się chowałaś w róży,

To dobrze; pisano w górze,

Że w twem[153] życiu będą róże.

SALOMEA

750

I ciernie?

LEON

I ciernie będą.

SALOMEA

Otóż ty mię złotą wędą[154],

Panie, ułowiłeś sobie

I porzucić chcesz, jak widzę?

755

Ale póki ja nie w grobie,

To się ty nie możesz żenić.

LEON

Jak to?

SALOMEA

Bo ja cię zawstydzę:

Sama się będę rumienić,

760

Sama się wstydem ukarzę,

A ciebie publicznie oskarżę.

LEON

na stronie.

Co słyszę! Wejdźmy z nią w targi.

SALOMEA

Słuchaj, i będą dwie skargi

Z jednych ust przeciwko tobie…

LEON

na stronie.
765

Co ja z tą dziewczyną zrobię?

SALOMEA

Z jednych ust wyjdą dwa głosy.

LEON

na stronie.

Ach, wyrywać teraz włosy!

I z boleści kąsać ręce…!

SALOMEA

I zaręczyny książęce

770

Ja zerwę… zerwę szalona!

Bom jest na to podmówiona

I udarowana[155] mocą

Przez duchy… co tu w altanę

Weszły i tam się trzepocą

775

Jak gołębie krwią zwalane,

O ten liść otarte suchy,

Jakieś białe, krwawe duchy!

Odchodzi.

LEON

sam.

Co? Czy w obłąkanie wpadła?

Czy widzi krwawe widziadła?

780

Albo li też chce udaniem

I aktorskiem[156] obłąkaniem

Sumienie ciężej przywalić?

Na Boga! to nowa sztuka

Niewieścia! Serce rozżalić,

785

Potem jeść je dziobem kruka

I rozdzierać, aż zaboli,

Aż własnej pozbędzie się woli.

Wchodzi SEMENKO.

SEMENKO

na stronie.

Podsłuchałem ich w altanie.

LEON

Ach! Semenko.

SEMENKO

790

Jasny panie!

LEON

Chodź tu, Semenko kochany,

Bóg mi cię pewno przysyła.

SEMENKO

na stronie.

Skaży[157]: czort.

SwatyLEON

Ot, z tej altany

795

Tylko co tu wyskoczyła

Tego Gruszczyńskiego córka,

Z którą ty nieraz mazurka

Tańczył… i tej młodej pani

Zasługiwał się, figlował.

800

Ja wiem, że ty nieraz dla niéj[158]

Twoje dumki[159] komponował

I pod oknem w torban[160] dzwonił…

Ot, i teraz się zapłonił[161]

Jak dziewczyna.

SEMENKO

805

Ta, czy druga!

Ja nie szlachcic, ale sługa,

Kozak pański, król na stepie,

Szukam, gdzie serce przyczepię,

A nie można? jeśli Laszka

810

Wyżej sobie okiem mruga

I złotego łowi ptaszka:

Tfu! to dla mnie ta czy druga!

LEON

Ja wiem… ale ta dziewczyna

Nie wyszła spod adamaszków[162];

815

To równa tobie chudzina,

A ty chwat[163] do takich ptaszków.

Gdyby ty chciał, to by miał ją,

Spróbuj tylko.

SEMENKO

Czart by chciał ją!

820

SługaNa co mi się piąć do państwa!

Z asawulstwa[164] i poddaństwa

Kontent[165] jestem… i ze służby

U panycza.

LEON

A mi już by

825

Ty szlachcianki tej odmówił!

Pan, Sługa, Kobieta, Małżeństwo, Mężczyzna, Zabawa, Pozycja społeczna, SwatyCóż, naprawdę, mój Semenko,

Jam z nią w tej altanie mówił

I serduszko miał pod ręką.

Kiedy wspomniałem o tobie,

830

Rzekła: «nie», ale tak cicho,

Że mnie aż porwało licho,

Bom ją kiedyś ja sam lubił…

Lecz takiej biednej chudobie[166]

Nie mogłem (bobym się zgubił

835

U ludzi) oświadczyć z ręką.

Ot ja sobie z tą maleńką

Igrał, póki było można;

Lecz to dziewczyna pobożna,

Święcie w domu wychowana,

840

Gdyby ty miał ognia w kości,

To wyszedłby z nią na pana,

I przyszedłby do miłości.

SEMENKO

Zróbcież mnie, panyczu, panem…

Jeśli chcesz.

LEON

845

A chcesz, to zrobię:

Osadzę gdzie nad limanem[167],

Dam ci futor na początek,

A wam, jak biednej chudobie,

Bóg pomoże i dzieciątek

850

Wam naśle, które z zapału

Gniewnego ojca ostudzą.

SEMENKO

padając do nóg z udanym płaczem

Nech tobi Boh[168]!

LEON

SwatyStój… pomału…!

Trzeba z tą perełką cudzą

855

Ostrożnie… chociaż to cuda,

Jeżeli nam się nie uda,

Jak się dobrze weźmiem oba…

Ona ciebie upodoba.

Ja wiem, znam ją, z iskier cała…

860

Gdyby teraz nie kochała,

To cóż, że trochę zaszlocha?

Jak przywyknie, to pokocha…

Jak z tobą w stepach zagości,

To step… ach! step, raj w miłości

865

Z taką szlachecką panienką!

Cóż, głupcze…? Cóż ty, Semenko?

Czy nie myślisz o kochaniu?

SEMENKO

Ach! ja, panie, w obłąkaniu!

LEON

Nie bądź głupi…

SEMENKO

znów rzucając się do nóg
870

Ja twój sługa…

LEON

podnosząc go i biorąc pod rękę

A co? a co…? Ta czy druga?

Wychodzą.

AKT II

Noc miesięczna w ogrodzie. — Wchodzi KSIĘŻNICZKA i służąca ANUSIA.

KSIĘŻNICZKA

Moja Anusiu, siądźmy w tej altanie…

Sama się boję chodzić po ogrodzie.

ANUSIA

Czy strach panience?

KSIĘŻNICZKA

875

Powiedz mi, czy w modzie

Teraz u ludzi słowików śpiewanie?

ANUSIA

Nie, panno, teraz w modzie klawikordy[169].

KSIĘŻNICZKA

Głupiaś! W zapachu kwiatów są akordy

I różne wielkie na świecie muzyki…

880

Powiedz mi, czy dziś w modzie są krwawniki[170]?

ANUSIA

Tfu! To horrendum[171], małej szlachty kamień.

KSIĘŻNICZKA

dając jej pierścień Regimentarza.

Więc mi ten pierścień krwawnikowy zamień

Za pierścioneczek chłopski, srebrny, gładki…

A choćby z kilku szkiełek były kwiatki,

885

Weź go i przynieś mi, proszę, do parku.

ANUSIA

Jak to? Prostego pierścionka z jarmarku?

Skądże księżniczce to dziwne zachcenie[172]?

KSIĘŻNICZKA

Nie wiem; nie powiem, że miałam widzenie,

Bo widzeń żadnych ani snów nie miewam,

890

Choć często bardzo drzemię i poziewam[173],

Łowiąc ustami, jak mówią, skowronka…

Dlaczego ja chcę srebrnego pierścionka…?

Może mię jaki Kozak ze snu budzi,

Może ten kamień krwawnikowy nudzi,

895

Może na palcu krwi kolorem straszy…

Ach, zgub ten sygnet albo zjedz go w kaszy,

Albo gdzie zamień za pierścień najprostszy.

ANUSIA

Panienka moją ciekawość zaostrzy.

KSIĘŻNICZKA

Więc zrób z niej sobie do krosien[174] nożyczki.

900

Anusia wychodzi z pierścieniem.

Róże i nieśmiertelniczki[175]

To są moje lube kwiaty;

Adonisy[176] i granaty

Lubię i z malw[177] piramidy;

905

Lecz gdybym mogła z opalów[178],

Z pereł, brylantów, z koralów[179]

Pleść jako Oceanidy[180]

Wieniec na zielonej fali,

Albo z siarki, co się pali,

910

Robić powój pasożytny,

I włos długi, rozczesany

Owijać w ten kwiat błękitny,

Palący się, kwiat siarczany,

I pokazać się tej szlachcie

915

Taką, jaką w myślach jestem;

Nazwaliby mnie azbestem

I w moim ślubnym kontrakcie

Zawarowaliby[181] sobie,

Że w domu ognia nie zrobię,

920

Wioski nie spalę zarzewiem[182].

Skąd mi ten duch? Sama nie wiem.

To wiem tylko, że mię nie to

Bawi, co tych ludzi krwistych

I że myśli mych ognistych

925

Mój dowcip jest zdawkową monetą.

Wchodzi ANUSIA bez pierścionka.

ANUSIA

Ach! Panno, na nasz dziedziniec

Wjechał jakiś Ukrainiec,

Który oczy, serce grzeje

Swą rześkością, oka blaskiem.

930

Widziałam, jak przez aleje

Leciał z piorunowym trzaskiem,

A za nim jacyś pohańce[183]

Nieśli czerwone kagańce[184],

Podobno jego lirnicy,

935

Dziady, w ognia błyskawicy

Świecące się jak upiory.

A śród lip, z jego żupana

Różne lały się kolory,

Niby od świętego Jana,

940

O którym panienka czyta

Widzenie.

KSIĘŻNICZKA

A mój pierścionek?

ANUSIA

O pierścionek panna pyta?

Zgubiłam.

KSIĘŻNICZKA

945

Zmów trzy koronek[185]

A odniosą ci go duchy.

ANUSIA

A temu, co przybył, panu,

Jak dać imię?

KSIĘŻNICZKA

Zawieruchy

950

Imię, nazwisko kurhanu

A przydomek: ludu sława.

Ten pan, Anusiu, to Sawa.

ANUSIA

Sawa? Ten syn hajdamaki?

To on wyrznie nas, panienko.

KSIĘŻNICZKA

955

Chowaj się, Anusiu, w krzaki,

Bo już ciebie ma pod ręką.

Patrz, z regimentarzem idą

I mówią oba o rżnięciu.

Wchodzi REGIMENTARZ i SAWA.

REGIMENTARZ

Przedstawię ciebie panięciu[186]

960

Ładnemu…

Do Księżniczki.

Ty zaś, Cyprydo[187],

Lub Hebe[188], zaraz nam musisz

Nalać ze srebrzystej stągwi[189]

965

Jest to wódz lekkiej chorągwi,

Pan Sawa.

Do Sawy.

Tobie zaś powiem,

Że jej łatwo nie ukusisz[190],

970

Bo ją Bóg obdarzył zdrowiem

I dowcipem, więc jest harda[191],

Jako alabastry twarda.

Nie proś o nic, bo się słowy[192]

Jak wężyk mały wymyka;

975

I nie wdawaj się w rozmowy,

Bo zapomnisz z nią języka;

I nie mów z nią o miłości,

Bo doświadczysz z nią trudności,

Bolu głowy, snów gorących

980

I takich feber[193] trzęsących,

Że świat przeklniesz… Dodam i to,

Że jest z mym Lwem zaręczona.

KSIĘŻNICZKA

To fałsz.

REGIMENTARZ

Jak to! fałsz? kobiéto[194]!

985

Zastanów się… Ty szalona!

Podstępna znowu jak liszka[195]!

Na sygnet świętego Franciszka

Przysięgam, żeś mi przyrzekła.

KSIĘŻNICZKA

Sygnet rzuciłam do piekła.

990

Kto mi go wyrwie z płomieni

I odda, ten się ożeni.

Odchodzi z Anusią.

REGIMENTARZ

Widzisz, fantastka[196] dziewczyna!

Idzie za mojego syna,

Ale się jeszcze z tem chowa.

995

Cóż ty na to? Ani słowa?

Cóż?

SAWA

Jaśnie wielmożny panie,

Winszuję.

REGIMENTARZ

Chodź! Chodź, przy dzbanie…

1000

Tak nie można… Nie można na sucho.

SAWA

W sercu mi teraz tak głucho

I tak ciemno, żem nie do kieliszka…

REGIMENTARZ

Na świętego przysięgam Franciszka,

Że ci serce to wnet rozweselę.

SAWA

1005

Morderstwo, Zbrodnia, KrewKrwi dziś widziałem tak wiele!

Takie straszne nieboszczyki!

Taki mord i takie zbrodnie,

Że przez całe dwa tygodnie

Z obrzydzeniem na jadło popatrzę;

1010

Pomnąc na te sine chłopczyki,

Na jakim one teatrze

Zakrwawionym czyniły horrory…

REGIMENTARZ

Co? widziałeś wyrżnięte gdzie dwory?

SAWA

Gruszczyniecki.

REGIMENTARZ

1015

Ach! co mówisz mi wasan[197]?

Chłop, Szlachcic, Pan, Dworek, ZbrodniaSAWA

Gruszczyńskiego chłop na wszystko rozpasan[198],

Przez jakiegoś obcego człowieka

Podżegnięty[199], wyrżnął całą rodzinę

I przed mieczem w step ciemny ucieka.

REGIMENTARZ

1020

Ja tu mam na respekcie dziewczynę.

SAWA

Więc z rodzeństwa ta jedna została.

REGIMENTARZ

Jak to? Cały dom…?

SAWA

Rodzina cała

Bez litości w pień wymordowana.

REGIMENTARZ

1025

Proszę! proszę wielmożnego pana…

Mam panienkę tu jego dorosłą;

Trzeba, aby się to nie doniosło

Do jej uszu.

SAWA

Nikt o tem nie powie,

1030

Bom chorągwi zakazał surowie[200]

Szerzyć strachu.

REGIMENTARZ

I widziałeś dom cały…?

Biedny ojciec…!

SAWA

O słońca zachodzie,

1035

Widząc, że mi koń mój biały

Utyka, a Ukraińce

Zmęczeni, kazałem w chłodzie

Na górze, skąd widać Gruszczyńce,

Rozłożyć się obozowi;

1040

Tęsknota, Melancholia, SielankaSam zaś ku temu domowi

Obrócony, na te ściany

Patrząc podupadłe, stare,

Choć dom był zorzą różany,

Choć lipy i pola jare[201]

1045

W słonecznem[202] błyszczały złocie,

Choć… Ach! Dotąd jeszcze śledzę,

Czemu ja w takiej tęsknocie

Patrzałem na kwietną miedzę[203],

Idącą przez żyta i wzgórki,

1050

Na te łany, i służebne

I pańskie, gdzie wróblów[204] chmurki

Niby harfy szare, srebrne,

Ważąc się przez błękit blady,

Ulatywały na sady,

1055

W korony śliw i czerechów[205],

Niby harfy pełne śmiechów,

Szmerów, świegotań i głosów;

Patrząc na te morza kłosów,

Drzewa, miedzę, wyznać muszę,

1060

Że snów miałem pełną duszę,

Widzeń miałem pełne oczy.

Zdało mi się, że ów dworek

Powietrze błękitne broczy,

Że wróble jakiś paciorek

1065

Nad tą kalwaryjską stacją,

Jakiś smętny Anioł Pański,

Jakąś smętną suplikacją[206]

Śpiewają do Panny Marii.

Zostawiwszy więc powstański

1070

Huf, pasący stepów trawę,

Sam wziąłem kilku z rajtarii[207]

I uczyniłem wyprawę,

Rekonesans[208] na dwór Lacha.

StrachA jeśli przyznam się kiedy,

1075

Żem w głąb serca wpuścił stracha…

Ja, co na czele czeredy[209]

Rzucał się na działa, smoki

I na spisach[210] brał pod boki

Żywe ruskie kanoniery[211],

1080

I z ich bladej strasznej cery

Chorągwie robił straszliwe,

Okiem łyskające, żywe,

Z śmiertelnych ludzi zrobione,

To wyznam, że strach miał oczy

1085

Większe i bardziej czerwone,

Że mój włos, jak wicher smoczy,

Wchodzącemu w to pustkowie

Wyżej podniósł się na głowie.

Niechaj pan jaśnie wielmożny

1090

Wystawi sobie ów domek

Taki cichy i pobożny,

Od nimf[212] laszych, ekonomek

Ubrany w cebuli wianki,

W malowane na papierze

1095

Obrazki, miedziane dzbanki,

Cynowe misy, talerze,

Na policach tak błyszczące

Około ścian jak miesiące

Czarodziejskie, rusałczane[213];

1100

Zbrodnia, Okrucieństwo, Trup, Matka, Dziecko, Pies, KrewTeraz wszystko krwią zbryzgane,

Co uniknęło grabieży.

Trupy ludzkie bez odzieży

I na ziemi, i na łóżkach.

Na krwią ociekłych poduszkach;

1105

Dziatki porąbane srodze

I na ceglanej podłodze

Porzucone, i z puchówek

Pierze śnieżące podłogi.

Sama pani… Widok srogi…!

1110

Dziateczki swoje bez główek

Za nóżki zimne, zielone

Trzymała… ach! jedną raną

Zabita, bo otworzone

Miała żywota świątnice[214]

1115

I straszną płodu zamianą…

(Jasne stepowe księżyce!

Biorę was za krwawe świadki[215]!)

Że łono tej polskiej matki

Od strasznego nożów cięcia

1120

Wyszło na łono szczenięcia

I stało się psią mogiłą;

Bo i szczenię martwe było

Na dnie martwego żywota!

Poświęcenie, Matka, OjczyznaOjczyzno moja! o złota

1125

Ojczyzno moja kochana!

W matkach twoich zarzynana!

I gubiona w matek płodzie!

Jeśli mój żywot na wschodzie

Czego wart, to Bóg to widzi,

1130

Że go składam na ofiarę

I wszelką żywota marę

Składam, aż to, co mię wstydzi

We mnie, krew moja kozacza

Wypłynie sotkiem[216] strumieni

1135

I na węże się przemieni,

I ślady swe powytłacza

Mordem, ogniami i jadem;

A ja wtenczas wpadnę na nią

I zewrę się jak gad z gadem,

1140

Aż się stepy rozkurhanią,

Zniknie czar, co łby podchmiela[217],

Prawosławna wiara zgaśnie;

A we mnie, jak w niszczyciela

Na jakim starym kurhanie

1145

Stojącego piorun trzaśnie.

Straszne to ofiarowanie

I ciała mego, i ducha…

Bo i we mnie zawierucha

I krwi strasznej słychać granie,

1150

Bo miesiąców[218] pozłacanie

Ja znam także w myśli ciemnej.

Bo ja także duch tajemnej

Pełny myśli o przeszłości;

Lecz to votum[219], nie śród gości,

1155

Nie przed szlachtą przy kielichu

Zrobił ja, ale po cichu

Tam w jednej wielkiej komnacie.

TrupPrzed babką rodu, co biała

Za firankami siedziała

1160

W alkowie[220], w ponocnej szacie,

Jakoby furia tajemna,

Dawno już głucha i ciemna;

A teraz, na ten mord smoczy

I krwotok z ciemnej alkowy,

1165

Wytrzeszczająca te oczy

Tak, jak gdyby przed nią głowy

Dziateczek z włoski[221] złotémi

Krwawe, biegały po ziemi,

Strasząc ją razem i bawiąc;

1170

Jak gdyby im błogosławiąc,

Oczyma się podziwiała,

Że one gadzinek ciała

Są biegające i zręczne;

Przed nią i przed tym zegarem,

1175

Który tam jak koło miesięczne

Zatrzymany strachem, czarem,

Poznawszy, że czas nie płynie,

Stał na północnej godzinie,

Do srebrnego ducha głowy

1180

Podobny, w głębi alkowy;

ZemstaPrzed wskazówkami, co sine,

Groźnie podniesione w górę,

Pokazywały godzinę,

Na którą Bóg przywiódł naturę,

1185

Łańcuchem trwogi pojmał,

Krwią przeraził i zatrzymał;

Przed tym zegarem, co łóżko

Sczerwienione opłomieniał

I przed tą martwą staruszką,

1190

Której trup suchy skamieniał

I czarny jak zmyta chusta

Otworzone trzymał usta,

Krzyczące: gwałt i morderstwo!

Przysiągłem, że kawalerstwo

1195

Polskie wygna krew kozaczą!

Że Ukrainki zapłaczą,

Na mój miecz, na mego konia

Rzucając klątwy i czary.

Bo ja będę jak miecz kary,

1200

Kosa ścinająca błonia,

Orlica na pół rozdarta,

Mająca dwa serca i dzioby;

Człowiek z troistej osoby,

Z Lacha, z Kozaka i z czarta.

REGIMENTARZ

1205

Hamuj się waćpan w zapale,

Bo się takie słowa ważą

Srogo w bożym trybunale;

A te twoje — aniołów przerażą.

SAWA

Jak to? więc ten mord…?

REGIMENTARZ

1210

Mocanie!

Mam siłę i prawo miecza.

SAWA

Tam, gdzie krwi ohydna ciecza[222],

Znalazłem torban[223] kozaczy,

A na tym były torbanie

1215

Twoje herby.

ZdradaREGIMENTARZ

Co to znaczy?

Śmiałżebyś na mój dom stary

Rzucać jakie podejrzenie?

SAWA

Nie, ale twoje kotary

1220

I tych lip wiekowych cienie

Może dają cień jakiemu

Zdrajcy słudze.

REGIMENTARZ

Biada jemu…!

Bo jeśli go znajdę we dworze,

1225

To mu na karku położę

Regimentarską rózeczkę.

Dotknę się go zimną ręką.

SAWA

Jest posłuch, że sam Tymenko

Kryje się w szlacheckich dworach,

1230

Jak wilk nakryty owieczką,

I w różnych staje kolorach

Przed oczyma swego ludu,

Siłą rządzący fatalną.

A bunt, podobny do cudu

1235

Ręką jakąś niewidzialną

Sprawionego, niby owe

Straszne napisy ogniowe

U Babilonii mocarza[224],

Napisane bez pisarza,

1240

Tem okropniej szlachtę straszy.

REGIMENTARZ

Zmażemy ostrzem pałaszy

Te ogniowe dokumenta[225],

Które lud z czartem jurystą[226]

Piszą ręką ciemną, krwistą…

1245

A tak zmażem[227], że lud popamięta

I przelęknie się naszego pióra.

Gdzież jest, Sawo, ta krwawa bandura[228]?

SAWA

Lirnik ci ją mój Bajda[229] pokaże.

REGIMENTARZ

Pozazdroszczą mi koronni pisarze

1250

Mego oka w sądzeniu tej sprawy.

Znajdź tu sobie co dziś do zabawy,

Bo się trudnić waćpanem nie mogę.

Odchodzi.

SAWA

sam.

Jako trąba uderzyłem na trwogę

I podniosłem serce w tym szlachcicu.

Wychodzi spoza altany KSIĘŻNICZKA.

KSIĘŻNICZKA

1255

ŁzyAch! Dwie gwiazd… Ach! Dwie gwiazdek[230] po licu

Mi zleciało, gdyś mówił o rzezi.

SAWA

A do jakiej je przypiąć ferezji[231]?

KSIĘŻNICZKA

Co, mój chłopku?

SAWA

Co, mój biały księżycu?

KSIĘŻNICZKA

1260

Kiedyż nasze ogłosim wesele?

SAWA

Dziś, kochanko…

KSIĘŻNICZKA

Jak sobie podchmielę

Ukraińską wonią, tom gotowa

Przysiąc na to, żem twoją jest żoną.

SAWA

1265

Sam czart na to jeszcze nie da słowa.

KSIĘŻNICZKA

Ach! Jak głupią byłam i szaloną,

Kiedym poszła za ciebie sekretnie.

SAWA

Kiedyś poszła, uczyniłaś szlachetnie;

Że się przyznać nie chcesz… jesteś Ewą.

KSIĘŻNICZKA

1270

A rad by ty potrząść drzewo?

Co? Bo cierpisz na to srodze,

Że nie wiesz, jakie ja rodzę

Owoce?

SAWA

Jabłuszka winne.

KSIĘŻNICZKA

1275

Drzewko jestem bardzo czynne,

Co dzień w kwiatach jak pochodnia;

Kwiatek nowy rodzę co dnia.

Róże, astry i narcysy[232].

Ale co raz w myślach minie,

1280

To już jak napój zakisy[233]

W listeczki się nie rozwinie.

Ach! Jaka ja byłam głupia,

Sekretnie idąc za ciebie!

SAWA

na stronie.

Gniew się srogi we mnie skupia

1285

Jak piorun.

KSIĘŻNICZKA

Pisano w niebie,

Że zawsze krzywo osądzę,

Zabłąkam się w zawierusze,

Wpadnę w dół, w lesie zabłądzę

1290

I wybłąkiwać się muszę.

SAWA

Hej! Księżniczko na Ostrogu,

Czy panno, czy moja żono,

Pókiś tu na obcym progu,

Możesz sobie być szaloną,

1295

Zimną, wzgardliwą, zalotną,

W tęczach od stóp aż do głowy.

Bo wiesz, żem człek honorowy,

Wprzód mię na kawałki potną,

Wprzód mi serce w piersiach zjedzą,

1300

Nim się szlachcice dowiedzą

O naszem[234] małżeństwie. Ale,

Choć nie mogę w trybunale

(Boś ty akt ślubny podarła)

Przez adwokackie się gardła

1305

Upomnieć o moje prawa;

Chociaż wiem, że pierwej muszę

Chłopską z siebie wygnać duszę

I wysypać ci z rękawa

Me szlacheckie dokumenta,

1310

Proszę cię, ach! nie bądź święta!

Nie bądź dla mnie tylko śmiechem,

Małżonki mojej zarysem,

Różą, bławatkiem, narcysem

I pożądliwości grzechem…

1315

Lecz pamiętaj na mój statek[235],

Na cierpliwość pełną dumy;

I na rzecz miłosnej sumy

Wylicz mi dzisiaj zadatek.

KSIĘŻNICZKA

Co? Mój panie kredytorze[236]?

SAWA

1320

Posiadam ogniste morze,

Pełne pereł i korali,

Które widzę na dnie fali.

Jednej perły chcę, kochana!

KSIĘŻNICZKA

Nie, nic, tylko sama piana

1325

Dla ciebie, małżonka cieniu.

SAWA

W diabelskiem[237] ja odurzeniu.

Ach! raz, ach! raz tylko z ciebie

Trysnął płomień iskry boskiej…

OdwagaKiedy w rycerskiej potrzebie,

1330

Puławskich broniąc odwrotu,

Ranny, w kołysce żydowskiej,

W chmurze świszczącego śrutu

Śród dwóch rumaków wiszący,

Kazałem się jako krwawy

1335

Sztandar w ogień gorejący

Nieść… I krzyczał hasło Sawy,

Gdym jak bachur[238] z tej wyprawy,

Gdziem niejeden dostał siniec,

Przyjechał na wasz dziedziniec,

1340

Zawsze w tej kołysce siedząc,

W pokrwawionych na łbie chustach;

Blady, bo przez dwa dni nie jedząc;

Żółty, głód miałem na ustach;

Straszny, bom był cały w ranach;

1345

Brudny, bom spał na kurhanach;

Głupi, bom o świecie nie wiedział

I kręciło mi się w głowie;

Śmieszny, bom w kołysce siedział;

Hardy, bom nie dbał o zdrowie,

1350

Ni o piękność kawalera;

To wtenczas, ty byłaś szczera,

Potulna jak małe kotki.

W zamku u staruszki ciotki

Sama, bywało, w garnuszku

1355

Warzysz mi kaszę jaglaną;

I widziałem cię co rano

W zorzach różanych przy łóżku;

Ach! i byłbym na kolano

Upadł jak przed bohomazem[239].

KSIĘŻNICZKA

1360

Pięknym skończyłeś obrazem!

SAWA

Oszukałem się na tobie.

KSIĘŻNICZKA

Oszukaliśmy się razem.

SAWA

Kiedyż tej okropnej próbie

Koniec położysz?

KSIĘŻNICZKA

1365

SzaleństwoPomyślę

I wynajdę coś w umyśle…

Odpowiedź wariatki godną.

Słuchaj… póty będę chłodną,

Jak wąż ci uciekać śliski,

1370

Póty na męża utyski[240],

Na twe skargi będę głucha

I będę czysta jak mniszka,

Aż z ręki ognistej ducha

Pierścień świętego Franciszka,

1375

Pierścień z krwawej kornaliny[241]

Zerwiesz… Na koniu tu wjedziesz

I przez drugie zaręczyny

Mnie zaręczoną rozwiedziesz…

Słowiki na ranek kwilą.

1380

Bądź zdrów.

Odchodzi.

SAWA

sam.

Bądź zdrowa, Sybillo[242].

Wymyśla różne przyczyny,

Ucieka się do wykrętów.

Ale serce tej dziewczyny

1385

Chłopstwa się mojego boi.

A utrata dokumentów,

Które mieli ojce[243] moi,

Co ród od Calińskich wiodą,

Jedyną mi jest przeszkodą.

1390

Ach! Ukrainę przewrócę,

Kurhany wszystkie rozwalę

A z dokumentami wrócę.

Odchodzi.
Wchodzi LEON.

LEON

sam.

Ojciec mój w wielkim zapale,

Zachmurzony, nic nie gada,

1395

Tylko w swoim gabinecie

Poosobno[244] ludzi bada.

A mnie wielki strach napada,

Czy to już nie dziewki skarga?

Ach! To ona — list mój w ręku.

1400

Sam jej widok za serce mię targa.

Kryje się za altanę i przez cały ciąg sceny zostaje na stronie. Wbiega SALOMEA w bieli, w wianku z rozmarynu, ubrana jak do ślubu.

SzczęścieSALOMEA

Ach, jak od słowików jęku

Kołysze się cały staw…

Jaka woń tych róż i traw!

Jak leci w usta! na czoło!

1405

Ach! ach! jak mi wesoło!

Ach! ach! jak mi wesoło…!

LEON

na stronie.

Nieszczęśliwa, a szczęściem spojona!

SALOMEA

Ten listek włożę do łona.

Tutaj w białym gorseciku,

1410

Tu siedź w tajemnym kąciku,

Gdzie jedna róża czerwona,

Jako lampa zapalona,

Rzuca na mnie takie blaski

I tak opłomienia szyję,

1415

Jak dno filiżanki saskiéj[245],

Z której mój gołąbek pije

I cały się złotem rumieni.

Ach! ach! ze mną się Leon dziś żeni!

Ze mną żeni się Leon sekretnie!

LEON

na stronie.
1420

Niech mi kto łeb teraz zetnie

I rzuci Meduzy[246] głowę

Na trzewiczki atłasowe.

SALOMEA

JSzaleństwo, Marzenie, Przeczucie, Gwiazdaeszcze nie czas. Jak ta sina

Gwiazda nad topolą stanie,

1425

To będzie ślubu godzina.

A pod różane zaranie,

Sama wracając z cerkiewki,

Na tem miejscu sobie stanę

I pomnąc na smutek dziewki,

1430

Na me serce oszukane,

Na wstyd, bom wstydu się bała,

Będę z radości płakała.

LEON

na stronie.

Szelma[247] ze mnie!

SALOMEA

Ach, Boże mój!

1435

Dlaczego ta noc taka cicha!

Dlaczego tych gwiazd taki rój?

Dlaczego jedna, zda się, wzdycha?

A druga leci gdzieś z daleka?

A trzecia krwawa jak pies szczeka

1440

I na błękitach mi ujada;

A czwarta — ach! a czwarta spada,

I nad Gruszczyńcami zgasła.

Ledwie żem z trwogi nie wrzasła[248],

Widząc tę gwiazdę przy zgonie

1445

Jak główkę ducha z oczami.

Ach! jak tam smutno w tej stronie!

Jaka mgła nad Gruszczyńcami!

LEON

na stronie.

Każde jej słowo rozdziera.

SALOMEA

Czy tam w domu kto umiera?

1450

Czy kto leży konający?

A ta gwiazda… Anioł złoty

Po duszę przylatujący!

Ach! ach! pełnam trwogi i tęsknoty.

LEON

na stronie.

O! słowiczku! o! skończ to śpiewanie!

SALOMEA

1455

Przez głębokie się wsłuchanie

W powietrze, wsłuchałam w trwogę.

Ach, cóż ja? Ja nic nie mogę!

Co się ma stać, to się stanie.

Ach, jak smętnie, jak mi parno!

1460

Jak mi smętnie, jak mi czarno!

O! stróżu, święty aniele,

Pamiętaj, że dziś moje wesele.

Wybiega ku wiosce.

LEON

wychodząc spoza altany.

Miłość niespełniona, Smutek, Pan, Chłop, ŚlubWesele… Ohydna sprawa!

Z Semenką ślub malowany

1465

Przez spitego księdza dany,

Bez świec, skrycie, potajemnie.

I moje miłosne prawa

Ten chłop zrodzony nikczemnie

Będzie nad nią miał po ślubie.

1470

On podejmie, co ja gubię:

Nie diament szlifowany,

Ale perłę czystej rosy;

Nie tęczę, ale jej włosy;

Nie rubin w ogniach, różany,

1475

Ale usta jej… maliny;

Nie strojną w tony gitarę,

Ale czysty głos dziewczyny,

Który mu przysięże wiarę

I dotrzyma, gdy przysięże.

1480

A ja co mam…? Włosy… węże!

Oczy, jak szatańskie bielma[249],

Głos, co mówi mi, żem szelma,

W sercu ranę i nóż w ranie;

I twarz, którą krew porzuci,

1485

Która na szelmy nazwanie

Jak słonecznik się obróci.

Wchodzi REGIMENTARZ.

REGIMENTARZ

z daleka.

Panie Leon[250]!

LEON

Ojciec woła.

REGIMENTARZ

Panie Leon!

LEON

1490

Tu jestem w altanie.

Jakie grzmiące i ponure wołanie?

Co, mój ojcze?

REGIMENTARZ

Lud, Bunt, Religia, KsiądzLud nasz cały dokoła

Zbuntowany… Mój pop stanął na czele.

1495

Wczoraj noże święcono w kościele.

Czy wiedziałeś, że tam takie święto?

A Gruszczyńce…

LEON

Co, mój ojcze?

REGIMENTARZ

Wyrżnięto.

LEON

1500

Dom Gruszczyńskich?

REGIMENTARZ

Naszych starych sąsiadów.

A wiesz, synu, kto zgrają tych gadów

Rządzi? Wieszli[251], kto Tymenko się zowie?

Zgadnij acan; bo ani ci w głowie

1505

Taka myśl… Zgadnij, synu kochany?

Oto kozak twój Semenko, poznany

Po tej krwawej bandurze.

Wyjmuje spod kontusza bandurę kozacką.

LEON

Chrystusie!

REGIMENTARZ

Wczoraj napadł w ogrodzie Anusię,

1510

Która niosła mój pierścień z krwawnikiem,

Wyrwał jej z rąk, i chciał palec nożykiem

Uciąć dziewce, jeżeli zakrzyczy;

Potem kazał nie mówić nikomu

I ten pierścień tajemniczy,

1515

Święty, uniósł z mego domu

I będzie nim łotr wierutny[252]

Oszukiwał szlachtę małą.

LEON

Gdyby zaraz…

REGIMENTARZ

Łotr obrótny[253]!

LEON

na stronie.
1520

Wyjechawszy na noc całą,

Jeszcze mógłbym go dogonić:

Ale musiałbym odsłonić

Moję[254] haniebną intrygę…

REGIMENTARZ

I cóż myślisz?

LEON

z pomięszaniem[255]
1525

Ojcze drogi…

Na stronie.

DiabełAch, z czartami wszedłem w ligę!

Ani cofnąć teraz nogi,

Ani wprzód uczynić kroku…

REGIMENTARZ

1530

Patrzałem na ciebie z boku…

Waść mi dziwnie zamyślony…?

LEON

Ojcze, daj mi dwa szwadrony.

REGIMENTARZ

Jak to? A twoje wesele?

LEON

Jutro czekajcie w kościele,

1535

Przyjadę na czas z pierścionkiem.

REGIMENTARZ

Idź Waść.

LEON odchodzi.

Za moim skowronkiem

I ja stary ptak polecę.

A teraz bożej opiece

1540

Polecam mojego ptaka,

Syna mego jedynaka!

AKT III

W domu Regimentarza. Wchodzą REGIMENTARZ, SAWA i KSIĘŻNICZKA.

REGIMENTARZ

Czas teraz, mospanie[256] Sawo,

Czynnie zająć się wyprawą

I buntowi uciąć głowę.

1545

Czas pokazać w ciemnym jarze

Wielkie miecze koralowe,

Jak dawni regimentarze

Ukraińscy i podolscy.

Polak, Nacjonalizm, Mężczyzna, Kobieta, Córka, Żona, Szlachcic, Chłop, Władza, WłasnośćCzas pokazać, żeśmy polscy

1550

Posiadacze tej krainy,

Choć bez hełmów i kirysów[257];

To wszakże nie do pierzyny

Tylko i nie do kieliszka;

Ale naszych cór, narcysów,

1555

Na świętego klnę Franciszka!

Nie damy chłopom za żony.

Syn mój, wziąwszy dwa szwadrony,

Przed nami zamiata pole

I pewnie się na rosole

1560

Rusałczanym nie rozpieści…

A sądzę, że lada chwila

Od Gruszczyńskiego nam wieści

Nadlecą — pewnie się stary

Na erudycją[258] wysila

1565

A szablicą[259] przygasza pożary.

Do księżniczki.

Ty zaś, moja piękna Parko[260],

Wiń nam żywota przędziwo[261].

Gdybyś była sprawiedliwą,

1570

To bym cię regimentarką

Ogłosił na kraj okolny[262],

Gdy sam jako hetman polny

Po rosie w pole wyjadę…

Ale panienka ma wadę!

1575

Ma wadę; pierścionki gubi…

Kto taką stratną poślubi,

To kiep[263]

KSIĘŻNICZKA

spozierając[264] spod oka na Sawę.

Czy słyszy pan Sawa?

REGIMENTARZ

On się jeszcze rozpoznawa[265],

1580

Ale nie zna się na tobie,

Boś ty mu ni siostra, ni żona…

Kobieta, Mężczyzna, Ptak, Obraz świataCóż? tęskno ci bez Leona?

Ślubny wam dzień przyozdobię

I wyjaśnię wam świetlicę

1585

Łbami Kozaków na tyce.

KSIĘŻNICZKA

Tateczku… A czy pan Sawa

Będzie pochodnią w lichtarzu[266]?

REGIMENTARZ

gładząc ją pod brodę

Cóż to, mój regimentarzu?

Jaka ty już w myślach krwawa!

1590

Ledwo dzisiaj na urzędzie

A już rączki masz łabędzie

Zajęte głów zdejmowaniem?

KSIĘŻNICZKA

Owszem, chciałabym rozdawać.

REGIMENTARZ

Cicho! Bądź z uszanowaniem…

1595

Widzisz, Sawo, te ptaszęta

Trzeba śmieszkami napawać.

Na żartach się nie poznawać;

To one swem[267] świegotaniem[268]

Przez różne szpaczków talenta[269]

1600

Smętny czas, grożący nocą,

Żywo po anielsku złocą,

I zdaje się, gdy świegocą,

Że ta ziemia cała gajem

Zielonym, gwiazdą i rajem;

1605

Gdzie za teatru kurtyną

Ludzie lepsi za kraj giną.

Wchodzi PAFNUCY z pałaszem Gruszczyńskiego w ręku.

Cóż to znowu za szlachcic obdarty?

PAFNUCY

Od Gruszczyńskiego przychodzę.

REGIMENTARZ

1610

A Gruszczyński?

PAFNUCY

Pozostał na drodze.

REGIMENTARZ

Powiedz wszystko i bądź z nami otwarty;

Tobie z oczu nieszczęście wyziera.

Umarł starzec? czy umiera?

1615

Czy przez chłopstwo gdzie w sztuki rozdarty?

PAFNUCY

Jasny panie, posłuchaj cierpliwie

A uderzę ci chrapliwie

(Tak, że zadrży serce mężne)

W nieszczęścia trąby mosiężne.

1620

GniewWczoraj, panie, po twym liście

Otrzymanym starzec biały

Ruszył się jak lew ogniście,

Gotów targać świat w kawały.

«Co, ja tchórz?» — krzyczał — «ja, stary

1625

Rotmistrz[270] służący za Sasów?

Mnie każą wychodzić z lasów?

W twarzy i w gestach Regimentarza widać zadziwienie.

Ciągnąć przez lochy i jary?

Gdzie ledwie węże się toczą

1630

Po kwiatach wstążką błękitną?

Gdzie rzezunie nas otoczą,

Z gór wystrzelają, w pień wytną

I głowy nasze na tykach

Postawią żonom przed oczy…»

1635

WizjaTak krzyczał, a na uboczy[271]

Przy gwiazdach, wielkich świecznikach

Srebrnych, które ogonami

W niebie wisiały nad nami,

Zwierzyć się przede mną szukał

1640

Z omenów[272], jak mu do dworku

Po trzykroć Chrystus zapukał

We drzwi, dwakroć we śnie zastał,

A raz zastał na paciorku;

Tak, że po stukaniu nastał

1645

Wielki strach, i czeladź[273] cała,

Matka, nawet dzieci drobne,

Owo stuknięcie żałobne,

Groźne, po którem nastała

Cisza w domu i na dworze,

1650

Wzięli za stuknięcie boże.

«Jakoż — mówił do mnie stary —

Była to dla mnie nauka,

Abym poszedł pod sztandary,

Bo Pan do drzwi moich puka,

1655

Pokazuje w kraju łodzi

Tonące ludzie w rozpaczy;

I sam w domek zajrzeć raczy,

Sam po rycerza przychodzi».

«Jakoż» — mówił — «mam ufanie,

1660

Że na werbunku[274] nie zginę».

To, jaśnie wielmożny panie,

Z jego ust słyszałem wczora[275],

Potem swoję[276] mi dziewczynę,

Służkę u twojego dwora[277],

1665

Polecił: i wnet z lewady

Pod rosę i księżyc blady

Ruszyliśmy, czyniąc pilny

Marsz, ażebyśmy o wschodzie

Przeszli cicho jar mohilny,

1670

I o irdynieckim brodzie[278]

Zachwycić mogli gdzie wieści…

Rano… (Ach, panie! w boleści

Mówić nie mogę!) Wizjanad rankiem,

Pod brzóz już ostatnich wiankiem

1675

Jeszcze się zatrzymał stary,

Jeszcze mi tam swoje mary,

Swoje sny i wizje chore,

Oraz starca Wernyhorę

Z wróżbą o dwóch chorągiewkach

1680

Przypomniał. A w leśnych drzewkach

Był dziwny z powieścią związek,

Jakieś szeptanie gałązek,

Szmery stłumione półgłośne;

Jakby śpiewania żałośne

1685

Przez duchy tych drzew czynione

Na kwietnem[279] lewad wybrzeżu,

Jakby po starym rycerzu

Jakieś głosy utęsknione,

(Które jeszcze w uchu słyszę)

1690

Radzące staremu na ciszę

I spoczynek… Wtem z rozłogów[280]

Podniosło się słońce złote,

Na kształt mojżeszowych rogów

Ubrane w ogniste słupy;

1695

I wiodło nas na robotę

Mieczową, którą już kupy

Kawek i wron, i szulaków[281],

Zwite koło naszych znaków

Czarną koroną piekielną,

1700

Okrakały za śmiertelną.

Rota[282] za rotą sprawieni,

Wszyscy dobrzy przyjaciele,

Jechaliśmy — on na czele

Z chorągwią… I w jar ów głuchy

1705

Pełny deszczowych strumieni,

A po ścianach czarny, suchy,

Bokami słońcu zakryty

Wjechaliśmy, tak że słońce

Ozłociło nasze kity

1710

I same sztandarów końce:

A ciemność jaka w kościołach

Panuje, grobowej bliska,

Na naszych leżała czołach;

Gdyśmy przez te uroczyska

1715

Ciągnęli, żując myśli surowe;

I tylko kopyt iskrzyska,

Gdyśmy podkowa w podkowę

Za naszym wodzem lecieli,

Albo blask od karabeli[283],

1720

Swoje ognie piorunowe

Na ciemne jary te kładły;

Jakby tam furie[284] u skały

Z ognistymi prześcieradły[285]

Na nasze ciała czekały,

1725

Tych ludzi mających ginąć

Gotowe w płomień owinąć.

Około dziewiątej rano

Przyjechaliśmy nad duże

Serca wód, wielkie kałuże,

1730

Stawek, gdzie nam po kolano

Woda oraz grząskie błoto

Lgnące pętało rumaki…

Tam starzec z chorągwią złotą,

A za nim pomniejsze znaki

1735

Wbrodziły… A wody śpiące

W srebrne się wielkie miesiące

Rozeszły; jakby, o panie!

Niosąc nasze pożegnanie

Ojczyźnie gdzieś stojącej na brzegu…

1740

WalkaBo wtem, nie strzegąc szeregu

Ładu i żadnej komendy,

Przyszedłszy nie wiedzieć którędy,

Pokazał się lud gruszczyniecki.

Ci się wężowymi stecki[286]

1745

Zlewali z gór na Polaków;

Ci się z jałowcowych krzaków

Ukazali, strasznej cery

Podpiłej… sinozielonej.

Rzekłbyś, że na ziemi onej

1750

Jałowców ciemne ogrojce[287]

Przeradzają się w siekiery,

W noże i w spisy[288], i w zbójce[289]

Że te straszne jaru ciemnie

Całe się krwią zarumienią,

1755

I wyreżą się wzajemnie[290],

I w dwie mogiły zamienią…

Że ze srebrnego jeziorka

Zrobi się teatrum[291] nowe,

Na którem śmierć jak aktorka

1760

Swe tragedie purpurowe

Będzie odgrywać w ciemności;

Krwawe sztandary pozwiesza,

Ludzką kość do wilczej kości,

Ciała ludzkie z psimi ciały[292]

1765

Ohydną ręką pomięsza;

I temu, co trupy wskrzesza

A niebios jest gospodarzem,

Takim okropnym cmentarzem

Ta ohydna monarchini,

1770

Mająca świat w panowaniu,

Przy wiekuistem[293] wskrzeszaniu

Litość albo strach uczyni

I horror… Pierwszy Gruszczyński,

Obejrzawszy gór załogę

1775

I cały lud ukraiński,

Któremu nie mógł podołać,

Kazał długo i na trwogę

Żałośnie w trąby zawołać;

A dotąd nie wiem, na kogo

1780

Wołał — trąb serdeczną trwogą

I tem tak żałosnem graniem?

Bo mu góry z urąganiem

Odpowiedziały o męstwie

Próżnem[294], gdzie moc taka wroga…!

1785

Więc sądzę, że Pana Boga

O swojem[295] niebezpieczeństwie

Trąbami on zawiadamiał;

Więc sądzę, że pierwej duchy

Na powietrzu gdzieś rozgramiał

1790

I bił o anielskie słuchy

I był w niebie, nim na świat powrócił,

Porwał sztandar i na wrogi[296] się rzucił.

I z białą głową odkrytą

Leciał gnany naszym gwarem

1795

I krzykiem… (a nie słowiczy

To głos, kiedy szlachta krzyczy,

Pędząc zbrojna do ataku!)

Już wódz na czele orszaku

Dobył się z grząskiego błota,

1800

Już koń się wspinał na brzegu,

Już chorągiew wielka, złota

Burczała, już rąbać zaczynał

I powietrze już zarzynał

Jęczące od szabli zamachu.

1805

Wtem stanął i bladość strachu

Twarz mu oblała i rosła,

Z ust próżne wypadły dźwięki,

Sztandar złoty wypadł z ręki,

Miecz na tasiemce zawisnął;

1810

A krew, co się wprzód podniosła

Tak, że rumieniec wytrysnął,

Wróciła trwożna do łona,

I bladość straszna, zielona,

Bladość, co nigdy na Lachu

1815

Nie występuje — ohydna!

Bladość, która w nocy widna

Na złodzieju, bladość strachu

Zielona i ołowiana,

Pierwszy raz wtenczas widziana

1820

Przeze mnie na polskiej twarzy,

Przeraziła nas husarzy

I mróz nam przeszedł przez kości.

Bośmy się zlękli bladości

Takiej czarnej, ołowianej,

1825

Na twarzy wodza widzianej.

Bo ta przy srebrnym warkoczu

Twarz biała jak u komety,

Bo w twarzy te węgle oczu,

W oczach te wzroku sztylety

1830

I krwią, i ogniem czerwone,

Gdzieś na powietrzu utkwione,

Wylatujące z rozłogu,

Gdzieś utkwione… jakby w Bogu,

Dziś widzę…

1835

Broń, ZemstaTeraz was proszę

Jeszcze o chwilę cierpliwą,

Bo starca pałasz przynoszę;

Więc i mękę jego żywą

Mymi słowy wszczepić muszę

1840

Jego mścicielowi w duszę.

Niech tego ojca obraza

Przejdzie w serce, w dłoń człowieka;

Niech ten kawałek żelaza,

Który rdza wieków powleka,

1845

Znajdzie tu ręce gorące.

I niech te umierające

Stare tureckie turkusy,

Gdy je polskie ręce chwycą,

Znów swe oczy rozbłękicą.

1850

Niech tej klingi[297] kolor rusy[298],

Gdy nią człowiek krzyż uczyni,

Znów swoję twarz rozrubini,

Jak piorun polskich pałaszy,

I świat krzyżem czerwonym przestraszy.

REGIMENTARZ

1855

Zawiesiłeś nas ciekawych

Nad przepaścią pełną strachu

I widm jak upiory krwawych.

PAFNUCY

Mówiłem wam, że w zamachu

Szabli, lecąc na gromady,

1860

Starzec, stanął… Stał się blady,

Głuchy, jakby skamieniony[299],

Wysoko gdzieś zapatrzony,

Jak na kruki, jak na wrony,

Na słońce i na niebiosa,

1865

Na anioły i na Boga.

A na niego szedł las wroga,

Gromada spis złotowłosa;

Las niby jakiś bez liści,

Który słońce rozogniści[300]

1870

I na wierzchołkach oświeci;

Las w środku pełny zamieci

Od mgieł zawiany posępnych;

Las tajemnic niedostępnych

Z girlandą ognia na głowie;

1875

A w tej girlandzie, o! Boże!

Słuchajcie, mości panowie!

I dajcie też Wernyhorze

Świadectwo, że widzi, co gada:

Zbrodnia, OkrucieństwoPośród spis dwoje główeczek.

1880

Jedna i druga tak blada,

A tak utkwione na tyce,

Że z tych dwojga dzieciąteczek

Były dwie płonące świéce[301]

I dwa umarłe księżyce

1885

Śród straszliwego ogrojca;

Dwie główki ścięte po szyje,

Szły prosto, prosto na ojca,

Jakby wiosenne lilije[302]

Na krwawym zabójcy grobie;

1890

Zda się, ucieszone obie

Tem wielkiem[303] egzaltowaniem,

Tym powietrznym mogilnikiem[304],

Tą wolnością i lataniem;

Tem żelazem, co w nie tonął,

1895

I z główek wyszedł ognikiem

I palił się na wietrze i płonął

Jako świętych serduszek oferta.

Kto wam to lepiej naczerta,

Nie wiem? Do ojca szły ręki,

1900

Niby żebrać o niebieskie zasiłki;

A ja sądzę, że mogiłki

Prosiły go i trumienki…

RozpaczLecz on! Gdy te dziatki ścięte

Ujrzał… i te spis wierzchołki!

1905

I wprzód pomyślał: aniołki!

A potem: że wniebowzięte,

A potem: że już zarżnięte,

Pomyślał… To, mości panowie,

Włos mu biały wstał na głowie;

1910

W zupełne wpadł obłąkanie,

Pokazał na te świeczniki,

Ręką nam pokazał na nie

I bełknął: «Moje chłopczyki»,

I nic nie mógł mówić więcéj[305],

1915

Bo w usta mu sto tysięcy

Pereł upadło… A wtedy

Jeden z nas krzyknął: «Mospanie!

Na potem domowe biedy!

Na potem po dziatkach płakanie!

1920

Teraz wrogom stawmy czoło,

Nim otoczą nas wokoło

I wytną na tej moczarze…»

To rzekł ów głos, a zaś starzy husarze

Pewni byli, że im zemstę poruczy[306].

1925

Ale starzec cały w gniewie

Krzyknął: «Któż to mię tu uczy?

Czy to wasz komendant nie wie,

Skąd mu brać w rozpaczy radę?

Oto mój tu pałasz kładę» —

1930

Rzekł i rzucił ten miecz goły —

«Tu mi stać, bo ja pojadę

Po dziatek moich popioły,

Po te krwawe jarzębiny

I po domowe nowiny.

1935

Choćbym miał przed moje chłopy

Rzucić się, lizać im stopy,

To wyproszę je od krzyża

Te główki, które wiatr piecze;

Wszakże to resztki człowiecze!

1940

Których świętościom ubliża

Pogrzeb taki bez szacunku,

Takie urąganie z ciałek,

Taki mięsiwa kawałek;

Ten z boskiego wizerunku

1945

Łachman zatknięty na dzidę

I na strach pokazywany,

Oczom ludzkim na ohydę,

Berberysem krwi skąpany,

Którego kruk Kozakom zazdrości».

1950

To rzekł i pełen żałości

Pojechał… I wnet go czernie

Oblazły wkoło jak mrówki.

Z gestu widać, że niezmiernie,

O swoje maleńkie główki

1955

Starzec prosząc, spuścił z tonu,

Z gestu widać i z pokłonu,

Że pokorę wielką kłamał,

Że zupełnie się tam złamał

Ów szlachcic pod ręką bożą.

1960

Gniew, SzaleństwoPodjechałem wtenczas bliżéj[307]

I słyszałem, że go trwożą

Główek tych niezdjęciem z krzyży

I pogrzebem ich nieświętym,

O domie mówią wyrżniętym,

1965

O krwi, mordach, o płomieniu;

Nareszcie o żony zlężeniu[308]

I powiciu szczenięcia.

Wtenczas rękę jak do cięcia

Podniósł z miecza obnażony,

1970

I cały wstydem czerwony…

Bo i starość ma wstyd swój dziewiczy

I pudorem[309] się różanym maluje,

Gdy kto świętość jej roztajemniczy,

Krzyknął: «Hycle! pomorduję!

1975

Wytnę w pień! szelmy! gadziny!

I nieba fundament siny

Krwią czarną waszą zamażę!

Gdzie szabla? Gdzie moi husarze…?»

Krzyknął obłąkany cały;

1980

Obejrzał się… i stał się biały

Jak trup… Łzawić się zaczął i ślinić,

I ogłupiał, i nie wiedział, co czynić.

Wtenczas jeden sotnik[310] stary

Rzekł do niego: «Hej, Lachu i kumie!

1985

Wydaj rozkaz, szczob tyje huzary[311]

Ze szkap zlazły, taj w jeziorka się szumie

Nie kąpały, a na łaskę zdały się…»

Słysząc to, oczy tygrysie,

Jasne, starzec w chłopy wlepił

1990

I oczyma ich oślepił,

Jakby słońcami tej ziemi,

Słońcami obłąkanymi

We krwi, w płomieniach i w grozie,

I rzekł: Poświęcenie«Więc mię na powrozie

1995

Jak psa, pany gospodarze,

Wiedźcie przed moje husarze,[312]

Gotowe niosąc siekiery.

A jako znacie, żem szczery,

Tak i przed śmiercią nie zdradzę,

2000

A wam szlachtę tu sprowadzę

I pod siekierami będę

Ostatnią dawał komendę».

To rzekł: a jemu pod boki

Włożywszy mordercze piki[313],

2005

Tak, że zdawał się wysoki,

Jako dawne męczenniki[314],

Jak Chrystusowe sztandary,

Zbliżać się ku nam ów stary:

Chłopstwo go tak, pewne zdrady,

2010

Wiodło przed własne szeregi.

Ale oczy, nasze szpiegi,

Poznały, że starzec blady

Z chłopstwem się czarnem[315] nie kuma,

Ale żywota ostatki,

2015

Swój dwór wyrżnięty i dziatki

Bogu na ofiarę składa

I sam też o palmach duma.

Lecz męczeńskich… O czem chłopstwa gromada

Nie wiedziała, nie znając Jezusa.

2020

Jakoż śród tych dzid obrusa,

Jak na chuście Magdaleny,

Słońce tej okropnej sceny,

Słońce jasne, jego głowa

Spokojna a purpurowa

2025

Od męki cierniów serdecznych,

Jakoby w kręgach słonecznych

Dziś mi przed oczyma staje.

Dał znak, by ucichły zgraje

I zamodlił się sam w sobie…

2030

Nagle! W tem sercu, w tym grobie

Całej nieszczęsnej rodziny

Jakieś głosy wielkie, mężne,

Jakoby trąby mosiężne

Z Jozafatowej doliny[316]

2035

Zagrały… I będzie słynąć

Ta komenda w okropnym parowie

Zatrąbiona: «Mościwi panowie!» —

Wrzasnął — «Za ojczyznę ginąć!

Ja trup…!» To nam starzec krzyknął,

2040

Jakby groźna trąba sądna,

I okrwawił się, i z oczu nam zniknął.

I zaczęła się walka nierządna[317],

Bośmy z furią szatańską mścicieli

We łzach ślepi i na oślep lecieli.

REGIMENTARZ

2045

Mniejszym stawią[318] u ludów posągi.

U nas tylko powiedzą po wiekach:

Taki ojciec! Taki rycerz był ongi!

A husarze?

PAFNUCY

Na chłopskich zasiekach[319]

2050

Dali gardło; kilku tylko zostało,

I ci wstydzić się muszą żywota.

REGIMENTARZ

Kto tak gada jak ty, ten niemało

Musiał czynić?

PAFNUCY

Późniejsza robota

2055

To pokaże, czy ja pański robotnik.

REGIMENTARZ

Któż ty jesteś…?

PAFNUCY

Stary dziwak, samotnik,

Bez przyjaciół…

REGIMENTARZ

To nieprawda, mospanie,

2060

Bo ja jestem twój przyjaciel i w stanie

Dać za ciebie i gardło, i rękę…

PAFNUCY

O Gruszczyńskiego panienkę

Proszę, jako opiekun sieroty…

REGIMENTARZ

Gdzie Sałynka[320]?

KSIĘŻNICZKA

2065

Ach! Dębu wywroty

Czasem łamią i róże podleśne!

REGIMENTARZ

Co mi wróżą te słowa boleśne[321]?

KSIĘŻNICZKA

Kochany mój opiekunie,

Utraciliśmy Salunię.

2070

Zniknęła dzisiaj ze dworu,

Jakby na nią ojciec krwawy

Rzucił kontusza rękawy

I do anielskiego choru[322]

Na srebrne łabędzie stawy,

2075

Gdzie przy harfach grają dusze,

Zaciągnął. Może toż ona,

Jako listek w zawierusze

Z ziemi lekko podniesiona

Duchową z rodzeństwem współką[323],

2080

Jak w jesieni listek klonu,

Co się wydaje jaskółką,

Lub jako listek jesionu,

Co się zdaje gwiazdą złotą,

Widząca się na świecie sierotą,

2085

Jak ton zlewa się do tonu,

Jako ognik do ogników,

Za duszami nieboszczyków

Poleciała.

REGIMENTARZ

Kontrefekcie[324]

2090

Szpaka, mów mi bez ogródek.

Ta panienka na respekcie

Dla wielu mi dziś pobudek

Droga — niech prawdy się dowiem.

KSIĘŻNICZKA

na stronie.

Cóż ja mu nieszczęsna powiem?

2095

Domysłów mu nie wyjawię.

REGIMENTARZ

W krwawej nas trzymasz obawie.

KSIĘŻNICZKA

SenŚniła mi się Dejanirą

Porwaną, a potem śniła

U dziada ze srebrną lirą,

2100

Jakoby brzoza pochyła

Dumająca nad dumkarzem;

Potem gwiazdą nad cmentarzem.

REGIMENTARZ

Tu o sny nie chodzi wcale.

KSIĘŻNICZKA

Więcej nie wiem nic prócz plotek.

REGIMENTARZ

2105

Mów je.

KSIĘŻNICZKA

Czy ja kołowrotek?

REGIMENTARZ

Waćpanna mi za zuchwale

Odpowiadasz. Tutaj chodzi

O cześć młodziutkiej dziewczyny,

2110

O cześć szlacheckiej rodziny,

O mój dom, któremu szkodzi

Ten rapt[325], trafiwszy się u mnie.

KSIĘŻNICZKA

A waćpan mię też za dumnie

Pytasz się.

REGIMENTARZ

2115

Rzecz tego warta.

KSIĘŻNICZKA

z gniewem

Dziewczyna twoja rozdarta

Przez lwa… Miej to, czegoś pytał…

Odchodzi.

REGIMENTARZ

Gdyby to prawda!

SAWA

na stronie.

Zazgrzytał.

REGIMENTARZ

2120

Ha! Gdyby to prawda była,

Że mój Lew… To być nie może!

Wchodzi CHŁOP ukraiński.

CHŁOP

Panycz mię z listem przysyła.

REGIMENTARZ

Czy zdrów…? Nim ten list otworzę.

Pytam czy zdrów? Słyszysz, chłopie?

CHŁOP

2125

Tak, panie.

REGIMENTARZ

Co znaczy: tak, panie?

Oczy w tobie groźne topię;

Odpowiadaj na pytanie.

CHŁOP

Panicz ranny.

REGIMENTARZ

2130

A gdzie leży?

CHŁOP

W mohiłach.

REGIMENTARZ

Czy ty pijany?

CHŁOP

Panicz żywcem pogrzebany.

Do Regimentarza, który rękę podnosi do bicia.

2135

Tak; niechaj mię pan uderzy…

Cóż ja winien…? Chłopstwo męczy panicza.

REGIMENTARZ

Tego chłopa weźcie z mego oblicza,

Bo mię jego twarz czarna przestrasza…

Hura, pany! do pałasza!

2140

W mojem[326] dziecku ratować skrę duszy.

SAWA

Tego trzeba, aż szlachcic się ruszy

I zupełnie pałasza dobędzie.

Wychodzi.

PAFNUCY

sam

PrzeczucieAch! Ukrainy nie będzie!

Bo ją ludzie ci na mieczach rozniosą.

2145

Ach! róż polnych z jasną rosą

Zabraknie, bo je ludzie ci kochankom rozdadzą.

Ach! dumy w grobach ucichną!

Bo się pieśni do polskich już rycerzy uśmiechną.

Ach! koniec Ukrainie!

2150

Bo się sztandar szlachecki na kurhanach rozwinie.

Odchodzi.

ZMIANA I

Przy chałupie popa. Noc oświecona pożarem. Wchodzi SEMENKO z CHŁOPAMI.

SEMENKO

Hej, świat smutku trumnica!

Pod czerwonym pożarem,

Serca nasze pod strachem,

Duchy nasze pod czarem.

2155

Gonta[327] się nam pokazał

Przy pożarnej pochodni;

Zabełkotał językiem

Taj, wprost piszow do Kodni.

Trzeba, pany sotniki,

2160

Jeszcze siekier spróbować,

Jeszcze raz przeciw czarom

I krwią się rozczarować[328].

Jutro ja, gospodarze,

Przypnę czapline pióro,

2165

A popi błahocześni

Niech wystąpią z proskurą[329],

Niech nakarmią jak na śmierć

Krwią Chrysta umęczoną.

Taj, znów łysną[330] siekiery

2170

Na pożarach czerwono…

I budem[331] ludźmi — Ojce…

CHŁOP

A szczo bude[332] z tą szlachtą?

SEMENKO

Chłop, Szlachcic, Zbrodnia, Okrucieństwo, StrachRizat'! Taj że bude strach to

Na te pany[333]; dworów blisko

2175

Takie czarne cmentarzysko,

Kędy żywe trupy stoją

Dzidami wsparte pod boki.

Niechaj się zaniespokoją[334]

I otworzą trakt szeroki,

2180

Stumilowy trakt czerwony;

Gdzie jak spotkasz gród kamienny,

To uderzy w głośne dzwony

I rozpuści włos płomienny

I żydowskim płaczem wrzaśnie;

2185

A jak chluśniem krwią, to zgaśnie

I przycichnie by mogiła.

Strach, panowie gospodarze,

Strach to cała nasza siła.

Szczob[335] my mieli czortów twarze,

2190

A z płomieni złotych kryła[336],

Hej…! A głos z szatańskich krzyków,

Rękawice jak z krwawników,

Piersi czarne i czuhunne[337],

Myśli gromkie i piorunne;

2195

Tak świat nasz…! Idte sotniki[338]!

Zabawcie'ś… jaką igraszką,

Bo ja dziś żonaty z Laszką,

Chciałby tę noc jak słowiki

Przepędzić na miłosnych gruchawkach…

2200

Czekać mnie, dolawszy dzbanka.

Chłopi odchodzą. — Semenko stuka do chaty… i wchodzą na scenę dwie POPADIANKI[339] w zielonych sukniach, w złotych kokosznikach[340].

SEMENKO

Hej, siostry! A cóż ta szlachcianka?

POPADIANKA

Ani usiądzie na ławkach,

Ani chce pogadać z nami.

Miłość, SzaleństwoSEMENKO

Jakże ona rubinami

2205

Mogłaby wam co polecić?

Ustom takim tylko świecić

I palić się, i wyjadać

Serce z piersi, oczy z powiek;

Lecz nie jęczeć ani gadać,

2210

Bo jękną — to skona człowiek!

Bo poproszą — w ogień skoczy!

Może was o co jej oczy

Prosiły?

POPADIANKA

Na nic nie patrzy.

SEMENKO

2215

Jakżeby te oczy — ognie

Patrzały, duszy nie zjadłszy?

Człowiek się, bywało, wzmognie

Na moc, na jedno spojrzenie…

Taj te oczy, jak kamienie

2220

Szmaragdowe, gdy w nich błyśnie!

Ona z wami tak umyślnie

W słowach i spojrzeniach skąpa;

Po spojrzeniach waszych stąpa,

A po słowach waszych lata;

2225

Aż ta sczarowana chata

Mej rusałce, mej dziewczynie,

W pałac srebrny się przekinie[341],

W zamek z pawich piór i złota…

Czy się ona nie kłopota[342]

2230

O co, siostry?

POPADIANKA

Ciągle wzdycha.

SEMENKO

Ach! To uschnie od wzdychania,

Jak od wonności usycha

Kwiat, aż zbędzie malowania[343]

2235

I pomięte liście zrzuci…

To wzdychaniem się wynuci

Z całej pieśni, z serca głębi

I serduszko swe zaziębi,

I wyszepce słodkie słowa.

2240

Dajcież mi ją, bo gotowa,

Trwogą zaniespokojona,

Westchnąć z serca tak, że skona.

Popadianki wyprowadzają SALOMEĘ z chaty.

SALOMEA

Ach! jak straszno! Czy gdzie gore?

Czy to ty, panie Semenko?

2245

Ach! Smutekbez męża mi nieskore

Płyną i smętne godziny…

Często posunięty ręką

Zegareczek u dziewczyny

Ukraca długą tęsknotę…

2250

Ale choć ja słońce złote

Posuwałam serca biciem,

Choć księżyc wszedł nad futory,

Psy się odezwały wyciem,

Choć mruczą gdzieś senne znachory[344],

2255

Nie słyszę mojego pana.

Ach! jaka ja jestem biedna!

W chacie chłopskiej sama jedna!

Wraz po ślubie zapomniana

I opuszczona po ślubie…

2260

Ja tak tajemnic nie lubię…

Zawsze z ludźmi żyłam szczerze…!

Powiedz, kiedyż mię zabierze

Mój mąż od tych popadianek?

SEMENKO

Nie wiem, panno.

SALOMEA

2265

To ty może

Której z tych dziewcząt kochanek?

SEMENKO

Brat.

SALOMEA

Ach! to ja się założę,

Że ci one nie do duszy.

SEMENKO

2270

Hej! a to czemu, panienko?

SALOMEA

Bo każda z nich tak się puszy,

Humor mają kwaśny, dumny.

Gdyby mnie dotknęły ręką,

Myślałabym, że już leżę

2275

Na marach[345]… Ja tobie szczerze

Mówię, gdzie pop, tam i trumna.

Ale nie myśl, że ja dumna,

Lub z prostoty waszej szydzę,

Albo się chłopami brzydzę.

2280

Ja, bywało, pieśni wasze

I wieczornic słucham lubo[346];

Bywało, świecę zagaszę,

Wyjdę nocą na poddasze

I tam, jak za serca zgubą

2285

Tęsknię, słysząc na torbanie

Śpiew i tańców tupotanie;

To mi i zapachy leśne

I te głosy lecą dźwięczne;

Od smętności aż miesięczne,

2290

Z wesołości — aż bolesne;

A od krzyków, niby wściekłe,

A od ech, długie, rozwlekłe,

A czasem czyste jak ślozy[347],

Jak szkło, na serce się leją.

2295

To czasem się mgły odwieją

I odwiną srebrne brzozy,

I pokażą mi z kolorów

Wstążek girlandę upiorów

Lecącą… ObrzędyCzasem z kurhanu,

2300

Kiedy się futrem otulę,

Patrzę, jak wy na Trzy Króle[348]

Święcicie wodę Jordanu[349].

Gdzieś, na srebrnym, rzecznym lodzie,

Co błyszczy, by[350] złota blacha,

2305

Pop wasz trojgiem świateł macha,

Ogniem rzuca po narodzie;

Z trzema płomieniami w dłoni

To wstanie, to się pokłoni,

To się pokłoni, to wstanie,

2310

Aż z wody ognia dostanie

Zagaszoną wprzódy świécą;

I ten ogień mu rozchwycą,

Rozniosą wnet na różany

Lód, pomiędzy tulipany

2315

Z chorągwi, gdzie mi w pamięci

Jeszcze dzisiaj widni Święci,

Na dnach złotych malowani,

I te popy…

SEMENKO

Jak szatani.

SALOMEA

2320

Nie, Semenko, Pobożnośćkażda wiara

Prowadzi ludzi do Boga.

Tatko mówi: świat to mara!

A dobrodziej: śmierci trwoga.

Taj my, bywało, we dworze,

2325

Kiedy okna śnieg zawali,

Przy tatku kolędowali

W srebrne Narodzenie Boże.

Jak pośród małej stajenki

Pastuszkom strzygącym runo[351]

2330

Zjawiło się pańskie łuno[352],

Płomień przezroczysty, cienki,

Od złota rubinów żywszy;

I pastuszki oświeciwszy,

Takiem[353] je natchnął weselem,

2335

Że wybiegli, o dzieciątku,

Co miało być Zbawicielem,

Rozpytując się[354] po drodze.

A potem, w jakimże kątku,

Na jakiej oni podłodze,

2340

Na jakich prześcieradełkach,

Różach, rubinach, perełkach,

Narcyzeczkach i bławatkach,

Przy jakichże biednych świadkach,

W żłobeczku małym przed matką

2345

Znaleźli Pańską Dziecinę!

Ach! gdy nam zaśpiewał tatko,

Że znaleźli, to mnie, małą dziewczynę,

Łzy zalały, dreszcz radosny przechodził,

I krzyczałam: «Chrystus Pan się narodził!»

2350

I krzyczałam, i klaskałam tak w ręce:

«Chrystus Pan się narodził w stajence!».

A dziś, Boże! cóż ze mną się dzieje?

SEMENKO

Co mi ten kur ranny pieje?

Ot, nie mogę od łez… Słuchaj panna…

SALOMEA

2355

Ach! ja, by[355] świeża dziewanna,

Obrastałam w kwiatki złote,

A dziś porzuciłam cnotę.

Bóg wie, co to jeszcze będzie!

Co się ze mną jeszcze stanie…!

2360

Te wspomnienia, śpiewające łabędzie…

Wchodzi LEON z kością trupią w ręku, ścigany przez kilku chłopów.

Co to jest? W brudnym żupanie

Mój mąż… w błocie cały, bez szabli?

SEMENKO

Czy go wypuścili diabli?

LEON

2365

Okrucieństwo, ZemstaTy podły zbójco! gałganie!

Chłopie! napadłeś mię w lesie,

Wyrąbałeś mi szwadrony,

Wiozłeś rannego w kolesie[356],

Gdzie jęczał szlachcic czerwony,

2370

Gorącą mię krwią oblewał

I pode mną jak trup ziewał.

Jeńcem jestem, więc nie będę się targał,

Lecz ci powiem wprost w oczy, żeś szelma!

Żeś liberię[357] moją krwią zaszargał!

2375

Że ten szlachcic, co w oczach ma bielma,

To twój… Krwią cię on swoją zaleje,

Kiedy staniesz przed Boga jasnością.

Ot, wy katy! rzezunie! złodzieje!

Ot ja wolny… I trupią wam kością

2380

Dam ostatnią i krwawą naukę…

Łby wam podłe na miazgę potłukę!

Tę kość w moim ręku Bóg zapali

Jako piorun i będę was gromił,

Aż się cmentarz pode mną zawali…

SEMENKO

2385

Ot się Laszok[358] na krew połakomił.

Hej… pokornie ja proszę waszmości.

Daj mi z żonką noc przepędzić[359] miodową.

LEON

Ot ja przy tej trupiej kości,

Ty przy szabli — a tam purpurową

2390

Błyskawicą pożary nam świecą;

Tu się tłuczmy, aż łby nasze polecą

W drobne drzazgi do błyskawic — i znikną.

SEMENKO

do chłopów.

Hej! parobki…

Chłopi chwytają Leona za ręce.

LEON

mocując się z chłopstwem

Zemsta, Okrucieństwo, Krew, NienawiśćWłosy wszystkie mi wstaną,

2395

Wszystkie jak gadziny sykną,

Wszystkie jako węże świsną,

Wszystkie jak pioruny błysną.

A choć członki skrępowane

W rękach u czarnych rzezuni.

2400

To cię włosami dostanę,

Bo się mój włos rozpioruni,

Powietrzem ciebie doleci

I na węgiel czarny spali,

A paląc, twarz ci oświeci,

2405

Abyśmy się raz spotkali,

Nim się napotkamy w niebie,

Raz jak trupy spojrzeli na siebie.

Bóg to widzi, że nie chcę żywota,

Ale śmiercią chcę twej śmierci, gałganie!

2410

Chcę do mogilnego błota

W robaków i krwi bluzganie

Zaciągnąć ciebie za włosy,

Zęby tobie wszczepić w gardło,

Gryźć się z tobą jak połosy,

2415

Aby się na nas podarło

Ubranie nasze cielesne,

A członki same bolesne

Po stepie skakały jak żmije.

Ja cię prosto nie zabiję,

2420

Za króla złoto i srebro;

Ale cię kiedyś za żebro

Odwinięte, kościo-pióre,

Siekierą tak odwalone,

Że ma zawiasami skórę,

2425

Powieszę jak żywą wronę!

Jak ty, krwawy pastwicielu!

Na jednym obywatelu

Stawszy się piersi felczerem,

Usta mu zrobiłeś zerem

2430

I straszną krwawą pustoszą,

A ze skór odartych skrzydła,

Które go w niebo unoszą

I pół ludzkiego straszydła

Panu Bogu teraz jawią

2435

I pośród aniołów stawią,

Strasznym go czyniąc aniołem;

Otóż ja pod twojem czołem,

Jeśli się żywi spotkamy,

Wygryzę takie dwie jamy,

2440

Aby w nie mózg wolno ściekał,

Jak ty woskiem powypiekał

U tych dwóch, co na wznak leżą

Kłębiąc się w krwi jak delfiny,

I bluzg roztopionej cyny

2445

Na piersiach mają odzieżą,

Krzyżem i srebrną kałużą,

Pod którą ciało się dymi.

Więc ja cię, gadzie olbrzymi!

Nim cię duchy przenaturzą

2450

W psa i obłok z krwawej pary

W żebrach ci porobię szpary

I te znituję[360] ołowiem;

A jeśli kiedy odpowiem

Przed Bogiem, to wiem, że nie za to.

SEMENKO

2455

Sługa, Wróg, Ślub, Wesele, PanTy mój dobrodziej…! Ty chatą

Obdarzył mnie i połonką[361]

I znitował mnie z tą żonką,

Która mi tu pachnie rajem.

Taj przyszedł… co? z korowajem[362]

2460

Na wesele twego sługi?

Gdzie krew, to jak wina strugi,

Gdzie mogiły jak wyprawa,

Księstwo całe, ziemia krwawa;

A pieśń na te zaślubiny

2465

To wasze straszne łaciny,

To wasz smętny pacierz laszy[363],

Co mi głupie chłopstwo straszy,

Wyjąc w nocy po mogiłach.

Szczob ty był lwem? przy lwich siłach,

2470

To by wczora z twymi pany

Bił się niepardonowany[364]

I krwią las ojcowski zrosił,

A u siekier się nie prosił,

Tego był, co dziś, humoru.

2475

Gdyby ty był człek honoru,

To by swą kochankę cenił

I sługi z nią nie ożenił,

Wypaliwszy wstydu znamię.

SALOMEA

Leonie, mów mu, że kłamie.

SEMENKO

2480

Ja twój mąż…

SALOMEA

Leonie drogi,

Czemu ty patrzysz pod nogi?

Podnieś oczy, w oczach siła.

LEON

Potwór, ZłoTrzeba, abyś uwierzyła

2485

W smoki, że na złocie siedzą

A pisklęta własne jedzą;

W gadziny słońcem rozgrzane,

Ciałami własnych rodziców

Na stepach powypasane;

2490

W upiory, co od księżyców

Wziąwszy gust do krwi czerwonej,

Częściej spowinowaconej[365]

Pragną, niż obcą się mażą.

Gdy cię te wszystkie przerażą

2495

Monstra, chodzące w purpurze,

Czyniące przeciw naturze,

By własnej dogodzić strawie,

Wierz we mnie… i bądź w obawie,

Czy ja nie gorszy niż one…

SALOMEA

2500

Zdrapał rany… ach! utonę

W tej krwi…

SEMENKO

Weźmijcie[366] ją, siostry.

A ciebie, paniczu, ostry

Topór albo kosa skosi,

2505

Albo miłość jej od śmierci wyprosi.

Popadianki wnoszą do chaty Salomeę. Semenko za Leonem, prowadzonym na cmentarz przez chłopy[367], wychodzi.

AKT IV

Obóz polski… z dala widać okop czworogranny[368], oświecony wewnątrz przez chłopskie ogniska… z bukietem lip i cerkwią. — Wchodzi REGIMENTARZ z garstką SZLACHTY zbrojnej.

REGIMENTARZ

Chłop, Bunt, SzlachcicPrzed nami, mości panowie,

Serce buntu, gniazdo chłopie.

Oto w piaskowym okopie

Siedzą dymami nakryci.

2510

I gdyby o jeńców zdrowie

Nie dbać, że będą zabici,

Nim się wedrzemy na wały,

Dawno bym polnymi działy[369]

Zagrał śmiertelnego marsza.

2515

Ale już drużyna starsza

Zaczyna z nami układy,

Obyczaje, Lud, Poeta, Historia, Pamięć, ŻebrakI ciągle lirowe dziady

Włóczą się niby upiory,

Tych kruków negocjatory[370],

2520

Kawałki ludu chodzące.

Dawniej to, bywało, dziady

Szlachectwu dobrze życzące

Nieraz brano do porady

I przychodzili zgarbieni,

2525

Zasiadali rzędem w sieni,

Lub na dziedzińcu pod drzewem;

I tam sobie lirnym śpiewem

Jak kawki, bywało, gwarzą.

Aż pan dziecko wyśle z groszem,

2530

Z pełnym obwarzanków koszem;

To dziecinie błogosławią,

Obrazkiem nieraz obdarzą,

Albo coś o przodkach prawią

Dziwne i ciemne powieści,

2535

Co się potem śnią w nocy dziecięciu.

To, bywało, ze czterdzieści

Dziadów, o wiosny poczęciu,

Schodziło się nam do domu.

Mój ojciec, niech mu Bóg świeci!

2540

Polecał nie lada komu

Karmić te dawnych stuleci

Chodzące żywe kroniki,

Ale zawsze nas chłopczyki

Posyłał. Nie wiem dlaczego,

2545

Dziś ten afekt ojca mego

Dla dziadów w myślach mi stoi?

Czy to, że dusza się boi

O syna i przeczuć słucha,

I ojca też jako ducha

2550

O świętą pomoc uprasza;

Czy też, że dziwnie myśl nasza

Z wiatrem bożym się odmienia,

Raz pełna w sobie płomienia,

Pewna szczęśliwego skutku…

2555

To znowu, trumnica smutku,

Dusza… niespokojna, trwożna,

Jako ślimak w skorupie ostrożna.

Wchodzi SAWA w sukmanie diaczka[371] ruskiego z wertepem[372] pełnym jasełek[373] na plecach.

Cóż tam, Sawo? czy dobrze wertepem

2560

Oszukałeś to chłopstwo pijane?

Czy im ciągnie jaka pomoc stepem?

Czy widziałeś cmentarze rumiane

Jeńców krwią? Czy mój Lew jeszcze dycha?

SAWA

zrzucając sukmanę.

Dajcie mi pierwej z kielicha

2565

Pociągnąć nieco węgrzyna[374].

REGIMENTARZ

Widziałżeś mojego syna?

SAWA

Zdrów.

REGIMENTARZ

Czy dociągnie do nocy?

SAWA

Dęby przetrwa… On pełen jest mocy!

2570

Cóż za myśli twe, Regimentarzu?

REGIMENTARZ

Więc byłeś na tym cmentarzu?

Ach, opowiedz, na coś patrzał oczyma.

SAWA

Dawno już, mości panowie,

Od Drewiczam się nauczył

2575

Podstępów, różnych maskarad.

Więc i teraz z tym wertepem

Na plecach, udając diaczka,

Takem dobrze odgrał rolę,

Że jedne tylko sokole

2580

Oczy na mnie się poznały.

Skoro tylko pociemniały

Czarne lipy nad cerkiewką,

Wszedłem na wał raźnie, krewko,

Na wał, gdzie przy kołowrocie

2585

Dawniej żebrak lub Cyganka

Siedzieli… A dziś w ciemnocie

Straszna krwi hospodarzanka[375],

Rzeź czerwona, stoi w dymie

Pędzonym od Zaporożów[376].

2590

Bo te zbrodnie tak olbrzymie,

Ta góra węży i nożów[377],

Nożów, które w Boga imię

Poświęcone śród rozruchów,

Mają zaciętą naturę,

2595

I okropną świętość duchów;

Księżyc, Smutek, Cmentarz, StrachBo ten, który mogił górę

Olśnia[378], lecz nie wypogodzi

Księżyc… i sam przestrach czuje,

Bo z jednego trupa schodzi

2600

I na drugiego wstępuje.

Bo jedną porzuci głowę

I zdejmie z niej białe skrzydło,

I znów drugie koralowe

Odkrywa we krwi straszydło,

2605

Gdzie w ranach jak ślepy brodzi.

Wszystko to na myśl nawodzi

Tę marę wpół obłąkaną,

Niegdyś przed rzezią widzianą,

Na cmentarzach i kurhanach,

2610

W ludzkich ślinach i psich pianach

I zgniliznach i w zamachu

I w zgrzytaniach, i w tęsknotach.

Bo przy ukraińskim strachu

Zawsze w miesięcznych pozłotach

2615

Stoi smutek… W sercu boli

I myśl puszcza w lot sokoli.

Z takim to smutkiem a zręczne

Oczy posławszy za szpiegi

Na ciemne wzgórze miesięczne

2620

I krwią zroszone mogiły,

Aby mi tam wypatrzyły

Na razie ratunku brzegi,

Wszedłem, strachu będąc blisko,

Na to ciemne uroczysko

2625

Z krzyżami… I tam ujrzałem,

Że pomiędzy żywem[379] ciałem

Niektóre resztki z krwawników,

Ciała smętne nieboszczyków

Leżały, a w oczach próżnych

2630

Nie tylko że blakło życie,

Lecz na miesiąca odbicie

Nie było szkieł; więc się blaski

Po krwawnikach gdzieś kałużnych

Błąkały i szły w roztrzaski,

2635

W garście złota, w kwiaty cudu,

Które pewnie wzroki ludu,

Co na krwi kałużach wiszą

Obłąkane strachu snami,

Nazwą krwi tulipanami

2640

I Rusałkom je przypiszą,

Widząc kwitnące śród cieni…

Wszedłszy tam, gdzie mgła jesieni

Mży, a liść lipowy cięży

I na miesiącowych strunach

2645

Kładzie swoje czarne plamy;

Gdzie gałęzie, jak kłąb węży

Lecących z piekielnej bramy,

Matki, przy synach ksykunach

Zatrzymały się i leżą

2650

Na ogniach, jak na piorunach,

Panując nad horodyszczą[380],

A patrzą, gdzie żądłem uderzą

I na serce trupów świszczą;

Spostrzegłem drugi Niewolaponury

2655

Tłum, co śmierci się spodziewa,

A czasami jeniec który

Odetchnie śmierci ciężarem,

A czasem który zaśpiewa,

A czasem jęknie nad żarem;

2660

Albo ci nagle spod nogi

Zawoła kamień czerwony:

«Ratuj, Panie Jezu drogi!»

A drugi: «Bądź pochwalony!»

I tak to robactwo w próchnie

2665

Szepce; aż z krwawych rozcieków

Straszniejsza głowa wybuchnie

I krzyknie: «Na wieki wieków!»

I wszystko na chwilę uciszy.

Tam śród pjanych towarzyszy

2670

(Miałem go prawie pod ręką)

Twój sługa siedział Tymenko,

Skarżąc się chrapliwie z gardła,

Jak człowiek, co ma suchoty,

Że małżonka mu umarła,

2675

Że go z tą czernią kłopoty

Już do syta udręczyły,

Że, ot — wyjdzie na mogiły,

Każe rżnąć obywateli,

Krwawym się przypatrzy pluchom;

2680

A potem na wiwat duchom

I diabłom w łeb sobie strzeli

I kopnąwszy o płomienie,

Jak szatan światem pomiota.

Spojrzałem: a odurzenie

2685

I niepamięć, i zgryzota,

Żył posiniałych napięcie,

Owo straszne przedsięwzięcie

Pisały na jego twarzy…

Wtenczas ja, mając na straży

2690

I pieczy jeńców żywoty,

Teatr mój łojówką złoty

Na srebrnej kurhanów darni

Odkryłem, mości panowie.

I na ciemnych mogił głowie

2695

Zjawiłem w mojej latarni

To, o czem, jak wiecie sami,

Śni się nam pod mogiłami.

I tak to Betlejem złote,

Oświecone… gwiazdą było

2700

Rozlewającą tęsknotę,

Słońcem myśli zakrwawionych;

Bo niektórym o domach mówiło,

O dzieciąteczkach straconych,

O śpiewanych gdzieś kolędach

2705

I o tych żywota biedach,

Co dopiero przed śmiercią są widne.

Wtem, o panie, na ohydne

Cmentarze i uroczyska,

Pod ciemne lip wężowiska,

2710

Od kurhanów na kurhany…

Wiodąc świateł złotych roje,

Przez miesiąca ołowiany

Blask… sunąc chorągwi tęcze

Na wieczności gdzieś pokoje

2715

Snujący złote obręcze

Wąż… pogrzeb wiosczany, lichy,

Pachnący czarnym jałowcem

Wszedł i rzucił nad grobowcem

Trumienkę bez żadnej pychy,

2720

Ale ubraną w kielichy

Narcysowe i w konwalie;

Jasną… bo w niej anielica

Ubrana jak na batalie

Z piekłem, w słonecznoście lica

2725

I w niewinności ubiory,

I w te ostatnie kolory

Śmiertelnej podobne zorzy,

W ostatni rumieniec przedboży,

Leżała.

2730

Śmierć, Rozpacz, Ojciec, CórkaA skoro mary

Wstąpiły na cmentarzysko,

Ruszył się Gruszczyński stary,

Prawdziwe dla mnie zjawisko

Krwawego spod grobu trupa,

2735

Za którym czarna wron kupa

Upędza się, goni i wrzeszczy.

Przybiegł, obaczył te mary

I… jak dąb, co w sobie zatrzeszczy,

Powieje liścia sztandary,

2740

Pokłoni się światu — i runie,

Tak on na tej białej trunie[381],

Gniotąc narcysowe pączki,

Leżał, głową powalony

Na obrazek umarłej i rączki.

2745

Z drugiej strony zaś Szaleniec, Wina, Zbrodnia, Karasyn twój szalony,

Z równą, zdaje się, żałością

Przybliżał się z trupią kością,

Białą, w ręku podniesioną,

I z taką twarzą szaloną,

2750

Że strach nam serca zamroził;

Bo zdało się, że obłokom,

Gwiazdom, latającym smokom,

Chimerom, aniołom groził;

Że oczyma niebo ranił

2755

I tą kością szatanom hetmanił.

Nie wiedziałem, co wszystko to znaczy,

Aż twój syn padł na kolana

I w piekielnika rozpaczy

Zaczął siebie sam przeklinać.

2760

«Dajcie» — krzyknął — «nóż starcowi!

Jeśli kto tu ma zarzynać?

Jeśli wy zarżnąć gotowi

I oblać się juchą[382] krwawą?

To on większe ma tu prawo

2765

Mścić się… bom uwiódł mu dziecko

I to dzieciąteczko cudze

Darowałem memu słudze,

Zrobiłem córką zbójecką;

Tak że ją rozpacz rozdarła

2770

I oto leży umarła,

Jasna jak zwiędłe lilije,

Ludowi temu w podziwie.

Niechaj starzec mnie zabije

A uczyni sprawiedliwie.

2775

Puśćcie! Proszę was z litości,

Jeśli nie chcecie dać noża,

Ja mu pożyczę tej kości;

I będzie jak ręka boża,

Którą ja zgonem uświęcę,

2780

Jak dłoń boża, w ojca ręce

Jak grom… »Tu przerwał Gruszczyński,

Równie zdając się szalony:

«Co to za szatan czerwony» —

Krzyknął — «ów człowiek przede mną?

2785

Czy jaki duch ukraiński

Z szatą gwiaździstą i ciemną,

Który mi tu płakać broni?

I stoi z piorunem w dłoni?

Z włosów swych uczynił gady,

2790

Grożąc mojej córce bladéj[383],

Która jest aniołów panią;

I nie daje mi iść za nią,

Sił ostatecznych pozbawia

I krzyżem drogę zastawia;

2795

WizjaO! bo tam krzyż z wielką gwiazdą» —

— Krzyknął, biorąc nas za świadki —

«Na nim pelikana gniazdo

Karmiącego krwią swe dziatki;

A z Chrystusa krew wytryska

2800

Coraz jaśniejsza i bledsza.

Aniołkowi śród powietrza

Lejąca się w puchar złoty.

O! Chrystus i różne zjawiska

Jawią mi się śród ciemnoty

2805

I przejęty jestem trwogą;

Ja nie mogę zabijać nikogo…»

Tu mu głos twojego syna

Przerwał: «Jeśli widzisz Pana,

To Pan mię pewno przeklina;

2810

Bo dusza zaturbowana

W oczach moich teraz stoi

I nie widzi, i Boga się boi».

Śmierć, Smutek, DuszaTak ci gadali do siebie

Przez trumienkę otworzoną

2815

Gdzie z narcysową koroną

Będąca na swym pogrzebie

Srebrna dusza pewnie onych

Mów się przelękła szalonych.

I od takiej świata lutni,

2820

I od takich męki krzyży

Uciekała coraz smutniéj[384],

Uciekała coraz wyżéj[385]

I nie mogłem się obronić,

Aby nad nią łez nie ronić.

2825

Nie zatrzymać w myśli rysów,

Nie żałować tych narcysów…

Co się z tymi ludźmi stało

Dalej? Panie, nie wiem wcale.

Bo mię jeden z brodą białą

2830

Dziad w wielkim duchu i szale

Uderzył tam po ramieniu

I nazwawszy po imieniu,

Odwiódł od umarłej dziewki

I od obłąkanych ludzi

2835

Do jednej pustej cerkiewki,

Gdzie… co mówił… to wam uszy utrudzi,

Bo wy gadek nie znacie stepowych.

REGIMENTARZ

Ach, rzeczy piekielnie nowych

Powieść twoja pełna, Sawo…

2840

Mój syn z tą kością plugawą?

Mój syn mówisz, wariatem?

A starzec nie chciał być katem,

Pomnący na pokrewieństwo

Przyjaźni, co nas łączyła;

2845

A może też przez szaleństwo,

A może wzgarda to była

W szatę szaleństwa ubrana,

Ach! i tak zamaskowana

Zdała się tobie wariacją?

2850

KrewAch! przed tym okopem klęczę

klęka

Jak przed kalwaryjską stacją

I do Pana mego jęczę

W ufności i w krwawym żalu.

2855

Mogiło! krwawy koralu!

Krwią mego dziecka oblana!

Patronuj za mną do Pana!

Przemów krwi modlitwą ciemną!

Niech się zlituje nade mną!

2860

Cóż to jest…? Ktoś na okopach?

Pokazuje się na okopie w powietrzu mglistem[386] GRUSZCZYŃSKIEGO DUCH.

DUCH

KrewGońcie! bo na czarnych chłopach

Krew nasza…! Powietrze rwiemy!

Gońcie! bo poszalejemy!

Bo nam na błękitach krwawo!

REGIMENTARZ

2865

Czy widzisz go?

DUCH

Sawo! Sawo!

Znika.

REGIMENTARZ

Czy go słyszysz?

SAWA

Wernyhora

Prawdę zapowiedział wczora;

2870

Ten krzyk, to jest nasze hasło…

REGIMENTARZ

Powietrze czerwone zgasło

I zniknął ten człowiek stary,

Skrwawiony.

SAWA

Czekano tej mary

2875

Na Ukrainie u ludu…

REGIMENTARZ

Nie ma w tem żadnego cudu.

Gruszczyński o pośpiech woła…

Każ uderzyć do kościoła

Z hakownic[387]… Aż srebrne gonty[388]

2880

Polecą na dachu zrębie

I pierzchną niby gołębie

Chmurą białą… niby świstki,

Na których nasze afronty[389]

Spisane…

SAWA

2885

Lub jako listki

Ruszone z białych narcysów…

REGIMENTARZ

Hej, Oreł… Burkę z tygrysów…

I szablę… Do szturmu, panowie!

Kto żyć będzie, ten jutro rozpowie

2890

O dzisiejszej godzinie kobiétom[390]

Reszta szablom i końskim kopytom.

Wychodzi za nim Sawa i cała szlachta.

ZMIANA I

We dworze Regimentarza. Wchodzi KSIĘŻNICZKA i za nią ANUSIA.

KSIĘŻNICZKA

Ach, Anusiu! Anusiu!

ANUSIA

Co, panno?

KSIĘŻNICZKA

Gruszczyńskiego duch mi się pokazał.

ANUSIA

2895

Być nie może.

KSIĘŻNICZKA

Z piersią krwawą i ranną

Cicho stojąc, na powietrzu namazał

Krzyż czerwony i zniknął.

ANUSIA

Horrory!

KSIĘŻNICZKA

2900

Przepowiednia się, ach! Wernyhory

Sprawdza na mnie…

ANUSIA

Niech się modli panienka.

KSIĘŻNICZKA

Jeszcze krwawa i ognista ręka

Musi oddać mi ślubny pierścionek.

2905

Widziałam już pierwszą marę.

ANUSIA

Zmów panienka[391] choć kilka koronek;

Uczyń z czego serdeczną ofiarę.

KSIĘŻNICZKA

Ach! z rozumu ja i śmiechu

Ofiarę już uczyniłam.

2910

Jak płótno jestem na blechu[392]

Pokrwawione ducha dłonią;

Z oczu się jego napiłam

Świateł, co nad świętych skronią.

Dowiedziałam się z postaci,

2915

Że człowiek nic w grobie nie traci,

Widząc go w złoconym pasie,

Może z ogni robaczliwych.

Każę się pogrześć w atłasie,

W kolorach nielitościwych

2920

MarzenieDla serc, które teraz jęczą:

I po śmierci będę tęczą,

Jeśli mi Pan Bóg pozwoli,

Od topoli do topoli

Na cmentarzu pajęczyną

2925

Z róż, brylantów i motyli…

Przez którą przejdą niemili,

A mili tak się owiną,

Że wiecznie ze mną zostaną…

Ach, Anusiu, jutro rano

2930

Los mój się rozwiązać musi

Tak jak dumka śpiewana na Rusi.

Wychodzi z Anusią.

ZMIANA II

Przy cerkwi pod lipami… LEON z kością w ręku, obłąkany na twarzy… Wbiega SEMENKO.

SEMENKO

Złociste Lachów sztandary

Gnają wiatr… i dym, i krew.

Leci z szablą pan mój stary,

2935

Złoty jak kudłaty lew;

Ołowiany ja mu grad

Ze szturmaka[393] sypnął w brzuch,

Taj nie zadrżał i nie padł

I zdjął mię strach. Szczo ty za duch[394]?

LEON

2940

Przysięgam na blask księżyca,

Żem nie człowiek, ale lwica;

Żem nie człowiek na cmentarzu,

Ale śmierci herb w herbarzu:

Na czerwonem[395] polu stoję

2945

I złotych się gwiazd nie boję,

Nie boję się twojej spisy.

SEMENKO

Ach, daj paść na jej narcysy

I umrzeć.

LEON

PiekłoNikt nie umiera,

2950

Ale piekło się otwiera,

Gdy w bramy stukam tą kością.

Widzisz tam, pod lip ciemnością

Postacie widać piekielne,

O drzewa poopierane.

2955

Powietrze jak ołowiane

A deszczem gonty kościelne

Lecące jak śniegi białe,

Na ogniu i krwi stopniałe,

Węży sinych bielą kuszcze…

2960

Precz do piekła! bo do cerkwi nie puszczę.

Bo Świętytam teraz z wielką ciszą

Dusze umęczonych wiszą

Na krzyżach i Boga chwalą,

A słońca jasne się palą

2965

Koło ich głów jak tarcze złote.

SEMENKO

Miałby ja teraz robotę,

Gdyby z wariatami gadał;

Puskaj[396] w cerkiew.

LEON

Na pierś skoczę

2970

I będę oczy wyjadał.

SEMENKO

Strach ty… lecz ja w tobie umoczę

Moją spisę aż po dłoń…

LEON

Odbija spisę kością… i wlatując na Semenkę, obala go na ziemię i dusi.

W rękach mam twe gardło i skroń,

A co?

SEMENKO

przyduszonym głosem.
2975

Dusysz mene, panyczu[397]!

Wbiega REGIMENTARZ na czele polskich żołnierzy.

REGIMENTARZ

Co za widok? mój synu! mój synu!

Patrzcie! na jego obliczu

Obłąkanie, jedna ręka

Potrząsa palce z rubinu,

2980

A w drugiej kość ludzka się pęka

W drzazgi, a wzniesione brwie[398].

Mój synu! mój drogi! mój Lwie!

Ach, co za okropny los…!

LEON

wstając i przychodząc do zmysłów

Co to jest? Ojcowski głos!

REGIMENTARZ

2985

Poznał mnie… Weźcie go stąd!

Tu jeszcze kule świegocą.

Wyprowadzają Leona.

A jutro rano na sąd

Zemsta, ZbrodniarzDostawić tego zbrodniarza.

2990

Pokazuje na Semenkę.

Żyły mu w gardle charchocą[399],

Oczy wyszły z wirydarza

Czaszki jak dwa blade króle

Pełne przestrachu, w purpurze,

2995

Kiedy Pan ludów na chmurze

Napisze słowo stracenia.

Wziąć go… i w mojej szkatule

Znaleźć co do otrzeźwienia,

A zdrowego mi dostawić;

3000

Bo ja się z nim będę bawić

Jak kot z myszką.

Wchodzi SAWA.

Coż za wieści?

SAWA

Pałasz mój do rękojeści

3005

Czerwony krwią mego ludu.

Podobnie się nam do cudu

Ta krwawa walka powiodła,

Ani jeden z nas nie zginął…

REGIMENTARZ

RadośćTen dzień wiecznie będzie słynął,

3010

Bo mię Pańska nie zawiodła

Łaska, syn mi się odrodził.

Zmartwychwstał na moje słowo.

Co rok to będę obchodził

Jak wielką fetę domową

3015

I aniwersarz[400] rodzinny.

SAWA

Do końca muszę być czynny

I kopnąć się dziś z wieczora,

Bo nam zniknął Wernyhora

Z ciałem umarłej dziewczyny.

3020

A teraz jasno to widzę,

Że on rozhukane gminy

Utrzymywał z sobą w lidze,

Z duchami wiązał w sojusze;

Aż go święte jakieś dusze

3025

Wczoraj tak we śnie zmęczyły,

Że dziad uciekł na mogiły.

REGIMENTARZ

Ruszaj w pogoń, bo te trądy[401]

Trzeba zupełnie wyleczyć;

A choćby ziemię skaleczyć

3030

W leczeniu, wrzód wyrżnąć trzeba.

Jutro rozpoczynam sądy,

Gdzie dom Gruszczyńskiego z nieba

Będzie mi adwokatował…

PogrzebBom go już zastawszy trupem,

3035

W martwe czoło ucałował

I przyrzekłem, że kruków go łupem

Nie zostawię i beze[402] mszy żałobnych,

Ale go do dziatek drobnych

Przybliżę… i niech uśpiony

3040

Położy się obok żony

I u nóg staruszki matki…

A waść jemu przynieś kwiatki,

Ciche kwiatki narcysowe

Pod srebrną staruszka głowę…

3045

To i wszystko w ciemnym grobie

Znajdzie ten człowiek przy sobie…

SAWA

W tem ci najwierniej usłużę,

Kładąc w tok kurenne[403] spisy,

Ale ty mi za narcysy

3050

Będziesz musiał oddać róże.

Do jutra, Regimentarzu!

Odchodzi.

REGIMENTARZ

Pokój duchom na tym smętnym cmentarzu.

Wychodzi z rycerstwem.

AKT V

Sala we dworze regimentarskim, przybrana posępnie jak na sądownictwo, oświecona jarzącem[404] światłem. Wchodzi KSIĘŻNICZKA z orszakiem panien respektowych, bogato ustrojona.

KSIĘŻNICZKA

Jaki jęk na dziedzińcach!

Jak płaczą mołodyce[405]!

3055

Klną stepowe księżyce

I słońce i rwą włosy.

Ile krwi w Ukraińcach,

Tyle teraz tu rosy

Wyleje się na kwiaty,

3060

Astry, gwoździki[406], róże.

Gdym wyszła na podwórze,

Zobaczyłam i katy

Okropne i czerwone,

Nie wiem skąd przywiezione.

3065

Ach! a ze mną co będzie?

Czy jak srebrne łabędzie

Spłynę na krwi czerwieni?

Czyli mi się odmieni

Ten skrwawiony poranek

3070

W wieczór słodkiej tęsknoty,

Cichy, księżycem złoty,

Tak miły dla kochanek!

A dla pijaków panów

Tak wesoły po wojnie!

3075

Świecący tak spokojnie

Dla starych gdzieś kurhanów!

A dla dziś osądzonych,

Mogił świeżo czerwonych

Taki pełny spoczynku!

3080

Włos mam w listkach barwinku

A chociaż z wróżek szydzę,

Taką się dzisiaj widzę,

Jakąm się ach! widziała

W przyszłych myśli szafirze,

3085

Kiedym dziesięć lat miała,

A dumkarz grał mi dumki na lirze.

Wchodzi REGIMENTARZ, LEON, SEKRETARZ sądu i orszak SZLACHTY.

REGIMENTARZ

Czemuś, moja panno, dziś nie w czerni?

Sąd, Szlachcic, ChłopW dzień tak straszny, tu, gdzie kryminały

Będę sądził… Towarzysze pancerni

3090

Zasiadajcie… Żupan wdziałem dziś biały,

Gdy go zrzucę, to będzie czerwony…

Kazać w cerkwi uderzyć we dzwony

I wprowadzić tu herszty[407] rzezunie.

Zasiada na krześle… Polscy wojacy wprowadzają okutego w łańcuchy SEMENKĘ i kilku z naczelników rzezi.

PIERWSZY Z CHŁOPÓW

kłaniając się.

Daruj, pane…! Taj czart niechaj splunie

3095

Czarną krew, co my z panów wylały.

Taj bądź ty nam jak car biały,

Bądź litosny.

REGIMENTARZ

Bóg to widzi! Nie mogę.

Uderzyliście w trąby na trwogę,

3100

Zapaliliście wioski i dwory,

Świat was widział jak krwawe upiory

Tańcujące w pożarach, ohydni!

Niech wam Pan Bóg po śmierci rozwidni

Piorunami i drogę pokaże…

3105

Ja nie mogę… Ja was śmiercią ukarzę,

Jako wężom jad czarny odbiorę

A na waszę[408] udaną pokorę

Nie uważam… Ściąć im łby, i w kawały

Poćwiartować…

CHŁOPY

3110

Taj szczob bisy proklały

Twij dom czarny[409].

REGIMENTARZ

Egzekwować[410] ich zaraz.

Do Semenki.

Szlachcic, Chłop, Buntownik, Wina, DumaA ty?

SEMENKO

3115

Ze mną nie będzie ambaras[411],

Cienką szyję mam…

REGIMENTARZ

Słuchaj, Semenko.

Jak ty jeszcze tu niedawno

Mój chleb jadł…!

SEMENKO

3120

Taj mi niestrawno.

REGIMENTARZ

A dzisiaj pod kata ręką?

Pod ręką sprawiedliwości…?

SEMENKO

Taj proszę ja jegomości

O śmierć, a nie o naukę.

REGIMENTARZ

3125

Znałem cię za śmiałą sztukę[412];

Lecz za takie diable szczenię

Nie mógłbym nigdy osądzić.

Jak ty mógł tak rozporządzić

Buntem? I takie płomienie

3130

Zapalić…?

SEMENKO

Jak…? Sercem, panie…

REGIMENTARZ

Syna ty mego, gałganie,

Jak smok uwiodłeś na zgubę…

SEMENKO

Oj, dzieciątko twoje lube!

3135

Jemuż to i rosa szkodzi…!

Nie czart… no, on czarty wodzi.

Szczob ja jego miał był oczy,

Jego serdeczną przynętę,

Byłby ja wiódł życie święte,

3140

Uciekł z nią do Pawołoczy[413].

Byłby ja gdzieś o hetmanach

Śnił na trawie, na kurhanach,

Choćby przyszło pod Kozyrą

Zostać w Siczy[414] tabuńczykiem[415],

3145

Albo lud obchodzić z lirą;

Byle nie być niewolnikiem,

Nie żyć sercem przez połowę,

A położyć dumną głowę

Na kochanki wierne łono.

3150

Że ja nie z tą się koroną

Co twój syn urodził, panie,

Toż ja za to na majdanie[416]

Stał jak czart w pożarach czarny;

A dziś ty mi, pan bezkarny,

3155

W domu twoim zetniesz głowę.

No, zobaczysz ciało zdrowe,

Żyły, jak krwią jasną trysną;

No, zobaczysz, jak się ścisną

Moje zęby, a nie zgrzytną;

3160

No, zobaczysz twarz błękitną,

A nie strachem śmierci bladą;

No, rozporzesz przed gromadą

I rozedrzesz na dwie szmaty:

Taj poznasz, że ja chłop z chaty,

3165

A nie tchórz na dokumentach.

REGIMENTARZ

Myśl teraz o sakramentach.

SEMENKO

Pan Bóg bez tego oczyści.

REGIMENTARZ

Cherubinowie[417] ogniści

Najczystsze duchy uwodzą;

3170

Lecz kto stoi aż do końca

Pod aniołów takich wodzą,

Ten zaprawdę nie wart słońca.

Kara, Okrucieństwo, OgieńSemenko, ty Boga bliski,

Zamódlże się teraz w duchu…

3175

Zakneblować jemu pyski,

Nogi zostawić w łańcuchu,

Zawiesić mu kir[418] na czoło,

Ręce wznieść, słomą okręcić

I całego oblać smołą;

3180

Potem przez księdza poświęcić

I czarną figurę smolną

Podparłszy, gdy zechce się walić,

Na samym wierzchu — zapalić

I przez wieś prowadzić wolno,

3185

Jako świecznik zapalony:

A ciągle niech biją w dzwony,

Póki zgore żywa świéca[419],

Okropna ludu gromnica

Świecąca buntu trupowi.

Wyprowadzają Semenkę.

KSIĘŻNICZKA

do Regimentarza.
3190

Ach! Strach mię przeleciał mrowi!

Panie!

REGIMENTARZ

Cicho mi bądź, dziewko,

Bo ci żupana podszewką

Krwawą zamaluję usta.

KSIĘŻNICZKA

3195

Ach, blada jestem jak chusta!

Jaka to czarna godzina!

REGIMENTARZ

Sąd się od drugich zaczyna

A zakończy się na sobie…

Wiedzcie zaś, że to, co robię

3200

W imieniu swojem i syna,

Z aniołów idzie nakazu:

Którym nie tylko wyrazu

Wnętrznego trzeba od ludzi,

Lecz i kształtu, co żal budzi,

3205

Skruchą serce zadawalnia[420],

A przed sądem już aniołów uwalnia.

Daje rozkaz, wnoszą ciało Gruszczyńskiego i opierają trupa na krześle, z którego zszedł Regimentarz; ten zaś, wziąwszy syna za rękę, klęka przed umarłym i mówi:

Przyjaźń, Wyrzuty sumieniaSzkolny mój niegdyś kolego,

Przyjacielu dziś nieżywy,

3210

Tyś był zawsze sprawiedliwy,

Sądź mnie i syna mojego.

Zaprawdę! obaśmy winni!

Ja twojej, człowieku, zguby

A on hańby: my istynni[421]

3215

Zabójce[422] twojej rodziny.

Choć w tobie już żadne szruby[423]

Martwej ręki nie poruszą,

Weź ten miecz ognisty duszą,

Jeśli to uczynić zdolna,

3220

I na karki spuść nam z wolna,

I każ odnieść na swój cmentarz.

Boś ty wielki Regimentarz,

Sędzia Pana Boga święty;

A my twoje delinkwenty[424],

3225

Leżym w prochu… Zetnij! zetnij…!

Lecz co mówię? Przebacz, stary.

Ja wiem, żeś ty, pełny wiary,

Od nas czyściej żył, szlachetniéj[425]

Czy ja cię nie znam, człowieku?

3230

Starego druha i kuma[426]?

Czy ja nie wiem, co trup duma?

Trup, jednego ze mną wieku,

Trup, jednego ze mną serca,

Jak ja niegdyś śmiały, butny[427],

3235

Jak ja teraz blady, smutny,

Na tym krześle zamyślony.

Wstaje i mówi do przytomnych.

Panowie! Ja nie morderca…

Oto boleścią szalony

3240

Rzucam się w okropnej męce

Przyjacielowi na ręce…

Czy nie widzicie? Że ściska,

Że ściska mnie, nie odpycha?

Ta twarz jego smętna, cicha,

3245

Patrzcie, niby słońcem błyska.

Wzywam was wszystkich na świadki[428],

Że to jak twarz smętna matki,

Nie twarz, która sądem grozi…

JEDEN ZE SZLACHTY

Ten trup powietrze zamrozi…

3250

Daje znak i wynoszą umarłego.

A ty, nasz Regimentarzu,

Ze smętnych myśli otrzeźwiej

I z żywymi staw się rzeźwiej.

REGIMENTARZ

Wyrzuty sumienia, Cmentarz, ŚmierćCoraz więcej na cmentarzu

3255

Mogił, a śmierć ciągle kosi,

I tam wszystko się przenosi

A tu coraz puściej co dnia;

I dla nowego przychodnia

Coraz obszerniej przy stole…

3260

Sumienie zaś w sercu kole.

I to najgorsza z boleści!

Najstraszniejsza! Jak widzicie,

Gdy człowiek łez w oczach nie zmieści,

Smutku nie dożuje skrycie;

3265

Ale żal otwarcie głosi,

Na zimne kamienie pada

I o przebaczenie prosi;

A śmierć mu nie odpowiada,

Cichą będąc tajemnicą.

3270

Więc tak pogodziwszy siebie

Z tą jasną duchów różycą,

Która pośmiertny na niebie

Kościół osłonecznia nieco,

By się oczy ducha pasły

3275

Blaskiem serc, które tu zgasły,

A w anielskiej róży świecą…

Wiem i to, że mi koniecznie

Z światem się godzić należy

I biec razem, jak czas bieży,

3280

Bo stanąć jest niebezpiecznie…

Jakoż pogrzebowe świeczki

Gęstym zagasiwszy płaczem,

Afektów będę tłumaczem

Mego syna dla księżniczki.

KSIĘŻNICZKA

na stronie.
3285

Otóż znów spod rysiej burki

Szlacheckie pokazał ucho.

REGIMENTARZ

Mogęż cię imieniem córki

Powitać? Mogęż z otuchą

Wnosić, że mi jedynaka

3290

Uszczęśliwisz?

KSIĘŻNICZKA

Ja niezmienna.

REGIMENTARZ

I cóż?

KSIĘŻNICZKA

Ja zawsze jednaka.

REGIMENTARZ

Zgadzasz się?

KSIĘŻNICZKA

3295

Jestem kamienna,

Nieskruszona.

REGIMENTARZ

Pókiż tego?

KSIĘŻNICZKA

Aż pierścienia czerwonego

Dostanę…

REGIMENTARZ

3300

Dalejże synu!

Pierścień z jasnego rubinu

Wypal na bielutkiej dłoni

Pocałunkiem, aż się skłoni

Być twoją…

LEON

3305

Poświęcenie, PokutaMój ojcze drogi,

Pozwól, żeć uścisnę nogi

I powiem także tej pani

Pokornie, żem nie jest dla niéj[429]

Dzisiaj nic więcej prócz brata

3310

I sługi… bo także muszę

Odejść od krwawego świata

I za tamtej pani duszę,

Przysypany od popiołów,

Odpokutować w klasztorze.

3315

Bo moje serce nie może,

Przeklęte raz przez aniołów,

Ofiarować się nikomu.

REGIMENTARZ

Jakiś czar na moim domu…

Lękam się, że runie w gruzy.

KSIĘŻNICZKA

3320

To jest coś na kształt rekuzy[430],

Na kształt grochowego wieńca.

REGIMENTARZ

do syna na boku.

Kobieta, SwatyPatrz na nią, w zorzach rumieńca

Stoi, na pół zagniewana,

Jak księżyc srebrno-różana;

3325

W koronie ze złotych szpilek,

Na których siadają kwiatki

Jak przy motylku motylek,

A spodem buk i bławatki

Ciemności rzucają silne,

3330

Alabastrom lic przychylne,

Szmaragdom oczu zazdrosne,

Rubinom ust nieszkodzące.

Patrz, te piersi, dwa miesiące

W staniku ze złotej lamy.

3335

Dwa słońca, dwa kręgi głośne,

Które, gdy jej ust słuchamy,

One do ust niosą głosy,

Jak harfy sercem dotknięte.

Patrz na jej leciuchne włosy

3340

Spod zieleni… Na te wcięte

A pełne tajemnych zacisz

Gorsy, te łabędzie chody…

Patrz i pomyśl, co ty tracisz?

Na Boga! Gdybym był młody,

3345

Pomyślałbym o tem dwa razy.

KSIĘŻNICZKA

Ach! senne moje obrazy

Biorą kształt.

Wchodzi Wernyhora w płaszczu dziada z lirą.

REGIMENTARZ

Czemu tu gwary

Ucichły jak wroni skir?

3350

Co to za siwy dziad stary?

Wygląda jak dawny król lir.

Parobku, z jakiej ty chaty?

WERNYHORA

Z mohił, panie.

REGIMENTARZ

Bardzo wierzę,

3355

Boś podobny do upiora.

WERNYHORA

Ja stepowy Wernyhora.

REGIMENTARZ

Szukają ciebie rycerze.

WERNYHORA

Rycerze błądzą po drodze,

Ja sam na słowo przychodzę.

REGIMENTARZ

3360

Więc jesteś mi w domu święty.

Siadaj, staruszku, na ławie.

WERNYHORA

Za żadne ja dyjamenty

Z wami długo nie pobawię,

Nie usiądę tu na ławie

3365

Jako człowiek z wami bratni,

Bo ja lirny król ostatni

Pójdę… duchy jak żurawie

Odprowadzać do hetmanów.

Słyszeli wy, jak z kurhanów

3370

Dobył ja stepowej liry?

Jakie płacze, jakie skwiry

Wron i orłów słychać było,

Gdy ta lira, pod mogiłą

Ręką Lacha zakopana,

3375

Odezwała'ś[431] spod kurhana

W blask miesiąca czerwonego:

Jak córka do ojca swego,

Jak zaklęta upiornica,

Jako Lachów niewolnica,

3380

Jak duch srebrny do księżyca.

A gdy ja rozkopał doły

I przytulił ją na ręku,

Słyszał jej duch cały w brzęku

Jak pierś u brzęczącej pszczoły;

3385

A gdy otrząsł z niej popioły

I w klawisz ręką zatętnił,

To się ja sam aż zasmętnił[432],

Usłyszawszy pierwsze granie

I rozpłakał na kurhanie,

3390

Jakby w księżycowym raju.

Wże ja teraz ne zahraju,

Pany[433]…! Idę w sen, na ciszę…!

Oj liro! Twoje klawisze,

Gdzieś ze srebra dawniej lane,

3395

Nogą pieśni wydeptane,

Jakby stare sęki drzewne,

I kamienie przedcerkiewne

I zapadłe w dół mogiły

Świadczą, że pieśni chodziły

3400

Po klawiszach, pieśni chyże[434]!

I siadały na sen w lirze,

W krąg siadały pieśni tłumy;

Posążnice[435] — stare dumy,

Piorunnice — stare krzyki,

3405

Szumki lotu — konie kare,

Szumki płaczu — dum słowiki,

Błyskawice — myśli stare,

Rusałczanki — dzwony szklanne,

Smętne dumy podkurhanne,

3410

Kędyś aż od Zaporoża.

Taj dla wszystkich dom uprzejmy…

Siądą w lirze, jak na sejmy;

A pośrodku duma boża,

Krwią Chrystusa purpurowa,

3415

Siedzi jakby dum królowa

I radzi świat podbić cały…

Darujcie, pany, ja biały

Dziad… ja trochę szalony,

Może co złego powiedział?

REGIMENTARZ

3420

Zagrałeś nam w dziwne tony,

Jakbyś na kurhanie siedział.

Czego chcesz? Tłumacz się jaśniéj[436].

WERNYHORA

Pane, ot po krwawej waśni,

Gdyś ty ludu krwią czerwony,

3425

Przyszedł ja ci w moje dzwony

Zagrać głucho, tuż nad uchem

I pożegnać ciebie duchem

Mego ludu.

REGIMENTARZ

Gdzież idziecie?

WERNYHORA

3430

Ot ja, panie, miał na świecie

Jeden futor gdzieś pod borem:

Dom bez złota, adamaszków,

I trzy brzozy pełne ptaszków,

I trzy źródła pod futorem,

3435

Jak ze srebra tarcze lane,

Jak kąpiele rusałczane.

Taj póki lud był szczęśliwy,

Póki duch żył, ja był żywy;

Teraz, pane, Boh ze mnoju[437]…!

REGIMENTARZ

3440

Czegóż ty chcesz?

WERNYHORA

Ot w pokoju

Rozstać się z wami, panicze.

Jeszcze spojrzeć wam w oblicze,

Aby zapamiętać długo

3445

Duchom, szczo was proklinaje[438]

REGIMENTARZ

Mój staruszku, czas nastaje,

Że nie będąc naszym sługą,

Możesz cicho zostać z nami…

WERNYHORA

Szczo? Ja, bat'ku[439]? Trup z trupami?

REGIMENTARZ

do szlachty.
3450

Dumny szelma!

WERNYHORA

Ja szalony!

Może ja głupstwo powiedział…

Przez dziedziniec wasz czerwony

Jam szedł i drogi nie wiedział,

3455

Choć dwór widział odemknięty;

Aż mi jeden człowiek ścięty

Poswetył[440] łbem aż do sieni.

KSIĘŻNICZKA

zbliżając się.

Ojcze! Ach, my przerażeni

Twymi słowy, wszyscy smutni.

3460

Zagraj nam lepiej na lutni

Jaką piosenkę z księżyca.

WERNYHORA

Szczo heto za Anhełyca[441]?

Ach! Ja do niej, idąc w lesie,

Szedł jak gdyby w interesie.

3465

Panno, nie chodź mi od boku,

Bo mi widy jakieś w oku

Błyszczą, serce drga jak struna.

Ja odzyskał sen widuna,

Patrząc w lice tego dziecka.

3470

Kto ty? Czy ty Wiśniowiecka?

Czy pamiętasz tego dziada,

Co, bywało, tobie gada

Śród pasieki dumy stare?

Co, bywało, ciebie senną

3475

Na łóżeczko, pod kotarę

Nosi i tam, jak kamienną,

Uśpioną dumami kładzie?

Czy pamiętasz, co ja w sadzie

Wróżył tobie na dzień ślubny?

3480

Że to ludu mego zgubny

Będzie dzień… jak pożar krwawy…

A w pożarach żywa świéca[442],

A koło niej lud ciekawy,

A ona aż w twarz księżyca

3485

Tryskającą krwią czerwoną,

Aż na twoje tryśnie łono.

KSIĘŻNICZKA

Ach! pamiętam, i cóż daléj[443]?

WERNYHORA

Taj gromnica[444] gdy się spali

Pod szablicą pana Sawy,

3490

Przyjdzie i franciszkan[445] krwawy,

Pasem się krwi przewiązawszy,

Niosąc pierścień jeszcze krwawszy.

KSIĘŻNICZKA

Ach! pamiętam franciszkana!

Widzę nawet jego rysy.

WERNYHORA

3495

A potem drużka ubrana

W srebrne, podśnieżne narcysy,

Przyjdzie drużka, trupie ciało…

KSIĘŻNICZKA

Ach! pamiętam drużkę białą.

WERNYHORA

A co pierwéj?

KSIĘŻNICZKA

3500

Ach! nie pomnę.

WERNYHORA

Przed mężem, księdzem i druhną?

KSIĘŻNICZKA

Ach! jakieś blaski ogromne,

Dary, świecące jak próchno,

Ślubne moje podarunki!

WERNYHORA

3505

Podobna ty do widunki!

Wszystko sen i prawda szczéra[446]!

Pierwej… moja srebrna lira

Rozbita i odemknięta

Tłucze lirę o podłogę i wyrzucone z niej papiery oddaje Księżniczce.

3510

Wyrzuci te dokumenta,

Które ja krył, póki sądził,

Że Sawa będzie hetmanem.

A teraz ja rozporządził

Wszystkiem[447], nad czem ja był panem:

3515

Lirą, pieśnią, wychowanką

I hetmanem, i hetmanką;

Taj wychodzę z szlachty proga,

Jak wszedł — a nie bez łez, pany,

Bo ja z wami chleb łamany,

3520

Od jednego dany Boga,

Długo jadł — aż zęby stracił.

Bogdaj Pan Bóg wam zapłacił

Za jadło i za gościnę…

REGIMENTARZ

Gdzież idziesz?

WERNYHORA

3525

Na Ukrainę.

KSIĘŻNICZKA

KońCzy to prawda, że po ciebie

Koń jakiś biały przyleci?

Koń, co po mogiłach grzebie,

Okiem rubinowem[448] świeci;

3530

Jakiś dziwny koń piekielny,

Mówią, że koń nieśmiertelny?

WERNYHORA

Ja nie wiem, tak pieśni głoszą.

KSIĘŻNICZKA

Gdzież takie konie unoszą,

Powiedz….? Bo ja będę wiodła

3535

Długo za tobą oczami…

Bo mi w oczy sypnął skrami[449],

Smutkiem napełnił nieznanym

Ten koń z lirą grającą u siodła

I z dumkarzem zapomnianym

3540

Ulatujący na wieczność.

Czy tam jaka półsłoneczność

W tych mgłach? Czy tam ciągle strachy?

Prorok, Poeta, Proroctwo, Chłop, Żebrak, Historia, PolskaWERNYHORA

Każdy kwiat ma swe zapachy,

Każdy duch swój wid pół-jasny,

3545

Każde serce swój strach własny,

Każdy orzeł lot przedlotny;

A ja wiem, że ja samotny,

Jak ty głoskiem to wywiodła,

Przez piekielnego rumaka

3550

Porwan… wściekły… bez czapraka[450],

Z lirą grającą u siodła,

Umarłe trzaskając kości,

Polecę w niespokojności

W strachu, w żalu, ale w mocy.

3555

Aż kiedyś, gdy na godzinie

Stanie miesiąc o północy;

To koń znowu z siodła skinie

Mego ducha na kurhany.

Taj znów zagra dziad z powagą;

3560

Taj znów jęknie… A kto zna go,

A kto słyszał poza światem

Pryde[451] — w łańcuch żurawiany,

Pryde — lirą tchnąć jak kwiatem

Pryde — z serca pić jak z czary,

3565

Pryde — z piersi czerpnąć wiary,

Pryde — iskry wziąć z ogniska.

Ten dziad, co tu lirę ciska

Jak fałszywą sorokówkę[452],

Taj z trupami na wędrówkę

3570

Wietrznym koniem teraz pędzi,

Naprowadzi wam łabędzi

I rycerzy, i hetmanów.

Taj słuchajte, gdy z was panów

Budut' trupy, budut' hłazy[453],

3575

Taj gdy się wasz trup trzy razy,

Pod mogiłą rwąc do sławy,

Znów przewróci na bok krwawy;

I pomyśli, nędzarz boży,

Że i piorun nie otworzy

3580

I nie zdejmie wieka z truny,

Taj świat przeklnie i pioruny;

To jak stanę ja, dziad rzewny,

Jak mu ręce łzą uroszę,

Po żebracku jak poproszę;

3585

Jak ja lirę upokorzę

I na sercu mu położę,

I do czoła mu przycisnę,

I przeszłością w oczy błysnę,

Starych dum nasypię w uszy;

3590

Klnę się na duch! że się ruszy,

Taj swą twarzą księżycową

Spojrzy na was jak upiory…

Otóż macie moje słowo,

Macie dumę Wernyhory.

3595

A stepowe gdzieś miesiące

Wiedzą, o czem ja nie wiedział;

Czemu ja przez usta klnące

Wam przekleństwa nie powiedział.

KSIĘŻNICZKA

Stój… więc Polska?

WERNYHORA

3600

Ja stepowy

Dziad, panienko… Ja nic nie wiem.

KSIĘŻNICZKA

Mówią, że kopiec grobowy,

Gdzie ty zaśniesz pod modrzewiem

Zniknie?

WERNYHORA

3605

Moja panno miła,

Mówią, że zniknie mogiła,

Ja nic nie wiem. Czas pokaże.

KSIĘŻNICZKA

Weźże ty ode mnie w darze

Tę zauszniczkę z turkusa;

3610

Jak twój srebrny koń da kłusa

Tu z powrotem, na kurhany,

Czy po wiekach, czy po latach,

To mi, staruszku kochany,

Dasz ten turkus i przypomnisz pasiekę,

3615

Gdzie ja, bywało, na kwiatach

Pod piastunki się opiekę

Uciekałam… gdyś ty gadał o marach.

WERNYHORA

Ot, panienko… młodość w czarach!

A co dziś? Ja człek grobowy!

3620

Pany! Wasz dom purpurowy

Niech śpi… i ja spaty budu[454].

Odchodzi

KSIĘŻNICZKA

Pierwszy raz duch tego ludu

Słyszałam, jak o łzy żebrze.

Dotąd na miesięcznem srebrze

3625

Malował nic kolorowe.

Dajcie mi księżyc na głowę!

Dajcie mi tęczę pod nogi!

Za tym dumkarzem polecę!

Ach, co widzę? Sawa! Z drogi?

3630

W jakiej on czerwonej rzece

Kąpał się…? Figura krwawa!

Wchodzi SAWA w białym żupanie zbryzganyn krwią, z pałaszem w ręku.

SAWA

Nie udała się wyprawa.

Przebiegłem stepy, kurhany,

Całe mgieł posępnych morze;

3635

A nigdzie o Wernyhorze

W Ukrainie ani słychu.

Co gorsza, że się tu lichu

Diabelskiemu dałem skusić,

I chcąc jeden ogień zdusić

3640

Cały oblałem się krwią;

Dlatego z posępną brwią

Stoję tu, mości panowie.

Wizja, OkrucieństwoJadąc przez wioski ulice,

Spotkałem żywą gromnicę,

3645

Z płomieniskami na głowie,

Ze smołą ogniem kapiącą

Na mnie… w oczy wprost idącą.

Tak, że pomimo harapa[455]

Zlękła, zdębiła się szkapa;

3650

A ja rozjuszony złością,

A może też i litością

Wpół pomieszaną z przestrachem,

(Bo nie myślę czynu krasić[456])

Na koniu, szabli zamachem

3655

Chciałem to światło jarzęce[457],

Tę straszną marę zagasić

I w zamachu uciąłem jej ręce.

A to wszystko w smolnym dymie

Stało się, niby w ukryciu,

3660

Przy żałosnych dzwonów biciu.

Tak, że gdym wyleciał z chmury,

To za mną… widmo olbrzymie,

Ręce podniósłszy do góry,

Biegło, zda się, karku blisko

3665

Lecące pogorzelisko;

Mszczące się samym horrorem

Goniło za mną widziadło.

I aż tutaj, pode dworem,

Na piasek złoty upadło,

3670

Wylawszy dwa koralowe

Strumienie… co zda się piszą

Prześwięte Y Jezusowe[458].

REGIMENTARZ

Dość… bo uszy moje słyszą

Krzyczącą krew. Niech kto bieży,

3675

Do łba mu lufę przymierzy

I skończy ciała męczarnie.

Wchodzi PAFNUCY przewiązany pasem krwawym mnicha franciszkana.

Cóż to? Czy krwawą latarnię

Duchy postawiły w sieni?

3680

I wpuszczają mi tłum cieni

Skrwawionych do mego domu?

PAFNUCY

W chwilę chłopskiego rozgromu,

Szablą Gruszczyńskiego zbrojny,

Szukałem zemsty… jak mściciel;

3685

Aż mi szabli tej właściciel,

Po śmierci, widzę, spokojny,

Zemsty nad ludem zabronił.

Jakoż, zaraz mię nieznany

Strach ujął, siłęm uronił[459],

3690

Miecz się giął jak ołowiany;

Chłopstwo mię porwało srogie;

I poznawszy po tonsurze[460]

Za księdza, ciało ubogie

Ustroiło w krwawe róże,

3695

W świętego Franciszka pasy.

Bo dziś wiek, że polskie lasy

Dotąd kwiatkami panieńskie,

Od pszczółek by[461] lutnie brzmiące,

Widzą nagoście[462] męczeńskie,

3700

W czaszkach siekier półmiesiące,

Ręce w płomiennych okowach,

Wszystkie męczeństwa oznaki,

Oprócz złotych słońc na głowach;

Bo te płomieniste ptaki

3705

Później na czołach usiędą[463],

Gdy się nam duchy podniosą.

Takem się ja przed komendą

Sawy, krwi okryty rosą,

Meldował, cierpiąc katownie[464].

3710

I miałem to już zasługą,

Że z ran uleczon cudownie

A pomny, żem bożym jest sługą.

Widząc tu dwie wielkie głownie

Zgaszone Sawy szablicą,

3715

Nad tą konającą świécą[465],

Której duch w płomienie spieszył,

Tyle dokazałem słowy,

Że się ten duch purpurowy

Ugiął a jam go rozgrzeszył.

3720

Tak mi dopomogły duchy,

Że wydobyłem akt skruchy,

Jęk spod smolnego płomienia

I rozkaz, dany oczyma,

Które szukając pierścienia,

3725

Na rękę, co jeszcze się zżyma[466],

Krwią leje i w prochu się rusza,

Zwróciły moją uwagę.

REGIMENTARZ

biorąc pierścień krwawnikowy z rąk Pafnucego, obraca się do Księżniczki.

Pierścień… To wielką ma wagę!

Bo to mię, panno, przymusza

3730

Ponowić ci prośby moje.

KSIĘŻNICZKA

A ja zaś przy dumkach stoję.

OdwagaSawa z ust ognistych węża

Jak błędny rycerz szalony

Wyrwał ten pierścień dla żony;

3735

A ja z ręki mego męża

Biorąc, będę go nosiła.

REGIMENTARZ

Sawa? Czyś głowę straciła?

Sawa słuszny kawaler, lecz nowy,

Nie wiem nawet, czy szlachcic herbowy?

KSIĘŻNICZKA

3740

ŚlubDla mnie: rycerz ukraiński,

A dla was już: pan Caliński.

Na co dokumenta składam

I te kościelne dowody.

A sama do nóg ci padam,

3745

Prosząc przyzwolenia i zgody

Na ślub, który ci oszczędza,

Panie, kościelnych wydatków,

Bo dawno już był dany przez księdza.

REGIMENTARZ

Ty ślubna?

KSIĘŻNICZKA

3750

Lecz na kształt kwiatków

Jeszcze, panie, niedotknięta…

SAWA

Na co złoży dokumenta.

REGIMENTARZ

do Sawy

Pamiętaj, że z twoją szkodą

Bierzesz gadzinkę nadobną.

3755

Caliński był tu podobno

Kiedyś naszym wojewodą?

SAWA

Tak, panie, dla tych szpargałów

Ojca mojego zabito

I te dokumenta skryto.

REGIMENTARZ

3760

Życzę wam długich zapałów!

Życzę szczęścia…! Pij nektary

Z tej złoconej filiżanki,

A z trwogą… CiałoCóż to za mary?

Wchodzą dwie popadianki, niosąc za końce prześcieradło białe.

POPADIANKA

My ze stepu popadianki

3765

Przyszły z srebrnym darem w ręku,

Szczob tebe o brata Semenku

Prosyły[467]

REGIMENTARZ

Na tom ja skałą.

Semenko, wasz brat, nie żyje.

POPADIANKI

odkrywając z prześcieradła śpiącą Salomeę.
3770

Witże[468], daj ciało za ciało.

REGIMENTARZ

Co widzę…? Białe lilije!

Moja szlachcianeczka trusia?

W srebrnem prześcieradle Salusia!

Patrzaj, Lwie… dzieciątko miłe!

3775

Ach! mogiła za mogiłę!

Oddać im zwłoki kozacze.

LEON

Ojcze! Puść… Niech ją zobaczę.

REGIMENTARZ

Trzymajcie go! Panie Boże!

On na to patrzeć nie może.

POPADIANKI

3780

Bud' szczasływ[469]… że ty nam ciała

Nie odmówił… My szczęśliwe…

No choć twa ręka wspaniała,

To my wspanialej wyrosły,

Bo wam dały ciało żywe

3785

A od was trupa wyniosły.

Wychodzą.

REGIMENTARZ

RadośćCo mówicie? Synu! synu!

Patrzaj, kolorek rubinu

Wystąpił z ust bladziuteńki…

Jeden paluszek u ręki

3790

Ruszył się… Słońce w nią wpływa…

Patrzajcie! ach! żywa, żywa!

Żywa w moich rękach… o! widzicie!

Podnosi ją w rękach.

Moje ukochane dziecię!

3795

W rękach moich żyć zaczyna

Bijąca sercem ptaszyna.

SALOMEA

Co się ze mną biedną stało?

Czy ja w gorączce, czy chora?

SenWczora usnęłam z wieczora

3800

I śniłam coś biało… biało…

Przez te dziewczyny spojona,

W krainie jakiejś bez brzegu,

Gdzie jedna tylko na śniegu

Plama… okropna… czerwona…

3805

Ach! strach mówić, com ja śniła!

REGIMENTARZ

RadośćW naszycheś ty rękach była,

Ciągleśmy widzieli śpiącą,

Duszkę twoję latającą

Ciągleśmy, panno, widzieli;

3810

Teraz jaśniej nam, weseléj[470],

Że jesteś z nami, dziewczyno!

A nim dwie pory przeminą,

Na świętego klnę Franciszka.

Z weselnego pociągniem kieliszka.

LEON

klękając przed Salomeą.
3815

Narcysie mój…

REGIMENTARZ

Już różowy!

Już nie narcyz, ale róża.

SALOMEA

Pobożność, Anioł, SenDla mego Anioła stróża

Ten wianuszek zdejmę z głowy,

3820

Bo mię skrzydłami osłonił,

Stał ciągle nad mojem łożem

I narcysem łoża bronił,

Kiedym ja tam spała — z nożem

Skrytym pod moją poduszką.

REGIMENTARZ

3825

Nie myśl o tem, moja duszko…

Wszystko dobrze się skończyło.

A kto tam już pod mogiłą,

Dowiesz się… Jesteś sierotą…

Aleś moją gwiazdą złotą,

3830

Swaty, RadośćJesteś moją córką drugą,

A syn mój będzie twym sługą,

Choćby na lat sto tysięcy;

Lecz jeśli zechcesz, czem więcéj

Tobie mój chłopczyna będzie.

3835

Ot, daj mu rękę, bo prosi.

Salomea rzuca się klęczącemu Leonowi na ramiona.

O, tak! Jako dwa łabędzie,

Jeden na swym grzbiecie nosi

Drugiego głowę w upały;

3840

Tak mi dziatek[471] tych dwie pary

Szczęsne za ręce pobrały,

A ja w środku jak dziad stary.

LEON

Błogosław mi, ojcze, z żoną.

REGIMENTARZ

Błogosławieństwo, Pokuta, Modlitwa, RajChodźcie tu na moje łono.

3845

A za te przestrachy senne,

Dziatki, odprawcie nowennę[472]

Za dusze w czyścu będące;

A potem niechaj wam płyną

Słodko miodowe miesiące

3850

I raj utracony winą

Odkwitnie; a ja odnowię

Przez obchody bardzo świetne

Te dwa małżeństwa sekretne,

Które wczoraj bym surowie

3855

Karcił, a dzisiaj pochwalam.

SAWA

do Księżniczki.

Więc nie jeszcze?

KSIĘŻNICZKA

Nie pozwalam,

Aż tę nowennę odprawię.

SAWA

Gołąbku z tęczowym pasem!

3860

To ja pójdę ku Warszawie

I porwę króla tymczasem?

REGIMENTARZ

A wy się już tam kłócicie?

Sawa czegoś jak dziad żebrze!

KSIĘŻNICZKA

Chce mu się miesiąca w cebrze,

3865

Chce się gwiazdy na błękicie.

REGIMENTARZ

do Sawy.

Nie znasz jej — a nie proś ładnie,

To sama ci na nos spadnie.

Alkohol, RadośćSawo, chodźmy do kielicha,

Spłukać z ust proch i krwawiznę.

3870

A weźmy i tego mnicha,

Który się bił za ojczyznę;

Obaczym, czy dobrze pije…

Pierwsze zdrowie: Salomea niech żyje!

A polećmy kraj i siebie

3875

Tej Salomei na niebie,

Której święto nam przypada

W przedostatnim listopada.

1843.

Przypisy

[1]

regimentarz — w daw. wojsku polskim zastępca hetmana. [przypis edytorski]

[2]

waćpan — daw. skrót od zwrotu grzecznościowego: waszmość pan. [przypis edytorski]

[3]

wici — dawny sposób zwoływania wojowników na wyprawę wojenną. [przypis edytorski]

[4]

Moskal (daw., pogard.) — Rosjanin; obywatel państwa moskiewskiego, szczególnie urzędnik a. żołnierz. [przypis edytorski]

[5]

pierwej (daw.) — najpierw; tu: prędzej. [przypis edytorski]

[6]

mocanie — daw. skrót od zwrotu grzecznościowego: mości panie, waszmość panie. [przypis edytorski]

[7]

wacan — daw. skrót od zwrotu grzecznościowego: waszmość pan. [przypis edytorski]

[8]

dziadowski — należący do dziada (przodka), odziedziczony po nim. [przypis edytorski]

[9]

krwawnik — daw. określenie ozdobnego kamienia barwy czerwonej, rubinu a. granatu. [przypis edytorski]

[10]

kurhan — rodzaj daw. mogiły. [przypis edytorski]

[11]

hajdamacki — związany z hajdamakami, tj. uczestnikami zbrojnych i krwawych rebelii przeciwko Rzeczypospolitej w latach 1730–1770. [przypis edytorski]

[12]

czerń — chłopstwo. [przypis edytorski]

[13]

przydybać — złapać; zaczaić się na kogoś i spotkać go. [przypis edytorski]

[14]

mentes (łac.) — umysły. [przypis edytorski]

[15]

kord — krótka szabla, używana zazwyczaj przez niższe warstwy społeczeństwa. [przypis edytorski]

[16]

żupan — staropolska szata męska w kształcie długiej sukni z długimi rękawami, zapinana na rząd guzików. [przypis edytorski]

[17]

lama — tu: ozdobny materiał. [przypis edytorski]

[18]

kontusz — staropolska szata wierzchnia z rękawami rozciętymi od pach do łokci, tak aby widać było żupan. [przypis edytorski]

[19]

kapający — dziś: kapiący. [przypis edytorski]

[20]

berberys — krzew o opadających gałęziach, w okresie dojrzewania cały pokryty podłużnymi, czerwonymi jagodami. [przypis edytorski]

[21]

tanquam drago (łac.) — jak smok. [przypis edytorski]

[22]

de caeteris (łac.) — o innym; o czym innym; o innych sprawach a. pozostałych osobach. [przypis edytorski]

[23]

popy — dziś popr. forma D.lm: popów. [przypis edytorski]

[24]

proskura — chleb pszenny pełniący w cerkwiach rolę hostii (ofiary). [przypis edytorski]

[25]

aurora — jutrzenka, zorza, brzask. [przypis edytorski]

[26]

Wernyhora — lirnik kozacki z XVIII w., który przepowiedział rozbiory Rzeczypospolitej, a następnie jej odrodzenie się. [przypis edytorski]

[27]

futor a. chutor — przysiółek stanicy kozackiej na ukraińskich stepach. [przypis edytorski]

[28]

fama — sława. [przypis edytorski]

[29]

czem — dziś popr.: czym. [przypis edytorski]

[30]

augur — starożytny kapłan, który wnioskował wolę bogów z lotu dużych ptaków drapieżnych. [przypis edytorski]

[31]

Trofoniuszowa jama — Trofoniusz był murarzem, który miał wybudować niezwykle bogatemu człowiekowi jamę, w której będzie on mógł trzymać złoto; wiedząc o tym, pozostawił jeden kamień na tyle luźno, że nocami zakradał się tam i kradł cenny kruszec. [przypis edytorski]

[32]

nie umył się — nie umywa się; jest bez porównania gorszy. [przypis edytorski]

[33]

lira — instrument muzyczny szarpany. [przypis edytorski]

[34]

Doroszenko — hetman ukraiński w latach 1665–1676. [przypis edytorski]

[35]

de propriis (łac.) — własne; tu: o rzeczy mnie dotyczące. [przypis edytorski]

[36]

szlaga (z niem. schlagen: bić, uderzać) — rębajło; por. szlagon: prowincjonalny, zasiedziały na wsi, niewykształcony szlachcic, hreczkosiej. [przypis edytorski]

[37]

afekt (daw.) — miłość, uczucie. [przypis edytorski]

[38]

na respekcie (…) służy — być na utrzymaniu; por. panna respektowa: kobieta niezamężna, mieszkająca stale u bogatszego krewnego lub u pracodawcy i będąca na jego utrzymaniu. [przypis edytorski]

[39]

huf (daw.) — zastęp, hufiec. [przypis edytorski]

[40]

Lew — dosł. tłumaczenie z łac. i wschodniosłowiański odpowiednik imienia Leon. [przypis edytorski]

[41]

Kozak Sawa — Józef Sawa-Caliński, wybitny dowódca konfederacji barskiej. [przypis edytorski]

[42]

wczora — dziś popr.: wczoraj. [przypis edytorski]

[43]

ekspedycja — tu: wysłanie listu, przesyłki. [przypis edytorski]

[44]

Złotyj Lach — tu: iron. o bogatym Polaku. [przypis edytorski]

[45]

bodiak — roślina stepowa o kolczastych łodygach i liściach. [przypis edytorski]

[46]

toj — ten. [przypis edytorski]

[47]

chłopy — dziś popr. forma B.lm: chłopów. [przypis edytorski]

[48]

nahaj — skórzany bicz. [przypis edytorski]

[49]

porać — tu: bić. [przypis edytorski]

[50]

graf — tytuł arystokratyczny. [przypis edytorski]

[51]

szczyglic — syn szczygła; tu: ptaszek. [przypis edytorski]

[52]

gach — lekceważąco o kochanku. [przypis edytorski]

[53]

barwinek — roślina o niebieskich kwiatach; tu: bukiet ślubny. [przypis edytorski]

[54]

rzezuń (z ukr. rezun) — zabijaka, hajdamak. [przypis edytorski]

[55]

rom — rum. [przypis edytorski]

[56]

skoczywby — dziś popr.: skoczyłby. [przypis edytorski]

[57]

wyrezać — wyrżnąć. [przypis edytorski]

[58]

alkowa — ustronna izba; sypialnia. [przypis edytorski]

[59]

widun — szaman, jasnowidz, opowiadacz baśni. [przypis edytorski]

[60]

oblask — odblask. [przypis edytorski]

[61]

bohaterny — dziś: bohaterski. [przypis edytorski]

[62]

czasza — tu: kielich. [przypis edytorski]

[63]

laszy — polski. [przypis edytorski]

[64]

pany Lachy — panowie Polacy. [przypis edytorski]

[65]

taj — toć; przecież. [przypis edytorski]

[66]

szczo panna (z ukr.) — co, panienko; słucham panienko. [przypis edytorski]

[67]

każdem — dziś popr.: każdym. [przypis edytorski]

[68]

czart — diabeł. [przypis edytorski]

[69]

Laszka — Polka. [przypis edytorski]

[70]

spanoszyć się — stać się panem; zyskać bogactwo, władzę, panowanie. [przypis edytorski]

[71]

acan (daw.) — skrót od zwrotu grzecznościowego: waszmość pan. [przypis edytorski]

[72]

twojem rozwidnionem licem — daw. formy dla r.ż. i r.n.; dziś: twoim rozwidnionym licem. [przypis edytorski]

[73]

iść zapaśnie — iść w zapasy, stawać do walki. [przypis edytorski]

[74]

śmiecie — dziś popr. forma B.lm: śmieci. [przypis edytorski]

[75]

acanna (daw.) — skrót od zwrotu grzecznościowego: miłościwa panna. [przypis edytorski]

[76]

hymen — tu: płomień zapalany podczas uroczystości zaślubin. [przypis edytorski]

[77]

o tem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: o tym. [przypis edytorski]

[78]

kropla z Dejaniry koszuli (mit. gr.) — Dejanira nieświadomie podarowała swojemu mężowi, Heraklesowi, zatrutą jadem (umoczoną we krwi centaura Nessosa) koszulę, przez którą heros zginął. [przypis edytorski]

[79]

wiosczana ulica — wiejska droga; droga przez wioskę. [przypis edytorski]

[80]

lewada (daw.) — łąka, polana. [przypis edytorski]

[81]

rozczuchać się — rozczmuchać się, otrząsnąć się z senności, rozbudzić. [przypis edytorski]

[82]

czyli — konstrukcja z partykułą pytajną -li; czy też. [przypis edytorski]

[83]

popowicz — syn popa (kapłana Cerkwi prawosławnej). [przypis edytorski]

[84]

proklaty (z ukr.) — przeklęty. [przypis edytorski]

[85]

zadławić — tu: udusić. [przypis edytorski]

[86]

budesz ty sto hroszy warta (z ukr.) — Będziesz ty sto groszy warta. [przypis edytorski]

[87]

lewada (daw.) — łąka, polana. [przypis edytorski]

[88]

pałasz — broń do walki wręcz z prostą, długą i szeroką głownią (częścią broni służącą do zadawania ciosów). [przypis edytorski]

[89]

powstański — powstańczy. [przypis edytorski]

[90]

krucy — dziś popr. forma M.lm: kruki. [przypis edytorski]

[91]

eksord (z łac.) — wstęp. [przypis edytorski]

[92]

Dominus vobiscum (łac.) — Pan z tobą; zwyczajowe słowa powitania używane przez osoby duchowne w kościele katolickim. [przypis edytorski]

[93]

hasło konfederackie — chodzi o konfederację barską, zbrojny związek szlachty polskiej w latach 1768–1772, zawiązany w Barze na Podolu pod hasłem obrony wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej, skierowany przeciwko królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu i popierającym go wojskom rosyjskim; jednym z gł. celów konfederacji było zniesienie narzuconych przez Rosję ustaw dających równouprawnienie innowiercom. [przypis edytorski]

[94]

rozparać — rozpierać. [przypis edytorski]

[95]

o odwrócenie kielicha modli się — nawiązanie do Ewangelii, według której Jezus miał tuż przed uwięzieniem, które w efekcie doprowadziło do jego męczeńskiej śmierci, modlić się do Boga tymi słowami („odwróć ode mnie ten kielich”) o uniknięcie okrutnego losu, który przeczuwał. [przypis edytorski]

[96]

aści — skrót od daw. formy grzecznościowej: waszmości. [przypis edytorski]

[97]

waść — skrót od daw. formy grzecznościowej: wasza miłość; używany popularnie między szlachtą i mający wydźwięk poufałości. [przypis edytorski]

[98]

pasu — dziś popr. forma D.lp: pasa. [przypis edytorski]

[99]

widomie — w sposób oczywisty; widocznie, widzialnie. [przypis edytorski]

[100]

na domie — dziś popr. forma Msc.lp: domu. [przypis edytorski]

[101]

dziatki (daw.) — dzieci. [przypis edytorski]

[102]

patrzały — popr.: patrzyły. [przypis edytorski]

[103]

świécę — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[104]

niespokoić — niepokoić. [przypis edytorski]

[105]

zmaluchleć (neol.) — zmaleć. [przypis edytorski]

[106]

toć (przest.) — wszakże, przecież. [przypis edytorski]

[107]

rosochaty — rozgałęziony. [przypis edytorski]

[108]

roztruchan — wielki, ozdobny kielich w kształcie zwierzęcia, służył do wznoszenia toastów. [przypis edytorski]

[109]

chimera (mit.) — potwór z głową lwa, ciałem kozy i ogonem węża. [przypis edytorski]

[110]

cugi — dziś popr. forma N.lm: cugami; cug tu: zaprzęg. [przypis edytorski]

[111]

Psyche (mit. gr.) — personifikacja duszy ludzkiej. [przypis edytorski]

[112]

Kupid właśc. Kupidyn (mit. rzym.) — bóg miłości. [przypis edytorski]

[113]

selenit — kamień księżycowy o specyficznym połysku. [przypis edytorski]

[114]

wzroki — dziś tylko forma lp: wzrok. [przypis edytorski]

[115]

płeć (daw.) — cera; twarz. [przypis edytorski]

[116]

gors (daw.) — dekolt. [przypis edytorski]

[117]

Włochy — dziś popr. forma M.lm: Włosi. [przypis edytorski]

[118]

matrona — tu: zamężna i niemłoda kobieta. [przypis edytorski]

[119]

robron — szeroka, kloszowa suknia. [przypis edytorski]

[120]

kornet — daw. kobiece nakrycie głowy; wysoki czepiec o dwóch rogach (stąd nazwa), zwykle bogato zdobiony koronkami, woalkami itp. [przypis edytorski]

[121]

kobiétach — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[122]

ślipie — oko; zazwyczaj rzeczownik ten występuje w lm: ślipia. [przypis edytorski]

[123]

witrom (z ukr.) — wiatrem. [przypis edytorski]

[124]

urągać — drwić, szydzić. [przypis edytorski]

[125]

charaktery — tu: litery. [przypis edytorski]

[126]

aść (daw.) — skrót od zwrotu grzecznościowego: waść; waszmość (ten zaś od: wasza miłość). [przypis edytorski]

[127]

Acheront (mit. gr.) — jedna z rzek Hadesu. [przypis edytorski]

[128]

jar — dolina, wąwóz. [przypis edytorski]

[129]

obuszek (zdr.) — obuch, tępa część siekiery; pałka. [przypis edytorski]

[130]

głębokiem — dziś popr.: głębokim. [przypis edytorski]

[131]

nezabudka — niezapominajka (kwiat). [przypis edytorski]

[132]

najprościejszy — dziś popr.: najprostszy. [przypis edytorski]

[133]

kałkuł — kalkulacje, rachuba. [przypis edytorski]

[134]

ewikcjonować (z łac.) — gwarantować. [przypis edytorski]

[135]

giesty — dziś popr. forma N.lm: gestami. [przypis edytorski]

[136]

słowy — dziś popr. forma N.lm: słowami. [przypis edytorski]

[137]

kobiéty — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[138]

gwiaździe — dziś popr.: gwieździe. [przypis edytorski]

[139]

widny — wyraźny, widoczny. [przypis edytorski]

[140]

biédna — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[141]

ty jest narzędzie — dziś popr. forma N.lp: (…) narzędziem. [przypis edytorski]

[142]

którem — dziś popr.: którym. [przypis edytorski]

[143]

najwyraźniéj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[144]

wsiękła — dziś popr.: wsiąkła a. wsiąknęła. [przypis edytorski]

[145]

krocie (daw.) — wielka ilość czegoś. [przypis edytorski]

[146]

patrzała — dziś popr.: patrzyła. [przypis edytorski]

[147]

siejo-hreczka (reg.) — ktoś kto sieje hreczkę, czyli grykę; hreczkosiej; ubogi, pospolity szlachcic. [przypis edytorski]

[148]

atłas — błyszcząca tkanina. [przypis edytorski]

[149]

boskiéj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[150]

zaranie — chwila wschodu słońca. [przypis edytorski]

[151]

stecka — ścieżka. [przypis edytorski]

[152]

druta — dziś popr. forma D.lp: drutu. [przypis edytorski]

[153]

twem — dziś popr.: twym. [przypis edytorski]

[154]

węda — linka zakończona haczykiem z umocowaną na nim przynętą; dziś raczej zdr.: wędka. [przypis edytorski]

[155]

udarowany — tu: obdarzony. [przypis edytorski]

[156]

aktorskiem — dziś popr.: aktorskim. [przypis edytorski]

[157]

skaży (z ukr.) — powiedz (raczej). [przypis edytorski]

[158]

niéj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[159]

dumka — ludowa pieśń ukraińska w formie ballady. [przypis edytorski]

[160]

torban — teorban, bandurka; instrument strunowy szarpany, pochodny od liry, o strunach basowych i sopranowych, używany od XVIII w. w muzyce dworskiej; uważany za ukraiński instrument narodowy. [przypis edytorski]

[161]

zapłonić się — oblać się rumieńcem. [przypis edytorski]

[162]

adamaszek — tkanina jedwabna o błyszczącym wzorze na matowym tle; tu: znak zamożności i luksusu. [przypis edytorski]

[163]

chwat — człowiek energiczny, dzielny, śmiały. [przypis edytorski]

[164]

asawulstwo — pełnienie służby oficerskiej u Kozaków zaporskich. [przypis edytorski]

[165]

kontent — zadowolony. [przypis edytorski]

[166]

chudoba — skromny dobytek, ubogie gospodarstwo. [przypis edytorski]

[167]

liman — płytka zatoka rzeczna a. morska. [przypis edytorski]

[168]

Nech tobi Boh! (z ukr.) — Niech ci Bóg (w domyśle: błogosławi). [przypis edytorski]

[169]

klawikord — prototyp fortepianu. [przypis edytorski]

[170]

krwawnik (daw.) — ozdobny kamień czerwonej barwy; rubin a. granat. [przypis edytorski]

[171]

horrendum — coś przerażającego; okropność. [przypis edytorski]

[172]

zachcenie — zachcianka. [przypis edytorski]

[173]

poziewać — ziewać. [przypis edytorski]

[174]

krosno — maszyna włókiennicza do wytwarzania tkanin. [przypis edytorski]

[175]

nieśmiertelniczka — tu: kwiat. [przypis edytorski]

[176]

adonis — tu: kwiat o żółtych lub czerwonych płatkach. [przypis edytorski]

[177]

malwa — roślina o dużych barwnych kwiatach. [przypis edytorski]

[178]

opal — kamień szlachetny o charakterystycznym, mieniącym się połysku; dziś popr. forma D.lm: opali. [przypis edytorski]

[179]

koralów — dziś popr. forma D.lm: korali. [przypis edytorski]

[180]

Oceanidy (mit. gr.) — nimfy morskie. [przypis edytorski]

[181]

zawarować — zastrzec; zapewnić coś komuś lub sobie. [przypis edytorski]

[182]

zarzewie — żarzące się węgle. [przypis edytorski]

[183]

pohaniec (z rus.) — poganin; nazwa członków oddziałów tatarskich (a więc muzułmańskich); z czasem obraźliwa nazwa, znacząca tyle co: nikczemnik. [przypis edytorski]

[184]

kaganiec (daw.) — kaganek; oświetlenie. [przypis edytorski]

[185]

trzy koronek — dziś popr. forma B.lm: trzy koronki. [przypis edytorski]

[186]

panięcie — panicz, panienka. [przypis edytorski]

[187]

Cypryda (mit. gr.) — jeden z przydomków Afrodyty, bogini miłości, piękna i płodności. [przypis edytorski]

[188]

Hebe (mit. gr.) — bogini młodości. [przypis edytorski]

[189]

stągiew — naczynie o szerokim dnie, służące do przechowywania np. wody. [przypis edytorski]

[190]

ukusić — ugryźć, skosztować. [przypis edytorski]

[191]

hardy — dumny, wyniosły. [przypis edytorski]

[192]

słowy — dziś popr. forma C.lm: słowom. [przypis edytorski]

[193]

febra — gorączka połączona z silnym dreszczami, malaria; dziś popr. forma D.lm: febr. [przypis edytorski]

[194]

kobiéto — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[195]

liszka (daw.) — lis. [przypis edytorski]

[196]

fantastka — marzycielka, idealistka. [przypis edytorski]

[197]

wasan (daw.) — asan, waćpan. [przypis edytorski]

[198]

rozpasan — skrócone od: rozpasany; nieokiełznany. [przypis edytorski]

[199]

podżegnięty — namówiony do zrobienia czegoś złego. [przypis edytorski]

[200]

surowie — dziś popr.: surowo. [przypis edytorski]

[201]

jary — tu: jarzący się. [przypis edytorski]

[202]

słonecznem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: słonecznym. [przypis edytorski]

[203]

kwietna miedza — pas ziemi oddzielający pola uprawne, zasiany kwiatami. [przypis edytorski]

[204]

wróblów — dziś popr. forma D.lm: wróbli. [przypis edytorski]

[205]

czerech — drzewo będące połączeniem czereśni i wiśni. [przypis edytorski]

[206]

suplikacja — katolicka pieśń błagalna. [przypis edytorski]

[207]

rajtaria — lekka jazda. [przypis edytorski]

[208]

rekonesans — rozpoznanie sił nieprzyjaciela na jakimś terenie. [przypis edytorski]

[209]

czereda — gromada, grupa. [przypis edytorski]

[210]

spisa — włócznia. [przypis edytorski]

[211]

kanonier — żołnierz mający najniższy stopień wojskowy w artylerii; dziś popr. forma B.lm: kanonierów. [przypis edytorski]

[212]

nimfa (mit. gr.) — boginka mająca postać młodej, pięknej dziewczyny, uosabiała żywotne siły przyrody. [przypis edytorski]

[213]

rusałka — nimfa wodna. [przypis edytorski]

[214]

świątnica — świątynia. [przypis edytorski]

[215]

biorę was za krwawe świadki — dziś popr. forma B.lm: krwawych świadków. [przypis edytorski]

[216]

sotkiem — setką. [przypis edytorski]

[217]

podchmielać (pot.) — upijać. [przypis edytorski]

[218]

miesiąców — dziś popr. forma D.lm: miesięcy. [przypis edytorski]

[219]

votum — tu: ofiara składana (dziękczynna, przebłagalna) na ołtarzu a. uroczyste zobowiązanie. [przypis edytorski]

[220]

alkowa — wnęka sypialniana bez okna. [przypis edytorski]

[221]

z włoski — dziś popr. forma N.lm: z włoskami. [przypis edytorski]

[222]

ciecza — dziś popr. forma M.lp: ciecz. [przypis edytorski]

[223]

torban — teorban; instrument muzyczny strunowy. [przypis edytorski]

[224]

owe straszne napisy ogniowe u Babilonii mocarza — nawiązanie do opowieści z Księgi Daniela z Biblii; napis „mane tekel fares”, tłumaczony jako: „policzone, zważone, rozdzielone”, będący zapowiedzią śmierci oraz rychłego upadku państwa, ukazał się ognistymi literami na ścianie podczas uczty wydanej przez władcę babilońskiego Baltazara. [przypis edytorski]

[225]

dokumenta — dziś popr. forma M.lm: dokumenty. [przypis edytorski]

[226]

jurysta — człowiek znający prawo. [przypis edytorski]

[227]

zmażem — skrócone od: zmażemy. [przypis edytorski]

[228]

bandura — ukraiński instrument strunowy szarpany; teorban. [przypis edytorski]

[229]

Bajda — Dymitr Wiśniowiecki, zwany przez Kozaków Bajdą; sławny awanturnik. [przypis edytorski]

[230]

dwie gwiazdek — dziś popr. forma M.lm: dwie gwiazdki; tu: łzy. [przypis edytorski]

[231]

ferezja — męskie okrycie wierzchnie noszone w Polsce w XVII w. [przypis edytorski]

[232]

narcys — dziś popr.: narcyz. [przypis edytorski]

[233]

zakisy — zakisły; skwaśniały. [przypis edytorski]

[234]

naszem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: naszym. [przypis edytorski]

[235]

statek (daw.) — stateczność, stałość, niezmienność (uczuć itp.). [przypis edytorski]

[236]

kredytor — wierzyciel. [przypis edytorski]

[237]

diabelskiem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: diabelskim. [przypis edytorski]

[238]

bachur — młodzieniec żydowski. [przypis edytorski]

[239]

bohomaz — tu w pierwotnym znaczeniu: wizerunek bóstwa; dziś: nieudolnie namalowany obraz. [przypis edytorski]

[240]

utyski — utyskiwania, narzekania, lamenty. [przypis edytorski]

[241]

kornalina — klejnot. [przypis edytorski]

[242]

Sybilla (mit. gr.) — wieszczka przepowiadająca przyszłość pod wpływem środków odurzających. [przypis edytorski]

[243]

ojce — dziś popr. forma M.lm: ojcowie. [przypis edytorski]

[244]

poosobno (neol.) — osobno. [przypis edytorski]

[245]

saskiéj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[246]

Meduza (mit. gr.) — kobieta, która swoim spojrzeniem zamieniała ludzi w kamień, miała węże zamiast włosów. Została pokonana przez Perseusza, który odciął jej głowę, która następnie została umieszczona na tarczy Zeusa. [przypis edytorski]

[247]

szelma — osoba sprytna, umiejąca sobie poradzić z trudnymi sytuacjami, nie zawsze w uczciwy sposób; tu: nikczemnik. [przypis edytorski]

[248]

wrzasła — dziś popr.: wrzasnęła. [przypis edytorski]

[249]

bielmo — zmętniona rogówka w oku. [przypis edytorski]

[250]

Panie Leon! — dziś popr. forma W.lp: Panie Leonie! [przypis edytorski]

[251]

wieszli — konstrukcja z partykułą pytającą -li; czy wiesz. [przypis edytorski]

[252]

wierutny — prawdziwy, całkowity, odznaczający się daną cechą w najwyższym stopniu. [przypis edytorski]

[253]

obrótny — dziś: obrotny; zwinny, sprytny, zaradny. [przypis edytorski]

[254]

moję — dziś: moją. [przypis edytorski]

[255]

pomięszanie — dziś: pomieszanie. [przypis edytorski]

[256]

mospan (daw.) — forma grzecznościowa, skrót od: mości pan (miłościwy pan), równoważna dzisiejszemu zwrotowi pan. [przypis edytorski]

[257]

kirys — pancerz okrywający sam korpus rycerza. [przypis edytorski]

[258]

erudycją — dziś popr. forma B.lp: erudycję. [przypis edytorski]

[259]

szablica — szabla. [przypis edytorski]

[260]

Parka (mit. rzym.) — bogini przeznaczenia. [przypis edytorski]

[261]

przędziwo — przędza. [przypis edytorski]

[262]

okolny — dziś: okólny, czyli okoliczny, sąsiedni. [przypis edytorski]

[263]

kiep (daw.) — człowiek nierozgarnięty, dureń. [przypis edytorski]

[264]

spozierać — spoglądać. [przypis edytorski]

[265]

rozpoznawać — tu: rozpatrywać, zastanawiać się nad czymś. [przypis edytorski]

[266]

lichtarz — świecznik. [przypis edytorski]

[267]

swem — dziś popr.: swym. [przypis edytorski]

[268]

świegotanie — świergotanie, ćwierkanie. [przypis edytorski]

[269]

talenta — dziś popr. forma B.lm: talenty. [przypis edytorski]

[270]

rotmistrz — dowódca szwadronu. [przypis edytorski]

[271]

na uboczy — dziś popr.: na uboczu. [przypis edytorski]

[272]

omen — znak, wróżba. [przypis edytorski]

[273]

czeladź (daw.) — służba we dworze. [przypis edytorski]

[274]

werbunek — powoływanie do służby wojskowej. [przypis edytorski]

[275]

wczora — dziś popr.: wczoraj. [przypis edytorski]

[276]

swoję — dziś popr.: swoją. [przypis edytorski]

[277]

dwora — dziś popr. forma D.lp: dworu. [przypis edytorski]

[278]

irdyniecki bród — mowa o Irdyniu, lewym dopływie rzeki Taśminy na Ukrainie, który płynie przez ogromne bagna. [przypis edytorski]

[279]

kwietnem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: kwietnym. [przypis edytorski]

[280]

rozłóg — tu: rozległy obszar. [przypis edytorski]

[281]

szulak (gw.) — jastrząb. [przypis edytorski]

[282]

rota — daw. jednostka piechoty polskiej, licząca do trzystu żołnierzy. [przypis edytorski]

[283]

karabela — szabla z rękojeścią w kształcie głowy orła. [przypis edytorski]

[284]

furie (mit. rzym.) — demony świata podziemnego, z czasem utożsamione z greckimi boginiami zemsty (Eryniami). [przypis edytorski]

[285]

prześcieradły — dziś popr. forma N.lm: prześcieradłami. [przypis edytorski]

[286]

stecki — dziś popr. forma N.lm: steckami; stecka a. steczka: dróżka. [przypis edytorski]

[287]

ogrojec — ogród. [przypis edytorski]

[288]

spisa — broń drzewcowa kawalerii; włócznia. [przypis edytorski]

[289]

zbójce — dziś popr. forma B.lm: zbójców. [przypis edytorski]

[290]

wyreżą się wzajemnie — tu: wytną się wzajemnie. [przypis edytorski]

[291]

teatrum (z łac.) — teatr; przedstawienie teatralne. [przypis edytorski]

[292]

ciały — dziś popr. forma N.lm: ciałami. [przypis edytorski]

[293]

wiekuistem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: wiekuistym. [przypis edytorski]

[294]

próżnem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: próżnym. [przypis edytorski]

[295]

swojem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: swoim. [przypis edytorski]

[296]

wrogi — dziś popr. forma B.lm: wrogów. [przypis edytorski]

[297]

klinga — ostrze. [przypis edytorski]

[298]

rusy (daw.) — jasny. [przypis edytorski]

[299]

skamieniony — skamieniały. [przypis edytorski]

[300]

rozogniścić (neol.) — tu: sprawić, że las będzie wyglądał, jakby płonął. [przypis edytorski]

[301]

świéce — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[302]

lilije — dziś popr.: lilie. [przypis edytorski]

[303]

tem wielkiem — dziś popr.: tym wielkim. [przypis edytorski]

[304]

mogilnik (daw.) — cmentarz. [przypis edytorski]

[305]

więcéj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak y. [przypis edytorski]

[306]

poruczyć — powierzyć wykonanie czegoś. [przypis edytorski]

[307]

bliżéj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak y. [przypis edytorski]

[308]

zlężenie (daw.) — poród. [przypis edytorski]

[309]

pudor (łac.) — wstyd. [przypis edytorski]

[310]

sotnik — kozacki dowódca pułku konnego. [przypis edytorski]

[311]

szczob tyje huzary (z ukr.) — żeby ci husarze. [przypis edytorski]

[312]

moje husarze — dziś popr. forma B.lm: moich husarzy. [przypis edytorski]

[313]

pika — daw. bardzo długa broń drzewcowa, o drzewcach sięgających sześciu metrów, zakończonych metalowymi grotami. [przypis edytorski]

[314]

dawne męczenniki — dziś popr. forma M.lm: dawni męczennicy. [przypis edytorski]

[315]

czarnem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: czarnym. [przypis edytorski]

[316]

trąby (…) z Jozafatowej doliny — Dolina Jozafata w Biblii (por. Księga Joela) ma być miejscem kaźni, ostatecznej zagłady, która rozpocznie się na głos trąby podczas Sądu Ostatecznego. [przypis edytorski]

[317]

walka nierządna — tu: niedowodzona przez nikogo; taka, podczas której nikt nie sprawował rządów nad oddziałami. [przypis edytorski]

[318]

stawią — stawiają (zwykle). [przypis edytorski]

[319]

zasieki — rodzaj zapory. [przypis edytorski]

[320]

Sałynka — ukr. zdr. od imienia Salomea. [przypis edytorski]

[321]

boleśne — dziś popr.: bolesne. [przypis edytorski]

[322]

chor — dziś popr.: chór. [przypis edytorski]

[323]

współką — dziś popr.: spółką. [przypis edytorski]

[324]

kontrefekt — wizerunek, portret, obraz. [przypis edytorski]

[325]

rapt — napad, najazd, porwanie, zdarzenie gwałtowne. [przypis edytorski]

[326]

mojem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: moim. [przypis edytorski]

[327]

Gonta, Iwan (1705–1768) — chłop ukraiński, w 1768 r. sprawował funkcję setnika nadwornej milicji wojewody kijowskiego Franciszka Salezego Potockiego; pod Humaniem (skąd pochodził) przeszedł wraz ze swoim pułkiem na stronę hajdamaków Maksyma Żeleźniaka i wziął udział w rzezi humańskiej, stając się jednym z przywódców koliszczyzny; chłopi ukraińscy obwołali go księciem humańskim; został schwytany podstępem przez wojska rosyjskie i wydany w ręce wojewody halickiego Franciszka Ksawerego Branickiego, na jego rozkaz torturowany (obdzierany żywcem ze skóry) i stracony we wsi Serby k. Mohylowa; jest bohaterem poematu Tarasa Szewczenki Hajdamacy z 1841 r. [przypis edytorski]

[328]

rozczarować — tu: odczarować. [przypis edytorski]

[329]

proskura — chleb ofiarowany podczas mszy w kościele prawosławnym; hostia. [przypis edytorski]

[330]

łysnąć — błysnąć. [przypis edytorski]

[331]

budem (ukr.) — będziemy. [przypis edytorski]

[332]

szczo bude (ukr.) — co będzie. [przypis edytorski]

[333]

Rizat'! Taj że bude strach to na te pany (z ukr.) — Wyrżnijcie! Tak, żeby padł strach na panów. [przypis edytorski]

[334]

zaniespokoić — zaniepokoić. [przypis edytorski]

[335]

szczob (ukr.) — żeby. [przypis edytorski]

[336]

kryła (z ukr.) — skrzydła. [przypis edytorski]

[337]

czuhunny (gw.) — żelazny. [przypis edytorski]

[338]

Idte sotniki (z ukr.) — Idźcie sotnicy. [przypis edytorski]

[339]

popadianka — córka popa. [przypis edytorski]

[340]

kokosznik (daw.) — nakrycie głowy noszone na Ukrainie i w Rosji przez kobiety. [przypis edytorski]

[341]

przekinie — tu: przemieni się. [przypis edytorski]

[342]

nie kłopota — dziś popr. forma: nie kłopocze. [przypis edytorski]

[343]

zbędzie malowania — straci barwy. [przypis edytorski]

[344]

senne znachory — dziś popr. forma M.lm: senni znachorzy. [przypis edytorski]

[345]

mary — tu: miejsce, w którym kładzie się zmarłych, katafalk. [przypis edytorski]

[346]

lubo — z lubością, z upodobaniem, chętnie. [przypis edytorski]

[347]

ślozy (daw., rus., gw.) — łzy. [przypis edytorski]

[348]

Trzy Króle — dziś popr. forma B.lm: Trzech Króli. [przypis edytorski]

[349]

na Trzy Króle Święcicie wodę Jordanu — szóstego stycznia w kościele prawosławnym święci się wodę, na pamiątkę chrztu Jezusa w rzece Jordan. [przypis edytorski]

[350]

by — tu: niby. [przypis edytorski]

[351]

runo — tu: wełna owcza. [przypis edytorski]

[352]

łuno — łuna, poświata. [przypis edytorski]

[353]

takiem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś: takim. [przypis edytorski]

[354]

o dzieciątku (…) rozpytując się — dziś popr. z B.: rozpytując się o dzieciątko. [przypis edytorski]

[355]

by — tu: niby. [przypis edytorski]

[356]

kolesa właśc. kolasa — odkryty powóz ciągnięty przez konie. [przypis edytorski]

[357]

liberia — strój służby będącej na posłudze u szlachty. [przypis edytorski]

[358]

Laszok — Polaczek. [przypis edytorski]

[359]

przepędzić — tu: spędzić. [przypis edytorski]

[360]

znitować — tu: połączyć coś za pomocą ołowiu. [przypis edytorski]

[361]

połonka — polanka, łączka. [przypis edytorski]

[362]

korowaj — ciasto weselne wypiekane tradycyjnie na Ukrainie. [przypis edytorski]

[363]

laszy — polski. [przypis edytorski]

[364]

niepardonowany — tu: nie prosząc o litość a. bez litości, bez ulgi. [przypis edytorski]

[365]

spowinowacony — tu: powiązany więzią podobną do rodzinnej. [przypis edytorski]

[366]

weźmijcie — dziś popr.: weźcie. [przypis edytorski]

[367]

chłopy — dziś popr. forma B.lm: chłopów. [przypis edytorski]

[368]

czworogranny — czworoboczny. [przypis edytorski]

[369]

działy — dziś popr. forma N.lm: działami. [przypis edytorski]

[370]

negocjatory — dziś popr. forma M.lm: negocjatorzy. [przypis edytorski]

[371]

diak — tu: prawosławny kleryk. [przypis edytorski]

[372]

wertep — tu: szopka. [przypis edytorski]

[373]

jasełka — tu: figury przedstawiające postaci związane z narodzinami Jezusa. [przypis edytorski]

[374]

węgrzyn — słodkie wino. [przypis edytorski]

[375]

hospodarzanka — gospodyni. [przypis edytorski]

[376]

Zaporożów — dziś popr.: Zaporoża. Chodzi o krainę położoną na Ukrainie nad Dnieprem. [przypis edytorski]

[377]

nożów — dziś popr. forma D.lm: noży. [przypis edytorski]

[378]

olśnia — dziś popr.: olśniewa. [przypis edytorski]

[379]

żywem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś popr.: żywym. [przypis edytorski]

[380]

horodyszcze — miejsce, w którym stał gród. [przypis edytorski]

[381]

truna — tu: trumna. [przypis edytorski]

[382]

jucha (pot.) — krew. [przypis edytorski]

[383]

bladéj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak y. [przypis edytorski]

[384]

smutniéj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[385]

wyżéj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak y. [przypis edytorski]

[386]

mglistem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś popr.: mglistym. [przypis edytorski]

[387]

hakownica — rodzaj daw. broni palnej. [przypis edytorski]

[388]

gont — mała, odpowiednio uformowana deska; z gontów sporządzano dawniej pokrycia dachów. [przypis edytorski]

[389]

afront — zniewaga. [przypis edytorski]

[390]

kobiétom — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[391]

panienka — dziś popr. forma W.lp: panienko. [przypis edytorski]

[392]

blech — miejsce, w którym bieli się płótno. [przypis edytorski]

[393]

szturmak — strzelba z rozszerzaną lufą. [przypis edytorski]

[394]

Szczo ty za duch (z ukr.) — Co ty za duch. [przypis edytorski]

[395]

czerwonem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś popr.: czerwonym. [przypis edytorski]

[396]

puskać (daw., gw.) — puścić. [przypis edytorski]

[397]

dusysz mene, panyczu (z ukr.) — dusisz mnie, paniczu. [przypis edytorski]

[398]

brwie — dziś popr. forma M.lm: brwi. [przypis edytorski]

[399]

charchocą (pot.) — dziś popr.: charkoczą a. charkocą. [przypis edytorski]

[400]

aniwersarz (z łac.) — rocznica. [przypis edytorski]

[401]

trąd — zakaźna choroba skóry. [przypis edytorski]

[402]

beze — bez. [przypis edytorski]

[403]

kurenny — oddziałowy, należący do oddziału; por. kureń: oddział kozacki, pułk; stanica kozacka. [przypis edytorski]

[404]

jarzącem — dziś popr.: jarzącym. [przypis edytorski]

[405]

mołodyca — młoda mężatka na Ukrainie. [przypis edytorski]

[406]

gwoździki — goździki. [przypis edytorski]

[407]

herszt — przywódca. [przypis edytorski]

[408]

waszę — dziś popr.: waszą. [przypis edytorski]

[409]

Taj szczob (…) czarny (z ukr.) — A żeby diabły przeklęły twój dom czarny. [przypis edytorski]

[410]

egzekwować — tu: zastosować tortury. [przypis edytorski]

[411]

ambaras — kłopot. [przypis edytorski]

[412]

znałem cię za — tu: miałem cię za. [przypis edytorski]

[413]

Pawołocz — wieś na Ukrainie. [przypis edytorski]

[414]

sicz — rodzaj obozu kozackiego zakładanego nad Dnieprem; tu: Sicz Zaporoska, Zaporoże; wolne osady Kozaków nad dolnym Dnieprem. [przypis edytorski]

[415]

tabuńczyk — człowiek strzegący stada koni. [przypis edytorski]

[416]

majdan — tu: plac. [przypis edytorski]

[417]

cherubin — potężny anioł. [przypis edytorski]

[418]

kir — czarny materiał zakładany jako symbol żałoby. [przypis edytorski]

[419]

świéca — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[420]

zadawalniać (daw.) — zadowalać. [przypis edytorski]

[421]

istynni — istotni, rzeczywiści. [przypis edytorski]

[422]

zabójce — dziś popr. forma M.lm: zabójcy. [przypis edytorski]

[423]

szruba — śruba. [przypis edytorski]

[424]

delinkwent (daw.) — dziś popr.: delikwent; osoba, której los jest od kogoś zależny a. przestępca oczekujący na wyrok. [przypis edytorski]

[425]

szlachetniéj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[426]

kum (pot.) — kolega a. powinowaty. [przypis edytorski]

[427]

butny — pewny siebie. [przypis edytorski]

[428]

świadki — dziś popr. forma B.lm: świadków. [przypis edytorski]

[429]

niéj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[430]

rekuza — odmowna odpowiedź na oświadczyny. [przypis edytorski]

[431]

odezwała'ś — tu: odezwała się. [przypis edytorski]

[432]

zasmętnić — zasmucić. [przypis edytorski]

[433]

Wże ja teraz ne zahraju, Pany (z ukr.) — już teraz nie zagram, panowie! [przypis edytorski]

[434]

chyży — szybki. [przypis edytorski]

[435]

posążnica — pieśń ludowa, dumka. [przypis edytorski]

[436]

jaśniéj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[437]

Teraz, pane, Boh ze mnoju (z ukr.) — Teraz, panie, Bóg ze mną. [przypis edytorski]

[438]

duchom, szczo was proklinaje — duchem, który was przeklina. [przypis edytorski]

[439]

Szczo? Ja, bat'ku? (z ukr.) — Co? Ja, ojcze? [przypis edytorski]

[440]

poswetył (ukr.) — poświecił; poprowadził. [przypis edytorski]

[441]

Szczo heto za Anhełyca? (z ukr.) — co to za anielica. [przypis edytorski]

[442]

świéca — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[443]

daléj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[444]

gromnica — duża świeca zapalana podczas ważnych uroczystości religijnych, w tym pogrzebowych. [przypis edytorski]

[445]

Franciszkan — dziś popr.: franciszkanin. [przypis edytorski]

[446]

szczéra — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak y. [przypis edytorski]

[447]

wszystkiem — dziś popr.: wszystkim. [przypis edytorski]

[448]

rubinowem — daw. forma dla r.ż. i r.n.; dziś tożsama z r.m.: rubinowym. [przypis edytorski]

[449]

skra — iskra. [przypis edytorski]

[450]

czaprak — podkładka pod siodło. [przypis edytorski]

[451]

pryde — przyjdę. [przypis edytorski]

[452]

sorokówka — czterdziestka; pieniądz. [przypis edytorski]

[453]

Taj słuchajte, gdy z was panów budut' trupy, budut' hłazy (z ukr.) — więc posłuchajcie, gdy z was panów będą trupy, będą głazy. [przypis edytorski]

[454]

spaty budu (z ukr.) — spać będę. [przypis edytorski]

[455]

harap — bicz o długim rzemieniu. [przypis edytorski]

[456]

krasić — ozdabiać, upiększać. [przypis edytorski]

[457]

jarzęce — jarzące. [przypis edytorski]

[458]

prześwięte Y Jezusowe — taki kształt przybrało ciało Jezusa przybite do krzyża. [przypis edytorski]

[459]

siłęm uronił — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika: siłę uroniłem; straciłem siłę. [przypis edytorski]

[460]

tonsura — charakterystyczne dla mnichów kółko wygolone na czubku głowy. [przypis edytorski]

[461]

by — tu: niby, jak. [przypis edytorski]

[462]

nagoście — dziś popr. forma B.lm: nagości. [przypis edytorski]

[463]

usiędą — dziś popr.: usiądą. [przypis edytorski]

[464]

katownie — tu: katusze. [przypis edytorski]

[465]

świécą — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[466]

zżymać się — tu: niecierpliwie się poruszać, wzdragać się gniewnie. [przypis edytorski]

[467]

szczob tebe o brata Semenku prosyły (z ukr.) — żeby poprosić cię o brata Semenkę. [przypis edytorski]

[468]

witże — tu: więc. [przypis edytorski]

[469]

Bud' szczasływ… (z ukr.) — bądź szczęśliwy. [przypis edytorski]

[470]

weseléj — daw. forma z é (tzw. e pochylonym), tu: wymawianym jak i. [przypis edytorski]

[471]

dziatki (daw.) — dzieci. [przypis edytorski]

[472]

nowenna — nabożeństwo poprzedzające ważne święta, zawsze rozłożone na dziewięć dni (rzadziej dziewięć tygodni). [przypis edytorski]

Zamknij
Proszę czekać…