Spis treści

      Henryk SienkiewiczCzy ci najmilszy?

      1

      …W dali było widać ciemną wstęgę boru, przed borem łąkę, a wśród łanów zboża stała chata, pokryta słomianą strzechą i mchami. Brzozy zwieszały nad nią zielone warkocze, na świerku w gnieździe stał bocian, a w sadzie wiśniowym czerniały ule.

      2

      Przez otwarte wrota na dziedziniec wszedł wędrowiec i rzekł do niewiasty stojącej u progu:

      3

      — Pokój tej cichej chacie, tym drzewom, zbożom i okolicy całej, i tobie, matko!

      4

      Ona, powitawszy go gościnnie, rzekła:

      5

      — Chleba i mleka przyniosę ci, wędrowcze, a tymczasem siądź i odpocznij, bo widać, że z dalekiej wracasz podróży.

      6

      — Jako ów bocian i jako jaskółka wędrowałem; wracam z daleka i od dzieci ci twoich wieść przynoszę.

      7

      Więc onej matce dusza cała zbiegła do oczu i zaraz spytała wędrowca:

      8

      — Czy wiesz co o synu moim, Jaśku?

      9

      — Czy ci on najmilszy, że o niego pytasz najpierwej? Oto jeden twój syn w puszczach z siekierą pracuje i w jeziora sieć zapuszcza; drugi konie na stepie pasie, pieśni tęskne zawodzi i w gwiazdy patrzy; trzeci po górach się wspina, na turniach i halach z owcami noc spędza, w orłów krakania się wsłuchuje. Do kolan się wszyscy twoich chylą i pozdrowienia ci przesyłają…

      10

      — A Jaśko? — pytała z troską na twarzy.

      11

      — Wieść smutną chowam na ostatek. Źle się Jaśkowi wiedzie: rola plonu mu nie daje, bieda i głód dokucza, w niedoli płyną mu dnie i miesiące. Wśród obcych i nędzy, mowy twej nawet zapomina, więc i ty o nim, bo już nie twój… zapomnij!…

      12

      Gdy to rzekł, kobieta, wziąwszy go za rękę, wwiodła do spiżarni w chacie i zdjąwszy bochenek chleba z półki rzekła:

      13

      — Wędrowcze, daj to Jaśkowi.

      14

      Na koniec z chustki rozwiązała pieniądz srebrny, błyszczący, i drżącym głosem rzecze:

      15

      — Nie bogatam[1] ja sama, ale i to dla Jaśka.

      16

      — Niewiasto! — rzekł ze zdziwieniem wielkim wędrowiec — synów masz wielu, a jednemu wszystko oddajesz. Czy go kochasz najwięcej? czy ci on najmilszy?

      17

      Ona zaś, podniósłszy wielkie, smutne oczy, łzami zalane, tak rzecze:

      18

      — Błogosławieństwo moje wszystkim, ale datki temu jednemu, bom ja matka, a on najbiedniejszy.

      Przypisy

      [1]

      nie bogatam — skrót od: nie jestem bogata.

      Zamknij
      Proszę czekać…