1. Anioł: 1
  2. Artysta: 1 2 3 4 5
  3. Bezpieczeństwo: 1
  4. Błazen: 1 2
  5. Bóg: 1
  6. Brat: 1 2
  7. Bunt: 1
  8. Chłop: 1
  9. Choroba: 1 2
  10. Ciało: 1 2 3 4
  11. Cień: 1
  12. Cierpienie: 1
  13. Cnota: 1 2 3 4 5 6
  14. Córka: 1 2 3 4
  15. Czas: 1
  16. Czyn: 1 2 3
  17. Danse macabre: 1
  18. Dobro: 1
  19. Duch: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
  20. Dusza: 1 2 3
  21. Dworzanin: 1 2
  22. Dzieciństwo: 1
  23. Dziecko: 1 2
  24. Dziedzictwo: 1
  25. Dziewictwo: 1 2
  26. Filozof: 1
  27. Flirt: 1 2 3
  28. Głupiec: 1
  29. Gość: 1 2
  30. Grzech: 1 2 3 4 5
  31. Gwiazda: 1
  32. Honor: 1
  33. Interes: 1
  34. Kara: 1 2 3
  35. Kłamstwo: 1
  36. Kobieta: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
  37. Kondycja Ludzka: 1
  38. Kondycja ludzka: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
  39. Konflikt: 1 2
  40. Konflikt wewnętrzny: 1 2
  41. Korzyść: 1 2
  42. Krew: 1 2
  43. Król: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
  44. Ksiądz: 1
  45. Książka: 1 2 3
  46. Księżyc: 1 2
  47. Kwiaty: 1 2
  48. List: 1 2 3 4 5 6 7 8
  49. Los: 1 2 3 4 5 6 7 8
  50. Lud: 1
  51. Lustro: 1
  52. Łzy: 1 2
  53. Małżeństwo: 1 2 3 4
  54. Matka: 1 2 3 4 5 6 7 8
  55. Mądrość: 1
  56. Mąż: 1
  57. Melancholia: 1 2 3 4
  58. Mężczyzna: 1 2 3 4
  59. Miłość: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
  60. Mizoginia: 1
  61. Młodość: 1 2 3 4 5
  62. Modlitwa: 1 2 3 4
  63. Morderstwo: 1
  64. Morze: 1 2 3
  65. Muzyka: 1
  66. Nauka: 1
  67. Niebezpieczeństwo: 1 2
  68. Nieśmiertelność: 1
  69. Niewola: 1
  70. Noc: 1 2 3
  71. Obłok: 1
  72. Obowiązek: 1 2 3 4 5 6
  73. Obraz świata: 1 2 3 4
  74. Obrzędy: 1
  75. Obyczaje: 1 2
  76. Odwaga: 1 2 3
  77. Ofiara: 1 2
  78. Ojciec: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
  79. Oko: 1 2
  80. Okrucieństwo: 1
  81. Omen: 1
  82. Otchłań: 1
  83. Pamięć: 1 2 3
  84. Pan: 1 2
  85. Państwo: 1
  86. Pieniądz: 1
  87. Pijaństwo: 1
  88. Plotka: 1 2
  89. Pobożność: 1
  90. Pochlebstwo: 1
  91. Podróż: 1 2 3 4 5
  92. Podstęp: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
  93. Pogrzeb: 1 2 3 4
  94. Pojedynek: 1 2
  95. Poświęcenie: 1
  96. Powstanie: 1
  97. Pozory: 1 2 3 4
  98. Pozycja społeczna: 1 2 3 4 5 6 7
  99. Pożądanie: 1 2 3
  100. Prawda: 1 2 3 4 5
  101. Prawnik: 1
  102. Przebranie: 1
  103. Przeczucie: 1
  104. Przekleństwo: 1
  105. Przemiana: 1
  106. Przemijanie: 1 2 3 4
  107. Przemoc: 1 2
  108. Przyjaźń: 1 2 3
  109. Przysięga: 1 2 3 4 5 6
  110. Ptak: 1
  111. Robak: 1 2 3 4
  112. Rozpacz: 1 2
  113. Rozum: 1
  114. Rycerz: 1 2
  115. Samobójstwo: 1 2 3 4 5
  116. Sąd: 1 2
  117. Sen: 1 2 3 4
  118. Serce: 1 2 3 4 5 6
  119. Sędzia: 1
  120. Siostra: 1 2 3
  121. Sława: 1 2 3 4
  122. Słońce: 1
  123. Słowo: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
  124. Sługa: 1 2 3 4 5 6 7 8
  125. Służalczość: 1 2 3 4
  126. Sprawiedliwość: 1 2 3
  127. Starość: 1 2 3 4
  128. Strach: 1 2 3
  129. Strój: 1 2 3
  130. Syn: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
  131. Szaleniec: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
  132. Szaleństwo: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20
  133. Szatan: 1
  134. Szczęście: 1 2
  135. Szlachcic: 1 2
  136. Szpieg: 1 2 3 4
  137. Sztuka: 1 2 3 4
  138. Ślub: 1
  139. Śmiech: 1 2 3
  140. Śmierć: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
  141. Śmierć bohaterska: 1
  142. Tajemnica: 1 2 3 4 5 6
  143. Tchórzostwo: 1 2 3
  144. Teatr: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
  145. Tłum: 1
  146. Trucizna: 1 2 3 4 5 6
  147. Trup: 1 2
  148. Uczta: 1
  149. Umiarkowanie: 1 2
  150. Upadek: 1 2 3
  151. Uroda: 1 2 3
  152. Vanitas: 1 2 3 4 5 6
  153. Walka: 1
  154. Wąż: 1
  155. Wdowa: 1
  156. Wiatr: 1 2
  157. Wiedza: 1
  158. Wierzenia: 1
  159. Więzienie: 1
  160. Wina: 1 2
  161. Wino: 1
  162. Władza: 1 2 3 4
  163. Własność: 1
  164. Woda: 1
  165. Wojna: 1 2 3
  166. Wolność: 1
  167. Wróg: 1
  168. Wyrzuty sumienia: 1 2 3 4 5 6
  169. Wzrok: 1
  170. Zaświaty: 1
  171. Zbrodnia: 1 2 3 4 5 6 7 8
  172. Zbrodniarz: 1 2 3
  173. Zdrada: 1 2
  174. Zemsta: 1 2 3 4 5 6 7 8
  175. Ziemia: 1
  176. Zło: 1 2
  177. Zwierzęta: 1 2
  178. Żałoba: 1 2 3 4 5 6 7
  179. Żona: 1 2 3

Uwspółcześniono pisownię partykuły –ż, –że (zamknij–że -> zamknijże; jest–żeś -> jestżeś; bodaj–żem -> bodaj żem; Kochał żeś ojca? albo jest żeś tylko -> Kochałżeś ojca? albo jestżeś tylko itp.)

William ShakespeareHamletKrólewicz duńskitłum. Józef Paszkowski

OSOBY:

  1. KLAUDIUSZ — król duński
  2. HAMLET — syn poprzedniego, a synowiec teraźniejszego króla
  3. POLONIUSZ — szambelan
  4. HORACY — przyjaciel Hamleta
  5. LAERTES — syn Poloniusza
  6. WOLTYMAND, KORNELIUSZ, ROZENKRANC, GILDENSTERN, OZRYK — dworzanie
  7. KSIĄDZ
  8. MARCELLUS, BERNARDO — oficerowie
  9. FRANCISKO — żołnierz
  10. RAJNOLD — sługa Poloniusza
  11. ROTMISTRZ
  12. POSEŁ
  13. DUCH ojca Hamleta
  14. FORTYNBRAS — książę norweski
  15. GERTRUDA — królowa duńska, matka Hamleta
  16. OFELIA — córka Poloniusza
  17. Panowie, damy, oficerowie, żołnierze, aktorowie, grabarze, majtkowie, posłowie i inne osoby.

Rzecz się odbywa w Elzynorze[1].

AKT PIERWSZY

SCENA PIERWSZA

Taras przed zamkiem.
Francisko na warcie. Bernardo zbliża się ku niemu.

BERNARDO

1

Kto tu?

FRANCISKO

Nie, pierwej ty sam mi odpowiedz;

Stój, wymień hasło!

BERNARDO

„Niech Bóg chroni króla.”

FRANCISKO

5

Bernardo?

BERNARDO

Ten sam.

FRANCISKO

Bardzo akuratnie

Stawiacie się na czas, panie Bernardo.

BERNARDO

Tylko co biła dwunasta. Idź, spocznij,

10

Francisko.

FRANCISKO

Wdzięcznym wam za zluzowanie[2],

Bom zziąbł i głupio mi na sercu.

BERNARDO

Miałżeś

Spokojną wartę?

FRANCISKO

15

Ani mysz nie przeszła.

BERNARDO

Dobranoc. Jeśli napotkasz Marcella

I Horacego, z którymi tej nocy

Straż mam odbywać, powiedz, niech się śpieszą.

Horacy i Marcellus wchodzą.

FRANCISKO

Zda mi się, że ich słyszę. — Stój! kto idzie?

MARCELLUS

20

„Lennicy[3] króla.”

HORACY

„Przyjaciele kraju.”

FRANCISKO

A zatem dobrej nocy.

MARCELLUS

Bądź zdrów, stary.

Kto cię zluzował?

FRANCISKO

25

Bernardo. Dobranoc.

odchodzi

MARCELLUS

Hola! Bernardo!

BERNARDO

Ho! czy to Horacy

Z tobą, Marcellu?

HORACY

Niby on.

DuchBERNARDO

30

Witajcie.

HORACY

I cóż? Czy owa postać i tej nocy

Dała się widzieć?

BERNARDO

Ja nic nie widziałem.

MARCELLUS

Horacy mówi, że to przywidzenie.

35

I nie chce wierzyć wieści o tym strasznym,

Dwa razy przez nas widzianym zjawisku;

Uprosiłem go przeto, aby z nami

Przepędził część tej nocy dla sprawdzenia

Świadectwa naszych oczu i zbadania

40

Tego widziadła, jeżeli znów przyjdzie.

HORACY

Nic z tego; ręczę, że nie przyjdzie.

BERNARDO

Usiądź

I ścierp, że jeszcze raz zaszturmujemy[4]

Do twego ucha, które tak jest mocno

45

Obwarowane przeciw opisowi

Tego, czegośmy przez dwie noce[5] byli

Świadkami.

HORACY

Dobrze, usiądźmy; Bernardo!

Opowiedz, jak to było.

Duch, KrólBERNARDO

50

Przeszłej nocy,

Gdy owa jasna gwiazda na zachodzie

Tę samą stronę nieba oświecała,

Gdzie teraz błyszczy, i zamkowy zegar

Bił pierwszą, Marcel i ja ujrzeliśmy…

MARCELLUS

55

Przestań; spojrzyjcie tam: nadchodzi znowu.

Duch się ukazuje.

BERNARDO

Zupełnie postać nieboszczyka króla[6].

MARCELLUS

Horacy, przemów doń, uczony jesteś.

BERNARDO

Możeż być większe podobieństwo? powiedz.

HORACY

Prawda; słupieję[7] z trwogi i zdumienia.

BERNARDO

60

Zdawałoby się, że chce, aby który

Z nas doń przemówił.

MARCELLUS

Przemów doń, Horacy.

HORACY

Ktoś ty, co nocnej pory nadużywasz

I śmiesz przywłaszczać sobie tę wspaniałą

65

Wojenną postać, którą pogrzebiony[8]

Duński monarcha za życia przybierał?

Zaklinam cię na Boga: odpowiadaj.

MARCELLUS

To mu się nie podoba.

BERNARDO

Patrz, odchodzi.

HORACY

70

Stój! mów; zaklinam cię: mów.

Duch znika.

MARCELLUS

Już go nie ma.

BERNARDO

I cóż, Horacy? Pobladłeś, drżysz cały.

Powieszże jeszcze, że to urojenie?

Co myślisz o tym?

HORACY

75

Bóg świadkiem, że nigdy

Nie byłbym temu wierzył, gdyby nie to

Tak jawne, dotykalne przeświadczenie

Własnych mych oczu.

MARCELLUS

Nie jestże to widmo

80

Podobne, powiedz, do zmarłego króla?

HORACY

Jak ty do siebie. Taką właśnie zbroję

Miał wtedy, kiedy Norweżczyka pobił:

Tak samo, pomnę, marszczył czoło wtedy,

Kiedy po bitwie zaciętej na lodach

85

Rozbił tabory Polaków.[9] Rzecz dziwna!

DuchMARCELLUS

Tak to dwa razy punkt o tejże samej

Godzinie przeszło marsowymi kroki

To widmo mimo naszych posterunków.

HORACY

Co by to w gruncie mogło znaczyć, nie wiem;

90

Atoli wedle kalibru i skali

Mojego sądu, jest to prognostykiem[10]

Jakichś szczególnych wstrząśnień w naszym kraju.

Konflikt, Przemoc, WojnaMARCELLUS

Siądźcie i niech mi powie, kto świadomy,

Na co te ciągłe i tak ścisłe warty

95

Poddanych w kraju noc w noc niepokoją?

Na co to lanie dział i skupywanie[11]

Po obcych targach narzędzi wojennych?

Ten ruch w warsztatach okrętowych, kędy[12]

Trud robotnika nie zna odróżnienia

100

Między niedzielą a resztą tygodnia?

Co powoduje ten gwałtowny pośpiech,

Dający dniowi noc za towarzyszkę?

Objaśniż[13] mi to kto?

HORACY

Ja ci objaśnię.

105

Przynajmniej wieści chodzą w taki sposób:

Ostatni duński monarcha, którego

Obraz dopiero co nam się ukazał,

Był, jak wiadomo, zmuszony do boju

Przez norweskiego króla, Fortynbrasa[14],

110

Zazdroszczącego mu jego potęgi.

Mężny nasz Hamlet[15] (jako taki bowiem

Słynie w tej stronie znajomego świata)

Położył trupem tego Fortynbrasa,

Który na mocy aktu, pieczęciami

115

Zatwierdzonego i uświęconego

Wojennym prawem, był obowiązany

Części swych krajów ustąpić zwycięzcy,

Tak jak nawzajem nasz król, na zasadzie

Klauzuli[16] tegoż samego układu,

120

Byłby był musiał odpowiednią porcję

Swych dzierżaw oddać na wieczne dziedzictwo

Fortynbrasowi, gdyby ten był przemógł[17].

Owóż syn tego, panie, Fortynbrasa,

Awanturniczym pobudzony szałem,

125

Zgromadził teraz zebraną po różnych

Kątach Norwegii, za strawę i jurgielt[18],

Tłuszczę[19] bezdomnych wagabundów[20] w celu,

Który bynajmniej nie trąci tchórzostwem,

A który, jak to nasz rząd odgaduje,

130

Nie na czym innym się zasadza, jeno

Na odebraniu nam siłą oręża

W drodze przemocy wyż rzeczonych[21] krain,

Które utracił był jego poprzednik;

I to, jak mi się zdaje, jest przyczyną

135

Owych uzbrojeń, powodem czat[22] naszych

I źródłem tego wrzenia w całym kraju.

Duch, Król, WojnaBERNARDO

I ja tak samo sądzę; tym ci bardziej,

Że to zjawisko w wojennym przyborze[23]

Odwiedza nasze czaty i przybiera

140

Na siebie postać nieboszczyka króla,

Który tych wojen był i jest sprężyną.

KaraHORACY

Znak to dla oczu ducha płodny w groźbę.

Gdy Rzym na szczycie stał swojej potęgi,

Krótko przed śmiercią wielkiego Juliusza[24]

145

Otworzyły się groby i umarli

Błądzili jęcząc po ulicach Rzymu;

Widziane były różne dziwowiska:

Jako to gwiazdy z ogonem, deszcz krwawy,

Słońce, KsiężycPlamy na słońcu i owa wilgotna

150

Gwiazda[25], rządząca państwami Neptuna,

Zmierzchła, jak gdyby na sąd ostateczny.

I otóż takie same poprzedniki

Smutnych wypadków, które jako gońce

Biegną przed losem albo są prologiem

155

Wróżb przyjść mających, nieba i podziemia

Zsyłają teraz i naszemu państwu.

Duch, Odwaga, PrzemocDuch powraca.

Patrzcie! znów idzie. Zastąpię mu drogę,

Choćbym miał zdrowiem przypłacić. Stój, maro!

Możesz–li wydać głos albo przynajmniej

160

Dźwięk jakikolwiek przystępny dla ucha:

To mów!

Jest–li czyn jaki do spełnienia, zdolny

Dopomóc tobie, a mnie przynieść zaszczyt:

To mów!

165

Masz–li świadomość losów tego kraju,

Które, wprzód znając, można by odwrócić:

To mów!

Albo–li może za życia pogrzebłeś[26]

W nieprawy sposób zgromadzone skarby,

170

Za co wy, duchy, bywacie, jak mówią,

Skazane nieraz tułać się po śmierci.

Kur pieje.

Mów! Stój! Mów! — zabież[27] mu drogę, Marcellu!

MARCELLUS

Mamże nań natrzeć halabardą[28]?

HORACY

Natrzyj.

175

Jeśli nie stanie.

BERNARDO

Tu jest!

HORACY

Tu jest!

Duch znika.

MARCELLUS

Zniknął.

Krzywdzim tę postać tak majestatyczną,

180

Chcąc ją przemocą zatrzymać; powietrze

Tylko chwytamy i czcza nasza groźba

Złośliwym tylko jest urągowiskiem[29].

Duch, Noc, Ptak, WierzeniaBERNARDO

Chciał coś podobno mówić, gdy kur zapiał.

HORACY

Wtem nagle wzdrygnął się jak winowajca

185

Na głos strasznego apelu. Słyszałem,

Że kur, ten trębacz zwiastujący ranek,

Swoim donośnym, przeraźliwym głosem

Przebudza bóstwo dnia, i na to hasło

Wszelki duch, czy to błądzący na ziemi,

190

Czy w wodzie, w ogniu czy w powietrzu, śpiesznie

Wraca, skąd wyszedł; a że to jest prawdą,

Dowodem właśnie to, cośmy widzieli.

MARCELLUS

Zadrżał i rozwiał się, skoro kur zapiał,

Mówią, że ranny ten ptak w owej porze,

195

Kiedy święcimy narodzenie Pana,

Po całych nocach zwykł śpiewać i wtedy

Żaden duch nie śmie wyjść z swego siedliska:

Noce są zdrowe, gwiazdy nieszkodliwe,

Złe śpi, ustają czarodziejskie wpływy,

200

Tak święty jest ten czas i dobroczynny.

HORACY

Słyszałem i ja o tym i po części

Sam daję temu wiarę. Ale patrzcie,

Już dzień w różanym płaszczu strząsa rosę

Na owym wzgórku wschodnim. Zejdźmy z warty.

205

Moja zaś rada, abyśmy niezwłocznie

O tym, czegośmy tu świadkami byli,

Uwiadomili młodego Hamleta;

Bo prawie pewien jestem, że to widmo,

Milczące dla nas, przemówi do niego.

210

Czy się zgadzacie na to, co nam zrobić

Zarówno serce, jak powinność każe?

MARCELLUS

Jak najzupełniej, i wiem nawet, gdzie go

Na osobności zdybiemy dziś z rana.

Wychodzą.

SCENA DRUGA

Sala audiencjonalna[30] w zamku.
Król, Królowa, Hamlet, Poloniusz, Laertes, Woltymand, Korneliusz, panowie i orszak.

KRÓL

Król, Śmierć, ŻałobaJakkolwiek świeżo tkwi w naszej pamięci

215

Zgon kochanego, drogiego naszego

Brata Hamleta, jakkolwiek by przeto

Sercu naszemu godziło się w ciężkim

Żalu pogrążyć, a całemu państwu

Zawrzeć się[31] w jeden fałd kiru[32], o tyle

220

Jednak rozwaga czyni gwałt naturze,

Że pomnąc o nim nie zapominamy

O sobie samych. MałżeństwoDlatego — z zatrutą,

Że tak powiemy, od smutku radością,

Z pogodą w jednym, a łzą w drugim oku,

225

Z bukietem w ręku, a jękiem na ustach,

Na równi ważąc wesele i boleść —

Połączyliśmy się małżeńskim węzłem

Z tą niegdyś siostrą naszą, a następnie

Dziedziczką tego wojennego państwa.

230

Co wszakże czyniąc, nie postąpiliśmy

Wbrew światlejszemu waszemu uznaniu,

Które swobodnie objawione dało

Temu krokowi sankcje[33]. Dzięki za to.

ListA teraz wiedzcie, że młody Fortynbras,

235

Czyli[34] to naszą lekceważąc wartość,

Czyli to sądząc, że z śmiercią drogiego

Brata naszego w królestwie tym znajdzie

Nieład i bezrząd, i na tym jedynie

Budując płonną nadzieję korzyści,

240

Nie zaniedbuje naglić nas przez posłów

O zwrot tych krain, które prawomocnie,

Za sprawą świętej pamięci Hamleta,

Brata naszego, z rąk jego rodzica

Przeszły na własność Danii. Tyle o nim.

245

Terazże o nas i o celu, w jakim

Tu się zeszliśmy. Wzywamy tym pismem

Stryja młodego Fortynbrasa, dzisiaj

Króla Norwegii, który, z sił opadły,

Obłożnie chory, może i nie słyszał

250

O tych zabiegach swojego synowca,

Aby powstrzymał go od dalszych kroków

W tej sprawie, aby mu wzbronił zbierania

Wojsk i zaciągów[35] złożonych wszak z jego

Wiernych poddanych. Wam zaś, Korneliuszu

255

I Woltymandzie, poruczamy[36] zanieść

To pismo, łącznie z pozdrowieniem naszym,

Władcy Norwegii, nie upoważniając

Was do wchodzenia z nim w nic więcej nad to,

Co treść powyższych słów naszych zakreśla.

260

Bywajcie nam więc zdrowi i niech pośpiech

Chwali gorliwość waszą.

KORNELIUSZ I WOLTYMAND

Jak we wszystkim,

Tak i w tym starać się będziem jej dowieść.

KRÓL

Nie wątpię o tym. Bywajcież nam zdrowi.

Korneliusz i Woltymand wychodzą.
265

Miałeś nas o coś prosić, Laertesie;

Jakiż jest przedmiot tej prośby? Mów śmiało.

Nie traci próżno słów, kto się udaje

Ze słusznym żądaniem do monarchy Danii.

Czegóż byś pragnął, czego bym nie gotów

270

Spełnić wprzód jeszcze, niżeliś zapragnął?

Głowa nie bliżej jest pokrewna sercu,

Ręka nie skorsza ku przysłudze ustom

Jak tron nasz ojcu twemu, Laertesie,

Czegóż więc żądasz?

LAERTES

275

Pozwolenia waszej

Królewskiej mości na powrót do Francji,

Skąd chętnie wprawdzie tu przybyłem, aby

Złożyć powinny hołd przy koronacji

Waszej królewskiej mości, ale teraz,

280

Gdym już dopełnił tego obowiązku,

Życzenia moje i myśli, wyznaję,

Ciągną mię znowu do Francji; ku czemu

O przychylenie się i przebaczenie

Kornie śmiem waszą królewską mość błagać.

OjciecKRÓL

285

Cóż na to ojciec waszmości? Przystajeż[37]

Na to, Poloniuszu?

POLONIUSZ

Usilnymi prośby

Póty kołatał do mojego serca,

Ażem do życzeń jego mimochętnie[38]

290

Przyłożył pieczęć zezwolenia. Racz mu

Wasza królewska mość nie bronić jechać.

SynKRÓL

Jedź więc, rozrządzaj według woli czasem

I łaską naszą. Do ciebie się teraz

Zwracam, kochany synowcze[39] Hamlecie,

295

Synu mój.

HAMLET

na stronie

Trochę więcej niż synowcze,

A mniej niż synu.

MelancholiaKRÓL

Jakiż tego powód,

Że czarne chmury wciąż cię otaczają?

HAMLET

300

I owszem, panie, jestem wystawiony

Bardzo na słońce.

Przemijanie, ŚmierćKRÓLOWA

Kochany Hamlecie,

Zrzuć tę ponurą barwę i przyjaźnie

Wypogodzonym okiem spójrz na Danię;

305

Przestań powieki ustawicznie spuszczać

W ziemię, o drogim ojcu rozmyślając.

Co żyje, musi umrzeć; dziś tu gości,

A jutro w progi przechodzi wieczności;

To pospolita rzecz.

HAMLET

310

W istocie, pani,

Zbyt pospolita.

KRÓLOWA

Gdy wszystkim jest wspólna,

Czemuż się tobie zdaje tak szczególna?

Żałoba, PozoryHAMLET

Zdaje się, pani! bynajmniej, jest raczej;

315

U mnie nic żadne „zdaje się” nie znaczy,

Niczym sam przez się ten oczom widzialny

Czarnej żałoby strój konwencjonalny;

Wietrzne z trudnością wydawane tchnienie,

Obficie z oczu ciekące strumienie,

320

Żałość na widok stawiana obliczem,

Miną, gestami — to wszystko jest niczem.

To tylko zdaje się, bo potajemnie

Można być obcym temu; ale we mnie

Jest coś, co w ramę oznak się nie mieści,

325

W tę larwę żalu, liberię[40] boleści.

Grzech, Ojciec, Syn, Śmierć, Przemijanie, Los, ŻałobaKRÓL

Godzien pochwały, Hamlecie, ten smutek,

Którym oddajesz cześć pamięci ojca;

Lecz wiedz, że ojciec twój miał także ojca

I że go także utracił tak samo

330

Jak tamten swego. Dobry syn powinien

Jakiś czas boleć po śmierci rodzica;

Lecz uporczywie trwać w utyskiwaniach

Jest to bezbożny okazywać upór,

Sprzeciwiający się wyrokom niebios;

335

Jest to niemęskie okazywać serce,

Niesforny umysł i płochą rozwagę.

Bo skoro wiemy, że coś jest zwyczajnym,

Jak każda inna rzecz najpowszedniejsza,

Na cóż, stawiając opór konieczności,

340

Brać to do serca? Wstydź się, jest to grzechem

Przeciw naturze, przeciw niebu, przeciw

Zmarłemu nawet; jest to na ostatek

Wbrew rozumowi, który od skonania

Pierwszego z ludzi aż do śmierci tego,

345

Którego świeżą opłakujem stratę,

Ciągle i ciągle woła: Tak być musi!

Rzuć więc, prosimy cię, te płonne żale

I pomnij, że masz w nas drugiego ojca,

Niechaj się dowie świat, żeś ty najbliższym

350

Naszego tronu i naszego serca;

Co się zaś tyczy twojego zamiaru

Wrócenia nazad do szkół wittenberskich[41]

Jest on życzeniom naszym wręcz przeciwny;

Przeto wzywamy cię, abyś się zgodził

355

Na pozostanie tu pod czułą pieczą

Naszego oka, jako nasz najmilszy

Dworzanin, krewny i syn.

Matka, SynKRÓLOWA

O, Hamlecie,

Nie daj się matce prosić nadaremnie;

360

Pozostań z nami, porzuć myśl jechania

Do Wittenbergi.

HAMLET

Ze wszystkich sił moich

Będę–ć[42] posłusznym, pani.

KRÓL

To mi piękna,

365

Co się nazywa, synowska odpowiedź!

Pójdź, ukochana żono, ta uprzejma,

Nieprzymuszona powolność Hamleta

Rozpromieniła mi serce; dlatego

Każdy wzniesiony dziś na zamku toast

370

Moździerze wzbiją w obłoki i niebo,

Wtórząc radosnym królewskim wiwatom,

Odpowie ziemi równym grzmotem. Idźmy.

Król, Królowa i wszyscy prócz Hamleta wychodzą.

Vanitas, Melancholia, Ciało, SamobójstwoHAMLET

Bogdaj to trwałe, zbyt wytrwałe ciało

Stopniało, w lotną parę się rozwiało!

375

Lub bogdaj Ten, tam w niebie, nie był karą

Zagroził samobójcy! Boże! Boże!

Jak nudnym, nędznym, lichym i jałowym

Zda mi się cały obrót tego świata!

To nie pielony ogród, samym tylko

380

Bujnie krzewiącym się chwastem porosły.

O wstydzie! że też mogło przyjść do tego!

Kobieta, Matka, MałżeństwoParę miesięcy dopiero, jak umarł!

Nie, nie, i tego nie ma — taki dobry,

Taki anielski król, naprzeciw tego

385

Istny Hyperion[43] naprzeciw satyra;

A tak do matki mojej przywiązany,

Że nie mógł ścierpieć nawet, aby lada

Przyostry powiew dotknął się jej twarzy.

Ona zaś — trzebaż, abym to pamiętał! —

390

Wieszała mu się u szyi tak chciwie,

Jakby w niej rosła żądza pieszczot w miarę

Zaspokajania jej. I w miesiąc potem…

O, precz z tą myślą!…Mizoginia Słabości, nazwisko

Twoje: kobieta. — W jeden marny miesiąc,

395

ŁzyNim jeszcze zdarła te trzewiki, w których

Szła za biednego mego ojca ciałem,

Zalana łzami jako Niobe[44] — patrzcie! —

Boże mój! zwierzę, bezrozumne zwierzę

Dłużej by czuło żal — zostaje żoną

400

Mojego stryja, brata mego ojca,

Lecz który tak jest do brata podobny

Jak ja do Herkulesa. W jeden miesiąc,

Nim jeszcze słony osad łez nieszczerych

Z zaczerwienionych powiek jej ustąpił,

405

Została żoną innego! Tak prędko,

Tak lekko skoczyć w kazirodne łoże!

Nie jest to dobrym ani wyjść nie może

Na dobre. Serce, SłowoAle pękaj, serce moje,

Bo usta milczeć muszą.

Horacy, Bernardo i Marcellus wchodzą.

HORACY

410

Przyjm pozdrowienie nasze, drogi książę.

Przyjaźń, SługaHAMLET

Miło mi widzieć panów w dobrym zdrowiu.

Wszak to Horacy! albo zapomniałem,

Jak się sam zowię.

HORACY

Ten sam i jak zawsze

415

Królewiczowskiej mości biedny sługa.

HAMLET

Dobry przyjaciel raczej; weź to miano,

A mnie daj tamto. Cóż cię z Wittenbergi

Sprowadza? — Wszak to Marcellus?

MARCELLUS

Tak, panie.

HAMLET

420

Bardzom rad widzieć pana. Dobry wieczór.

Ale na serio, powiedz mi, Horacy,

Co cię przywiodło z Wittenbergi?

HORACY

Skłonność

Do próżniackiego życia, mości książę.

HAMLET

425

Tego by nie śmiał mi powiedzieć nawet

Twój nieprzyjaciel i sam też źle czynisz,

Chcąc ucho moje przymusić do wiary

W własne zeznanie twoje przeciw tobie.

Wiem, żeś nie próżniak; jakiż więc być może

430

Cel przebywania twego w Elzynorze?

Nauczysz się tu pić tęgo.

Pogrzeb, ŚlubHORACY

Przybyłem

Na pogrzeb ojca twego, mości książę.

HAMLET

Nie żartuj ze mnie, szkolny towarzyszu;

435

Przybyłeś raczej na ślub matki mojej.

HORACY

W istocie, prędko nastąpił po tamtym.

HAMLET

Oszczędność, bracie, oszczędność! Przygrzane

Resztki przysmaków z pogrzebowej stypy

Dały traktament[45] na ucztę weselną.

440

O mój Horacy, wolałbym był ujrzeć

Najzawziętszego mego wroga w niebie

Niż dożyć tego dnia. Mój biedny ojciec!…

Dusza, OkoZda mi się, że go widzę.

HORACY

Gdzie?!

HAMLET

445

Przed duszy

Mojej oczyma.[46]

HORACY

Widziałem go niegdyś;

Był to król, jakich mało.

HAMLET

Człowiek, powiedz;

450

Chociażby wszystko w tym fałszywym świecie

Było tym, czym się na pozór wydaje,

Jeszcze by drugi taki się nie znalazł.

HORACY

Zda mi się, że go widziałem tej nocy.

HAMLET

Widziałeś? kogo?

HORACY

455

Króla, ojca waszej

Książęcej mości.

HAMLET

Króla? mego ojca?!

HORACY

Zawieś na chwilę zdumienie, o panie,

I bacznym uchem racz wysłuchać tego

460

Nadzwyczajnego doniesienia, które,

Zgodnie z świadectwem tych dwóch zacnych ludzi,

Mam ci uczynić.

HAMLET

Mów, na miłość boską!

Duch, RycerzHORACY

Przez dwie już noce po sobie idące,

465

Wśród głuchej ciszy północnej, ciż sami

Oficerowie, Marcel i Bernardo,

Straż odbywając przy zamku, miewają

Następujące widzenie:

Postać podobna do świętej pamięci

470

Ojca twojego, panie, uzbrojona

Jak najkompletniej od stóp aż do głowy,

Staje przed nimi, uroczystym krokiem

Przechodzi mimo, z wolna i poważnie;

Trzykroć przeciąga przed ich zdumiałymi

475

I struchlałymi oczyma tak blisko,

Że ich nieledwie buławą dotyka;

Oni zaś stoją jak wryci i, jakby

Zgalareceni przerażeniem, nie śmią

Przemówić do niej ani słowa. Mając

480

Wieść o tym sobie przez nich udzieloną

Jak najtajemniej, udałem się z nimi

Następnej nocy samotrzeć[47] na wartę;

I rzeczywiście o tym samym czasie,

W taki sam sposób, co do joty zgodnie

485

Z przywiedzionymi szczegółami, przyszło

Widziadło. Znałem ojca twego, panie:

Te ręce mniej są do siebie podobne.

HAMLET

Gdzie się to działo?

HORACY

Na tarasie, panie.

HAMLET

490

Nie przemówiłżeś do tego zjawiska?

HORACY

I owszem, ale żadnej odpowiedzi

Nie otrzymałem. Raz tylko podniosło

Głowę i zdało się chcieć coś powiedzieć;

Ale w tej chwili zapiał kur poranny,

495

Na głos którego zerwało się nagle

I znikło nam sprzed oczu.

HAMLET

Osobliwe!

HORACY

Jak żyw tu stoję, mości książę, jest to

Rzetelna prawda i mieliśmy sobie

500

Za obowiązek donieść o tym waszej

Książęcej mości.

Duch, RycerzHAMLET

Zaprawdę, to widmo

Niespokojności mię nabawia. Macież

Tej nocy wartę?

WSZYSCY TRZEJ

505

Mamy, mości książę.

HAMLET

Było więc uzbrojone?

WSZYSCY TRZEJ

Tak jest, panie.

HAMLET

Od stóp do głowy?

WSZYSCY TRZEJ

Od czaszki do kostek.

HAMLET

510

Nie widzieliście więc jego oblicza?

HORACY

I owszem: miało przyłbicę wzniesioną.

HAMLET

Groźnież na twarzy wyglądało?

HORACY

Smutno

Bardziej niż gniewnie.

HAMLET

515

Blado czy rumiano?

HORACY

O, bardzo blado.

HAMLET

I wzrok w was wlepiało?

HORACY

Nieporuszenie.

HAMLET

Szkoda, żem tam nie był.

HORACY

520

Byłbyś był, panie, osłupiał.

HAMLET

Być może,

Być może. Długoż bawiło?

HORACY

Tak długo,

Jak długo by ktoś przy średnim pośpiechu

525

Sto musiał liczyć.

MARCELLUS I BERNARDO

O, dłużej.

HORACY

Nie wtedy,

Kiedy ja byłem.

HAMLET

Siwąż miało brodę?

HORACY

530

Zupełnie taką, jaką u zmarłego

Króla widziałem: czarną, posrebrzoną.

HAMLET

Będę dziś z wami na warcie: być może,

Iż przyjdzie znowu.

HORACY

Przyjdzie niezawodnie.

Duch, Ojciec, Obowiązek, TajemnicaHAMLET

535

Skoro przybiera postać mego ojca,

Muszę z nim mówić, choćby całe piekło,

Rozwarłszy paszczę, milczeć mi kazało.

Co do was, moi panowie, jeśliście

Tę okoliczność dotąd zataili,

540

Trzymajcież ją i nadal pod zamknięciem,

I co bądź zdarzy się tej nocy, bierzcie

Wszystko na rozum, ale nie na język;

Nagrodzę wam tę dobroć. Bądźcie zdrowi.

Pomiędzy jedenastą a dwunastą

545

Zejdziem się na tarasie.

Przyjaźń, Sługa, PanWSZYSCY TRZEJ

Słudzy waszej

Książęcej mości.

HAMLET

Bądźcie przyjaciółmi,

Tak jak ja jestem waszym. Do widzenia.

Horacy, Marcellus, Bernardo wychodzą.
550

Duch mego ojca! uzbrojony! Coś tu

Złego się święci, coś tu krzywo idzie,

Oby już była noc! tymczasem jednak

Milcz, serce moje! Zbrodnie i spod ziemi

Wychodzą, aby stać się widomemi.

wychodzi

SCENA TRZECIA

Pokój w domu Poloniusza.
Laertes i Ofelia.

LAERTES

555

Już rzeczy moje zniesione na pokład;

Bądź zdrowa, siostro; a gdy wiatr przyjaźnie

Zadmie od brzegu i który z okrętów

Zdejmie kotwicę, nie zasypiaj wtedy,

Lecz donoś mi o sobie.

OFELIA

560

Wątpisz o tym?

FlirtLAERTES

Co się zaś tyczy Hamleta i pustych

Jego zalotów, uważaj je jako

Mamiący pozór, kaprys krwi gorącej;

Jako fiołek młodocianej wiosny,

565

Wczesny, lecz wątły, luby, lecz nietrwały,

Woń, kilka tylko chwil upajającą,

Nic więcej.

OFELIA

Więcej nic?

LAERTES

Nie myśl inaczej.

570

Kondycja ludzkaNatura ludzka, kiedy się rozwija,

Nie tylko rośnie co do form zewnętrznych;

Jak w budującej się świątyni — służba

Duszy i ducha zwiększa się w niej także.

Miłość, Pozycja społeczna, PaństwoByć może, iż on ciebie teraz kocha,

575

Że czystość jego chęci jest bez plamy;

Ale zważywszy jego stopień, pomnij,

Że jego wola nie jest jego własną.

On sam jest rodu swego niewolnikiem;

Nie może, jako podrzędni, wybierać

580

Dla siebie tylko, od jego wyboru

Zależy bowiem bezpieczeństwo, dobro

Całego państwa; przeto też i jego

Wybór koniecznie musi być zależny

Od życzeń i od przyzwolenia tego

585

Wielkiego ciała, którego jest głową.

Jeżeli zatem mówi, że cię kocha,

Rozwadze twojej przystoi mu wierzyć

O tyle tylko, o ile on zgodnie

Ze stanowiskiem przez się zajmowanym

590

Będzie mógł słowa swojego dotrzymać,

To jest, o ile powszechny głos Danii

Przystanie na to. Dziewictwo, Cnota, Kobieta, Siostra, BratUważ, jaka hańba

Grozi twej sławie, jeśli łatwowiernie

Poszeptom jego podasz ucho, serce

595

Sobie uwięzisz i skarb niewinności

Otworzysz jego zapędom bez wodzy.

Strzeż się, Ofelio, strzeż się, luba siostro;

I stój w odwodzie twej skłonności, z dala

Od niebezpieczestw[48] i napaści pokus.

600

KsiężycWstydliwe dziewczę za wiele już waży,

Gdy przed księżycem wdzięki swe odsłania;

PlotkaNa samą cnotę pada rdza obmowy;

RobakRobak zbyt często toczy dzieci wiosny,

Nim jeszcze pączki zdążyły otworzyć;

605

I kiedy rosa wilży młodość hożą,

Wpływy złośliwych miazm[49] najbardziej grożą.

Strzeż się więc; tarczą najlepszą w tej próbie

Niedowierzanie, nawet samej sobie.

OFELIA

Treść tej nauki postawię na straży

610

Mojego serca. Nie idź jednak, bracie,

Za śladem owych fałszywych doradców,

Którzy nam stromą i ciernistą ścieżkę

Cnoty wskazują, a sami tymczasem

Kroczą kwiecistym szlakiem błędów, własnych

615

Rad niepamiętni.

LAERTES

Bądź o mnie spokojna

I bądź mi zdrowa. Lecz oto nasz ojciec.

Polonius wchodzi.

Podwójne błogosławieństwo, podwójne

Szczęście przynosi: szczęśliwe spotkanie,

620

Które mi zdarza sposobność ku temu.

PodróżPOLONIUSZ

Laertes jeszcze tu? Dalej na okręt!

Wiatr wzdyma żagle, czekają na ciebie,

Raz jeszcze daję ci błogosławieństwo

Na drogę.

kładzie rękę na głowę synowi
625

Weź je i wraź sobie w pamięć

Tych kilka przestróg: UmiarkowanieNie bądź skorym myśli

Wprowadzać w słowa, a zamiarów w czyny.

Bądź popularnym, ale nigdy gminnym.

Przyjaciół, których doświadczysz, a których

630

Wybór okaże się być ciebie godnym,

Przykuj do siebie żelaznymi klamry,

Ale nie plugaw sobie rąk uściskiem

Dłoni pierwszego lepszego socjusza.

Strzeż się zatargów, jeśli zaś w nie zajdziesz,

635

Tak się w nich znajduj, aby twój przeciwnik

Nadal się ciebie strzec musiał. Miej zawżdy

Ucho otworem, ale rzadko kiedy

Otwieraj usta. Chwytaj zdania drugich,

Ale sąd własny zatrzymuj przy sobie.

640

StrójNoś się kosztownie, o ile ci na to

Mieszek pozwoli, ale bez przesady;

Wytwornie, ale nie wybrednie; często

Bowiem ubranie zdradza grunt człowieka

I pod tym względem Francuzi szczególniej

645

Są pełni taktu. PieniądzNie pożyczaj drugim

Ani od drugich; bo pożyczkę daną

Tracim najczęściej razem z przyjacielem,

A braną psujem rząd[50] potrzebny w domu.

Słowem, rzetelnym bądź sam względem siebie,

650

A jako po dniu noc z porządku idzie,

Tak za tym pójdzie, że i względem drugich

Będziesz rzetelnym[51]. Bądź zdrów, niech cię moje

Błogosławieństwo utwierdzi w tej mierze.

LAERTES

Z pokorą żegnam cię, ojcze i panie.

POLONIUSZ

655

Idź już; czas nagli, wszystko w pogotowiu.

SerceLAERTES

Bądź zdrowa, siostro, i pamiętaj na to,

Com ci powiedział.

OFELIA

Zamknęłam to w sercu,

A ty masz klucz do niego.

LAERTES

660

Bądź mi zdrowa.

wychodzi

POLONIUSZ

Cóż to on tobie powiedział, Ofelio?

Dziewictwo, Ojciec, CórkaOFELIA

Coś, co tyczyło się księcia Hamleta.

POLONIUSZ

W porę mi o tym wspominasz. Słyszałem,

Że on cię często nawiedzał w tych czasach

665

I że znajdował z twojej strony przystęp

Łatwy i chętny. Jeżeli tak było

(A udzielono mi o tym wiadomość

Jako przestrogę), muszę ci powiedzieć,

Że się nie cenisz tak, jakby przystało

670

Dbałej o sławę córce Poloniusza.

Jakież wy macie stosunki? Mów prawdę.

OFELIA

Oświadczył mi się, ojcze, z swą skłonnością.

POLONIUSZ

Z skłonnością? Hm, hm! Mówisz jak dzierlatka

Niedoświadczona w rzeczach niebezpiecznych.

675

Wierzysz–li tym tak zwanym oświadczeniom?

OFELIA

Nie wiem, co myśleć mam, mój ojcze.

POLONIUSZ

Nie wiesz?

To ja ci powiem: Masz myśleć, żeś dziecko,

Gdy oświadczenia te bez poświadczenia

680

Rozsądku bierzesz za dobrą monetę.

Nie radzę ci się z nim świadczyć, inaczej

(Że tej igraszki słów jeszcze użyję)

Doświadczysz następstw niedobrych.

Przysięga, Słowo, Miłość, MłodośćOFELIA

Wynurzał

685

Mi swoją miłość bardzo obyczajnie[52].

POLONIUSZ

Tak, tak, bo czynić to jest obyczajem.

OFELIA

I słowa swoje stwierdził najświętszymi,

Jakie być mogą, przysięgami.

POLONIUSZ

Plewy

690

Na młode wróble! Wiem ja, gdy krew kipi,

Jak wtedy dusza hojną jest w kładzeniu

Przysiąg na usta. Nie bierz tych wybuchów

Za ogień, więcej z nich światła niż ciepła,

A i to światło gaśnie w oka mgnieniu.

695

Bądź odtąd trochę skąpsza w przystępności

I więcej sobie waż rozmowę swoją

Niż wyzywanie drugich do rozmowy.

Młodość, Pozycja społecznaCo się zaś księcia Hamleta dotyczy,

Bacz na to, że on jeszcze młodzieniaszek

700

I że mu więcej jest wolno, niż tobie

Może być wolno kiedykolwiek. Słowem,

Miłość, Przysięga, Przebranie, Pozory, PożądanieNie ufaj jego przysięgom, bo one

Są jak kuglarze, czym innym, niż szaty

Ich pokazują: orędownicami

705

Bezbożnych chuci, biorącymi pozór

Świętości, aby tym łacniej usidlić

Naiwne serca. Krótko mówiąc, nie chcę,

Abyś od dziś dnia czas swój marnowała

Na zadawanie się z księciem Hamletem.

710

Pamiętaj, nie chcę tego. Możesz odejść.

OFELIA

Będę–ć posłuszną, panie.

Wychodzą.

SCENA CZWARTA

Taras zamkowy.
Wchodzą Hamlet, Horacy i Marcellus.

WiatrHAMLET

Ostry wiatr wieje; przejmujące zimno.

HORACY

W istocie: bardzo szczypiące powietrze.

NocHAMLET

Która godzina?

HORACY

715

Dwunasta dochodzi.

MARCELLUS

Dwunasta biła już.

HORACY

Już? Nie słyszałem.

Zbliża się zatem czas, o którym widmo

Zwykło się jawić.

Obyczaje, UcztaOdgłos trąb i wystrzałów za sceną.
720

Co to znaczy, panie?

HAMLET

To znaczy, że król czuwa z czarą w ręku,

Zgraję opilców dworskich przepijając;

Każdy zaś taki sygnał trąb i kotłów

Jest triumfalnym hasłem nowej miary

725

Przezeń spełnionej.

HORACY

Czy to taki zwyczaj?

HAMLET

Zwyczaj zaiste; moim jednak zdaniem,

Lubom tu zrodzon i z tym oswojony,

Chlubniej byłoby taki zwyczaj łamać

730

Niż zachowywać. PijaństwoTe biby na zabój

W pośmiech i wzgardę tylko nas podają

U innych ludów: beczkami nas mienią

I trzodzie chlewnej właściwy przydomek

Hańbi nazwisko nasze. W rzeczy samej,

735

Choćbyśmy zresztą byli bez zarzutu,

To jedno już by starło z naszych czynów

Zaszczytną cechę ich wnętrznej wartości.

I pojedynczym ludziom się to zdarza:

Niejeden skutkiem naturalnych przywar —

740

Czyli to rodu (czemu nic nie winien,

Bo któż obiera sobie pochodzenie),

Czy to jakiegoś krwi usposobienia,

Które częstokroć rwie tamy rozumu,

Czy to nałogu przeciwnego formom

745

Przyzwoitości — niejeden, powiadam,

Upośledzony w taki sposób jaką

Szczególną wadą, bądź to organicznie,

Bądź przypadkowo — choćby jego cnoty

Były skądinąd jako kryształ czyste

750

I mnogie, jako być mogą w człowieku —

Tą jedną skazą zarażony będzie

W opinii ludzi. Jedna drachma złego

Niweczy wszelkie szlachetne pierwiastki.[53]

Duch, Ojciec, SynDuch wchodzi.

HORACY

Widzisz go, panie.

HAMLET

755

Aniołowie Pana

Zastępów, miejcie mię w swojej opiece!

Błogosławionyś ty czy potępiony,

Tchniesz–li tchem niebios czy wyziewem piekieł.

Masz–li zamiary zgubne czy przyjazne,

760

Przychodzisz w takiej postaci, że muszę

Wydobyć z ciebie głos. Hamlecie, królu,

Ojcze mój, władco Danii, odpowiadaj!

Nie pozostawiaj mię w nieświadomości;

Powiedz, dlaczego święte kości twoje,

765

Na wieki w trumnie złożone, przebiły

Śmiertelny całun; dlaczego grobowiec,

W który widzielim[54] cię zstępującego,

Podniósł swe ciężkie marmurowe wieko,

Żeby cię zwrócić ziemi? Co to znaczy?

770

Że ty, trup, znowu w kompletnym rynsztunku

Podksiężycowy ten padół odwiedzasz,

Czyniąc noc straszną i nas, niedołężnych

Synów tej ziemi, wstrząsając myślami,

Przechodzącymi metę naszych pojęć?

775

O, powiedz, co to jest! Co za cel tego?

Czego chcesz od nas?

HORACY

Daje ci znak, panie,

Abyś z nim poszedł, jakby chciał sam na sam

Pomówić z tobą.

MARCELLUS

780

Jak uprzejmym gestem

Wzywa cię, panie, w ustronniejsze miejsce.

Nie idź z nim jednak.

HORACY

Nie chodź, mości książę.

HAMLET

Chce ze mną mówić: pójdę.

HORACY

785

Nie czyń tego,

Łaskawy panie.

Nieśmiertelność, Odwaga, VanitasHAMLET

Czegóż bym się lękał?

To życie szpilki złamanej niewarte,

A dusza moja, jak on, nieśmiertelna.

790

Patrz, znowu na mnie kiwa… Pójdę za nim.

Szaleństwo, Morze, OtchłańHORACY

A gdyby on cię zaprowadził, panie,

Nad przepaść, na brzeg owej groźnej skały,

Która się stromo spuszcza w morską otchłań,

I tam przedzierzgnął się w inne postacie,

795

Jeszcze straszniejsze, które by ci mogły

Odjąć, o panie, przytomność umysłu

I w obłąkanie cię wprawić? Zważ tylko!

Już samo tamto miejsce bez żadnego

Innego wpływu budzi rozpaczliwe

800

Usposobienie w każdym, kto spostrzeże

Morze na tyle sążni tuż pod sobą

I słyszy jego huk.

HAMLET

Wciąż na mnie kiwa.

Idź już, idź; pójdę z tobą.

MARCELLUS

805

Zostań, panie.

HAMLET

Puśćcie mnie!

HORACY

Wstrzymaj się, panie, pozostań!

Los, OdwagaHAMLET

Los mój mnie woła i najmniejszą żyłkę

Mojego ciała czyni tak potężną

810

Jak najsilniejszy nerw lwa nemejskiego[55].

Duch nie przestaje kiwać.

Ciągle mnie wzywa! Puśćcie mnie!

wyrywając się

Na Boga!

W upiora zmienię tego, co mnie dłużej

Wstrzymywać będzie. — Idź, śpieszę za tobą.

Duch i Hamlet wychodzą.

HORACY

815

Imaginacja w szał go wprawia.

MARCELLUS

Idźmy

W trop za nim; tu nie w porę posłuszeństwo.

HORACY

Idźmy. Na czymże się to skończy?

MARCELLUS

Widno[56]

820

Jest coś chorobliwego w państwie duńskim.

HORACY

Niebo zaradzi temu.

MARCELLUS

Spieszmy za nim.

Wychodzą.

SCENA PIĄTA

Oddalona część tarasu.
Wchodzą Duch i Hamlet.

HAMLET

Gdzie mnie prowadzisz? Mów; nie pójdę dalej.

DUCH

Słuchaj mnie.

HAMLET

825

Słucham.

Duch, Tajemnica, Obowiązek, ZemstaDUCH

Zbliża się godzina,

O której w srogie, siarczyste płomienie

Muszę powrócić znowu.

HAMLET

Biedny duchu!

DUCH

830

Nie lituj się nade mną, ale bacznym

Uchem ogarnij to, co ci mam odkryć.

HAMLET

Mów, powinnością moją słuchać ciebie.

DUCH

Jak niemniej zemścić się, gdy mnie wysłuchasz.

HAMLET

Zemścić się?

Duch, Grzech, Kara, OjciecDUCH

835

Jestem duchem twego ojca,

Skazanym tułać się nocą po świecie,

A przez dzień jęczeć w ogniu, póki wszystek

Kał popełnionych za żywota grzechów

Nie wypali się we mnie. Gdybym miejsca

840

Mojej pokuty sekret mógł wyjawić,

Takie bym rzeczy ci opisał, których

Najmniejszy szczegół rozdarłby ci duszę,

Młodą krew twoją zmroził, oczy twoje

Jak gwiazdy z posad wydobył, zwinięte,

845

Gładkie kędziory twoje wyprostował

Tak, że ich każdy włos stanąłby dębem

Jako na jeżu kolce; ale takich

Podań nie znosi ludzkie ucho. Słuchaj,

O, słuchaj, słuchaj, jeśli choć cokolwiek

850

Kochałeś twego ojca.

HAMLET

Przebóg!

Duch, Zbrodnia, ZemstaDUCH

Pomścij

Śmierć jego, dzieło ohydnego mordu!

HAMLET

Mordu?

DUCH

855

Tak, mordu; wszelki mord ohydny,

Lecz ten był nadzwyczajny, niesłychany.

HAMLET

Dlaboga, wymień go, wymień czym prędzej,

Abym na skrzydłach chyżych jak modlitwa

Lub myśl kochanka podążył ku zemście.

DUCH

860

Zdajesz się pełen dobrych chęci, byłbyś

Też nikczemniejszy niż najlichsze ziele,

Wegetujące nad brzegami Lety[57],

Gdybyś pozostał na to obojętny.

Słuchaj więc, słuchaj, Hamlecie. WążPuszczono

865

Rozgłos, że podczas mego snu w ogrodzie

Wąż mnie ukąsił; takim to skłamanym

Powodem śmierci mej zwiedziono Danię;

Dowiedz się bowiem, szlachetny młodzieńcze,

Że ów wąż, który zabił twego ojca,

870

Nosi dziś jego koronę.

HAMLET

O nieba!

Zdrada, Żona, Cnota, UpadekStryj! Nie zawiodły mnie przeczucia moje.

DUCH

Ten to bezwstydny, cudzołożny potwór

Zdradnymi dary, czarami wymowy

875

(Przeklęte dary, przeklęta wymowa,

Która tak może złudzić!) ku sromocie

Potrafił skłonić wolę mojej niby

Cnotliwej żony. O Hamlecie! cóż to

Był za upadek! Ode mnie, którego

880

Miłość statecznie chodziła dłoń w dłoni

Z ślubną przysięgą, w objęcia nędznika,

Którego dary przyrodzone były

Naprzeciw moich tak liche!

Lecz jako cnota pozostaje czystą,

885

Choćby ją sprośność w postaci niebianki

Usiłowała skusić, tak zła żądza,

Choćby ją łączył ślub z aniołem nawet,

Prędko uprzykrzy sobie święte łoże

I rzuci się na barłóg.

890

Ale dość tego! TruciznaJuż powietrze ranne

Czuć mi się daje; muszę kończyć: kiedym

Raz po południu jak zwykle w ogrodzie

Bezpiecznie zasnął, wkradł się stryj twój z flaszką

Zawierającą blekotowe krople[58]

895

I wlał mi w ucho ten zabójczy rozczyn,

Którego siła tak jest nieprzyjazna

Ludzkiej naturze, że jak żywe srebro

Przebiega nagle wszystkie drogi, wszystkie

Kanały ciała i jako sok kwaśny

900

Wlany do mleka ścina wnet i zgęszcza

Wszystką krew zdrową. Tak było i z moją;

I wraz plugawy trąd, jak u Łazarza,

Wystąpił na mnie i brzydką skorupą

Pokrył mi całe ciało.

905

Tak to śpiąc, ręką brata pozbawiony

Zostałem życia, berła i małżonki,

Grzech, ŚmierćSkoszony w samym kwiecie moich grzechów:

Bez namaszczenia, bez przygotowania,

Bez porachunku z sobą wyprawiony

910

Zdać porachunek z win jeszcze nie zmytych.

Matka, WinaO, to okropne! okropne! okropne!

Masz–li iskierkę czucia, nie ścierp tego;

Nie pozwól, aby łoże władców Danii

Było ohydnym gniazdem wszeteczeństwa.

915

Jakkolwiek jednak czyn ten pomścić zechcesz,

Nie kalaj swojej duszy, nie czyń przeciw

Matce zamachów; pozostaw ją niebu

I Wyrzuty sumieniaowym cierniom, które w głębi łona

Występnych siedzą; zrobią one swoje.

920

Bądź zdrów, świecący robaczek oznajmia,

Że ranek już jest bliski; wątłe bowiem

Światełko jego znacznie już pobladło;

Żegnam cię, żegnam cię; pamiętaj o mnie.

znika

HAMLET

O wy niebieskie potęgi! O ziemio!

925

Cóż więcej? Mamże piekło jeszcze wezwać?

Nie, o nie! Krzep się, krzep się, serce moje!

Prężcie się nerwy! Obowiązek, PamięćPamiętać o tobie?

O biedny duchu, stanie ci się zadość.

Dopóki tylko w tej znękanej głowie

930

Pamięć żyć będzie. Pamiętać o tobie?

Wraz pamięć moja z tablic swych wykreśli

Wszelkie powszednie, tuzinkowe myśli;

Książkową mądrość, obrazy, wrażenia,

Płody młodości lub zastanowienia,

935

Wszystko, co związek ma z przyszłym mym bytem;

To, coś mi zlecił, to tylko wyrytem

W księdze mojego mózgu pozostanie;

Tak mi dopomóż, wiekuisty Panie!

O wiarołomna niewiasto! O łotrze,

940

Uśmiechający się, bezczelny łotrze!

Muszę to sobie zapisać, że można

Nosić na ustach uśmiech i być łotrem —

W Danii przynajmniej

wyjmuje pugilares i zapisuje

Tak; siedź tu, stryjaszku,

945

Ojciec, Przysięga, SynTerazże, duszo moja, pilnuj hasła,

A tym jest: Żegnam cię, pamiętaj o mnie!

Przysiągłem mu być wiernym.

HORACY

za sceną

Królewiczu!

MARCELLUS

podobnież

Książę Hamlecie!

HORACY

950

Chroń go, Panie!

HAMLET

Amen!

MARCELLUS

Hop, hop, hop, mości książę!

HAMLET

Hop, hop, chłopcze!

Tu, tu, mój ptaszku!

Horacy i Marcellus wchodzą.

HORACY

955

I cóż?

MARCELLUS

I cóż, panie?

HAMLET

Dziwy!

TajemnicaHORACY

Opowiedz nam to, panie.

HAMLET

Właśnie!

960

Żebyście potem roztrąbili.

HORACY

Jaż bym

Mógł to uczynić?

MARCELLUS

O, ani ja pewnie!

HAMLET

Cóż wy powiecie na to? Któż by sądził?

965

Ale będziecie milczeć?

HORACY I MARCELLUS

Jak Bóg w niebie!

HAMLET

Nie ma na całą Danię nikczemnika,

Który by nie był kompletnym ladaco.

HORACY

Do objawienia nam tego nie trzeba,

970

Żeby aż duchy wychodziły z grobów.

HAMLET

W istocie, macie słuszność. Owóż tedy

Nie pozostaje nam teraz nic więcej,

Jeno bez żadnych dalszych korowodów

Uścisnąć sobie dłonie i pójść z Bogiem.

975

Interes, ModlitwaWy idźcie, gdzie wam każe iść interes

Lub skłonność — każdy bowiem na tym świecie

Ma jakąś skłonność lub interes; ja zaś

W prostocie mojej pójdę się pomodlić.

HORACY

To są czcze tylko słowa, mości książę.

HAMLET

980

Przykro mi, żeście obrażeni; z serca

W istocie, z serca przykro.

HORACY

Mości książę,

Nie ma tu żadnej obrazy.

HAMLET

I owszem.

985

Zaprawdę mówię wam, jest tu obraza,

I wielka. Duch, Przysięga, TajemnicaCo się tyczy tego ducha,

Jest to duch dobry; poprzestańcie na tym;

Co zaś pomiędzy nim a mną tu zaszło,

Ciekawość swoją w tej mierze przytłumcie

990

Całą możliwą dozą rezygnacji.

A teraz, moi mili przyjaciele,

W imię przyjaźni, w imię koleżeństwa,

Zróbcie mi jedną grzeczność.

HORACY

Jaką, panie?

HAMLET

995

Nie mówcie, coście widzieli tej nocy.

HORACY I MARCELLUS

Nie powiem, panie.

HAMLET

Przysiążcie mi na to.

HORACY

Na honor, nic nie powiem.

MARCELLUS

I ja także,

1000

Na honor.

HAMLET

Na ten miecz raczej przysiążcie.

MARCELLUS

Jużeśmy[59], panie, przysięgli.

HAMLET

Przysiążcie

Na ten miecz, na ten miecz, mówię.

DUCH

spod ziemi
1005

Przysiążcie!

PrzysięgaHAMLET

Ha, to ty! Stamtąd odzywasz się, stary?

Słyszycie tego kipra[60] tam w piwnicy?

Przysiążcież!

HORACY

Na cóż mamy przysiąc, panie?

HAMLET

1010

Że o tym, coście widzieli, nikomu

Nigdy a nigdy nie powiecie słowa.

Przysiążcież na ten miecz!

DUCH

spod ziemi

Przysiążcie!

HAMLET

Znowu?

1015

Hic et ubique?[61] Odmieńmy więc miejsce.

Pójdźcie tu, moi panowie, połóżcie

Na moim mieczu palce i przysiążcie,

Że o tym, coście słyszeli, nikomu

Nic nie powiecie.

DUCH

spod ziemi
1020

Przysiążcie!

HAMLET

Ha, krecie!

Tak prędko umiesz szybować pod ziemią?

Wyborny z ciebie minier! No, panowie.

HORACY

Na Boga, to są rzeczy niepojęte!

HAMLET

1025

Chciałżebyś wszystko pojąć? O Horacy,

Filozof, WiedzaWięcej jest rzeczy na ziemi i w niebie,

Niż się ich śniło waszym filozofom.

Przysięga, TajemnicaPójdźcie tu, i jak pierwej w imię Boga,

Przysiążcie, że jakkolwiek bym się kiedy

1030

Wydawał dzikim, dziwacznym w obejściu —

Być bowiem może, że mi się na przyszłość

Wyda stosownym przybrać taką postać —

Że, mówię, widząc mnie takim,

Żaden z was ani potrząsaniem głowy,

1035

Ani wzruszeniem ramion, ani wreszcie

Jakimikolwiek wątpliwymi słowy,

Jako to: „Hm, hm, wiem ja”; albo: „Mógłbym,

Gdybym chciał”; albo: „Gdybym był gadułą”;

Albo: „Są tacy, co by mogli” — zgoła,

1040

Niczym dwuznacznym nie da się domyślić,

Że wie coś o mnie. Poprzysiążcież na to,

Jeśli pragniecie, aby się nad wami

W nieszczęściu Pan Bóg zmiłował.

DUCH

spod ziemi

Przysiążcie!

HAMLET

1045

Ukój się, ukój, rozdrażniony duchu!

Pomnijcież na wasz ślub, mili panowie,

A przez co tylko taki biedny człowiek

Jak Hamlet, będzie wam zdolny okazać

Swoją życzliwość, to was nie ominie.

1050

Teraz rozejdźmy się. — Obowiązek, Obraz świataŚwiat wyszedł z formy

I mnież to trzeba wracać go do normy!

Wychodzą.

AKT DRUGI

SCENA PIERWSZA[62]

Pokój w domu Poloniusza.
Poloniusz i Rajnold.

ListPOLONIUSZ

Rajnoldzie, oddasz mu waszmość to pismo

I te pieniądze.

RAJNOLD

Nie omieszkam, panie.

POLONIUSZ

1055

Zanim się jednak doń udasz, Rajnoldzie,

Mądrze byś zrobił, ażebyś poprzednio

O jego sprawowaniu się wywiedział.

RAJNOLD

Tak też myślałem, panie.

Podstęp, Szpieg, Ojciec, SynPOLONIUSZ

Dobrze–ś myślał,

1060

Bardzo–ś roztropnie myślał. Przede wszystkim

Wypytasz mi się najdokładniej, jacy

Są Duńczykowie w Paryżu; jak który

I z czego żyje: gdzie bywa i jakie

Z kim ma stosunki; gdy zaś skutkiem takich

1065

Krętobadawczych, manowcowych pytań

Dojdziesz, że oni znają mego syna,

Wtedy przystąpisz do materii o nim

Bliżej niżeli w poprzednich pytaniach.

Powiesz na przykład, udając, jakobyś

1070

Znał go z daleka: „Znam jego familię,

Jego przyjaciół, a w części i jego”;

Rozumiesz mnie, Rajnoldzie?

RAJNOLD

Najzupełniej.

POLONIUSZ

„I jego w części, wprawdzie — dodać możesz —

1075

Niewiele, jest–li on wszakże tym samym,

O którym myślę, wietrznik to, rozpustnik,

Skłonny do tego i tego”. Zwal wtedy,

Co ci się żywnie podoba, na niego;

Jednakże nic takiego, co by mogło

1080

Szwank przynieść jego sławie; tego strzeż się.

Takie jedynie przypisz mu wybryki,

Jakie z młodością i krewkością w parze

Zazwyczaj chodzą.

RAJNOLD

Więc, na przykład, hazard?

POLONIUSZ

1085

Tak, albo pochop[63] do zwad, klątw, pijatyk,

Gachostwa wreszcie: tak daleko możesz

Posunąć swoje kłamstwa.

RAJNOLD

Ależ, panie,

To by już jego sławie szwank przyniosło.

POLONIUSZ

1090

Bynajmniej, jeśli tylko będziesz umiał

Wziąć się do rzeczy. Nie trzeba ci dawać

Do zrozumienia, że on w żądzach swoich

Jest rozpasany, tego nie chcę; wytknij

Jego usterki tak subtelnie, żeby

1095

One się zdały tylko nadużyciem

Wolności, duszy ognistej wybuchem,

Obłędem wrzącej krwi, słowem, pustotą

Właściwą wszystkim młodym.

RAJNOLD

Rad bym wiedzieć,

1100

Łaskawy panie…

POLONIUSZ

Do czego to wszystko?

RAJNOLD

Tak, panie.

Kłamstwo, PrawdaPOLONIUSZ

Zaraz ci powiem: mój zamiar

Uzasadniony i, jak się spodziewam,

1105

Niepłonną skutku dający rękojmię.

Skoro na mego syna złożysz waszmość

Te drobne chyby[64], niby skazy, którym

Ulega każda rzecz, gdy się wyrabia,

Wtedy, jeżeli tylko ten, którego

1110

Za język ciągnąć będziesz, kiedykolwiek

Młodzieńca w mowie będącego[65] widział

Jednej z powyższych praktyk oddanego,

Ten ktoś, bądź pewien, przywtórzy ci zaraz

W ten sposób: „Mości dobrodzieju”, albo:

1115

„Mój miły panie”, albo: „Widzisz, waćpan” —

Stosownie do zwyczaju miejscowego

Lub w miarę swojej atencji.

RAJNOLD

Rozumiem.

POLONIUSZ

Skoro zaś to ci powie, powie potem…

1120

Cóżem to dalej miał mówić? Do licha,

Miałem powiedzieć coś, na czymżem stanął?

RAJNOLD

Na tym podobno, że ktoś mi przywtórzy[66].

POLONIUSZ

Że ci przywtórzy, aha! tak więc tedy

Ten ktoś przywtórzy ci pewnie w ten sposób:

1125

„Znam tego pana, widziałem go wczoraj”,

Albo: „Owego dnia, wtedy a wtedy,

Z tym a z tym, i w istocie grał wysoko”;

Albo: „Pokłócił się”, albo: „Miał w czubku”,

Albo: „Widziałem, jak wchodził do domu

1130

Podejrzanego”, i tak dalej. Tak to

Na wędę fałszu złowisz karpia prawdy.

Tak to rozumni, zręczni ludzie, boczkiem,

Rzemiennym dyszlem zachodząc, umieją

Trafić do celu: i tak samo waszmość,

1135

Według wskazówki i instrukcji, jaką

Ci udzieliłem, poweźmiesz języka

O moim synu. Wiesz już, o co idzie?

RAJNOLD

Wiem, panie.

POLONIUSZ

Jedź więc, niech cię Bóg prowadzi!

RAJNOLD

1140

Dziękuję…

POLONIUSZ

Zresztą sam śledź jego kroki.

RAJNOLD

Dopełnię tego.

POLONIUSZ

A niech mi się ćwiczy

W muzyce.

RAJNOLD

1145

Dobrze, panie.

wychodzi
Wchodzi Ofelia.

POLONIUSZ

Bądź zdrów, waszmość.

Co ci to jest, Ofelio? Co się stało?

StrachOFELIA

Ach, panie, takem strasznie się przelękła[67].

POLONIUSZ

Czego? dlaboga?

Miłość, SzaleństwoOFELIA

1150

Siedziałam przy krosnach

W moim pokoju, gdy wtem książę Hamlet,

Z odkrytą głową, rozpięty, w obwisłych

Brudnych pończochach, blady jak koszula,

Chwiejący się na nogach, z tak okropnym

1155

Wyrazem twarzy, jakby się wydostał

Z piekła i jego zgrozę chciał obwieścić,

Stanął przede mną.

POLONIUSZ

Czyliżby z miłości

Oszalał?[68]

OFELIA

1160

Nie wiem, ale się obawiam.

POLONIUSZ

Cóż ci powiedział?

OFELIA

Ujął mnie za rękę,

Nie mówiąc słowa, i silnie ją trzymał;

Cofnął się potem na długość ramienia

1165

I, drugą rękę przytknąwszy do czoła,

W twarz moją wlepił oczy tak badawczo,

Jak gdyby ją chciał narysować. Długo

Tak stał, nareszcie, lekko potrząsając

Moim ramieniem i kiwając głową,

1170

Wydał tak ciężkie, żałosne westchnienie,

Że się zdawało, iż mu piersi pękną

I życie z niego uleci. Odstąpił

Wtedy ode mnie i powolnym krokiem

Szedł z odwróconą głową poza siebie,

1175

Kierując się ku drzwiom. Przeszedł w ten sposób

Przez cały pokój, bez pomocy oczu,

I wyszedł, ciągle wpatrując się we mnie.

POLONIUSZ

Muszę natychmiast udać się do króla;

Są to objawy gwałtowne miłości,

1180

Która się trawi w sobie i prowadzi

Do rozpaczliwych kroków, tak jak każda

Inna namiętność trapiąca ród ludzki;

Boleję nad tym. Możeś tymi czasy

Przykre mu jakie słowo powiedziała?

OFELIA

1185

Nie, panie; tylko, tak jak rozkazałeś,

Odesłałam mu listy i wzbroniłam

Dalszych odwiedzin.

POLONIUSZ

To go w szał wprawiło.

Boleję nad tym, żem jego skłonności

1190

Dokładniej, pilniej nie zbadał. Myślałem,

Że on cię durzy, przywieść chce o zgubę.

Przeklinam teraz moją podejrzliwość.

Młodość, StarośćZdaje się, że nam, starym, jest właściwe

Przebierać miarę w przezorności, tak jak

1195

Nawzajem młodym mało jej posiadać.

Biegnę do króla; zatajenie tego

Więcej niż rozgłos zrządzić może złego.

Pójdź.

Wychodzą.

SCENA DRUGA

Sala w zamku.
Król, Królowa, Rozenkranc, Gildenstern i orszak.

KRÓL

Witaj, Rozenkranc, witaj, Gildensternie![69]

1200

Pośpiechu, z jakim was tu wezwaliśmy,

Nie sama tylko chęć widzenia panów

Była przyczyną, ale i potrzeba

Waszej pomocy. Melancholia, PrzemianaWiecie już o dziwnym

Przeistoczeniu się Hamleta, mówię

1205

Przeistoczeniu, bo nic w nim tak wewnątrz,

Jak i na zewnątrz nie jest tym, czym było.

Co by innego jak śmierć ojca mogło

Do tego stopnia wywieść go za obręb

Jego natury, nie pojmuję wcale.

1210

Proszę was przeto, was, coście z nim wzrośli

I z bliska z jego wiekiem i myślami

Sąsiadujecie, abyście czas jakiś

Raczyli u nas zostać, by Hamleta

Trochę rozerwać, a przy tej okazji

1215

Zbadać powody obcego nam smutku,

Na który, gdyby stał się nam wiadomym,

Znaleźlibyśmy może jakiś środek.

KRÓLOWA

Często on o was wspominał, panowie,

I wiem, że nie ma na świecie dwóch ludzi

1220

Bardziej mu niż wy miłych. Jeśli w dowód

Życzliwych chęci i uczuć uprzejmych

Zechcecie trochę czasu tu przepędzić

I wesprzeć nasze nadzieje, możecie

Liczyć na taką wdzięczność z naszej strony,

1225

Jaka przystoi monarchom.

Pozycja społecznaROZENKRANC

Obojgu

Waszym królewskim mościom służy prawo,

Z mocy najwyższej ich władzy nad nami,

Wolę swą w rozkaz przyoblekać raczej

1230

Niż w prośbę.

GILDENSTERN

Będziem jednakże posłuszni

I dobrowolnie na rozkazy waszych

Królewskich mości u stóp ich składamy

Nasze usługi.

KRÓL

1235

Dzięki ci za to, Rozenkranc, i tobie,

Kochany Gildensternie.

KRÓLOWA

Dzięki ci za to, Gildenstern, i tobie,

Kochany Rozenkranc. Idźcie natychmiast

Do mego syna.

do dworzan
1240

Niech tam który wskaże

Tym panom, gdzie jest Hamlet.

GILDENSTERN

Oby nieba

Nie uczyniły naszych usiłowań

Bezowocnymi!

KRÓLOWA

1245

Daj to, dobry Boże!

Rozenkranc, Gildenstern i jeden z dworzan wychodzą.
Wchodzi Poloniusz.

POLONIUSZ

Panie! Wysłane do Norwegii posły

Szczęśliwie są już w tej chwili z powrotem.

KRÓL

Zawsze–ś był waćpan ojcem dobrych nowin.

POLONIUSZ

Bóg, Król, ObowiązekBądź przekonany, miłościwy panie,

1250

Że obowiązki moje względem Boga

I mego władcy, tak samo jak duszę,

Trzymam w porządku. Jako, zdaje mi się

(Jeżeli tylko ten mózg nie zszedł na bok

Z drogi trafności, którą zwykł był kroczyć),

1255

Że ostatecznie nie jest mi już obcym,

Skąd bierze źródło szaleństwa Hamleta.

KRÓL

Mów; o tym chcemy wiedzieć przede wszystkim.

POLONIUSZ

Daj, panie, pierwej posłuchanie posłom;

Wieść moja będzie na wety po uczcie.

KRÓL

1260

Zróbże im zaszczyt i sam ich tu wprowadź.

Wychodzi Poloniusz.

SzaleństwoOn utrzymuje, kochana Gertrudo,

Że odkrył powód tej zmiany Hamleta.

KRÓLOWA

Nie jest nim, moim zdaniem, nic innego,

Tylko śmierć ojca i nasz rychły związek.

Poloniusz wraca, a wraz z nim wchodzą Korneliusz i Woltymand.

KRÓL

1265

Dojdziemy tego. Witajcie, panowie.

Cóż nam śle przez was nasz brat, król norweski?

WOLTYMAND

Najuprzejmiejszych pozdrowień zamianę.

Na przełożenie nasze kazał zaraz

Wstrzymać zaciągi swojego synowca,

1270

Które mu zdały się być wymierzone

Przeciw Polakom[70], które jednak, bliżej

Poznawszy, znalazł zwróconymi przeciw

Waszej królewskiej mości. Rozjątrzony

Takim niegodnym korzystaniem z jego

1275

Późnego wieku i niemocy, kazał

Zatrzymać gońcom Fortynbrasa, który

Z pokorą stawił się i, wysłuchawszy

Napomnień stryja, przysiągł wobec niego,

Że póki życia nigdy przeciw waszej

1280

Królewskiej mości nie wzniesie oręża:

Czym ucieszony starzec trzy tysiące

Koron intraty[71] rocznej mu przeznaczył

I owe wojska, przezeń zwerbowane,

Użyć pozwolił mu przeciw Polakom.

1285

ListNam zaś doręczył ten list, którym prosi

podaje papier

Waszą królewską mość o pozwolenie

Przejścia tym wojskom przez duńskie dzierżawy,

Przy zapewnieniu im bezpieczeństw, w liście

Tym wymienionych.

KRÓL

1290

Poprzestajem na tym.

W wolniejszym czasie przejrzymy to pismo,

Pomyślim nad nim, odpowiemy na nie.

Tymczasem waszmość panom dziękujemy

Za ich skuteczne trudy. Idźcie spocząć.

1295

Będziemy dzisiaj wieczerzali razem;

Miło nam widzieć was z powrotem.

Woltymand i Korneliusz wychodzą.

POLONIUSZ

To się

Dobrze powiodło. Dworzanin, SługaMiłościwy panie

I miłościwa pani, chcieć określić,

1300

Czym jest majestat, czym powinność sługi,

Dlaczego dzień jest dniem, a noc jest nocą,

A czas jest czasem, byłoby to jedno,

Co chcieć zmarnować dzień, noc i czas drogi.

Z tego powodu, ile że treściwość

1305

Jest duszą mowy, a rozwlekłość ciałem

I powierzchownym tylko bawidełkiem,

Chcę być treściwym. Syn, Szaleństwo, SłowoCny wasz syn oszalał,

Oszalał, mówię; ściśle bowiem biorąc,

Szaleństwo czymże jest, jeśli nie stanem

1310

Człowieka szalonego?

KRÓLOWA

Więcej treści

W mniej sztucznych frazach.

POLONIUSZ

Przysięgam, o pani,

Że się bynajmniej o sztukę nie silę.

1315

Syn wasz oszalał, jest to prawda; prawda,

Że to nieszczęście, i nieszczęście wzajem,

Że to jest prawda. Otóż się skleiła

Dziwna figura jakaś retoryczna.

Bodaj to! Licho zabierz sztuczne frazy!

1320

Stanąłem tedy na tym, że dostojny

Syn wasz sfiksował; dobrze; idzie teraz

O wyśledzenie przyczyn tej fiksacji,

Która, nie będąc fikcją, już tym samym

Nie może nie mieć przyczyn; to rzecz pewna;

1325

W jaki zaś sposób pewna i o ile,

Rozważcie państwo sami.

Córka, Ojciec, List, MiłośćMam córkę; mam ją, ponieważ jest moja.

Ta tedy dziewka, pomna obowiązku

I rozkazowi mojemu powolna,

1330

Oddała mi ten świstek. Posłuchajcie

I konkludujcie państwo.

czyta
1332

„Do niebiańskiego bóstwa mojej duszy, tysiącem wdzięków okraszonej Ofelii.” To niestosowne wyrażenie, trywialne wyrażenie. Okraszonej — nie jestże wyrażeniem trywialnym? Ale idźmy dalej. (czyta) „Twojemu cudnie białemu łonu powierzam tych kilka wyrazów.”

KRÓLOWA

Czy to Hamlet do niej pisał?

POLONIUSZ

Cierpliwości, miłościwa pani; niczego nie zataję.

czyta
1335

„Wątp, czy gwiazdy lśnią na niebie;

Wątp o tym, czy słońce wschodzi;

Wątp, czy prawdy blask nie zwodzi;

Lecz nie wątp, że kocham ciebie.

1339

O najmilsza Ofelio, nie biegłym w rymowaniu; nie umiem skandować westchnień moich, ale że cię bardzo, a bardzo kocham, temu wierz. Bądź zdrową. Twój na zawsze, dopóki ta machina pozostanie jego własnością,/ Hamlet”

1340

To mi posłuszna pokazała córka

I uszom moim odkryła zarazem,

Tak co do czasu, miejsca, jak sposobu,

Wszystkie zaloty jego.

KRÓL

Ale jakże

1345

Ona przyjęła te jego zaloty?

POLONIUSZ

Cóż o mnie myślisz, mości królu?

KRÓL

Myślę,

Żeś waćpan prawy, honorowy człowiek.

POLONIUSZ

Takim starałem się zawsze okazać.

1350

Cóż byś mógł sobie o mnie myśleć, panie,

Gdybym tę miłość tak namiętną widział

Był w jej zarodzie (a mówiąc nawiasem,

Dostrzegłem ją był pierwej, nim mi o niej

Doniosła moja córka); cóż by sobie

1355

Królowa pani mogła o mnie myśleć,

Gdybym był wtedy spokojnie odegrał

Rolę koperty lub pugilaresu

Lub serce moje zrobił głuchoniemym

I gnuśnym okiem patrzał na tę miłość?

1360

Cóż byście państwo mogli byli sobie

O mnie pomyśleć? Jam sprawy nie zaspał

I wnet dziewczynie mojej powiedziałem:

„Hamlet jest księciem nad waściną sferę;

Nie będzie z tego nic.” SzaleństwoDałem jej przy tym

1365

Surowe upomnienia, aby odtąd

Nie przyjmowała ani jego wizyt,

Ani biletów, ani podarunków.

Tak–em uczynił; ona usłuchała,

A on, on, krótko mówiąc, zawiedziony

1370

W swoich nadziejach, popadł najprzód w smutek,

Potem w bezsenność, potem w wstręt do jadła,

Następnie w niemoc, następnie w gorączkę,

I tak stopniami aż w szaleństwo, które

Trawi go teraz z wielkim naszym żalem.

KRÓL

1375

Cóż mówisz na to?

KRÓLOWA

Hm! to by być mogło.

POLONIUSZ

Czyż się zdarzyło kiedy, rad bym wiedzieć,

Aby tam, gdzie ja powiedziałem: tak jest,

W istocie było inaczej?

KRÓL

1380

Nie pomnę.

POLONIUSZ

wskazuje na kark i głowę

Zdejmcie to z tego, jeżeli tak nie jest.

Skoro sposobność posłuży, wykryję.

Gdzie siedzi prawda, chociażby się skryła

W wnętrznościach ziemi.

KRÓL

1385

Jakże byśmy mogli

Sprawdzić to?

PodstępPOLONIUSZ

Wiecie państwo, że on czasem

Przez kilka godzin zwykł się w tej galerii

Przechadzać.

KRÓLOWA

1390

W rzeczy samej zwykł to czynić.

POLONIUSZ

Taką więc porę upatrzywszy kiedy,

Wprowadzę tutaj moją córkę: wasze

Królewskie moście będą mogły wtedy

Ukryć się ze mną owdzie za obiciem

1395

I być świadkami ich spotkania. Jeśli

On jej nie kocha i nie skutkiem tego

Utracił zmysły, to niech z szambelana

Zostanę prostym chłopem albo klechą.

KsiążkaWchodzi Hamlet czytając.

KRÓLOWA

Patrzcie, jak smutno biedny chłopiec z książką

1400

Zbliża się tutaj.

POLONIUSZ

Oddalcie się, państwo,

Błagam was; ja z nim pomówię, pozwólcie.

Król i Królowa wychodzą ze swym orszakiem.

Jakże się miewa mój łaskawy książę Hamlet?

HAMLET

Dobrze, dzięki Bogu.

POLONIUSZ

1405

Wiesz–li, kto jestem, panie?

HAMLET

Wiem doskonale: jesteś rybak[72].

POLONIUSZ

Zaprawdę, nie jestem nim.

HAMLET

Tym ci gorzej, rad bym, żebyś był tak uczciwym człowiekiem.

POLONIUSZ

Uczciwym, mości książę?

HAMLET

1410

Tak jest, mości panie. Być uczciwym w dziejach tego świata na jedno wychodzi, co być wybranym między tysiącami.

POLONIUSZ

1411

Masz wielką słuszność, mości książę.

Córka, RobakHAMLET

1412

Jeżeli bowiem słońce płodzi w zdechłym psie robaki, promienie bóstwa ścierwo całują. Czy masz waćpan córkę?

POLONIUSZ

1413

Mam, panie.

HAMLET

1414

Nie pozwalaj jej chodzić po słońcu. Wprawdzie poczęcie jest błogosławieństwem, ale gdyby twoja córka poczęła, na pewno byś jej nie błogosławił. Miej to na względzie, mój przyjacielu.

Miłość, SzaleństwoPOLONIUSZ

1415

Co przez to rozumiesz, mości książę?

do siebie
1416

Zawsze mu się marzy moja córka. A jednak nie poznał mnie zrazu, wziął mnie za rybaka. Daleko z nim już zaszło, daleko zaszło. I mnie, prawdę mówiąc, za młodu miłość przyprowadziła do ostateczności podobnych prawie. Muszę go jeszcze raz zagabnąć.

1417

Cóż to czytasz, mości książę?

HAMLET

1418

Słowa, słowa, słowa.

POLONIUSZ

1419

A o treść czy mogę spytać?

HAMLET

1420

Czyją?

POLONIUSZ

1421

Tej książki, którą książę czytasz.

HAMLET

1422

Potwarze, mój panie, same potwarze. StarośćTen łotr satyryk[73] utrzymuje, że starzy ludzie mają siwe brody i zmarszczki na twarzy; że im ambra i kalafonia ciecze z oczu; że mają zupełny brak dowcipu obok wielkiego wycieńczenia łydek. Lubo ja temu wszystkiemu najsilniej i najpotężniej daję wiarę, przecież nie sądzę, aby o tym pisać przystało; bo waszmość sam stałbyś się pewnie jak ja starym, gdybyś mógł jak rak w tył kroczyć.

Samobójstwo, SzaleństwoPOLONIUSZ

1423

Chociaż to wariacja, nie jest jednakże bez metody. Może byś chciał zejść, mości książę?

HAMLET

1424

Z tego świata?

POLONIUSZ

1425

W rzeczy samej, byłoby to zejściem.

do siebie
1426

Jak trafne ma czasem odpowiedzi! Dar ten często bywa udziałem szalonych, gdy tymczasem przytomni i rozumni nie zawsze są zarówno szczęśliwi. Muszę go już opuścić i niezwłocznie pomyśleć o sposobach, jakby się on i moja córka zejść mogli.

głośno
1427

Miłościwy książę, zmuszony jestem pozbawić waszą mość dłuższej mojej obecności.

HAMLET

1428

Nie możesz mnie, mój panie, pozbawić niczego, czego chętniej się nie wyrzekł: wyjąwszy życia, wyjąwszy, wyjąwszy życia.

POLONIUSZ

1429

Żegnam cię, mój łaskawy książę.

HAMLET

1430

Nudni starzy głupcy.

Rozenkranc i Gildenstern wchodzą.

POLONIUSZ

1431

Szukacie, panowie, księcia Hamleta? Oto jest.

wychodzi

ROZENKRANC

do Poloniusza
1432

Bogu cię polecamy.

GILDENSTERN

1433

Miłościwy książę!

ROZENKRANC

1434

Drogi nasz książę!

HAMLET

1435

Kochani, dobrzy przyjaciele! Jak się masz, Gildensternie? A, Rozenkranc! Los, Szczęście, Pozycja społecznaJak się macie, moi chłopcy?

ROZENKRANC

1436

Zwyczajnie, jak nic nie znaczący ludzie.

GILDENSTERN

Szczęśliwi przez to, że niezbyt szczęśliwi.

Czepca Fortuny nie jesteśmy guzem.

HAMLET

1439

Ale i nie podeszwą jej trzewików?

ROZENKRANC

1440

Nie, mości książę.

HAMLET

1441

A więc mieszkacie u jej pasa albo raczej w centrum jej łask?

GILDENSTERN

1442

Niby tak, w jej prywatnych apartamentach.

HAMLET

1443

Czyli w apartamentach wstydliwych. Słusznie, Fortuna to nie lada dziewka. Więzienie, Obraz świataI cóż tam nowego?

ROZENKRANC

1444

Nic, panie, wyjąwszy, że świat spoczciwiał.

HAMLET

1445

Więc bliski jest dzień sądu. Ale wiadomość wasza nieprawdziwa. A teraz pytanie bardziej szczegółowe. Powiedzcie/ mi, w czymeście[74] tak przeskrobali Fortunie,że was tu do więzienia wtrąciła?

GILDENSTERN

1446

Do więzienia?

HAMLET

1447

Dania jest więzieniem.

ROZENKRANC

1448

Więc nim i świat jest także.

HAMLET

1449

O, i wielkim! pełnym turm, lochów i ciemnic. Dania jest jednym z najgorszych.

ROZENKRANC

1450

Nie myślimy tak, mości książę.

HAMLET

1451

Więc dla was nie jest taką. Dobro, Zło, PrawdaW rzeczy samej, nic nie jest złem ani dobrem samo przez się, tylko myśl nasza czyni to i owo takim. Dla mnie Dania jest więzieniem.

ROZENKRANC

1452

Skutek to chyba, panie, twojej ambicji. Dania jest dla niej za ciasna.

SenHAMLET

1453

O Boże! ja bym mógł być zamknięty w łupinie orzecha i jeszcze bym się sądził panem niezmierzonej przestrzeni, gdybym tylko złych snów nie miewał.

GILDENSTERN

1454

A te sny są właśnie wytworem ambicji; istota bowiem ambicji nie jest czym innym, tylko snów cieniem.

HAMLET

1455

Same już sny nie są czym innym, tylko cieniem.

ROZENKRANC

1456

Zapewne, ambicja zaś w moich oczach jest tak powietrznej i znikomej natury, że można ją nazwać cieniem cienia.

HAMLET

1457

Takim sposobem żebracy są ciałami, a nasi monarchowie i nadęci bohaterowie cieniami żebraków. Nie poszlibyśmyż do dworu? bo doprawdy nie umiem rozumować.

SługaROZENKRANC I GILDENSTERN

1458

Służymy waszej książęcej mości.

HAMLET

1459

Dajmy pokój temu; nie chcę was liczyć do rzędu sług moich, bo, zaprawdę, przysługują mi się okropnie. Ale powiedzcie mi, tak po przyjacielsku, co porabiacie w Elzynorze?

ROZENKRANC

1460

Chcieliśmy cię odwiedzić, mości książę; innego celu nie mamy.

PrawdaHAMLET

1461

Taki ze mnie nędzarz, żem nawet w podzięki ubogi; dziękuję wam jednak, chociaż to podziękowanie, wierzcie mi, kochani przyjaciele, niewarte i pół szeląga. Czy nie posyłano po was? Przybyliścież mnie odwiedzić z własnego popędu, z dobrej woli? Powiedzcie mi, powiedzcie; bądźcie szczerzy. I cóż?

GILDENSTERN

1462

Cóż mamy powiedzieć, mości książę?

HAMLET

1463

Co bądź, byle się stosowało do rzeczy. Posyłano po was: widzę w waszych oczach pewien rodzaj wyznania, które skromność wasza na próżno usiłuje pokryć. Wiem, że miłościwy król i miłościwa królowa posyłali po was.

ROZENKRANC

1464

W jakimże by celu, mości książę?

HAMLET

1465

Tego–ć się od was chcę dowiedzieć. Ale zaklinam was na prawa naszego koleżeństwa, na współdźwięk młodych lat naszych, na obowiązki naszej statecznej przyjaźni, na wszystko, co jest najświętsze i na co lepszy mówca lepiej by was niż ja mógł zakląć, powiedzcie mi rzetelnie, otwarcie: posyłanoż po was czy nie posyłano?

ROZENKRANC

do Gildensterna
1466

Cóż ty na to?

HAMLET

na stronie
1467

Aha, przyszliście mnie więc wymacać.

głośno
1468

Jeżeli mi dobrze życzycie, powiedzcie prawdę.

GILDENSTERN

1469

W istocie, posyłano po nas.

HAMLET

1470

Powiem wam, w jakim celu; tym sposobem domyślność moja uprzedzi waszą gadatliwość i dyskretność wasza nie będzie dyskredytowana. Kondycja ludzkaOd niejakiego czasu, nie wiem skąd, ze szczętem humor straciłem; zarzuciłem dawne przywyknienia i w tak ponure popadłem usposobienie, że ten piękny obszar ziemski pustynią mi się wydaje; to wspaniałe sklepienie tam w górze, ten cudnie wiszący firmament, ta majestatyczna przestrzeń złotymi obsypana iskrami niczym innym nie jest w moich oczach, jak tylko marnym, zaraźliwym zbiorem wyziewów. Jak doskonałym tworem jest człowiek! Jak wielkim przez rozum! Jak niewyczerpanym w swych zdolnościach! Jak szlachetnym postawą i w poruszeniach! Czynami podobnym do anioła, pojętnością zbliżonym do bóstwa! Ozdobą on i zaszczytem świata. Arcytypem wszech jestestw! A przecież czymże jest dla mnie ta kwintesencja prochu? Synowie ziemi nie pociągają mnie ani jej córki, jakkolwiek, sądząc po waszym uśmiechu, zdajecie się to przypuszczać.

ROZENKRANC

1471

Myśl taka, panie, nie przeszła mi przez głowę.

Artysta, Sztuka, TeatrHAMLET

1472

Dlaczegóż się waćpan roześmiałeś, kiedym powiedział, że mnie synowie ziemi nie pociągają?

ROZENKRANC

1473

Bom sobie pomyślał, jakie w takim razie przyjęcie znajdą aktorowie, którycheśmy w drodze spotkali, a którzy tu dążą celem ofiarowania waszej książęcej mości usług swoich.

HAMLET

1474

Ten, co gra króla, godnie będzie przyjęty: jego królewska mość otrzyma ode mnie pamiątkę; awanturniczy rycerz będzie mógł do woli użyć tarczy i miecza; kochanek nie będzie darmo wzdychał; melancholik spokojnie odegra swoją rolę; błazen pobudzi do śmiechu tych, co mają łechczywe płuca; a piękna dama swobodnie wywnętrzy swe uczucia, jeśli nie będzie miała wstrętu do wiersza bez rymu. Cóż to za aktorowie?

ROZENKRANC

1475

Ciż sami, którzy cię zwykli byli zadowalać, mości książę; aktorowie tragiczni ze stolicy[75].

HAMLET

1476

Skądże im przyszło teraz po świecie wędrować? Na miejscu siedząc lepiej by wyszli tak pod względem sławy, jak korzyści.

ROZENKRANC

1477

Przyczyną ich wędrowania były, jak się zdaje, świeżo zaszłe innowacje[76].

HAMLET

1478

Sąż oni jeszcze tak samo lubiani jak wtedy, kiedym był w stolicy? Zawszeż liczne mają publicum?

ROZENKRANC

1479

Zaiste, teraz nie bardzo.

HAMLET

1480

Skądże to pochodzi? Czy się opuścili w sztuce?

Dziecko, TeatrROZENKRANC

1481

Bynajmniej: usiłowania ich postępują zawsze równym krokiem; ale wylęgło się tam stado dzieci, małych indycząt, które piszczą jak opętane i gwałtowne za to odbierają oklaski. Te są teraz w modzie i tak dalece oczerniają teatr niższej klasy (tak nazywają tamten), że niejeden z rapierem przy boku, bojąc się piór gęsich, nie śmie się już tam pokazać.

HAMLET

1482

Są–li to dzieci naprawdę? Któż ich utrzymuje? Jak są płatni? Myśląż oni tylko dopóty sztukę uprawiać, dopóki nie stracą dyszkantu? Nie powiedząż wtedy, gdy sami spadną między niższą klasę (co jest bardzo prawdopodobne, jeśli ich sytuacja się nie poprawi), że piszący dla nich krzywdę im wyrządzili, każąc im wykrzykiwać na ich własną przyszłość?

ROZENKRANC

1483

Bądź co bądź, z obu stron niemało było hałasu i publiczność nie miała sobie za grzech podżegać ich nawzajem do kłótni. Przez czas jakiś nie można było grosza na żadnej sztuce zarobić, jeżeli autorzy i aktorzy za łby się w niej nie powiedli.

HAMLET

1484

Czy być może?

GILDENSTERN

1485

Niemało też łbów porozbijano.

HAMLET

1486

I smarkacze wzięli górę?

ROZENKRANC

1487

Nie inaczej. Herkules zmuszony był kapitulować[77] przed Pigmejczykami.

Sława, WładzaHAMLET

1488

Nie ma w tym nic dziwnego, boć mój stryj jest królem duńskim; i ciż sami, którzy mu za życia mego ojca wykrzywiali gęby, dają teraz dwadzieścia, czterdzieści, pięćdziesiąt i sto dukatów za jego portret w miniaturze. Do licha! musi w tym być coś nadnaturalnego. Gdyby to filozofia mogła wytłumaczyć?

Odgłos trąb za sceną.

GILDENSTERN

1489

Zapewne to aktorowie.

GośćHAMLET

1490

Koledzy, miłymi–ście gośćmi w Elzynorze[78]. Podajcie mi dłonie. Do orszaku gościnności należy etykieta i ceremonie; winienem was przeto podjąć tym trybem: inaczej, moje obejście się z aktorami, które, uprzedzam was, będzie się musiało okazać uprzejme, wydałoby się gościnniejsze niż z wami. Zostaliście przyjęci z otwartymi rękoma, ale mój stryj–ojciec i moja matka–stryjenka zostali oszukani.

GILDENSTERN

1491

Jakim sposobem, drogi książę?

HAMLET

1492

Szalony jestem tylko przy wietrze północno–zachodnim; kiedy z południa wieje, umiem odróżnić jastrzębie od czapli.

Wchodzi Poloniusz.

Dzieciństwo, Dziecko, StarośćPOLONIUSZ

1493

Dobre nowiny, panowie, wesołe nowiny!

HAMLET

1494

Słuchaj go, Gildensternie, i ty także. Słuchajcie z całą uwagą. Ten wielki dzieciuch nie wyszedł jeszcze z pieluch.

ROZENKRANC

1495

Chyba wszedł w nie powtórnie, bo mówią, że starzy ludzie na nowo stają się dziećmi.

HAMLET

1496

Prorokuję wam, że przychodzi nam zwiastować aktorów; uważcie tylko. — Masz waćpan słuszność: było to w poniedziałek z rana, w rzeczy samej.

POLONIUSZ

1497

Mości książę, mam ci oznajmić coś nowego.

HAMLET

1498

Mości panie, mam ci oznajmić coś nowego. Gdy Roscjusz[79] w Rzymie był aktorem…

POLONIUSZ

1499

Aktorowie przybyli, mości książę.

HAMLET

1500

Ejże? Ejże?

POLONIUSZ

1501

Na honor, mości książę.

HAMLET

śpiewając
1502

Każdy więc aktor przyjechał na ośle.

POLONIUSZ

1503

Są to aktorowie najlepsi w świecie, zdatni do wszelkiego rodzaju przedstawień: tragicznych, komicznych, historyczno–sielankowych, tragiczno–historycznych, tragiczno–komiczno–historyczno–sielankowych: czy to w scenach ciągłych, czy to w luźnym poemacie. Seneka[80] nie jest dla nich za ciężki ani Plaut[81] za lekki. Tak w recytowaniu, jak w improwizowaniu nie mają sobie równych.

Córka, Ojciec, OfiaraHAMLET

1504

O Jefte[82], sędzio Izraela, jakiż to skarb posiadłeś!

POLONIUSZ

1505

Jakiż on skarb posiadał, mości książę?

HAMLET

1506

Ba!

Córkę gładką, nic więcej,

Którą wielce miłował.

POLONIUSZ

na stronie
1507

Zawsze mu się marzy moja córka.

HAMLET

1508

Nieprawdaż, stary Jefte?

POLONIUSZ

1509

Jeżeli mnie nazywasz Jeftem, mości książę, to nie przeczę, iż posiadam córkę, którą wielce miłuję.

HAMLET

1510

Ależ nie to idzie za tym.

POLONIUSZ

1511

Cóż za tym idzie, mości książę?

HAMLET

1512

Ba!

To, co rzekomo

Bogu wiadomo.

1513

A potem, jak wiesz waćpan,

Stać się musiało,

Co snadź się stało.

1514

Pierwszy dwuwiersz tej pobożnej pieśni więcej objaśni waćpana, niż ja mogę; bo oto nadchodzi moja rozrywka.

Artysta, Sztuka, TeatrWchodzi czterech lub pięciu aktorów.
1515

Witam was, mości panowie, witam. Cieszę się, że cię oglądam w dobrym zdrowiu. Witajcie, przyjaciele. O stary, jaką żeś sobie brodę wyhodował, odkąd cię ostatni raz widziałem! Przyszedłeś mię tu nią straszyć? A, to ty, piękna damo[83]! Szlachetna dziewico, dalipan, od czasu jak cię ostatni raz widziałem, zbliżyłaś się ku niebu na całą wysokość korka. Nie daj Boże, aby głos twój, jak dukat oberżnięty, wyszedł z obiegu! Witajcie nam, wszyscy bez wyjątku! Będziemy jak francuscy łowcy rzucać się na wszystko, co ujrzymy. Nie moglibyśmyż usłyszeć czego zaraz? Dajcie nam próbkę swego talentu: przedeklamujcie co patetycznego.

PIERWSZY AKTOR

1516

Co na przykład, panie?

HAMLET

1517

Słyszałem cię raz deklamującego jeden ustęp, ustęp sztuki, która nigdy graną nie była, albo co najwięcej raz tylko, bo, ile pamiętam, nie podobała się publiczności; był to kawior dla jej podniebień: moim jednak zdaniem i tych, których sąd o takich rzeczach równego z moim był wzrostu, była to sztuka wyborna, dobrze podzielona na sceny, ułożona z równą zręcznością, jak naturalnością. Przypominam sobie kogoś, co mówił, że braknie tym wierszom sosu dla dodania smaku osnowie, i osnowy, która by pozwalała posądzić autora o uczucie; przyznawał jej wszakże dobrą manierę, jędrność w obrobieniu i piękność, lubo bez wdzięku. W sztuce tej szczególnie lubiłem jeden ustęp, to jest opowiadanie Eneasza[84]: mianowicie owo miejsce, w którym ten bohater opisuje Dydonie śmierć Priama. Jeżeli je pamiętasz, to zacznij od tego wiersza: Zaraz, zaraz…

„Okrutny Pirrus, jak ów zwierz hirkański[85]…”

1518

Nie, nie tak się zaczyna, ale zawsze od Pirrusa.

„Okrutny Pirrus, którego zbroica,

Czarna jak jego myśl, podobna była

Do owej nocy, gdy w złowrogim koniu

Chytrze ukryty leżał, powlókł teraz

Straszną swą postać dzikszą jeszcze barwą:

Od stóp do głowy czerwienią się odział,

Zbroczon krwią ojców, matek, córek, synów,

Spiekły od żaru płonącego miasta,

Które przeklętym blaskiem przeświecało

Mordercy swego pana; rozpalony

Gniewem i ogniem i skrzepły zarazem

Od stęgłej na nim posoki, oczyma

Jak karbunkuły płomieniejącymi

Szuka piekielny Pirrus sędziwego

Starca Priama.”

POLONIUSZ

1519

Jako żywo, ślicznie deklamujesz, mości książę, z doskonałym akcentem i spadkiem głosu.

PIERWSZY AKTOR

„Znajduje go wreszcie

Słabo na Greków nacierającego.

Rdzawy miecz jego, zbuntowany przeciw

Jego ramieniu, nieposłuszny woli,

Płazem uderza, kędy spadnie. Z całą

Przewagą siły rzuca się na niego

Pirrus; z wściekłością próżny cios wymierza:

Lecz sam już zamach, sam świst jego stali

Obala starca: wtedy oto Ilium[86],

Jak gdyby chciało nowy cios odwrócić,

Koronowaną płomieniami głowę

Chyli ku ziemi i trzaskiem okropnym

W niewolę ima Pirrusowe ucho;

Bo patrzcie! oto zabójczy miecz jego

Nad mleczną głową czcigodnego starca

Już, już wzniesiony, zda się, jakby nagle

Ugrzązł w powietrzu. Jak kamienny posąg

Bóstwa zagłady, ważąc się pomiędzy

Czynem i wolą, stal czas jakiś Pirrus

I nie przedsiębrał niczego.

Lecz jako nieraz widzimy przed burzą

Ciszę na niebie, spokojność w obłokach,

Wichry uśpione, a na dole ziemię

Jak grób milczącą, wtem przerażający

Piorun rozdziera chmurę: tak po chwili

Zbudzona zemsta podżega na nowo

Zastałe ramię Pirrusa i nigdy

Niemiłosierniej ciężki młot cyklopów

Nie spadł na Marsa wiecznotrwałą zbroję[87],

Jak teraz krwawy miecz Pirrusa spada

Na sędziwego Priama.

Hańba ci, zmienna Fortuno! Bogowie.

Wy wszyscy, którzy zasiadacie owdzie,

W radzie Olimpu, odejmcie jej władzę!

Połamcie szprychy i dzwona jej koła

I stoczcie krągłą piastę z szczytu niebios

W bezdenną otchłań piekieł!”

POLONIUSZ

1520

To za długie.

HAMLET

1521

Więc razem z twoją brodą pójdzie do balwierza. Mów dalej, bracie. Jemu by trzeba jasełek lub fars plugawych, inaczej zaśnie. Dalej, przejdź teraz do Hekuby[88].

PIERWSZY AKTOR

„Ale kto widział nieszczęsną królowę,

Jak rozczochrana…”

HAMLET

1522

Jak to, rozczochrana?

POLONIUSZ

1523

To dobre wyrażenie; rozczochrana królowa jest dobrym wyrażeniem.

PIERWSZY AKTOR

„Jak rozczochrana, grożąca płomieniom

Łez potokami, biegła tu i owdzie,

Boso, z łachmanem na tej samej głowie,

Którą niedawno jeszcze diadem stroił;

Odziana, miasto sukni, prześcieradłem,

W chwili popłochu schwyconym naprędce;

LosO, kto by to był widział, ten zmaczanym

W żółci językiem byłby był wyzionął

Przeciw Fortunie ostatnie bluźnierstwa;

A gdyby były ją widziały nieba

W tej chwili, kiedy ujrzała Pirrusa

Z dziką radością siekącego mieczem

Ciało jej męża, wybuch jej boleści

Byłby był z oczu ich promieniejących

(Jeżeli tylko rzeczy tego świata

Mogą je wzruszyć) zdrój rosy wycisnął

i współjęk z piersi bogów.”

POLONIUSZ

1524

Patrzcie, jak mu się twarz zmieniła i łzy mu w oczach stanęły. Skończ już, waćpan.

HAMLET

1525

Dosyć tego, dopowiesz mi resztę niebawem. GośćMości panie, zechciej dojrzeć, aby ci ichmoście dobrze byli ugoszczeni. Słyszysz, waćpan? Niech znajdą dobre przyjęcie; bo oni są streszczoną, żywą kroniką czasu. Pamięć, Sztuka, TeatrByłoby lepiej dla waćpana zyskać po śmierci niepochlebny napis na nagrobku niż za życia niekorzystne ich świadectwo na scenie.

Sprawiedliwość, ObyczajePOLONIUSZ

1526

Mości książę, obejdę się z nimi stosownie do ich zasługi.

HAMLET

1527

Do paralusza! znacznie lepiej. Gdybyśmy się obchodzili z każdym wedle jego zasług, któż by uniknął chłosty! Obchodź się z nimi waćpan odpowiednio do własnej; twej zacności i godności. Im mniej kto zasługuje na względy, tym więcej ma zasługi nasza względem niego uprzejmość. Odprowadź ich.

POLONIUSZ

1528

Pójdźcie, panowie.

wychodzi z kilkoma aktorami

PodstępHAMLET

1529

Idźcie z nim, moi przyjaciele; dacie nam jutro jakie przedstawienie. Słuchaj no, stary, możecie grać Zabójstwo Gonzagi[89]?

PIERWSZY AKTOR

1530

Możemy, panie.

HAMLET

1531

To grajcie je jutro. Nie mógłżebyś w potrzebie nauczyć się dwunastu do piętnastu wierszy, które bym napisał i wtrącił do twojej roli?

PIERWSZY AKTOR

1532

Czemu nie, łaskawy panie.

HAMLET

1533

To dobrze. Udaj się za tamtym jegomościem, tylko nie drwij z niego, proszę cię.

Wychodzi Aktor.
1534

Kochani przyjaciele,

do Rozenkranca i Gildensterna
1535

pozwólcie was pożegnać. Do zobaczenia wieczorem.

ROZENKRANC I GILDENSTERN

1536

Żegnamy cię, drogi książę.

wychodzą

Artysta, TeatrHAMLET

Bóg z wami! Otóż nareszcie sam jestem.

O, jakiż ze mnie głąb, jaki ciemięga!

Czyliż to nie jest zgrozą, że ten aktor,

1540

Niby w wzruszeniu, w parodii uczucia,

Do tego stopnia mógł nagiąć swą duszę

Do swoich pojęć, że za jej zrządzeniem

Twarz mu pobladła, z oczu łzy pociekły,

Oblicze jego, głos, ruch, cała postać

1545

Zastosowała się do jego myśli?

I gwoli komuż to? gwoli Hekubie!

Cóż z nim Hekuba, on z nią ma wspólnego,

Żeby aż płakał nad jej losem? Cóż by

Ten człowiek czynił, gdyby miał podobny

1550

Mojemu powód i bodziec do wrzenia?

Zalałby łzami całą scenę, rozdarł

Uszy słuchaczy rażącymi słowy,

W występnych rozpacz wzbudził, dreszcz w niewinnych.

Zmieszał prostaczków i sparaliżował

1555

Ich wzrok pospołu ze słuchem.

Dziedzictwo, Ojciec, Syn, Tchórzostwo, Czyn, Słowo, ZemstaA ja, ospały niedołęga, drzemię

Jak Maciek, świętej niepamiętny sprawy,

I ani usty ująć się nie umiem

Za tego króla, na którego włości

1560

I drogim życiu dokonany został

Najohydniejszy rozbój. Jestżem tchórzem?

Któż mi zarzuci podłość? Któż mnie może

Wziąć za kark, za nos powieść, w twarz mi plunąć,

Wyrzucić w oczy kłamstwo? Któż to może?

1565

A jednak

Zasługiwałbym na to, bo w istocie

Muszę mieć chyba wnętrzności gołębia

I brak zupełny żółci, nadającej

Gorycz poczucia krzywdy, kiedym jeszcze

1570

Nie napasał dotąd stada sępów ścierwem

Tego nędznika. O bezwstydny łotrze!

Zakamieniały, krwawy, sprośny łotrze!

Bodaj żem! Kobieta, MężczyznaMnież to przystoi, synowi,

Jedynakowi zamordowanego

1575

Drogiego ojca, od nieba i piekła

Powołanemu do zemsty, jak baba

Marnymi słowy dawać folgę sercu

I na przekleństwach czas trawić jak prosta,

Karczemna dziewka?!

1580

Fuj! fuj! Gdzież moja głowa? Wyrzuty sumienia, Zbrodnia, ZbrodniarzPowiadają,

Że zatwardziali złoczyńcy, obecni

Na przedstawieniu okropnych widowisk,

Tak silnym zdjęci bywali wrażeniem,

Że sami swoje wyznawali zbrodnie:

1585

Mord bowiem, choćby ust nie miał, cudowny

Ma organ mowy. PodstępKażę tym aktorom

Coś podobnego do sceny zabójstwa

Ojca mojego odegrać przed stryjem;

Patrzeć mu będę w oczy, śledzić będę

1590

Najmniejszy jego ruch: jeżeli zadrgnie,

Wiem, co mam czynić. SzatanTen duch, com go widział,

Mógł być szatanem (bo szatan przybiera,

Jaką chce postać) i nadużywając

Mojej słabości i smętności (taki

1595

Bowiem stan duszy bardzo mu dogodny),

Ciągnie mnie może w przepaść? Chcę pewniejszej

Niż ta rękojmi. Zamierzona sztuka

Będzie probierzem, którym, jak na wędę,

Sumienie króla na wierzch wydobędę.

wychodzi

AKT TRZECI

SCENA PIERWSZA

Pokój w zamku.
Król, Królowa, Poloniusz, Ofelia, Rozenkranc i Gildenstern

KRÓL

1600

I nie mogliście wyrozumieć żadnym

Zwrotem rozmowy, skąd to rozprzężenie,

Które mu pokój zakłóca tak dzikim

I niebezpiecznym rodzajem maniactwa?

ROZENKRANC

Przyznaje, że się czuje rozstrojony;

1605

Lecz przez co, w żaden sposób wyznać nie chce.

GILDENSTERN

Nie znaleźliśmy go bynajmniej skłonnym

Do wywnętrzania się; zręcznym dziwactwem

Trzymał nas, owszem, z daleka od siebie,

Kiedyśmy chcieli z niego coś wyciągnąć.

KRÓLOWA

1610

Jakże was przyjął?

ROZENKRANC

Bardzo grzecznie.

GILDENSTERN

Ale

Nie bez przymusu.

ROZENKRANC

Skąpy był w pytaniach,

1615

A w odpowiedziach odbiegał od rzeczy.

KRÓLOWA

Nasunęliścież mu jaką rozrywkę?

ROZENKRANC

Traf zrządził, żeśmy spotkali na drodze

Trupę aktorów: wspomnieliśmy o tym

Księciu i to go trochę ucieszyło.

1620

Ci aktorowie już się tu znajdują

I, jak słyszałem, otrzymali rozkaz

Grania mu dzisiaj.

POLONIUSZ

Tak jest w rzeczy samej

I mnie on zlecił prosić najpokorniej

1625

Wasze królewskie moście, by raczyły

Być obecnymi na tym widowisku.

KRÓL

Z największą chęcią. Serdeczniem rad, że się

Do tego skłania. Wciąż go utrzymujcie,

Moi panowie, w tym usposobieniu

1630

I podniecajcie w nim gust do takiego

Rodzaju zabaw.

ROZENKRANC I GILDENSTERN

Uczynim to, panie.

wychodzą

Miłość, Podstęp, Szpieg, SzaleństwoKRÓL

Oddal się także, kochana Gertrudo.

Ułożyliśmy rzecz tak, aby Hamlet,

1635

Niby przypadkiem, zszedł się tu z Ofelią.

Ja i jej ojciec (będzie to szpiegostwo

Godziwe) tak się tu ulokujemy,

Abyśmy widząc, niewidzialni sami,

O tym spotkaniu z bliska mogli sądzić

1640

I z zachowania się jego wnioskować,

Czy to miłości wpływ, czy nie miłości

Tak go udręcza.

KRÓLOWA

Jestem ci posłuszna,

Mój mężu. Dałby Bóg, luba Ofelio,

1645

Aby potęga twoich wdzięków była

Błogim powodem tej zmiany Hamleta:

Wtedy szlachetność twoja, mam nadzieję,

Na dawną by go sprowadziła drogę,

Ku zaszczytowi was obojga.

OFELIA

1650

Pragnę,

Aby tak było, miłościwa pani.

Królowa wychodzi.

Książka, Pobożność, PozoryPOLONIUSZ

Ofelio, chodź tu sobie. Najjaśniejszy,

My się umieścim tam.

do Ofelii

Czytaj tę książkę,

1655

Aby ten pozór zajęcia ubarwił

Twoją samotność. Tak to my, grzesznicy,

Rzekomo świętą miną, uczynkami

Budującymi pocukrzamy nieraz

Samego diabła.

Wyrzuty sumieniaKRÓL

na stronie
1660

Prawda! Jakże srodze

Bicz tych wyrazów chłoszcze mi sumienie!

Twarz nierządnicy, różem upiększona,

Nie tak jest szpetna obok tej powłoki

Jak czyn mój obok pokostu słów moich.

1665

O, ciężkież moje brzemię!

POLONIUSZ

Już nadchodzi.

Śpieszmy na miejsce, miłościwy panie.

Król i Poloniusz wychodzą. Hamlet wchodzi.

HAMLET

Los, Kondycja ludzka, CzynByć albo nie być to wielkie pytanie[90].

Jest–li w istocie szlachetniejszą rzeczą

1670

Znosić pociski zawistnego losu

Czy też stawiwszy czoło morzu nędzy,

Przez opór wybrnąć z niego? Sen, Śmierć— Umrzeć — zasnąć —

I na tym koniec[91]. — Gdybyśmy wiedzieli,

Że raz zasnąwszy, zakończym na zawsze

1675

Boleści serca i owe tysiączne

Właściwe naszej naturze wstrząśnienia,

Kres taki byłby celem na tej ziemi

Najpożądańszym. Umrzeć — zasnąć. — Zasnąć!

Może śnić? — w tym sęk cały, jakie bowiem

1680

W tym śnie śmiertelnym marzenia przyjść mogą,

Kiedy zrzucimy z siebie więzy ciała,

Konflikt wewnętrzny, Cierpienie, Kondycja ludzka, Samobójstwo, Śmierć, ZaświatyTo zastanawia nas: i toć to czyni

Tak długowieczną niedolę; bo któż by

Ścierpiał pogardę i zniewagi świata,

1685

Krzywdy ciemiężcy, obelgi dumnego,

Lekceważonej miłości męczarnie,

Odwłokę prawa, butę władz i owe

Upokorzenia, które nieustannie

Cichej zasługi stają się udziałem,

1690

Gdyby od tego kawałkiem żelaza

Mógł się uwolnić? TchórzostwoKtóż by dźwigał ciężar

Nudnego życia i pocił się pod nim,

Gdyby obawa czegoś poza grobem,

Obawa tego obcego nam kraju,

1695

Skąd nikt nie wraca, nie wątliła woli

I nie kazała nam pędzić dni raczej

W złem już wiadomym niż uchodząc przed nim

Popadać w inne, którego nie znamy.

Tak to rozwaga czyni nas tchórzami;

1700

Przedsiębiorczości hoża cera blednie

Pod wpływem wahań i zamiary pełne

Jędrności, zbite z wytkniętej kolei,

Tracą nazwisko czynu. — Ha! co widzę?

Piękna Ofelia! — Nimfo, w modłach swoich

1705

Pomnij o moich grzechach.

OFELIA

Jakże zdrowie

Waszej książęcej mości od dni tylu?

HAMLET

Dobre; pokornie dziękuję waćpannie.

OFELIA

Mam jeszcze od was, panie, kilka drobnych

1710

Pamiątek, dawno zwrócić je pragnęłam:

Odbierzcie je dziś, proszę.

HAMLET

Jako żywo!

Jam nigdy w życiu nic nie dał waćpannie.

OFELIA

Wiesz dobrze, mości książę, żeś to czynił,

1715

I upominki swoje ubarwiałeś

Takimi słowy, które wszelkiej rzeczy

Wartość podnoszą. Woń ich uleciała:

Weź je na powrót, panie, w oczach bowiem

Każdej szlachetnie myślącej osoby

1720

Najdroższe dary lichymi się stają,

Gdy dawca martwi. Oto są.

Cnota, UrodaHAMLET

1722

Cha–cha–cha! Jestżeś uczciwa?

OFELIA

1723

Mości książę!

HAMLET

1724

Jestżeś piękna?

OFELIA

1725

Co znaczą te pytania?

HAMLET

1726

To, że jeżeli jesteś uczciwa i piękna, uczciwość twoja nie powinna mieć nic do czynienia z pięknością.

OFELIA

1727

Jak to, panie? Możeż piękność z czym lepszym chodzić w parze niż z uczciwością?

HAMLET

1728

Zapewne, tylko że potęga piękności prędzej obróci uczciwość w rajfurkę, niż wpływ uczciwości potrafi piękność na swoje kopyto przerobić. Było to niegdyś paradoksem, ale w nowszych czasach okazuje się pewnikiem. MiłośćKochałem dawniej waćpannę.

OFELIA

1729

W rzeczy samej, dawałeś mi to książę do zrozumienia.

HAMLET

1730

Nie trzeba ci było tak rozumieć; bo cnota nie daje się w stary nasz pień wszczepić tak, żebyśmy trącić nim przestali. Nie kochałem cię wcale.

OFELIA

1731

Tym bardziej więc zostałam zawiedziona.

Kondycja ludzka, Mężczyzna, Kobieta, MatkaHAMLET

1732

Idź waćpanna do klasztoru; na co ci mnożyć grzeszników? Ja sam jako tako jestem uczciwy, a przecież mógłbym sobie zarzucić takie rzeczy, że lepiej by było, gdyby mnie była matka na świat nie wydała. Jestem nadzwyczajnie dumny, mściwy, chciwy władzy; więcej mam przywar niż władz umysłowych do ich poznania, niż wyobraźni do dania o nich wyobrażenia i czasu do okazania ich w postępkach. Czego się takie figury tłuc mają pomiędzy ziemią i niebem? Jesteśmy arcyhultaje, wszyscy bez wyjątku; żadnemu z nas nie ufaj. Idź prosto do klasztoru. OjciecGdzież waćpanny ojciec?

OFELIA

1733

W domu, mości książę[92].

HAMLET

1734

Zamknijże go na klucz, aby nigdzie indziej nie grał roli błazna, tylko we własnym domu. Bądź zdrowa.

OFELIA

na stronie
1735

Panie, zmiłuj się nad nim!

Małżeństwo, Plotka, Kobieta, GłupiecHAMLET

1736

Jeżeli za mąż pójść chcesz, dam ci w posagu tę przestrogę: Chociażbyś jak śnieg była czysta, jak lód nieskalana, przecież nie ujdziesz obmowy. Wstąp do klasztoru. Adieu. Albo jeżeli koniecznie potrzebować będziesz wyjść za mąż, to wyjdź za głupca, bo rozsądni ludzie wiedzą bardzo dobrze, jakie z nich czynicie potwory. Idź czym prędzej do klasztoru. Adieu.

OFELIA

na stronie
1737

O nieba, wesprzyjcie go swą łaską!

Kobieta, UrodaHAMLET

1738

Słyszałem też o malowaniu się waszym: nie dość wam jednej twarzy otrzymanej od Boga, dorabiacie sobie drugą; sztafirujecie się, krygujecie, cedzicie słowa, przedrzeźniacie boskie stworzenia i swawolę pokrywacie płaszczykiem naiwności. Precz, precz! nie chcę już patrzeć na to: to mnie we wściekłość wprawia. Wara odtąd mężczyznom żenić się; ci, co się już pożenili, jednego wyjąwszy, niech żyją zdrowi, reszta pozostać winna tak, jak jest. Do klasztoru! Do klasztoru!

wychodzi

Upadek, Szaleniec, SzaleństwoOFELIA

O, jak szlachetny duch zwichnięty został!

1740

Dworaka, wodza, mędrca ton, miecz, umysł;

Kwiat oczekiwań potężnego państwa,

Wzór ukształcenia, zwierciadło poloru,

Cel zwracającej się uwagi świata:

Wszystko to, wszystko wniwecz obrócone!

1745

I ja, ze wszystkich kobiet najnędzniejsza,

Com ssała nektar słodkich jego ślubów,

DuszaSkazanam teraz widzieć tę wspaniałą,

Wybraną duszę, jak spękany dzwonek,

Chrapliwe tylko wydającą dźwięki;

1750

To czyste źródło bogatej młodości

Zmącone szałem. O, czemuż musiałam

Ujrzeć, co widzę, widzieć, co widziałam!

Wchodzą Król i Poloniusz.

PodróżKRÓL

Miłość! Nie takie są jej symptomata.

To, co on mówił, choć trochę bez związku,

1755

Cechy szaleństwa nie nosiło wcale.

NiebezpieczeństwoPonura jego smętność wysiaduje

Coś złowrogiego, co wylęgłe z jajka

Mogłoby stać się zgubne. Pragnąc przeto

Zapobiec złemu, po świeżym namyśle,

1760

Postanowiłem wysłać go niezwłocznie

Do Anglii celem niby zażądania

Przynależnego mu haraczu. Może

Ta podróż, widok różnych miejsc i rzeczy,

Potrafi z jego serca wyrugować

1765

To coś, wokoło czego jego myśli,

Bijąc się ciągle i skrycie nurtując,

Tak go z właściwych wyrywają karbów.[93]

Cóż waćpan na to?

POLONIUSZ

Może to być dobre;

1770

Choroba, MiłośćRozumiem jednak zawsze, że prawdziwym

Jądrem i źródłem tej jego choroby

Jest bezwzajemna miłość. No, Ofelio,

Nie potrzebujesz nam objawiać tego,

Co–ć mówił książę Hamlet, bośmy sami

1775

Wszystko słyszeli. Uczyń, co chcesz, panie;

Jeżeli jednak uznasz to stosownym,

Niech po skończonym dzisiaj widowisku

Królowa matka w poufnej rozmowie

Prosi go, aby jej zwierzył swój smutek.

1780

SzpiegNiechaj z nim mówi bez ogródki; ja zaś,

Jeśli się na to zgodzi wasza wielkość,

Przyłożę ucho do tego sam na sam.

Nie wydobędzie–li nic z niego, wtedy

Ślij go do Anglii, panie, albo zamknij,

1785

Gdzie mądrość twoja wskaże.

KRÓL

Szaleniec, WładzaDobra rada:

Szalonych możnych pilnie strzec wypada.

wychodzą

SCENA DRUGA

Wielka sala tamże.
Wchodzi Hamlet z kilkoma aktorami.

Artysta, Teatr, TłumHAMLET

1788

Proszę cię, wyrecytuj ten kawałek tak, jak ja ci go przepowiedziałem, gładko, bez wysilenia. Ale jeżeli masz wrzeszczeć, tak jak to czynią niektórzy nasi aktorowie, to niech lepiej moje wiersze deklamuje miejski pachołek. Nie siecz też za bardzo ręką powietrza w taki sposób: bądź raczej ruchów swoich panem; wśród największego bowiem potoku i, że tak powiem, wiru namiętności, trzeba ci zachować umiarkowanie, zdolne nadać wewnętrznej twojej burzy pozór spokoju. Nie posiadam się z oburzenia słysząc, jak siaki taki barczysty gbur w peruce w gałgany obraca uczucie, prawdziwy z niego łach robi, by zadowolić uszy narodku, który po największej części kocha się tylko w niezrozumiałych gestach i wrzawie. Oćwiczyć bym rad kazał takiego chama, by się bardziej hamował, gdy gra Heroda albo Termaganta[94]. Proszę cię, chroń się tego.

PIERWSZY AKTOR

1789

Zapewniam waszą wysokość.

HAMLET

1790

Nie bądź też z drugiej strony za miękki; niech własna twoja rozwaga przewodnikiem ci będzie. Teatr, Nauka, LustroZastosuj akcję do słów, a słowa do akcji, mając przede wszystkim to na względzie, abyś nie przekroczył granic natury; wszystko bowiem, co przesadzone, przeciwne jest intencjom teatru, którego przeznaczeniem, jak dawniej tak i teraz, było i jest służyć niejako za zwierciadło naturze, pokazywać cnocie własne jej rysy, złości żywy jej obraz, a światu i duchowi wieku postać ich i piętno. Owóż przeholowanie tego celu lub niedosięgnięcie może wprawdzie rozśmieszyć prostaczków, ale znającym się na rzeczy musi pójść w niesmak, nagana zaś jednego z tych ostatnich, na szali waszych zasług przeważyć musi poklask całego tłumu pierwszych. Widziałem ja aktorów i znaleźli się tacy, co ich chwalili, głośno nawet aktorów, którzy (bogobojnie mówiąc) ani z mowy, ani z ruchów nie byli podobni do chrześcijan ani do pogan, ani do ludzi, a rzucali się i ryczeli tak, iż pomyślałem sobie, że chyba jaki najemnik natury sfabrykował ludzkość; tak bezecnie ją naśladowali.

PIERWSZY AKTOR

1791

Pochlebiamy sobie, żeśmy się tego pozbyli cokolwiek.

HAMLET

1792

O, pozbądźcie się tego ze szczętem. Błazen, Śmiech, SztukaTym zaś, co u was grają błaznów, zakażcie jak najsurowiej prawić co bądź więcej nad to, co stoi w ich roli; są bowiem miedzy nimi tacy, co się namawiają do śmiechu, aby w pewnej liczbie jałowych spektatorów[95] także śmiech wzbudzić, i to właśnie w chwili, kiedy przypada jaki szczegół sztuki zasługujący na uwagę. To niegodziwość, dowodząca politowania godnej próżności w błaźnie, który tak czyni. Idźcie i bądźcie w pogotowiu.

Aktorowie wychodzą.
Wchodzą Poloniusz, Rozenkranc i Gildenstern.
1793

No i cóż, mości panie? Czy król chce spożyć ten kęs widowiska?

POLONIUSZ

1794

Jego królewska mość przybędzie, królowa jejmość także, i to zaraz.

HAMLET

1795

Powiedzże, waćpan, aktorom, niech się śpieszą.

Poloniusz wychodzi.
1796

A panowież to nie dopomożecie ich znaglić do pośpiechu?

ROZENKRANC I GILDENSTERN

1797

I owszem, mości książę.

wychodzą

HAMLET

Hola, Horacy!

Horacy wchodzi.

HORACY

Co rozkażesz, panie?

HAMLET

1800

Horacy, tyś najsprawiedliwszy z ludzi,

Z którymi kiedykolwiek przestawałem.

HORACY

O panie!

HAMLET

Korzyść, PochlebstwoNie myśl, że ci chcę pochlebić.

Czegóż bym mógł się spodziewać od ciebie,

1805

Który nic nie masz, krom[96] rześkości ducha,

Ku wyżywieniu się i ku okryciu?

Któż by pochlebiał biednym! Niechaj w cukrze

Smażony język liże głupią pychę, Niech się zawiasy kolan uginają

Tam, gdzie łaszenie się zdobywa korzyść.

1810

Słuchaj: od chwili kiedy dusza moja

Mogła być panią swojego wyboru

I ludzi jednych przenosić nad drugich,

Od owej chwili już cię ona sobie

Upodobała; Los, Kondycja Ludzka, Niewola, Wolnośćboś ty, wiele cierpiąc,

1815

Takim był zawsze, jakbyś nic nie cierpiał;

Boś ty Fortunie zarówno był wdzięczny

Za jej umizgi i prześladowania;

A błogosławion, w kim krew z przekonaniem

Tak są zmieszane, iż on palcom losu

1820

Nie służy za flet do wydania dźwięków

Wedle kaprysu. O, daj mi człowieka,

Nie będącego żądz swych niewolnikiem,

A w głębi mego serca go umieszczę,

W sercu samegoż serca, tak jak ciebie.

1825

Za wiele tego już podobno. Podstęp, PrawdaW sztuce,

Która niebawem ma być przedstawiona,

Jest jedna scena zbliżona do tego,

Com ci o śmierci mego ojca zwierzył.

Gdy się ta scena pertraktować będzie,

1830

Zwróć, proszę, całą potęgę uwagi

Na mego stryja. Jeśli jego wina

Podczas tej sceny sama się nie zdradzi,

Ów niby zacny duch był potępieńcem,

A moje myśli tak czarne jak sadza

1835

W kuźni Wulkana[97]. Oko, WzrokNie spuszczaj go z oczu,

Ja mój wzrok także pilnie w twarz mu wryję,

A potem zlejem nasze spostrzeżenia

W stanowczą formę wniosku.

HORACY

Dobrze, panie;

1840

Jeżeli skradnie co mojej baczności

I ujdzie cały, zapłacę tę kradzież.

HAMLET

Już idą; muszę znowu zostać głupcem.

Dalej na miejsce!

Marsz. Odgłos trąb.
Król, Królowa, Poloniusz, Ofelia, Rozenkranc, Gildenstern i inne osoby wchodzą.

KRÓL

1844

Jakże się miewa nasz syn, Hamlet?

HAMLET

1845

Wybornie, żyję jak kameleon powietrzem nadzianym obietnicami; kapłonów[98] nie moglibyście lepiej tuczyć.

KRÓL

1846

Nie mam co zrobić z tą odpowiedzią. Te słowa nie do mnie należą.

HAMLET

1847

Ani do mnie już teraz.

Artysta, Teatrdo Poloniusza
1848

Waćpan grywałeś kiedyś na uniwersytecie, jeżeli się nie mylę?

POLONIUSZ

1849

Tak jest, mości książę, i miałem sławę dobrego aktora.

HAMLET

1850

A cóżeś pan przedstawiał?

POLONIUSZ

1851

Przedstawiałem Juliusza Cezara[99] i zostałem zabity na Kapitolu. Brutus mnie zabił.

HAMLET

1852

Cóż to za brutalstwo było z jego strony, żeby tak kapitalne cielę tam zabijać! — Czy aktorowie już w pogotowiu?

ROZENKRANC

1853

Czekają, panie, na twe rozkazy.

KRÓLOWA

1854

Pójdź tu, kochany Hamlecie, siądź przy mnie.

HAMLET

1855

Wybacz, kochana matko, tu jest metal silniej pociągający.

POLONIUSZ

do Króla
1856

Słyszałeś, panie?

FlirtHAMLET

do Ofelii
1857

Mogęż, o pani, lec[100] na twoim łonie?

OFELIA

1858

Nie, mości książę.

HAMLET

1859

To jest na twoim łonie głowę wsparłszy?

OFELIA

1860

Możesz, książę.

HAMLET

kładąc się u jej nóg
1861

Sądzisz–li, żem miał w myśli co innego?

OFELIA

1862

Ja nic nie sądzę.

HAMLET

1863

To by był pomysł nie lada położyć się między nogami dziewczyny.

OFELIA

1864

Co takiego?

HAMLET

1865

Nic.

OFELIA

1866

Książę dziś jesteś wesół.

HAMLET

1867

Kto? ja?

OFELIA

1868

Nie inaczej.

Żałoba, CzasHAMLET

1869

O, jestem tylko twoim wesołkiem. Cóż zresztą człowiek ma czynić, jeżeli nie weselić się? Oto na przykład moja matka, patrz, pani, jak promieniejąco wygląda, chociaż mój ojciec zmarł przed dwiema godzinami.

OFELIA

1870

Przed dwa razy dwoma miesiącami, mości książę.

HAMLET

1871

Tak to już dawno? Niechże się diabeł czarno nosi, ja przywdzieję sobole. Dlaboga? Od dwóch miesięcy zmarły i jeszcze nie zapomniany? Jest więc nadzieja, że pamięć wielkich ludzi zdoła przetrwać ich żywot przez pół roku; notabene, jeżeli ufundują kościoły; w przeciwnym razie niech się nie skarżą, jeżeli ich spotka los tego konika[101], któremu na nagrobku napisano: „Konik zdechł, więc go w miech.”

TeatrOdgłos trąb. Po czym następuje pantomima[102]. Para królewskich małżonków w czułej komitywie[103] wchodzi na scenę. Królowa ściska króla i on ją nawzajem, klęka przed nim z wyrazem najtkliwszego przywiązania; on ją podnosi i głowę na jej piersi skłania; kładzie się potem na kwiecistej darni i zasypia. Ona, widząc go uśpionego, odchodzi. Po niejakiej chwili ukazuje się jakiś człowiek, zbliża się do śpiącego, zdejmuje mu z głowy koronę, całuje ją, wlewa potem w ucho królowi truciznę i wychodzi. Królowa powraca, znajduje króla nieżywego i bardzo rozpacza. Zabójca w towarzystwie dwóch czy trzech niemych osób wchodzi znowu i niby także lamentuje. Wynoszą trupa. Zabójca składa przed królową dary i oświadcza jej swoją miłość. Ona okazuje zrazu wstręt i niechęć, w końcu jednak podaje mu rękę. Wychodzą.

OFELIA

1872

Co to było, mości książę?

HAMLET

1873

To był hultajski bigos, a oznacza zbrodnię.

OFELIA

1874

Zapewne ta pantomima zawierała w sobie treść sztuki?

Wchodzi Prolog.

HAMLET

1875

Dowiemy się od tego jegomościa. Aktorowie nie umieją trzymać języka za zębami; muszą wszystko wypaplać.

OFELIA

1876

Czy on nam odkryje znaczenie tego?

HAMLET

1877

Niezawodnie, tak jak wszystko, co byś mu pani odkryła. Nie wstydź się tylko pokazać mu, co masz do pokazania, a on się nie powstydzi powiedzieć ci, co to znaczy.

OFELIA

1878

Ladaco z waści, ladaco. Będę patrzeć na sztukę.

PROLOG

Cni panowie i cne damy,

1880

Dla was i dla naszej dramy

Kornie was o wzgląd błagamy.

MiłośćHAMLET

Prolog–li to czy dewiza na sygnet?

OFELIA

To było krótkie.

HAMLET

Jak miłość kobiety.

Wchodzą Król aktor i Królowa aktorka.

Małżeństwo, ŻonaKRÓL AKTOR

1885

„Trzydzieści razy Feba[104] rumaki obiegły

Krąg Tellury i przestwór Neptuna rozległy

I trzydzieści kroć razy dwanaście na przemian

Zapłonął i zbladł miesiąc nad głowami ziemian,

Odkąd nam Amor serca, Hymen[105] złączył dłonie

1890

Węzłem, który się chyba rozwiąże po zgonie.

KRÓLOWA AKTORKA

Obyśmy drugie tyle zmian luny i słońca

Zliczyli, nim miłości dożyjemy końca!

Lecz ach! już od pewnego czasu niezbadana

W zdrowiu, w humorze twoim, panie, zaszła zmiana.

1895

Lękam się… Kobieta, Strachniechaj jednak te niewieście trwogi

Nie przyczyniają–ć[106] cierpień, o mężu mój drogi.

Obawy u płci naszej z miłości się rodzą

Jak ta lub nie istnieją, lub miarę przechodzą.

Czym moja miłość, tego liczne–ś miał objawy;

1900

W jakim zaś stopniu miłość, w takim i obawy.

Gdzie wielka miłość, lada wątpliwość przeraża,

I z zwiększeniem się obaw miłość się pomnaża.

KRÓL AKTOR

Tak, najmilsza, opuszczę cię, i to niedługo,

Coraz już siły skąpszą darzą mię posługą;

1905

Ty zostaniesz; żyć będziesz na tym pięknym świecie

Szanowana, kochana, i może ci splecie

Wieniec drugi małżonek.

KRÓLOWA AKTORKA

O, wstrzymaj te słowa!

Zbrodnią by w moim łonie była myśl takowa.

1910

Obym przy drugim mężu była potępioną!

Taka tylko drugiego może zostać żoną,

Co zabiła pierwszego.”

HAMLET

To piołun.

KRÓLOWA AKTORKA

„Podłe tylko chucie

1915

Kleją powtórne związki, lecz nigdy uczucie.

Zabójczyni pierwszego powtórnie go zgładza,

Gdy nowego małżonka w łoże swe wprowadza.

KRÓL AKTOR

Kondycja ludzka, PrzemijanieŻe myślisz tak, jak mówisz, najzupełniej wierzę;

Nieraz jednak człek łamie to, co przedsiębierze.

1920

Zamiar jest niewolnikiem wyłącznym pamięci.

Nagle zrodzony, ale słabej konsystencji;

Krzepko wisi, jak owoc nieźrzały u drzewa.

Lecz gdy zmięknie, przed czasem lada wiatr go zwiewa

Nie dziw, że nie pomnimy wypłacać na dobie[107]

1925

Długu, któryśmy winni tylko samym sobie.

To, co postanawiamy w chwili uniesienia,

Z uniesieniem minionym w parę się zamienia;

Zbytnia gwałtowność, czy to radości, czy smutku,

Sama własne swe chęci wydziedzicza z skutku,

1930

Gdzie radość pusta, smutek przechodzi w rozpacze,

Tam po chwili cieszy się smutek, radość płacze.

Miłość, SzczęścieŚwiat ten nie wiekuisty ni się kto zdumiewa,

Że z przesileniem szczęścia i miłość omdlewa;

Kwestia to bowiem jeszcze mieszcząca zawiłość,

1935

Czy miłość jedna[108] szczęście, czy też szczęście miłość?

Możny runął, pierzchają wraz czcicieli zgraje;

Biedny wzniósł się, aliści wróg dłoń mu podaje.

Zdaje się więc, że miłość szczęściu jest służebna,

PrzyjaźńMa przyjaciół, komu ich miłość niepotrzebna,

1940

A kto w potrzebie niby przyjaciela wzywa,

Gotowego w nim sobie wroga wychowywa.

Słowem, skończyłbym na tym, od czego zacząłem,

Chęć i moc nasza tak są odrębnym żywiołem,

Że najczęściej upada to, co człek zamierzy,

1945

Myśl nasza do nas, cel jej nie do nas należy.

Tak i ta myśl, że z drugim nie będziesz złączona,

Skona w tobie, gdy pierwszy twój małżonek skona.

Wdowa, Żona, PrzekleństwoKRÓLOWA AKTORKA

Niech mi niebo odmówi światła, ziemia wody,

Noc nie da odpoczynku, dzień nie da swobody!

1950

W rozpacz niech wszelka moja zmieni się pociecha,

Los tylko więźnia w lochu niech mi się uśmiecha:

Wszystko to, co rumieniec przeistacza w bladość,

Niech będzie mym udziałem, gdy uczuję radość.

Tu i tam niech ponoszę kaźń co chwila nową,

1955

Jeśli żoną zostanę, raz zostawszy wdową!

HAMLET

do Ofelii

Gdyby tę przysięgę miała złamać…

SenKRÓL AKTOR

„Ślub to straszliwy. — Luba, opuść mię na chwilę:

Myśli mi się mieszają; może snem zasilę

Znękane ciało.

zasypia

KRÓLOWA AKTORKA

1960

Niech cię kołysze sen błogi

I wszelkie zło omija z dala nasze progi!”

wychodzi

TeatrHAMLET

do Królowej
1962

Jak ci się, pani, podoba ta sztuka?

KRÓLOWA

1963

Zdaje mi się, że ta dama przyrzeka za wiele.

HAMLET

1964

O, ale dotrzyma słowa.

KRÓL

1965

Czy znasz waćpan treść tej sztuki? Nie mieściż ona w sobie nic zdrożnego?

HAMLET

1966

Nic zgoła; oni tylko żartują, trują żartem; nic zdrożnego w świecie.

Teatr, Wyrzuty sumieniaKRÓL

1967

Jakiż ta sztuka ma tytuł?

HAMLET

1968

„Łapka na myszy.” Skąd zaś taki? Przez przenośnię. Przedstawia ona morderstwo dokonane w Wiedniu. Zamordowany książę nazywał się Gonzago, a jego żona Baptysta. Arcyszelmowska to sprawka, jak zaraz obaczymy. Ale co nam do tego? Wasza królewska mość i my wszyscy mamy spokojne sumienie, nie może nas to dotknąć. Niech się drapie, kto ma liszaj; nasza skóra zdrowa.

Wchodzi Lucjan.
1969

To jest niejaki Lucjan, synowiec króla.

FlirtOFELIA

1970

Objaśniasz, mości książę, tak dobrze jak chór starożytny.

HAMLET

1971

Mógłbym być pośrednikiem między panią a jej kochankiem, gdybym tylko był świadkiem waszych igraszek.

OFELIA

1972

Kolący masz dowcip, mości książę.

HAMLET

1973

Odpokutowałabyś, pani, niejednym jękiem stępienie mi kolca.

OFELIA

1974

Coraz to lepiej i zarazem gorzej.

HAMLET

1975

Tak właśnie traktujecie swych mężów. Dalej, morderco;

Zrzuć twą przeklętą larwę i zaczynaj:

Już kruk krakaniem

Do zemsty daje hasło[109].

TruciznaLUCJAN

„Myśl czarna, ręka pewna, płyn dzielny, czas sprzyja.

1980

Nie tamuje zamiaru obecność niczyja.

Szary wyskoku, w północ z zbójczych ziół zebrany,

Po trzykroć pod Hekaty[110] klątwą gotowany,

Władzę twą czarodziejską, straszną w swym rozwiciu

Okaż niezwłocznie na tym zdrowym jeszcze życiu.”[111]

wlewa truciznę w ucho śpiącemu

HAMLET

1985

Truje go w jego własnym ogrodzie dla zagrabienia jego państwa. Nazwisko tamtego jest Gonzago; rzecz autentyczna i we włoskim tekście wybornie opisana. Teraz zobaczymy, jakim sposobem morderca pozyskuje miłość żony Gonzagi.

OFELIA

Król powstaje.

HAMLET

Jak to? Strwożony fałszywym alarmem?

KRÓLOWA

Co ci jest, panie?

POLONIUSZ

Niech skończą widowisko!

KRÓL

1990

Światła! Wychodźmy.

POLONIUSZ

Światła! światła! światła!

Wszyscy wychodzą prócz Hamleta i Horacego.

HAMLET

Ofiara, PoświęcenieNiech ryczy z bólu ranny łoś,

Zwierz zdrów przebiega knieje,

Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś.

1995

To są zwyczajne dzieje.

1996

Powiedz mi, waćpan, czy ta komedia, z dodatkiem lasu piór na głowie i pary prowansalskich róż u dziurawych trzewików, nie powinna by (jeśli resztka mojego szczęścia mnie zawiedzie) zapewnić mi udziału w jakiej trupie aktorów? Hę?

HORACY

1997

Połowę udziału.

HAMLET

Ależ cały.

Upadek, MelancholiaWiedz bowiem, miły mój Damonie,

2000

Że z raju dziś tu step;

Gdzie wczora Jowisz był na tronie,

Tam dziś panuje — pustka[112].

HORACY

2003

Mogłeś dorymować, mości książę.

HAMLET

2004

O Horacy! Słowa tego ducha złota warte. Czy widziałeś?

HORACY

2005

Najwyraźniej.

HAMLET

2006

Kiedy była mowa o otruciu?…

HORACY

2007

Uważałem dobrze.

HAMLET

Cha! cha! — Nie ma tam gdzie jakiego grajka? Hej!

Bo skoro król komedii nie lubi, pewnikiem

2010

Król jegomość komedii nie jest lubownikiem.

A co, są grajkowie?

Wchodzą Rozenkranc i Gildenstern.

GILDENSTERN

2012

Mości książę, niech nam wolno będzie powiedzieć jedno słowo.

HAMLET

2013

Ile ich jest w słowniku.

GILDENSTERN

2014

Mości książę, król…

HAMLET

2015

Cóż król porabia, mości panie?

GILDENSTERN

2016

Od wyjścia stąd bardzo zaniemógł.

HAMLET

2017

Z przepicia?

GILDENSTERN

2018

Z wzburzenia żółci.

HAMLET

2019

Troskliwość pańska byłaby się była okazała trafniejsza udając się w takim razie do doktora. Bo gdybym ja mu zapisał na przeczyszczenie, mogłoby mu to jeszcze bardziej żółć wzburzyć.

GILDENSTERN

2020

Racz, łaskawy panie, zamknąć swą mowę w pewne szranki i nie odskakiwać tak dziko od celu, w jakim przychodzim.

HAMLET

2021

Jestem już potulny: mów, waćpan.

GILDENSTERN

2022

Królowa, matka waszej książęcej mości, w najgłębszym rozżaleniu przysyła nas do ciebie, panie.

HAMLET

2023

Miło mi panów powitać.

GILDENSTERN

2024

Nie, mości książę, te grzeczności nie w porę. Jeśli się waszej książęcej mości podoba dać nam zdrową odpowiedź, wypełnimy polecenie jego matki; w przeciwnym razie, przebaczenie waszej książęcej mości i oddalenie się nasze będzie jedynym owocem naszego tu przybycia.

HAMLET

2025

Nie mogę, doprawdy.

GILDENSTERN

2026

Czego, mości książę?

Matka, SynHAMLET

2027

Dać panom zdrowej odpowiedzi, bom chory na głowę: na jaką wszakże będę się mógł zdobyć, taką im służyć będę albo raczej matce mojej. Dlatego przystąpmy wprost do rzeczy, bez korowodów. Mówicie więc, panowie, że moja matka…

ROZENKRANC

2028

Nie tai tego, że postępowanie waszej książęcej mości w podziw ją i zdumienie wprawia.

HAMLET

2029

O dziwny synu, który tak możesz zdumiewać matkę twoją! A czy nie ma tam czasem jakiego postscriptum pod tym macierzyńskim podziwem? Powiedzcie no, panowie.

ROZENKRANC

2030

Życzeniem jej jest, abyś się książę z nią widział w jej gabinecie, nim się udasz na spoczynek.

HAMLET

2031

Będę jej posłuszny, choćby była dziesięć razy moją matką. Czy macie, panowie, co więcej do powiedzenia?

ROZENKRANC

2032

Mości książę, był czas, żeś mię lubił.

HAMLET

2033

Na Bakcha i Merkurego! i teraz jeszcze.

ROZENKRANC

2034

Łaskawy książę, co cię udręcza? Dobrowolnie zamykasz drzwi swobodzie, ukrywając troski swoje przed przyjacielem.

HAMLET

2035

Nie mam widoków, mój panie.

ROZENKRANC

2036

Jak to? kiedy sam król zapewnia waszej książęcej mości następstwo duńskiego tronu!

HAMLET

2037

Tak, ale znasz pan przysłowie: dostał koń owsa[113]… koniec trochę niesmaczny

Muzykanci wchodzą.
2038

Otóż i gędźba. Pozwól no mi, bracie, swego fletu.

biorąc Gildensterna na stronę
2039

Muzyka, PrawdaDlaczego tak tropisz wokoło mnie, jak gdybyś mię chciał w lisią jamę zapędzić?

GILDENSTERN

2040

O panie! Jeśli mię żarliwość uczyniła za śmiałym, przywiązanie moje słusznie możesz nazwać nieokrzesanym.

HAMLET

2041

Nie rozumiem tego dobrze. Zagraj no, proszę, na tym flecie.

GILDENSTERN

2042

Nie umiem, mości książę.

HAMLET

2043

Proszę cię.

GILDENSTERN

2044

Nie umiem doprawdy.

HAMLET

2045

Jak mnie kochasz.

GILDENSTERN

2046

Nie potrafię z niego wydobyć głosu, mości książę.

HAMLET

2047

To tak łatwo przecie jak kłamać. Przebieraj po tych dziurkach palcami, włóż ten koniec w usta i zadmij, a wydobędziesz ton najdźwięczniejszy. Patrz, tu są klapy.

GILDENSTERN

2048

Ale ja ich użyć nie umiem do wydania jakiej bądź melodii, nie znam się na tym.

HAMLET

2049

Patrzże teraz, za jakiego mnie masz bajbardzo[114]. Chciałbyś grać na mnie, wmawiasz w siebie, że znasz mój mechanizm? Chciałbyś wyrwać ze mnie rdzeń mej tajemnicy, wycisnąć ze mnie całą skalę tonów, od najniższej nuty aż do dyszkantu; a w tym tu marnym instrumencie tyle jest głosu, tyle harmonii, jednakże nie możesz go skłonić do przemówienia. Cóż u kata! I czy sądzisz, że na mnie łatwiej zagrać niż na flecie? Miej mię, za jaki chcesz, instrument: przedąć, rozstroić mię potrafisz, ale zagrać na mnie — nigdy.

Wchodzi Poloniusz.
2050

Witam waćpana dobrodzieja.

POLONIUSZ

2051

Mości książę, królowa jejmość życzy sobie z waszą książęcą mością pomówić,i to zaraz.

Obłok, SłużalczośćHAMLET

2052

Czy widzisz tam waćpan tę chmurę z kształtu podobną do wielbłąda?

POLONIUSZ

2053

W rzeczy samej, istny wielbłąd.

HAMLET

2054

Zdaje mi się, że jest podobniejsza do łasicy.

POLONIUSZ

2055

Prawda, z boku podobniejsza do łasicy.

HAMLET

2056

Albo raczej do wieloryba.

POLONIUSZ

2057

Bardzo podobna do wieloryba.

HAMLET

2058

No, to dobrze; zaraz pójdę do matki. Z tymi głupcami trzeba by zgłupieć naprawdę. Zaraz idę.

POLONIUSZ

2059

Śpieszę to powiedzieć.

HAMLET

2060

„Zaraz”, łatwo da się powiedzieć. Zostawcie mnie, przyjaciele.

Wychodzą Rozenkranc, Gildenstern i Horacy.

Noc, ZbrodniaTeraz jest właśnie czarodziejska, straszna

Godzina nocy, w której się podnoszą

Groby i same piekła wyziewają

Na świat zarazę. O, teraz bym gotów

2065

Pić krew i takie rzeczy wykonywać,

Na których widok dzień by zbladł; lecz teraz

Mam iść do matki. O serce, nie zaprzecz

Naturze mojej! Niech nigdy w to łono

Nie znajdzie wstępu neronowa dusza[115]!

2070

Niech będę srogim, ale nie wyrodnym!

Serce, SłowoSztylety w ustach mam, ale nie w dłoni!

Niechaj mój język będzie w tym spotkaniu

Obłudny względem serca i jakkolwiek

Słowa nie będą miotać się i srożyć,

2075

Pieczęci, duszo, nie daj doń przyłożyć!

wychodzi

SCENA TRZECIA

Pokój tamże.
Król, Rozenkranc i Gildenstern.

Podróż, SzaleństwoKRÓL

Nie można mu dowierzać, nie byłoby

Nawet roztropnie, gdybyśmy mu dłużej

Wodze szaleństwa puszczać dali. Bądźcie

Więc w pogotowiu, skoro odbierzecie

2080

Zlecenia już się przygotowujące,

Natychmiast jedźcie z nim do Anglii. Dobro

Naszego państwa nie pozwala cierpieć

Takiej bliskości hazardu[116], na który

Jego wybryki z każdą chwilą bardziej

2085

Nas wystawiają.

GILDENSTERN

Będziem w pogotowiu.

Król, Obowiązek, WładzaŚwięta i bogobojna to troskliwość

Waszej królewskiej mości, bo tu idzie

O zachowanie bezpieczeństwa tylu

2090

Tysięcy ludzi, które pod jej berłem

Żyją szczęśliwie.

ROZENKRANC

Każdy pojedynczy,

Prywatny żywot już jest w obowiązku

Wszelkimi siły i z całą dzielnością

2095

Chronić i bronić siebie od uszczerbku:

O ileż więcej taki byt, na którym

Polega życie milionów! Nie kończy

Nigdy majestat sam jeden dni swoich;

Jak spadający potok chłonie z sobą

2100

Wszystko, co było w pobliskości. Jest on

Niby potężnym kołem przytwierdzonym

Do szczytu góry, przy którego dzwonach

Olbrzymich wiszą krocie przyczepionych

Drobiazgów; jeśli to koło się stoczy,

2105

Wraz każda z owych podrzędnych jednostek

Chyżo mknie w przepaść. Nigdy bez współdźwięku

Jęków ogólnych król nie wydał jęku.

KRÓL

Śpiesznie gotujcie się do tej podróży.

Trzeba nam spętać ten postrach, co teraz

2110

Za bardzo hula.

GILDENSTERN I ROZENKRANC

Będziem się śpieszyli.

wychodzą
Wchodzi Poloniusz.

Matka, Podstęp, SzpiegPOLONIUSZ

Ma przyjść niebawem do pokoju matki;

Ja za obiciem stanę i wysłucham,

Co się tam będzie działo. Pewny jestem,

2115

Że mu królowa jejmość zmyje głowę;

Trzeba atoli, jak to bardzo mądrze

Wasza królewska mość zauważyła,

Aby krom matki, bo matki z natury

Są stronne[117], jeszcze drugi jaki świadek

2120

Był tam obecny. Idę więc i zanim

Wasza królewska mość pójdzie do łóżka,

Będę z powrotem, by zdać sprawę z tego,

Czego się dowiem.

KRÓL

Dziękuję–ć, mój drogi.

Wychodzi Poloniusz.
2125

Wyrzuty sumienia, Morderstwo, Zbrodniarz, Modlitwa, WinaO, kał mej zbrodni cuchnie aż w niebiosa!

Najstarsza klątwa na niej cięży, stygmat

Bratniego mordu! Nie mogę się modlić,

Chociaż pragnienie dorównywa chęci;

Moc winy mojej kruszy moc mej woli,

2130

I jako człowiek rozdwojon w działaniu,

Stoję wahając się, co mam wprzódy zacząć,

I nic nie czynię. Jak to? choćby nawet

Ta dłoń przeklęta była od krwi bratniej

Dwakroć tak brudna, czyliż miłosierne

2135

Nieba nie mają dżdżu do jej obmycia,

Aby zbielała jak śnieg? Na cóż łaska,

Jeśli nie na to, by przebaczać winnym?

Czymże są modły, jeżeli nie ową

Podwójną siłą, zdolną nas podeprzeć,

2140

Gdy mamy upaść lub podnieść na nowo,

Kiedy upadniem? Wzniosę przeto oczy;

Błąd mój już minął. Lecz, ach! jaki rodzaj

Modlitwy może być dla mnie pomocny?

Przebacz mi moje ohydne morderstwo!

2145

To być nie może; boć jeszcze posiadam

To wszystko, co mię wiodło do morderstwa:

Koronę, władzę, żonę brata. Grzech, KorzyśćMożeż

Być rozgrzeszonym, kto dzierży plon grzechu?

W praktykach tego zepsutego świata

2150

Zdarza się zbrodni pozłoconą ręką

Usuwać na bok sprawiedliwość; nieraz

Widziano nawet prawo przekupione

Owocem gwałtu; ale tam tak nie jest:

Tam nie popłaca szalbierstwo; tam czyny

2155

Nago się jawią i człowiek, stawiony

Naprzeciw swoich przestępstw oko w oko,

Musi je wyznać. SerceCóż mi więc zostaje?

Spróbować, czego żal dokaże? Czegóż

On nie dokaże? Lecz czegóż dokaże,

2160

Gdy winowajca nie może żałować?

O straszna dolo! serce jak śmierć czarne!

Spętana duszo, która, usiłując

Być wolna, coraz okropniej się wikłasz!

Przyjdźcie mi w pomoc, o wy aniołowie!

2165

Zegnijcie się, kolana! i ty, stalą

Okute serce, zmięknij jako nerwy

Nowo narodzonego niemowlęcia!

Jeszcze się wszystko da naprawić.

klęka
Wchodzi Hamlet.

Zemsta, Modlitwa, Śmierć, GrzechHAMLET

Modli się; teraz mógłbym to uczynić;

2170

Teraz uczynię. Ale tym sposobem

Pójdzie do nieba; i toż będzie zemstą?

Trzeba się nad tym zastanowić. Nędznik

Zabija mego ojca i ja za to,

Ja, syn jedyny zamordowanego,

2175

Posyłam tegoż nędznika do nieba.

To by nagrodą było, a nie zemstą.

On go tyrańsko zgładził, w sennej dobie,

W stanie sytości, w maju jego grzechów;

Jak tam rachunek jego stoi, Bogu

2180

Wiadomo; sądząc atoli po ludzku,

Źle z nim być musi. I jaż bym się zemścił,

Gdybym go zabił teraz, kiedy skruchą

Oczyszcza duszę, przygotowanego,

Opatrzonego w podróż z tego świata?

2185

Nie. Czekaj, mieczu, sposobniejszej pory.

Kiedy pijany będzie, we śnie, w gniewie

Albo wśród uciech kazirodnych: kiedy

Grać lub kląć będzie, lub co bądź innego

Czynić, co wcale nie pachnie zbawieniem;

2190

Wtedy go ugodź tak, żeby aż nogi

Zadarł ku niebu, aby jego dusza

Tak wtedy była przeklęta i czarna

Jak piekło, w które pójdzie. Matka czeka,

Ten tylko kordiał[118] śmierć twoją odwleka.

wychodzi

KRÓL

powstając
2195

Modlitwa, SłowoSłowa wzlatują, myśl w prochu się grzebie;

Ach! słów bez myśli nie przyjmują w niebie.

wychodzi

SCENA CZWARTA

Inny pokój tamże.
Królowa i Poloniusz.

POLONIUSZ

Przyjdzie wnet. Mów z nim, pani, bez ogródki,

Powiedz mu, że się już przebrała miarka

Jego wybryków, że wasza dostojność

2200

Za długo stoisz już jako parawan

Pomiędzy nim a ogniem. Tu się skryję;

Tylko z nim ostro.

HAMLET

za sceną

Matko, o Matko!…

KRÓLOWA

Nie turbuj się, waćpan;

2205

Zgromię go należycie. Wyjdź, już idzie.

Poloniusz kryje się. Hamlet wchodzi.

Matka, SynHAMLET

Jestem więc, matko, czego żądasz?

KRÓLOWA

Hamlecie, bardzo–ś zmartwił twego ojca.

HAMLET

Matko, zmartwiłaś bardzo mego ojca.

KRÓLOWA

Przestań, odpowiedź twoja bezrozumna.

HAMLET

2210

Przestań; pytanie twe bezbożne.

KRÓLOWA

Cóż to

Znaczy, Hamlecie?

HAMLET

Czego żądasz, matko?

KRÓLOWA

Czy mnie już nie znasz?

HAMLET

2215

O, znam, na krucyfiks!

Jesteś królową, żoną twego szwagra,

Obyś nie była nią. Jesteś mą matką.

KRÓLOWA

Muszę więc kogo innego przywołać,

Co się rozmówi z tobą.

HAMLET

2220

Siadaj, pani;

Nie wyjdziesz stąd, na krok się stąd nie ruszysz,

Póki nie stawię przed tobą zwierciadła,

W którym się przejrzysz z gruntu.

ZbrodniaKRÓLOWA

Co chcesz czynić?

2225

Nie chcesz mię zabić przecie. Hej! ratunku!

POLONIUSZ

za obiciem

Ratunku!

HAMLET

dobywając szpady

Cóż to? szczur? Bij, zabij szczura!

Ten sztych dukata wart.

zadaje pchnięcie przez obicie

POLONIUSZ

za obiciem

Zabity jestem!

pada i umiera

KRÓLOWA

2230

Nieszczęsny, cóżeś uczynił?

HAMLET

Sam nie wiem.

Czy to król?

podnosi obicie i wyciąga Poloniusza

KRÓLOWA

Co za czyn zapamiętały!

HAMLET

Zapamiętały czyn! W istocie, matko;

2235

Tak samo prawie, jak zgładzać ze świata

Króla, a potem iść za jego brata.

KRÓLOWA

Jak zgładzać króla?

HAMLET

Takem wyrzekł, pani.

do Poloniusza

SłużalczośćBądź zdrów, usłużno–wścibski, biedny głupcze!

2240

Wziąłem cię za lepszego; znieś twą dolę;

Widzisz, że czasem źle być zbyt gorliwym.

SerceNie łam rąk, pani; siądź i ścierp, że raczej

Ja serce twoje teraz łamać będę;

I skruszę je, na Boga, jeśli nie jest

2245

Z nieprzełomnego metalu i jeśli

Przeklęty nałóg nie zrobił go wałem

Przeciw wszelkiemu wpływowi uczucia.

KRÓLOWA

Cóżem ja popełniła, że się ważysz

Tak obelżywą mową na mnie targać?

HAMLET

2250

Czyn, który kazi wdzięk i kwiat skromności,

Cnotę w obłudę zmienia; zdziera różę

Z hożego czoła niewinnej miłości

I sadza na nim wrzody; który święte

Małżeńskie śluby czyni fałszywymi,

2255

Jako zaklęcia gracza, a religię

Czczą grą wyrazów. Płoni się twarz nieba

I wiecznie trwały ten gmach chorobliwą

Przybiera postać wobec tego czynu

Jak gdyby w wilię dnia sądnego.

KRÓLOWA

2260

Przebóg!

Jakiż to czyn tak grzmiący zarzut ściąga?

Brat, MążHAMLET

Spójrz, pani, na ten portret i na tamten,

Na ten konterfekt dwóch rodzonych braci.

Patrz, ile wdzięku mieści to oblicze:

2265

Czoło Jowisza, Hyperiona włosy;

Wzrok Marsa groźny i rozkazujący;

Postawa godna Merkurego[119], kiedy

Na niebotyczny szczyt góry zstępuje.

Wszystko tu tak jest pełne, tak skończone,

2270

Jakby dla dania pierwowzoru męża

Każdy bóg swoją pieczęć był przyłożył

Na tym człowieku: to był twój małżonek.

Patrz teraz owdzie, to twój mąż dzisiejszy;

Jak zaśniedziały kłos, zarażający

2275

Zdrowego brata. Masz–li, pani, oczy,

Żeś mogła rzucić to górne pastwisko

Dla paszy na tym bagnie? Gdzie masz oczy?

Nie możesz tego tłumaczyć miłością,

Bo w twoim wieku krew nie war, pokornie

2280

Słucha rozwagi, a jakaż rozwaga

Mogłaby kazać przenieść to nad tamto?

Masz, pani, zmysły, to pewna, boć przecie

Nie jesteś martwa; ale i to pewna,

Że zmysły te są zwichnięte; bo tu by

2285

Nawet szalony nie zbłądził w wyborze;

Bo nigdy jeszcze żadne obłąkanie

Do tego stopnia nie stępiło zmysłów,

Aby im jakiś organ nie pozostał

Do namacania tak wielkiej różnicy.

2290

Jakiż, u licha, bies przy ciuciubabce

Tak cię zaślepił? Wzrok bez dotykania,

Czucie bez wzroku, słuch bez rąk i oczu,

Węch bez wszystkiego innego, ba, nawet

Najułomniejsza część zdrowego zmysłu

2295

Tak by nie mogła się zmylić. O wstydzie!

Gdzie twój rumieniec? Piekielny rokoszu,

Jeśli ty możesz płomień twój rozniecać

W łonie matrony, to zaiste cnocie

Wrzącej młodości stać się trzeba woskiem

2300

I stopnieć w własnym ogniu. Niech się przeciw

Atakom pokus odtąd srom nie zbroi,

Skoro ląd płonie tak żywo i rozum

Żądz jest faktorem[120].

KRÓLOWA

O, przestań, Hamlecie!

2305

Ty oczy moje zwracasz w głąb mej duszy;

Widzę w niej czarne, szpetne plamy, których

Zmyć nie potrafię.

HAMLET

Ha! tak żyć w barłogu

Kazirodnego łoża, gnić w sprośności,

2310

Z śmietnika rozkosz chłeptać!…

KRÓLOWA

Przestań, przestań!

Każde twe słowo razi mnie jak sztylet

Przestań, Hamlecie luby!

HAMLET

Zbój i podlec;

2315

Nikczemnik niewart setnej części setki

Twego pierwszego męża; rzezimieszek,

Który z wystawy ściągnął drogi diadem

I w kieszeń schował…

KRÓLOWA

Przestań.

DuchDuch wchodzi.

HAMLET

2320

Król z postawy,

Z szmat i okrawek…

Osłońcie mię opiekuńczymi skrzydły,

Święte zastępy niebios! Czego żądasz,

Szanowna maro?

KRÓLOWA

2325

Niestety! Oszalał.

HAMLET

Co cię sprowadza? Przychodzisz–li zgromić

Opieszałego syna, że tak gnuśnie

Czas marnotrawi, w odwłokę puszczając

Spełnienie twego strasznego rozkazu?

2330

O, mów!

MatkaDUCH

Pamiętaj na twe przyrzeczenie,

Przychodzę po to tylko, żebym wzmocnił

Zwątlone nieco przedsięwzięcie twoje,

Ale patrz, w jakim stanie twoja matka!

2335

O, stań pomiędzy nią a jej sumieniem

Odbywającym walkę; wyobraźnia

Najsilniej działa w słabym ciele. Przemów

Do niej, Hamlecie.

Duch, Szaleniec, SzaleństwoHAMLET

Co ci jest, o pani?

KRÓLOWA

2340

Niestety, raczej ty powiedz, co tobie,

Że tak upornie oczy w próżnię wlepiasz

I z bezcielesnym rozmawiasz powietrzem?

Dziko z twych oczu strzela wnętrzny płomień;

I gładkie włosy twoje, jak żołnierze

2345

Zbudzeni ze snu alarmem, powstają

I wyprężone stoją. O mój synu,

Skrop tę trawiącą cię gorączkę chłodem

Zastanowienia. W co się tak wpatrujesz?

HAMLET

W niego! tam! w niego! Patrz, jaki on blady!

2350

Ach! jego postać, jego sprawa zdolna

Byłaby wzruszyć głazy. Nie patrz na mnie!

Bo od żałosnych tych spojrzeń rozmięknie

Tęgość mej woli i wbrew zamiarowi

Nie krew pocieknie, ale łzy.

KRÓLOWA

2355

Do kogo

Zwracasz te słowa?

HAMLET

Czy nic tam nie widzisz?

KRÓLOWA

Nic zgoła, chociaż wszystko, co jest, widzę.

HAMLET

I nic nie słyszysz?

KRÓLOWA

2360

Nic oprócz nas dwojga.

HAMLET

Patrz! tam! Nie widzisz go? Już się oddala!

Mój ojciec! On to, w tejże samej szacie,

W którą za życia lubił się przybierać.

Patrz, już jest blisko drzwi; już jest za progiem.

Duch wychodzi.

KRÓLOWA

2365

Płód to chorobliwego mózgu twego.

W tworzeniu tego rodzaju widziadeł

Gorączka bardzo jest biegła.

HAMLET

Gorączka!

Puls mój spokojnie bije i do taktu,

2370

Tak jak twój, pani. W tym, co powiedziałem,

Nie było nic od rzeczy. Chcesz dowodu,

To ci powtórzę każde moje słowo,

A tego przecie wariat nie potrafi.

Wyrzuty sumieniaO matko, matko! przez miłość zbawienia,

2375

Nie kładź pochlebnej maści na twą duszę

Tą myślą, że to nie sumienie twoje,

Ale szaleństwo moje przemawiało.

Ona by tylko zaciągnęła błoną

I zabliźniła miejsca owrzodzone,

2380

Ale zepsuta materia dlatego

Nie przestawałaby wewnątrz nurtować.

Wyspowiadaj się niebu, żałuj tego,

Co przeszło, chroń się tego, co przyjść może,

I nie pokrywaj chwastu mierzwą, aby

2385

Rósł bujniej. Cnota, Obraz świataPrzebacz mi tę moją cnotę:

Bo w dychawicznym biegu tego świata

Przychodzi cnocie przepraszać występek,

Korzyć się przed nim i nieledwie żebrać

O pozwolenie zrobienia mu dobrze.

SerceKRÓLOWA

2390

Hamlecie, na pół rozdarłeś mi serce.

HAMLET

O, rzuć precz, pani, część jego poślednią

I zacznij z drugą tym czyściejsze życie.

Cnota, PożądanieDobranoc… tylko nie wespół z mym stryjem,

Pożycz choć cnoty, jeżeli jej nie masz.

2395

Nałóg, ten potwór, imający zmysły

W szatańskie pęta, jest jednak aniołem

Przez to, że prawym, szlachetnym popędom

Użycza także szat, które wciągnąwszy

Nietrudno nosić. Wstrzymaj się dziś, pani,

2400

A umartwienie to uczynić łatwym

Jutrzejsze, dalsze jeszcze łatwiejszymi!

Bo przywyknienie zdolne jest nieledwie

Odmienić stempel natury i albo

Wciela szatana, albo go cudowną

2405

Siłą wypędza. Jeszcze raz dobranoc.

A gdy zapragniesz być błogosławiona,

I ja poproszę–ć o błogosławieństwo. —

Co się dotyczy tego jegomościa,

wskazując na Poloniusza

W istocie, żal mi go; lecz widno nieba

2410

Dla ukarania nas zobopólnego

Chłosty mię swojej zrobiły narzędziem.

Pogrzeb mu sprawię i odpłacę godnie

Śmierć mu zadaną. — Dobranoc tymczasem.Miłość, Okrucieństwo

Miłość to moją tak zatwardza duszę;

2415

Chcąc być łagodnym, okrutnym być muszę.

A! jeszcze parę słów.

KRÓLOWA

Cóż mam uczynić?

HAMLET

Nic, pani, wcale; owszem, nie masz czynić

Tego, co–ć powiem, abyś uczyniła;

2420

Gdy cię pijany król wezwie do łoża,

Nazwie swą kotką, z pieszczot w twarz uszczypnie,

Wtedy za parę ckliwych pocałunków

Albo łaskotek niecnych jego palców

Odkryj mu wszystko, coś tu usłyszała;

2425

Powiedz mu, żem ja w gruncie nie szalony,

Tylko szalony przez podstęp. To byłby

Czyn budujący; bo któraż królowa,

Piękna, roztropna, dobrych obyczajów,

Coś podobnego mogłaby zataić

2430

Przed nietoperzem, wygą, koczkodanem?

Pytam się, która? Nie, wbrew rozumowi

I wbrew dyskrecji otwórz kosz na dachu,

Wypuść zeń ptaki, jako małpa w bajce[121],

A potem sama w kosz wlazłszy, dla próby,

2435

Ruń na złamanie karku.

KRÓLOWA

Bądź przekonany, że jeżeli słowa

Są tchnień, a tchnienia życia wynikłością,

Nie mam dość życia do wydania w słowach

Tego wszystkiego, co mi powiedziałeś.

Podróż, PodstępHAMLET

2440

Muszę do Anglii jechać, czy wiesz, pani?

KRÓLOWA

Niestety! zapomniałam; tak, podobno.

HAMLET

Już są gotowe listy i dwóch moich

Koleżków — którym ufam tak jak żmijom —

Ma je wziąć. Misja ich polega na tym,

2445

Żeby mi wskazać, gdzie raki zimują[122].

Życzę im szczęścia; idzie tu albowiem

O to, ażeby inżyniera własną

Jego petardą wysadzić w powietrze;

A to sęk będzie właśnie, bo ja głębiej

2450

O parę sążni podkopię ich minę

I puszczę ich aż pod księżyc.

Bodaj to, kiedy się przy jednym dziele

Z dwóch stron przeciwnych zejdą dwa fortele. —

Dobranoc, matko. Trzeba mi stąd sprzątnąć

2455

Tę bryłę mięsa. Coś teraz pan radca

Cichy, poważny, on, co był przed chwilą

Uosobioną, głośną krotofilą.

Pójdź, waszmość, musim skończyć z sobą sprawę.

Dobranoc, matko.

wychodzi wlokąc ciało Poloniusza

AKT CZWARTY

SCENA PIERWSZA

Ten sam pokój, co w końcu aktu poprzedniego.
Królowa, Rozenkranc i Gildenstern, po chwili wchodzi Król.

KRÓL

2460

Tych głuchych jęków, tych przeciągłych westchnień

Musi być powód; winniśmy go dociec.

Gdzie syn twój, pani?

Szaleniec, Szaleństwo, Morze, WiatrKRÓLOWA

do Rozenkranca i Gildensterna

Odstąpcie na chwilę.

Tamci odchodzą.

Ach, panie, cóż–em widziała tej nocy!

KRÓL

2465

Cóż–eś widziała, Gertrudo? Mów: co się

Dzieje z Hamletem?

KRÓLOWA

Szaleje jak morze

I wicher, kiedy w zawody spór wiodą,

Kto z nich silniejszy. ZbrodniaUsłyszawszy szelest

2470

Poza obiciem, w niepohamowanym

Zapędzie dobył szpady i wołając:

„Szczur!”, przebił szpadą owdzie ukrytego

Nieszczęśliwego starca.

KRÓL

Co za wściekłość!

2475

Tak samo by się było stało ze mną,

Gdybym był tam się znalazł. Wolność jego

Zagraża wszystkim, mnie i tobie samej.

Niestety! jakież zadośćuczynienie

Wymazać zdoła ten krwawy postępek?

2480

Szaleniec, SzaleństwoMoja to, moja wina, bo przezorność

Nakazywała mi wcześnie wziąć w kluby,

Poskromić tego młodego szaleńca;

Ale kochałem go, tak go kochałem,

Żem nie chciał wejrzeć w tę smutną konieczność;

2485

I jak ktoś brzydką dotknięty chorobą,

Chcąc ją zataić, pozwoliłem złemu

Dojść aż do rdzenia życia. Gdzież on poszedł?

KRÓLOWA

Złożyć w ustroniu ciało zabitego,

Przy czym szaleństwo jego, jako ruda

2490

Drogiego kruszcu zmieszanego z podłym,

Szlachetną stronę ukazało: płakał

Nad tym, co zrobił.

KRÓL

Wyjdźmy stąd, Gertrudo,

Prędzej niż słońce szczyty gór ozłoci,

2495

Musi on wsiąść na okręt: nam zaś trzeba

Całej powagi i zręczności użyć

Na ubarwienie i uniewinnienie

Tego niecnego czynu. — Gildensternie!

Wchodzą Rozenkranc i Gildenstern.

Idźcie i weźcie z sobą jeszcze kogo.

2500

Hamlet w szaleństwie zabił Poloniusza

I gdzieś go powlókł z tego tu pokoju.

Idźcie, wynajdźcie go, przemówcie grzecznie

I każcie ciało zanieść do kaplicy.

Spieszcie się, proszę was.

Wychodzą Rozenkranc i Gildenstern.
2505

Pójdźmy, Gertrudo,

Zgromadzim naszych najlepszych przyjaciół

I odkryjemy im tak to, co zaszło,

Jak to, co czynić zamierzamy. Może

Takim sposobem potwarz, której poszept

2510

Z jednego krańca świata do drugiego

Szparko jak działo do tarczy przenosi

Zatruty pocisk, minie nas i tylko

Nieczułe zrani powietrze. Pójdź, luba!

Trapi i trwoży mnie ta ciężka próba.

SCENA DRUGA

Inny pokój tamże.
Wchodzi Hamlet.

HAMLET

2515

Bezpiecznie schowany.

ROZENKRANC

za sceną

Hamlecie! Książę Hamlecie!

HAMLET

2517

Ale cicho; cóż to za hałas? ktoś wołał Hamleta; a! oni.

Wchodzą Rozenkranc i Gildenstern.

TrupROZENKRANC

Przychodzim cię zapytać, mości książę,

Gdzieś podział trupa?

HAMLET

2520

Złączyłem go z prochem,

Z którym najbliższe miał powinowactwo.

ROZENKRANC

Racz nam powiedzieć, panie, gdzie on leży,

Byśmy go mogli przenieść do kaplicy.

Kondycja ludzka, SługaHAMLET

Nie sądźcie tego.

ROZENKRANC

2525

Czego, mości książę?

HAMLET

2526

Ażebym umiał być panem waszej tajemnicy, a swojej własnej nie umiał. Poza tym kiedy pytanie czyni gąbka, jakąż odpowiedź ma dać syn królewski?

ROZENKRANC

2527

Masz–li mnie, książę, za gąbkę?

HAMLET

2528

Nie inaczej; za gąbkę, która wciąga w siebie królewskie fawory, nagrody i łaski. Ale takie istoty wyświadczają ostatecznie samemuż królowi przysługę. Trzyma on je w gębie jak małpa i cmoka, aby je połknął potem. Skoro zapotrzebuje tego, co waść zbierzesz, dość mu cię będzie ścisnąć, a wnet nasiąkła gąbka znowu będzie sucha.

ROZENKRANC

2529

Nie rozumiem tego, mości książę.

HAMLET

2530

Tym lepiej. Gdy o łajdactwie mowa, na dobie[123] tępa głowa.

ROZENKRANC

2531

Mości książę, trzeba, żebyś nam powiedział koniecznie, gdzie jest ciało, i poszedł z nami do króla.

KrólHAMLET

2532

Ciało jest w posiadaniu króla, ale król nie jest w posiadaniu ciała; król jest czymś.

GILDENSTERN

2533

Jak to czymś?

HAMLET

2534

Niczym. Prowadźcie mnie do niego. Lis do nory wszyscy za nim.

Wychodzą.

SCENA TRZECIA

Inny pokój tamże.
Król w towarzystwie kilku panów.

KRÓL

2535

Kazałem szukać go i znaleźć ciało.

Jak niebezpieczne jest pozostawienie

Tego młodzieńca na wolności, sami

Widzimy teraz, niestety, zbyt jasno.

Nie nam tu jednak wypada surowe

2540

Stosować środki. LudOn ma zachowanie

U ludu, który nie bierze na rozum,

Ale na oko; gdzie zaś to ma miejsce,

Tam zwykle bywa ważona na szali

Nie wina, ale kara winowajcy.

2545

Trzeba dlatego, ażeby to nagłe

Jego wysłanie wydało się krokiem

Od dawna ułożonym! ZłoZłe gwałtowne

Gwałtownym tylko leczy się lekarstwem

Lub żadnym.

Wchodzi Rozenkranc.
2550

I cóż?

ROZENKRANC

Gdzie złożone ciało,

Wydobyć z niego nie mogliśmy, panie.

KRÓL

Gdzież on jest?

ROZENKRANC

Czeka na rozkazy waszej

2555

Królewskiej mości w przyległym pokoju.

Pod strażą.

KRÓL

Niechaj wejdzie.

ROZENKRANC

Gildensternie,

Wprowadź tu księcia.

Wchodzą Hamlet i Gildenstern.

Vanitas, Robak, Obraz świata, Danse macabreKRÓL

2560

Hamlecie, gdzie Poloniusz?

HAMLET

2561

Na kolacji.

KRÓL

2562

Na kolacji? gdzie?

HAMLET

2563

Nie tam, gdzie on je, ale tam, gdzie jego jedzą. Zebrał się właśnie koło niego kongres politycznych robaków. W gastronomii nie ma, panie, większego potentata jak robak. Tuczymy wszelkie istoty dla karmienia siebie, siebie zaś tuczymy dla robaków. Tłusty król i chudy pachołek są to tylko różne potrawy, dwa dania na jeden stół, i basta.

KRÓL

2564

Niestety!

Chłop, Kondycja ludzka, Król, Pozycja społecznaHAMLET

2565

Rybak może wsadzić na wędę robaka, który jego królewską mość pożywał, i spożyć rybę, która tego robaka zjadła.

KRÓL

2566

Co przez to rozumiesz?

HAMLET

2567

Nic; to tylko pokazuje, jakim sposobem król może odbyć podróż przez wnętrzności charłaka.

KRÓL

2568

Gdzie Poloniusz?

HAMLET

2569

W niebie. Każ go tam szukać; a jeżeli go posłowie twoi tam nie znajdą, poszukaj go sam w innym miejscu. To pewna jednak, że jeżeli go nie znajdziecie w tym miesiącu, poczujecie go w następnym na schodach prowadzących do galerii.

KRÓL

do kilku osób z orszaku
2570

Idźcie go tam poszukać.

HAMLET

Będzie czekał, aż przyjdziecie.

Wychodzi kilka osób z orszaku.

PodróżKRÓL

Hamlecie, własne twoje bezpieczeństwo,

Którego pragniem, tak jak opłakujem

To, coś uczynił, wymaga, ażebyś

2575

Czyn ten niezwłocznym opłacił wyjazdem.

Gotuj się przeto; okręt już pod żaglem,

Wiatr sprzyja; orszak twój czeka i wszystko

Wskazuje–ć drogę do Anglii.

HAMLET

Do Anglii?

KRÓL

2580

Tak jest, Hamlecie.

HAMLET

Dobrze.

AniołKRÓL

Będzie dobrze,

Hamlecie; gdybyś widział moje chęci!

HAMLET

2584

Widzę cherubina, który je widzi. Do Anglii zatem! Idźmy, panowie. Bądź zdrowa, kochana matko.

KRÓL

2585

Jam przywiązany twój ojciec, Hamlecie.

HAMLET

2586

Matko! Ojciec i matka tyle znaczą co mąż i żona, a mąż i żona są jednym ciałem; a więc, matko! Dalej, do Anglii!

wychodzi

Podstęp, ZbrodniaKRÓL

Idźcie w trop za nim. Zwabcie go czym prędzej

Na okręt; niechaj odpłynie dziś jeszcze,

Przygotowane już i przewidziane

2590

Wszystko, co będzie wam potrzebne. Spieszcie,

Spieszcie, nie tracąc czasu.

Wychodzą Rozenkranc i Gildenstern.

A ty, Anglio,

Jeśli ci przyjaźń moja pożądana

(O czym nie wątpię, boś świeżo uczuła

2595

Moją potęgę, i gojąc dotychczas

Blizny zadane duńskim mieczem, trwożne

Niesiesz nam hołdy), ListAnglio, nie waż lekce

Wszechwładnej woli mojej, która w listach,

Zaklinających cię o tę przysługę,

2600

KrewWyraźnie żąda od ciebie niezwłocznej

Śmierci Hamleta. Wypełnij to, Anglio,

Bo on mi trawi krew jak zaród suchot,

Z którego ty mnie masz uleczyć. Póki

To się nie stanie, póty w żadnej doli

2605

Nic mnie nie znęci i nie zadowoli.

wychodzi

SCENA CZWARTA

WojnaRównina w Danii.
Wchodzi Fortynbras z wojskiem.

FORTYNBRAS

Mości rotmistrzu, idź, pozdrów ode mnie

Duńskiego króla; powiedz mu, że wskutek

Przyrzeczeń, jakie od niego otrzymał,

Fortynbras prosi go o glejt[124] do przejścia

2610

Przez duńskie kraje. Wiesz, gdzie się zejść mamy.

Jeżeli jego królewska mość będzie

Miała co do nas, to mu przyjdziem oddać

Należną czołobitność. Tak mu powiedz.

ROTMISTRZ

Oznajmię mu to, panie.

FORTYNBRAS

2615

Naprzód! z wolna!

wychodzi z wojskiem
Wchodzą Hamlet, Rozenkranc i Gildenstern[125].

HAMLET

Czyje to wojska, rotmistrzu?

ROTMISTRZ

Norweskie.

HAMLET

Gdzie one idą?

ROTMISTRZ

Ku granicom Polski.

HAMLET

2620

Kto ma nad nimi dowództwo?

ROTMISTRZ

Synowiec

Starego króla, Fortynbras.

HAMLET

Czy pochód

Ich ma na celu podbój całej Polski

2625

Lub pewnej części tylko?

ROTMISTRZ

Prawdę mówiąc

I bez dodatków, idziemy zagarnąć

Marny kęs ziemi, z którego krom sławy

Żaden nam inny nie przyjdzie pożytek.

2630

Za parę mendli dukatów nie chciałbym

Wziąć go w dzierżawę, i pewnie by więcej

Nie przyniósł ani nam, ani Polakom,

Gdyby był w czynsz puszczony.

HAMLET

W takim razie

2635

Polacy pewnie bronić go nie będą.

ROTMISTRZ

Już tam są ze swym wojskiem.

HAMLET

Wartoż tracić

Parę tysięcy dusz i dziesięć razy

Tyle dukatów za taki psi ogon?

2640

Jest to, zaprawdę, ślepy wrzód pokoju

I pomyślności, który wewnątrz pęka

I ani znaku nie daje na zewnątrz,

Dlaczego człowiek umiera. Dziękuję–ć,

Mości rotmistrzu.

ROTMISTRZ

2645

Bóg z wami, panowie.

wychodzi

ROZENKRANC

Pójdziemyż dalej, mości książę?

HAMLET

Zaraz

Służyć wam będę. Idźcie trochę naprzód.

Wychodzą Rozenkranc i Gildenstern.

Jakże mnie wszystko oskarża i wszystko

2650

Leniwej zemście mej bodźca dodaje!

Kondycja ludzka, Zwierzęta, Konflikt wewnętrzny, VanitasCzymże jest człowiek, jeżeli najwyższym

Jego zadaniem i dobrem na ziemi

Jest tylko spanie i jadło? Bydlęciem,

Szczerym bydlęciem. Ten, co nas obdarzył

2655

Tak dzielną władzą myślenia, że może

I wstecz, i naprzód poglądać, nie na to

Dał nam tę zdolność, ten udział boskości

Rozumem zwany, aby w nas jałowo

Leżał i butwiał. Mądrość, TchórzostwoJest–li to więc skutkiem

2660

Zwierzęcej, bydła godnej niepamięci,

Czy trwożliwego i drobiazgowego

Przewidywania, które ściśle biorąc,

Zawsze ma w sobie trzy części tchórzostwa,

A tylko jedną mądrości. Doprawdy,

2665

Nie mogę tego pojąć, że aż dotąd

Mówię do siebie: trzeba to uczynić,

I kończę na tym, kiedy mi do czynu

Nie brak powodów, woli, sił i środków.

Przykłady, wielkie jak świat, stoją przecie

2670

Przede mną; choćby to wojsko tak liczne

I tak zasobne, pod wodzą takiego

Młodego księcia, który, zapalony

Szlachetną żądzą sławy, lekceważy

Ukrytą szalę wypadków i chętnie,

2675

Co jest doczesne i przemijające,

Na sztych wystawia hazardom, zagładzie,

Za co? za marną łupinę orzecha.

Cnota, Honor, WalkaPrawdziwie wielkim być to nie wojować

O byle głupstwo bez wielkiej przyczyny,

2680

Lecz wielkomyślnie o źdźbło nawet walczyć,

Gdzie honor każe. I cóż ja wart jestem,

Ja, który ojca zgon, zhańbienie matki

Śpiąco przepuszczam? gdy Sławaoto ze wstydem

Widzę przed sobą bliską śmierć dwudziestu

2685

Tysięcy ludzi, którzy dla chimery,

Dla widma sławy, w grób idą jak w łóżko,

Aby wywalczyć nikczemną piędź ziemi,

Na której nie ma dość miejsca do walki

Ani dość darni, by skryła mogiły

2690

Tych, co polegną. Bądź odtąd zażartą,

O wolo moja, albo wzgardy wartą!

wychodzi[126]

SCENA PIĄTA

Elzynor. Pokój w zamku.
Wchodzą Królowa i Horacy.

PozoryKRÓLOWA

Nie chcę jej widzieć.

HORACY

Natarczywie prosi

O możność wnijścia; stan jej budzi litość.

KRÓLOWA

2695

Cóż jej jest?

Rozpacz, Szaleniec, SzaleństwoHORACY

Ciągle wspomina o ojcu;

Słyszała, mówi, że świat krzywo idzie;

Wzdycha i chwyta się za serce; lada

Fraszka ją drażni; słowa jej bez związku

2700

Nie określają niczego, jednakże

Zastanawiają; podnosi je słuchacz

I zszywa podług kroju własnych myśli;

Każdy zaś wyraz jej, obok wyrazu

Jej twarzy, ruchów i postawy, takie

2705

Czyni wrażenie, że można by myśleć,

Iż jest w nim jakaś myśl, tylko zawiła

I bardzo smutna.

KRÓLOWA

Muszę z nią pomówić;

Mogłaby bowiem złym ludziom dać powód

2710

Do niebezpiecznych przypuszczeń. Niech wnijdzie.

Horacy wychodzi.

Choroba, Dusza, OmenChora ma dusza każdą rzecz powszednią

Złowrogich następstw sądzi przepowiednią,

Jak głupio w trwodze występek przesadza,

Że drżąc przed zdradą sam się prawie zdradza.

Horacy wprowadza Ofelię.

Kobieta, Mężczyzna, MiłośćOFELIA

2715

Gdzie jest ozdoba majestatu Danii?

KRÓLOWA

Czego chcesz, luba Ofelio?

OFELIA

śpiewa

Po czym ja cię poznam teraz,

O kochanku mój?

Płaszcz pielgrzymi, kij, sandały,

Twójże to jest strój?

KRÓLOWA

Niestety, kochane dziewczę, co znaczy ten śpiew?

OFELIA

Czy tak? nie, pani; posłuchaj tylko:

śpiewa

On zmarł, znikł z naszego grona;

Zmarł, opuścił nas;

U nóg jego darń zielona,

W głowach zimny głaz.

Och! Och!

KRÓLOWA

2720

Ależ, Ofelio.

OFELIA

Proszę cię, pani, słuchaj,

śpiewa

Całun jego, jak śnieg biały.

Król wchodzi.

KRÓLOWA

Ach, patrz, mój mężu.

OFELIA

śpiewa

Na całunie kwiat;

Choć go łzy nie opłakały,

Na mogiłę padł.

LosKRÓL

2724

Jak się masz, śliczna panienko?

OFELIA

2725

Dobrze; Bóg wam zapłać. Mówią, że sowa była córką piekarza[127]. Ach, panie! Wiemy, czym jesteśmy, ale nie wiemy, co się z nami stanie. Niech wam Bóg pomaga przy wieczerzy!

KRÓL

2726

Marzy jej się o ojcu.

OFELIA

2727

Nie mówmy już o tym, proszę; ale jak się was pytać będą, co to znaczy, to powiedzcie:

Dzień dobry, dziś święty Walenty[128].

Dopiero co świtać poczyna;

Młodzieniec snem leży ujęty,

A hoża doń puka dziewczyna.

Podskoczył kochanek, wdział szaty,

Drzwi rozwarł przed swoją jedyną

I weszła dziewczyna do chaty,

Lecz z chaty nie wyszła dziewczyną.

KRÓL

2728

Nadobna Ofelio!

OFELIA

2729

Dajmy pokój przysięgom; zaraz skończę:

Bezbożność to wielka; Bóg widzi,

Jak wielka w mężczyznach bezbożność!

Cny młodzian się tego nie wstydzi,

Gdy tylko nastręczy się możność.

Wszak nim–eś cel życzeń otrzymał,

Przysiągłeś się ze mną ożenić!

2730

To ona mu tak mówi, a on jej odpowiada:

I byłbym był słowa dotrzymał,

Lecz trzeba ci było się cenić.

KRÓL

2731

Jak dawno ona w tym stanie?

OFELIA

2732

Jeszcze się wszystko naprawi, mam nadzieję. Tylko cierpliwości! Ale nie mogę nie zapłakać, pomyślawszy, że go mają złożyć w zimną ziemię. Mój brat dowie się o tym, a zatem dziękuję państwu za dobrą radę. Niech powóz zajeżdża! Dobranoc, panie; dobranoc, śliczne panie, dobranoc, dobranoc.

wychodzi

KRÓL

Idź waćpan za nią, niech jej pilnie strzegą.

Horacy wychodzi.

Jest to trucizna głębokiej boleści,

2735

Której śmierć ojca źródłem. O Gertrudo!

Gertrudo! ziszcza się na nas ta prawda,

Że kiedy kogo nawiedzają smutki,

To nigdy luzem, a zawżdy gromadnie.

Naprzód zabójstwo jej ojca, następnie

2740

Wyjazd twojego syna, nieszczęsnego

Sprawcy własnego swojego wygnania;

Głuche szemranie ludu, uprzedzone

I złem brzemienne żywiącego myśli

Z powodu śmierci cnego Poloniusza,

2745

Którego skore pochowanie było

Niedorzecznością z naszej strony; terazRozum, Szaleństwo

To biedne dziewczę, wyzute z szlachetnej

Władzy rozumu, bez której jesteśmy

Lalkami tylko albo zwierzętami;

2750

Nareszcie, i to jedno tyle waży

Co tamto wszystko, brat jej potajemnie

Powraca z Francji, karmi się zdumieniem,

Kryje się w chmurach i nadstawia ucho

Donosicielom, którzy jadowite

2755

O śmierci ojca wdmuchują mu wieści —

Wieści z uszczerbkiem naszym, przeciw którym

Zastanowienie, ubogie w dowody,

Nic nie podoła. NiebezpieczeństwoO Gertrudo, zbieg ten

Wypadków, na kształt kilkuramiennego

2760

Narzędzia śmierci, z wielu stron od razu

Zabójczą ranę mi zadaje.

Powstanie, BuntZgiełk zewnątrz.

KRÓLOWA

Przebóg!

Cóż to za hałas?

Wchodzi jeden z Dworzan.

KRÓL

Hola! Szwajcarowie!

2765

Gdzie oni? Niechaj drzwi pilnie obsadzą.

Skąd ten zgiełk?

DWORZANIN

MorzeChroń się, miłościwy królu,

Ocean, z łoża swojego wybiegły,

Nie chłonie z większą gwałtownością nizin,

2770

Jako Laertes na czele powstańców

Straż twą powala. Lud go głosi panem;

I jakby świat był dopiero w zawiązku,

Przeszłość zatarta, zapomniany zwyczaj,

Te słów hamulce i wszelkiej swawoli,

2775

Słychać wołanie: „Wybierajmy króla!

Laertes królem!” Czapki, dłonie, usta

Ze wszech stron wtórzą temu okrzykowi:

„Laertes królem! Wiwat król Laertes!”[129]

KRÓLOWA

Jak ujadają za fałszywym wiatrem!

2780

O, pod trop gonisz, podła duńska psiarnio!

KRÓL

Drzwi wyłamano.

Laertes wchodzi uzbrojony, za nim Duńczycy.

LAERTES

Gdzie ten król? — Stańcie ówdzie, przyjaciele.

DUŃCZYCY

Pozwól nam także wejść.

LAERTES

Nie wchodźcie, proszę.

DUŃCZYCY

2785

Będziem posłuszni.

cofają się za drzwi

LAERTES

Dziękuję wam; stójcie

Przy drzwiach na straży. — KrewNienawistny królu.

Oddaj mi ojca!

KRÓLOWA

Z wolna, Laertesie,

2790

Zbierz trochę zimnej krwi.

LAERTES

Kropla krwi zimnej

Byłaby we mnie świadectwem bękarctwa,

Urągowiskiem przeciw memu ojcu,

Zakałem, który by piętno bezwstydu

2795

Wyrył na czystym czole matki mojej.

KRÓL

Jakiż cię powód skłania, Laertesie,

Tak buntowniczo przeciw nam powstawać?

Odstąp, Gertrudo, nie lękaj się o nas;

KrólTaka jest bowiem boskość majestatu,

2800

Że zdrada, choćby nie wiedzieć co chciała,

Tępi o niego swój pocisk[130].

Powiedz mi, Laertesie, co to znaczy? —

Gertrudo, daj mu pokój. — Mów młodzieńcze.

LAERTES

Ty sam mów raczej: gdzie mój ojciec?

KRÓL

2805

Umarł.

KRÓLOWA

Ale nie z jego winy.

KRÓL

Daj mu pokój.

Niech się wypyta do sytości.

ZemstaLAERTES

Jakim

2810

Sposobem umarł? Nie dam się omamić.

Do czarta z uległością! Niechaj w piekło

Pójdą przysięgi! Sumienie, powinność

Niech w najczarniejszej przepadną otchłani!

Urągam potępieniu. Na to przyszło,

2815

Że oba światy niczym są w mych oczach:

Wszystko mi obojętne, bylem tylko

Sowicie pomścił ojca.

KRÓL

Któż ci broni?

LAERTES

Nikt w świecie, jeno własna moja wola;

2820

Możność zaś moją k'temu tak urządzę,

Że z małą garścią środków wiele wskóra.

KRÓL

Chcesz–li się czegoś pewnego dowiedzieć

O śmierci ojca twego, Laertesie?

Jestże w twej zemście zapisana zguba

2825

Zarówno jego przyjaciół i wrogów?

Tych, co zyskali, i tych, co stracili?

LAERTES

Niczyja, tylko jego nieprzyjaciół.

KRÓL

Chceszże ich poznać?

LAERTES

Przyjaciołom jego

2830

Szeroko moje otworzę ramiona

I, jak pelikan dzielący się życiem[131],

Obdzielę ich krwią moją.

KRÓL

Teraz mówisz

Jak nieodrodny syn i prawy szlachcic.

2835

Żem ja nie winien śmierci twego ojca,

Owszem, najmocniej nią jestem dotknięty,

To się okaże wnet rozwadze twojej

Tak jasne jak dzień oczom.

DUŃCZYCY

za sceną

Puśćcie ją!

Siostra, Szaleniec, Szaleństwo, ZemstaLAERTES

2840

Co to jest? Skąd ten hałas?

Ofelia wchodzi, fantastycznie ubrana w kłosy i kwiaty.

O wściekłości!

Spal mi mózg! Soli łez, straw mi zmysł wzroku!

Na Boga! Za to twoje obłąkanie

Ciężką zapłatę ściągnę z jego sprawców,

2845

Tak, że aż szala od jej wagi całkiem

Na dół opadnie. O majowa różo!

Kochane dziewczę, luba siostro, wdzięczna

Moja Ofelio! Boże! czy podobna,

Aby dziewczęcy umysł był tak wątły

2850

Jak życie starca? Miłość uszlachetnia

Naturę ludzką, gdy zaś ta szlachetna,

Wtedy zamyka najlepszą swą cząstkę

W grobie tych, których kochała.

OFELIA

śpiewa

Pochłonęła go zimna mogiła,

Pieszczoty moje, nie ma was już!

I na grób jego ściekło łez siła.

Bądź zdrów, mój gołąbku!

LAERTES

2855

Gdybyś przy zdrowych zmysłach chciała kogo

Zagrzać do zemsty, wymowniej byś tego

Dopiąć nie mogła.

OFELIA

2858

Trzeba wam mówić pacierz po nim, skoro mówicie, że już po nim. Nieprawdaż, jak się to ładnie składa? Fałszywy to sługa, który uwiódł córkę swego pana.

LAERTES

2859

Ten nonsens więcej wart niż sensowność.

KwiatyOFELIA

do Laertesa
2860

Oto rozmaryn[132] na pamiątkę; proszę cię, luby, pamiętaj; a to bratki, żebyś o mnie myślał.

LAERTES

2861

Przezorny obłędzie! Niezapomnienie łączysz do pamięci.

OFELIA

do Króla
2862

Oto koper dla was i orliki.

do Królowej
2863

Oto ruta; część jej wam daję, a część sobie zachowam; w niedzielę możemy ją nazywać zielem łaski, ale ty swoją rutkę musisz nosić trochę inaczej niż ja. Oto stokrotki. Rada bym wam dać i fiołków, ale mi wszystkie ze śmiercią ojca powiędły. Mówią, że szczęśliwie skończył.

śpiewa

Bo luby mój Jasio to skarb mój jedyny.

LAERTES

Tęsknotę, smutek, boleść, piekło samo

2865

Zamienia ona w wdzięk i lubość.

OFELIA

śpiewa

Czyliż on już nie powróci?

Czyliż on już nie powróci?

Nie, nie, on śpi w grobie:

Zaśnij i ty sobie.

Już on nigdy nie powróci.

Śnieżną była jego broda,

Włos na głowie cały mleczny;

Już po nim, już po nim

Na próżno łzy ronim.

Boże, daj mu pokój wieczny!

2866

i wszystkim dobrym chrześcijanom! Będę się za was modliła. Bóg z wami!

wychodzi

LAERTES

Boże! Ty patrzysz na to?

Kara, Sąd, Sędzia, SprawiedliwośćKRÓL

Laertesie,

Muszę podzielić z tobą to cierpienie,

2870

Chyba mi prawa do tego zaprzeczysz,

Ustąp tymczasem. Wybierz, kogo zechcesz,

Spośród przyjaciół swych najzaufańszych,

Niech ten rozsądzi nas, jeśli mię uzna

Winnym w tej sprawie bądź wprost, bądź pośrednio,

2875

Natychmiast oddam ci na satysfakcję

Tron, państwo, życie, wszystko, co posiadam;

W przeciwnym razie ty twoją zranioną

Duszę cierpliwie porucz naszej pieczy,

A wtedy razem pomyślimy nad tym,

2880

Jakby ją spełna zaspokoić.

LAERTES

Zgoda,

Pogrzeb, SzlachcicTa jego nagła śmierć, ten cichy pogrzeb,

Bez żadnych oznak, szpady ani herbów,

Bez ceremonii, bez pompy pogrzebu.

2885

Wszystko to woła na mnie wniebogłosy

O ścisłe śledztwo.

KRÓL

Sprostasz temu snadnie;

Gdzie zaś jest wina, tam niech kara spadnie.

Chodź ze mną.

Wychodzą.

SCENA SZÓSTA

Inny pokój w zamku.
Horacy i jego Sługa.

HORACY

2890

Co to za ludzie, co chcą mówić ze mną?

SŁUGA

Są to majtkowie, panie; mają, mówią,

Listy do pana.

HORACY

Wpuść ich.

Sługa wychodzi.

ListNie wiem, kto by

2895

Spomiędzy całej rzeszy tego świata,

Mógł pisać do mnie, jeżeli nie Hamlet.

Majtkowie wchodzą.

PIERWSZY MAJTEK

Bóg wam pomagaj, panie.

HORACY

I wam wzajem.

PIERWSZY MAJTEK

2899

Pomoże, jeżeli mu się podoba. Oto list do was, jeżeli tylko miano wasze Horacy, jak nas o tym zapewniono. Oddał nam go jakiś poseł wyprawiony do Anglii.

HORACY

czyta

„Horacy, jak tylko ten list przeczytasz, dopomóż oddawcom jego dostać się do króla, mają oni pismo i do niego. Zaledwieśmy przebyli dwa dni na morzu, gdy silnie uzbrojony statek korsarski wyprawił na nas łowy. Ponieważ miał nad nami w żaglach przewagę, zmuszeni byliśmy stawić mu czoło i przyjąć bitwę, wśród której wrzenia wskoczyłem na ów statek. W tejże chwili piraci oddalili się od naszego okrętu i tym sposobem sam jeden zostałem ich jeńcem. Obeszli się ze mną, jak poczciwym łotrom przystoi; ale wiedzieli, co czynią[133]; muszę się im za to dobrze wywdzięczyć. Postaraj się, aby król odebrał to, co doń piszę, i śpiesz do mnie tak chyżo, jak gdybyś uciekał przed śmiercią. Mam ci coś do powiedzenia na ucho, co cię w oniemienie wprawi, a przecież słowa będą tu tylko cieniem rzeczy samej. Ci dobrzy ludziska doprowadzą cię do miejsca, gdzie się znajduję. Rozenkranc i Gildenstern peregrynują[134] do Anglii; o nich także mam ci wiele do powiedzenia. Bądź zdrów.

Twój, jak go znasz,

Hamlet”

2900

Chodźcie, ułatwię drogę tamtym listom,

O ile tylko będę mógł najprędzej,

Byście tym prędzej mnie zaprowadzili

Do tego, co je wam oddał.

Wychodzą.

SCENA SIÓDMA

Inny pokój tamże.
Król i Laertes.

SądKRÓL

Teraz mię musisz w sądzie swym rozgrzeszyć

2905

I w sercu swoim umieścić przyjaźnie,

Skoroś jawnego nabrał przekonania,

Że ten, co zabił twego ojca, godził

Na własne moje życie.

LAERTES

Rzecz widoczna;

2910

Nie mogę sobie tylko wytłumaczyć,

Dlaczego przeciw tym jego knowaniom,

Tak karygodnym i wyrodnym razem,

Nie przedsięwziąłeś, panie, żadnych środków,

Jak ci to własne twoje bezpieczeństwo,

2915

Monarsza godność, mądrość, wszystko zgoła

Powinno było radzić?

KRÓL

O, z dwóch przyczyn,

Które ci może wydadzą się błahe,

Dla mnie są jednak bardzo ważne. Najprzód

2920

Królowa, matka jego, żyje prawie

Jego widokiem, Gwiazdaa ja, niech to będzie

Słabość lub cnota, tak dalece jestem

Ciałem i duszą do niej przywiązany,

Że jako gwiazda w jednej tylko sferze

2925

Krążąca, przez nią się tylko poruszam.

Drugą przyczyną, dla której go jawnie

Skarcić nie mogłem, była miłość ludu,

Która usterki jego topi w sobie.

I, jako owo źródło drzewo w kamień,

2930

Zmienia naganę w chwalbę. Strzały moje

Za tępe przeciw takiemu wiatrowi,

Byłyby w łuk mój powróciły nazad,

Zamiast dosięgnąć, gdzie bym je był posłał.

LAERTES

Tak więc straciłem najlepszego ojca;

2935

Siostra, Szaleniec, SzaleństwoSiostrę znajduję pchniętą w głąb rozpaczy.

Siostrę, ach! której szanowne przymioty

(Jeżeli można chwalić, co minione)

Wyzywająco jaśniały na szczycie

Widowni wieku. Ależ przyjdzie chwila

2940

Mej zemsty.

KRÓL

Możesz być o to spokojny,

Nie sądź, ażebym był z tak miękkiej gliny,

Iżbym pozwolił się niebezpieczeństwu

Targać za brodę i miał to za fraszkę.

2945

Wkrótce ci powiem coś więcej. Kochałem

Twojego ojca, kocham też i ciebie:

To ci powinno dać do zrozumienia!

SługaWchodzi Pokojowiec.

Co tam masz?

ListPOKOJOWIEC

Listy od księcia Hamleta:

2950

Ten do was, panie, a ten do królowej.

KRÓL

Od kogo? Od Hamleta? Któż je przyniósł?

POKOJOWIEC

Jacyś majtkowie, panie; tak przynajmniej

Mówił mi Klaudio, który je odebrał

I mnie doręczył. Ja ich nie widziałem.

KRÓL

2955

Zostaw nas; słuchaj listu, Laertesie.

Wychodzi Pokojowiec, Król czyta.

„Pośpieszam waszą królewską wielkość uwiadomić, żem nago na jej ziemię wysadzony został. Jutro prosić będę o pozwolenie ujrzenia jego królewskiego oblicza i wtedy, wybłagawszy sobie najprzód waszej wielkości przebaczenie, będę miał honor zdać jej sprawę z wypadku, który spowodował mój nagły i osobliwszy powrót.

Hamlet”

KRÓL

Co się to znaczy? Wróciliż i tamci?

Czyli też to jest tylko jakiś podstęp?

LAERTES

Nie poznajesz–li, panie, kto to pisał?

KRÓL

Ręka Hamleta. Nago — i w przypisku

2960

Stoi: „Sam jeden.” Rozumiesz to waćpan?

ZemstaLAERTES

Bynajmniej. Ale niech wraca! Raźnieje

Chore me serce na myśl, że niebawem

Będę mu w ucho mógł wtłoczyć te słowa:

„Tyś to jest tego sprawcą”.

ZbrodniaKRÓL

2965

Skoro tak jest —

A czyżby mogło być inaczej? — chceszże

Posłuchać mojej rady, Laertesie?

LAERTES

I owszem, panie; pod warunkiem jednak,

Aby tej rady celem nie był pokój.

KRÓL

2970

Twój własny tylko. Jeśli on, wstręt czując

Do tej podróży i niełatwo skłonny

Znów ją przedsiębrać, istotnie powrócił,

Mam ja nań inny środek w pogotowiu,

Który nie może chybić; śmierć zaś jego

2975

Nie ściągnie ani cienia podejrzenia,

I sama nawet matka jego nazwie

To dzieło skutkiem trafu.

LAERTES

Radź więc, panie.

Chętnie–ć posłusznym będę, i tym chętniej,

2980

Jeżeli będę mógł być wykonawcą

Tego pomysłu.

KRÓL

O toć właśnie idzie.

Od czasu twego wyjazdu szeroko

Wobec Hamleta mówiono o pewnym

2985

Talencie, w którym masz być celujący.

Wszystkie zdolności twoje razem wzięte

Nie obudzały w nim tyle zazdrości

Ile ta jedna, najmniej w moich oczach

Ceny mająca.

LAERTES

2990

Jakaż to jest zdolność?

KRÓL

Błaha jak wstążka, którą sobie młodzież

Zdobi kapelusz, jednakże potrzebna;

Lekki, swobodny strój przystoi bowiem

Rześkiej młodzieży, tak jak ciepłe futro

2995

I długa suknia późnemu wiekowi,

Bo mu przyczynia zdrowia i powagi.

Był tu przed paru miesiącami pewien

Normandzki rycerz; widziałem Francuzów,

Służyłem nawet kiedyś między nimi;

3000

Mistrze to w konnej jeździe; ale ten był

Diabłem wcielonym; przyrastał do siodła

I tak cudownie zażywał rumaka,

Że koń i jeździec zdawali się w jednej

Formie ulani. Co bądź o tym kunszcie

3005

Pomyśleć mogłem, wszystko niższym było

Od tego, czego ów zuch dokazywał.

LAERTES

Normandczyk, mówisz, panie?

KRÓL

Tak. Normandczyk.

LAERTES

Lamond! jak żyw tu stoję!

KRÓL

3010

Ten sam.

LAERTES

Lamond.

Od razu go poznałem. On jest chlubą,

Istnym klejnotem swojego narodu.

KRÓL

Ten tedy Lamond szeroko i długo

3015

Rozwodził się nad tobą, Laertesie.

I tak wynosił twą biegłość i zręczność

W robieniu bronią, zwłaszcza też rapierem,

Że, wnosząc z jego opisu, ciekawy

Byłby to widok, gdyby ci kto sprostał.

3020

Spomiędzy jego współziomków najpierwsi,

Mówił, fechmistrze stracili przytomność,

Oko i zwinność w spotkaniu się z tobą.

Opowiadanie to wzbudziło taką

Zawiść w Hamlecie, że niczego odtąd

3025

Nie pragnął, jeno twojego powrotu

I spróbowania się z tobą na ostrze.

Otóż więc…

LAERTES

Cóż więc, panie?

Ojciec, Syn, ŻałobaKRÓL

Laertesie,

3030

Kochałżeś ojca? albo jestżeś tylko

Pokrowcem żalu, postacią bez serca?

LAERTES

Dlaczego się mnie, panie, o to pytasz?

KRÓL

Nie przeto, abym w wątpliwość podawał

Twoją ku niemu miłość, lecz dlatego,

3035

Iż wiem, że Miłośćmiłość jest dziecięciem czasu;

A doświadczenie uczy mnie codziennie,

Że czas miarkuje jej siłę i zapał.

Płomień miłości zawżdy mieści w sobie

Coś na kształt knota, co moc jego tłumi,

3040

I w jednostajnym nic nie trwa wigorze;

CzynBo wigor, z zbytku krwi dostając pleury[135],

Własnym nadmiarem zabity zostaje.

Kto chce, powinien wraz to, co chce, spełnić;

Bo to „chce” zmienne tyle napotyka

3045

Tam i szkopułów, ile jest na świecie

Ramion, języków i przygód, a później

Owo „powinien” staje się niewczesnym

Westchnieniem, które, niosąc ulgę, szkodzi[136].

Lecz wróćmy w sam rdzeń wrzodu: Zbrodnia, ZemstaHamlet wraca,

3050

Cóż chcesz przedsięwziąć, aby się okazać

Nie w słowach, ale w czynie dobrym synem?

LAERTES

Podciąć mu gardło na środku kościoła.

PodstępKRÓL

Zemsta, zaiste, nie może znać granic

I żadne miejsce uświęcać mordercy;

3055

Chceszli się jednak zemścić, Laertesie,

Zamknij się na czas jakiś w swym pokoju.

Hamlet przybywszy dowie się, żeś wrócił.

Głosić będziemy przed nim twoją zręczność

I sławę, którą ci zrobił ów Francuz,

3060

W dubelt powleczem werniksem. Wyjdź wtedy

I przyjm spotkanie się z nim, do którego

Znajdziesz sposobność. Jego lekkomyślność,

Niepodejrzliwość i szlachetność sprawią,

Że nie obejrzy kling, z łatwością zatem,

3065

Chociażby trochę używszy podstępu,

Będziesz mógł wybrać rapier nie stępiony

I umiejętnym pchnięciem odwetować

śmierć ojca.

TruciznaLAERTES

Zrobię tak i dla pewności

3070

Nabalsamuję ostrze mego miecza.

Nabyłem od pewnego szarlatana

Taką maść, że gdy nóż w niej umaczany

Najmniej zadraśnie żyjącą istotę,

Nie ma pomiędzy najzbawienniejszymi

3075

Ziołami środka, który by potrafił

Uchronić ją od śmierci. Tym to jadem

Miecz mój omaszczę; niech go drasnę tylko,

I Już będzie po nim.

KRÓL

TajemnicaRozważmy to głębiej

3080

baczmy, jakie nam okoliczności

I czas w tej mierze mogą dać poparcie;

Bo gdyby to nas miało zawieść, gdyby

Plan nasz chybiony miał wypłynąć na wierzch,

Lepiej by go zaniechać. Trzeba zatem,

3085

Aby ten projekt miał w odwodzie drugi,

Który w potrzebie przyszedłby mu w pomoc.

Czekaj — pomyślmy trochę. Uroczysty

Postawię zakład na kartę twej sztuki;

A potem — potem… TruciznaHa! wiem już, co robić.

3090

Gdy was bój znuży, tak że się aż obu

Czuć da pragnienie (ostro żgaj dlatego),

I gdy on zechce czego do ochłody,

Wtedy podadzą mu puchar, z którego

Jeden łyk, w razie gdyby jakim trafem

3095

Uszedł twojego zatrutego ciosu,

Da nam skuteczny sukurs[137]! Skąd ta wrzawa?

Wchodzi Królowa.

Co to jest, droga małżonko?

ŚmierćKRÓLOWA

Nieszczęścia

Nawałem biegną jedne za drugimi.

3100

Laertes, siostra twoja utonęła.

LAERTES

Przebóg! Gdzie?

KRÓLOWA

Owdzie nad potokiem stoi

Pochyła wierzba[138], której siwe liście

W lustrze się czystej przeglądają wody.

3105

Kwiaty, Miłość, Pożądanie, ŻałobaTam ona wiła fantastyczne wieńce

Z pokrzyw, stokrotek, jaskrów i podłużnych

Karmazynowych kwiatów, którym nasi

Sprośni pasterze szpetną dają nazwę,

A zaś dziewice w skromności je zowią

3110

Palcami zmarłych. Otóż chcąc zawiesić

Jeden z tych wianków na zwisłej gałęzi,

Nie dość ostrożnie wspięła się na drzewo.

Złośliwa gałąź złamała się pod nią.

I z kwiecistymi trofeami swymi

3115

StrójWpadło w toń biedne dziewczę. Przez czas jakiś

Wzdęta sukienka niosła ją po wierzchu

Jak nimfę wodną i wtedy, nieboga,

Jakby nie znając swego położenia

Lub jakby czuła się w swoim żywiole,

3120

Śpiewała starych piosenek urywki,

Ale niedługo to trwało, bo wkrótce

Nasiąkłe szaty pociągnęły z sobą

Biedną ofiarę ze sfer melodyjnych

W zimny muł śmierci.

LAERTES

3125

A więc utonęła?

KRÓLOWA

Niestety!

ŁzyLAERTES

Biedna Ofelio, za wiele

Masz już wilgoci, wstrzymam więc łzy moje,

A jednak jest to rzecz ludzka, natura

3130

Żąda praw swoich na przekór wstydowi;

Gdy te strumienie ściekną, zniewieściałość

Wyjdzie wraz z nimi z serca,

Żegnam cię, panie, mam w ustach wyrazy,

Które płomieniem rade by wybuchnąć;

3135

Ale je gasi to dzieciństwo.

wychodzi

KRÓL

Idźmy

Za nim, Gertrudo. Ten wypadek może

Na nowo zażec[139] jego wściekłość, którą

Z takim mozołem ledwie uśmierzyłem.

3140

Idźmy więc za nim.

Wychodzą.

AKT PIĄTY

SCENA PIERWSZA

Dwóch Grabarzy z rydlami itd. wchodzi na scenę.

PIERWSZY GRABARZ

3141

Godziż się po chrześcijańsku grzebać kogoś, co samowolnie szuka zbawienia?

DRUGI GRABARZ

3142

Co się tam o to pytasz; bierz się lepiej żywo do kopania. Fizyk był przy niej i zakwalifikował ją do chrześcijańskiego pogrzebu.

PIERWSZY GRABARZ

3143

Jak to być może? Nie utopiła się przecie bez przyczynienia się własnego.

DRUGI GRABARZ

3144

Powiadam ci, że tak zeznano.

PIERWSZY GRABARZ

3145

Musiało być przyczynienie się, a to punkt właśnie stanowi. Kiedy się topię, w takim razie popełniam czyn, a czyn się popełnia trojako: działając, wykonywając i uskuteczniając. Tak więc widzisz, że się ona utopiła z umysłu.

DRUGI GRABARZ

3146

Ależ, pozwól…

PIERWSZY GRABARZ

3147

Gadaj zdrów. Tu płynie woda, dajmy na to, a tu stoi człowiek, dajmy na to: jeżeli człowiek pójdzie do wody i utopi się, rad nierad, to już ci nie zaprzeczy temu, że poszedł; ale jeżeli woda przyjdzie do niego i zatopi go, to co innego; wtedy nie można powiedzieć, że on się utopił. Wierzaj mi, kumie, że kto sam nie jest winien swojej śmierci, ten sam sobie życia nie skraca.

DRUGI GRABARZ

3148

Czy prawo tak mówi?

PIERWSZY GRABARZ

3149

Ma się rozumieć prawo fizyczne[140].

Pozycja społecznaDRUGI GRABARZ

3150

Chcesz wiedzieć prawdę? Gdyby to nie była dygnitarska córka, nie byłaby po chrześcijańsku chowana.

PIERWSZY GRABARZ

3151

Trafiłeś w sedno. Czy to sprawiedliwie, że panowie dygnitarze większą na tym świecie mają zachętę do topienia się i wieszania niż ich współbracia w Chrystusie? Podaj mi rydel. Nie ma dawniejszych dygnitarzy niż ogrodnicy, górnicy i grabarze, bo oni idą w prostej linii od ojca Adama.

DRUGI GRABARZ

3152

Czy Adam był dygnitarzem?

PIERWSZY GRABARZ

3153

A jakże? on pierwszy przecie krzyż nosił.

DRUGI GRABARZ

3154

Ejże, ejże! nie nosił żadnego.

PIERWSZY GRABARZ

3155

Czyś waść poganin? Tak–że Pismo rozumiesz? Pismo powiada, że Adam ziemię kopał: kopiąc, musiał ci się schylać, a jakże by się mógł schylić nie mając krzyża? Zadam ci jeszcze jedno pytanie, a jeżeli mi sprytnie nie odpowiesz, to cię nazwę…

DRUGI GRABARZ

3156

No, no.

Śmiech, ŚmierćPIERWSZY GRABARZ

3157

Co to za rzemieślnik, co trwalej buduje niż murarz, cieśla i majster okrętowy?

DRUGI GRABARZ

3158

Szubienicznik, bo jego budowla przetrzyma tysiąc lokatorów.

PIERWSZY GRABARZ

3159

Podoba mi się twój dowcip. W istocie, szubienica wyświadcza przysługi, ale komu? oto tym, co się źle zasługują; a ponieważ ty się źle zasługujesz Bogu, twierdząc, że szubienica jest trwalsza niż kościół, powinna ci więc szubienica wyświadczyć swoją przysługę. Ale wróćmy do rzeczy.

DRUGI GRABARZ

3160

Któż buduje trwalej niż murarz, cieśla i majster okrętowy?

PIERWSZY GRABARZ

3161

O to właśnie idzie.

DRUGI GRABARZ

3162

Zaraz ci powiem.

PIERWSZY GRABARZ

3163

Słucham.

DRUGI GRABARZ

3164

Do licha, nie mogę jakoś.

Hamlet i Horacy ukazują się w pewnej odległości.

PIERWSZY GRABARZ

3165

Nie łam sobie już nad tym mózgownicy; osła batem nie popędzisz; a kiedy cię kto o to jeszcze raz zapyta, to mu powiedz: grabarz. Domy jego roboty przetrwają do dnia sądu. Idź do szynku i przynieś mi półkwaterek gorzałki.

Drugi grabarz wychodzi.
Pierwszy grabarz kopie i śpiewa.

Miłość, MłodośćZa młodu — o, gdyby ten wiek mógł powrócić!

Miłostki mym były żywiołem;

Pokochać, odkochać, uścisnąć, porzucić

To u mnie zwyczajnym szło kołem.[141]

HAMLET

3166

Czy ten człowiek nie zna natury swego rzemiosła? Śpiewa przy kopaniu grobu.

HORACY

3167

Przyzwyczajenie wyrobiło w nim ten rodzaj swobody.

HAMLET

3168

Tak to bywa we wszystkim; im mniej się do czego rękę przykłada, tym delikatniejsze jej czucie.

PIERWSZY GRABARZ

śpiewa

StarośćLecz starość nie radość napadłszy znienacka

Zwaliła mię swoim obuchem;

Znikł kuraż[142] i rezon[143], i mina junacka:

Ni śladu, żem kiedyś był zuchem.

Vanitaswyrzuca czaszkę

HAMLET

3169

Ta czaszka miała także język i mogła śpiewać. Patrz, jak nią poniewiera ten hultaj; pomiata nią, jak gdyby była szczęką Kaina, pierwszego mordercy. Może to czaszka jakiego dyplomaty, co to chciał podejść Pana Boga, a teraz ją podszedł ten osioł. No nie?

HORACY

3170

Być może.

HAMLET

3171

Albo jakiego Dworzanin, Sługadworaka, który mógł mówić: dzień dobry, jaśnie wielmożny panie; jakże zdrowie waszej ekscelencji? Albo jakiego zausznika[144], który chwalił konia swego mecenasa, aby go od niego wyłudzić? Jak myślisz?

HORACY

3172

Mogłoby to być, mości książę.

HAMLET

3173

Taka to kolej rzeczy. Robak, ŚmierćA teraz, gdy stracił szczękę, musi służyć pani Gliście i cierpieć szturchańce zakrystiańskiej łopaty. Co za radykalna przemiana! Szkoda, że jej nie możemy oglądać. Czyliż utrzymanie tych kości na to tylko tyle kosztowało, aby z czasem grano w nie jak w kręgle? Ból czuję w moich na tę myśl.

PIERWSZY GRABARZ

śpiewa

Łoże w ziemi i wór zgrzebny

Na pokrycie kości;

Oto cały sprzęt potrzebny

Dla tutejszych gości.

wyrzuca czaszkę

HAMLET

3174

Masz i drugą. PrawnikNie jestże to czasem czerep adwokata? Gdzież się podziały jego kruczki i wykręty, jego ewentualności, jego kazualności i matactwa? Jak może znieść, aby go ten grubianin bił w ciemię swoją plugawą motyką, i nie wystąpić przeciw niemu z akcją o czynną obelgę? Hm! hm! Pan, Szlachcic, Własność, Ziemia, BezpieczeństwoA może też to był swojego czasu jaki wielki posesjonat[145], który skupował dobra drogą licytacji, subhastacji[146], komplanacji[147], transakcji i cesji[148]? Na toż mu się zdała czysta masa nieruchomości, aby sam, stawszy się nieruchomością, obróci się w masę błota? Nie zdołaliż ci, co mu pisali ewicje[149], ewinkować[150] mu większej przestrzeni, tylko taką jaką wzdłuż i wszerz pokryje para fascykułów[151]? Kontrakty kupna jego majątków zaledwie by się w takim obrębie zmieściły; a samże ich dziedzic nie ma mieć więcej miejsca? Hę?

HORACY

3175

Ani o włos więcej, mości książę.

HAMLET

3176

Nie jestże pergamin ze skór baranich!

HORACY

3177

Nie inaczej, i z cielęcych także.

HAMLET

3178

Barany i cielęta z tych, co w nim bezpieczeństwa szukają! Muszę pomówić z tym człowiekiem. Czyj to grób, przyjacielu?

PIERWSZY GRABARZ

3179

Mój.

śpiewa

Oto cały sprzęt potrzebny

Dla tutejszych gości.

HAMLET

3180

Twój, nie przeczę, bo w nim siedzisz.

PIERWSZY GRABARZ

3181

Waspan w nim nie siedzisz, toteż on nie waspana; co do mnie, nie siedzę w nim, a jednak jest moim.

HAMLET

3182

Twoim więc jest, bo w nim stoisz.

PIERWSZY GRABARZ

3183

Nie stoję w nim; stoję tam pod kościołem[152].

HAMLET

3184

Cóż to za jegomość ma leżeć w tym grobie?

PIERWSZY GRABARZ

3185

Żaden jegomość.

KobietaHAMLET

3186

A więc kobieta.

PIERWSZY GRABARZ

3187

Kobieta też nie.

HAMLET

3188

Więc któż tu będzie pochowany?

PIERWSZY GRABARZ

3189

Ktoś, kto był kobietą, ale wieczne jej odpoczywanie, bo umarła.

HAMLET

3190

Pozycja społeczna, Słowo, ŚmiechCięty hultaj! Trzeba nam ważyć słowa, inaczej igraszka ich wystrychnie nas na dudków. Zaprawdę, mój Horacy, świat się stał tak dowcipny, od trzech lat to uważam, że chłop swoim wielkim palcem u nogi nagniotków nabawia dworaka następując mu na pięty[153]. O jak dawna jesteś grabarzem?

PIERWSZY GRABARZ

3191

Dniem, w którym zacząłem tę profesję, był właśnie ten dzień roku spomiędzy wszystkich innych, w którym nieboszczyk nasz król Hamlet pobił Fortynbrasa.

HAMLET

3192

Jakże to dawno?

Szaleniec, SzaleństwoPIERWSZY GRABARZ

3193

Nie wiesz, waspan? Każdy smyk u nas wie o tym. Było to tego dnia, kiedy młody Hamlet przyszedł na świat; ten sam, co to zwariował i został wysłany do Anglii.

HAMLET

3194

Czy tak? A dlaczegóż on został wysłany do Anglii?

PIERWSZY GRABARZ

3195

Dlatego właśnie, że zwariował. Ma on tam rozum odzyskać; ale chociażby go nie odzyskał, nie będzie tam o to kłopotu.

HAMLET

3196

Dlaczego?

PIERWSZY GRABARZ

3197

Bo tam tego nie dostrzegą nawet; tam wszyscy wariaci, tak jak on.

HAMLET

3198

Skutkiem czego on zwariował?

PIERWSZY GRABARZ

3199

Skutkiem pewnej przyczyny.

HAMLET

3200

Jakiej przyczyny?

PIERWSZY GRABARZ

3201

Skutkiem utraty rozumu.

HAMLET

3202

Gdzieżby to być mogło?

PIERWSZY GRABARZ

3203

Gdzie? Tu w Danii, której ziemię kopię od lat trzydziestu[154].

Trup, Ciało, WodaHAMLET

3204

Jak długo może kto leżeć w ziemi, nim zgnije?

PIERWSZY GRABARZ

3205

Jeżeli nie zgnił przed śmiercią (co się w tych czasach zdarza, mamy bowiem ciała, które pod tym względem nie czekają, aż się je w ziemię włoży), to może przeleżeć jakie osiem albo dziewięć lat. Grabarz przeleży lat dziesięć.

HAMLET

3206

Dlaczego ten jeden więcej niż drudzy?

PIERWSZY GRABARZ

3207

Bo mu jego rzemiosło tak wygarbowało skórę, że kawał czasu może wodę wstrzymać: a woda, panie, jest straszliwą naszych grzesznych ciał niszczycielką. BłazenOto czaszka, która od dwudziestu trzech lat leży w ziemi.

HAMLET

3208

Czyjąż ona była?

PIERWSZY GRABARZ

3209

Sławnego wartogłowa. Czyją, na przykład, jak myślicie?

HAMLET

3210

Nie domyślam się wcale.

PIERWSZY GRABARZ

3211

Zaraza na niego! Przypominam sobie, jak mi wylał na głowę całą butlę reńskiego[155]. Ta czaszka, proszę pana, była własnością Yoryka, królewskiego błazna.

HAMLET

podnosząc czaszkę
3212

Jego?

PIERWSZY GRABARZ

3213

Jego samego.

HAMLET

3214

Pozwól, niech się jej przyjrzę. Przemijanie, VanitasBiedny Yoryku! Znałem go, mój Horacy; był to człowiek niewyczerpany w żartach, niezrównanej fantazji, mało tysiąc razy piastował mię na ręku, a teraz — jakże mię jego widok odraża i aż w gardle ściska! Ciało, UrodaTu wisiały owe wargi, które nie wiem jak często całowałem. Gdzież są teraz twoje drwinki, twoje wyskoki, twoje śpiewki, twoje koncepty, przy których cały stół trząsł się od śmiechu? Nicże z nich nie pozostało na wyszydzenie swych własnych, tak teraz wyszczerzonych zębów? Idźże teraz do gotowalni modnej damy i powiedz jej, że chociażby się na cal grubo malowała, przecież się takiej fizjognomii doczeka. Pobudź ją przez to do śmiechu. Proszę cię, mój Horacy, powiedz mi jedną rzecz.

HORACY

3215

Co, mój książę?

HAMLET

3216

SławaCzy myślisz, że Aleksander Wielki tak samo w ziemi wygląda?

HORACY

3217

Zupełnie tak.

HAMLET

3218

I tak samo pachniał? Brr!

odrzuca czaszkę

HORACY

3219

Zupełnie tak, mości książę.

HAMLET

3220

Jak nikczemna dola może się stać naszym udziałem! Nie mogłażby wyobraźnia, idąc w trop za szlachetnym prochem Aleksandra, znaleźć go na ostatku zatykającego dziurę w beczce?

HORACY

3221

Tak brać rzeczy, byłoby to brać je za ściśle.

HAMLET

3222

Bynajmniej; można by go tam przeprowadzić, rozumując z umiarem i z wszelkim prawdopodobieństwem, przykład w taki sposób: Aleksander umarł, Aleksander został pogrzebiony, Aleksander w proch się obrócił, proch jest ziemią, z ziemi robimy kit i dlaczegóż byśmy tym kitem, w który on się zamienił, nie mogli zalepić beczki piwa?

Potężny Cezar przedzierzgnął się w glinę,

Którą przed wiatrem chłop zatkał szczelinę.

3225

Zatrząsłszy światem pójść na polep chaty,

Toż kres wielkości, toż los potentaty?!

Lecz cicho — patrz: król tu nadchodzi.

Pogrzeb, SamobójstwoKsięża procesjonalnie wchodzą, za nimi niosą zwłoki Ofelii, tuż za zwłokami postępuje Laertes i żałobnicy, następnie Król, Królowa i orszak.

Królowa, cały dwór. Czyjże to pogrzeb?

I ceremonia skrócona! To znaczy,

3230

Że ten, którego zwłoki tak prowadzą,

Sam sobie musiał rozpaczliwą dłonią

Odebrać życie. Ktoś to z wyższej klasy.

Odstąpmy na bok i patrzmy.

usuwa się z Horacym na stronę

LAERTES

Jakiż obrządek pozostaje?

HAMLET

3235

Jest to

Laertes, zacny młodzian. Uważajmy.

LAERTES

Jakiż obrządek jeszcze pozostaje?

Ksiądz, ObrzędyKSIĄDZ

Posunęliśmy ten akt tak daleko,

Jak tylko mandat nam pozwala. Śmierć jej

3240

Była wątpliwa i gdyby był wyższy

Nakaz nie przemógł rygoru przepisów,

W niepoświęconej musiałaby ziemi

Przeleżeć do dnia sądu. Miasto modłów[156]

Spadłyby na nią gruzy i kamienie;

3245

Tak zaś zachowa swój dziewiczy wieniec

I towarzyszyć jej będzie do grobu

Kwiat i dźwięk dzwonów.

LAERTES

Więcej nic?

KSIĄDZ

Nic więcej.

3250

Skazilibyśmy obrządek za zmarłych,

Gdybyśmy nad nią requiem[157] śpiewali,

Tak jak to czynim tym, co bogobojnie

Oddali ducha.

Kobieta, Młodość, Ciało, ŚmierćLAERTES

Spuśćcie ją do grobu,

3255

Niechaj z tych pięknych, nieskalanych szczątków

Fiołki wykwitną! A ty, twardy księże,

Wiedz, że pomiędzy chórami aniołów

Wznosić się będzie moja siostra wtedy,

Gdy ty się w prochu wić będziesz.

HAMLET

3260

Ofelia!

KRÓLOWA

sypiąc kwiaty

Najmilsza z dziewic, bądź zdrowa! Myślałam

Widzieć cię żoną mojego Hamleta;

Prędzej się w kwiaty spodziewałam stroić

Twoje małżeńskie łoże niż mogiłę.

Żałoba, Rozpacz, SłowoLAERTES

3265

Trzykroć trzydzieści razy ciężkie „biada”

Niech na przeklętą głowę tego spada,

Kto podłym czynem zmącił twoje zmysły!

Nie sypcie jeszcze ziemi, niech się jeszcze

Raz jej kochanym widokiem napieszczę!

wskakując w grób
3270

Walcie proch teraz na dwojakie zwłoki,

Aż usypiecie kurhan tak wysoki

Jak Pelion[158] albo prujący obłoki

Podniebny Olimp[159].

HAMLET

ukazując się

Co to jest za człowiek,

3275

Którego boleść brzmi z taką przesadą?

Którego objaw żalu zatrzymuje

Gwiazdy w ich biegu i obraca one

W słuchaczy osłupiałych? To ja jestem

Hamlet, syn Danii.

wskakuje w grób

LAERTES

3280

Poleć duszę czartu!

HAMLET

Źle się waść modlisz. Puść mi gardło, proszę;

Bo choć nie jestem prędki i drażliwy,

Ale mam w sobie coś niebezpiecznego,

Czego ci radzę strzec się. Odejm rękę.

KRÓL

3285

Hola! Rozdzielcie ich.

KRÓLOWA

Hamlecie, synu!

DWORZANIE

Panowie!

HORACY

Hamuj się, łaskawy książę.

Dworzanie rozdzielają ich i obydwaj wychodzą z grobu

HAMLET

Walczyć z nim będę o lepszą dopóty,

3290

Dopóki powiek na wieki nie zawrę.

KRÓLOWA

O co, mój synu?

HAMLET

Kochałem Ofelię —

Tysiąc by braci z całą swą miłością

Nie mogło memu wyrównać uczuciu.

3295

Cóż byś ty dla niej uczynił?

KRÓL

do Laertesa

To nowy

Wyskok szaleństwa.

KRÓLOWA

podobnież

O, miej wzgląd na niego!

HAMLET

Mów, do pioruna! Mów, co byś uczynił?

3300

Jesteś–li gotów płakać, bić się, pościć?

Dać się rozedrzeć? rzekę[160] wypić do dna?

Jeść krokodyle? I jam także gotów.

Przyszedłeś tutaj jęczeć, w grób jej skakać

Dla urągania mi? Daj się z nią razem

3305

Żywcem pogrzebać, i ja to uczynię;

A jeśli prawisz o górach, niech na nas

Runą miliony włók ziemi, aż kopiec,

Co z niej powstanie, stercząc w głąb eteru

Ossę[161] w brodawkę zmieni. Jeśli umiesz

3310

szermować gębą, i ja to potrafię.

KRÓLOWA

SzaleństwoSzał to, któremu chwilowo ulega;

Gdy go ominie, wraz jak gołębica,

Po wylężeniu swoich złotych piskląt,

Potulnie zwiesi głowę i zamilknie.

HAMLET

3315

Powiedz mi, waćpan, co się to ma znaczyć,

Że się obchodzisz ze mną tak niegodnie?

Jam ci tak sprzyjał! Ale mniejsza o to;

Choćby Herkules dał się i posiekać,

Zawsze kot miauczeć będzie, a pies szczekać.

wychodzi

KRÓL

3320

Horacy, proszę cię, miej go na oku.

Horacy wychodzi. Król do Laertesa.

Uzbrój cierpliwość tym, co ułożone

Pomiędzy nami; rzecz się sama składa.

Gertrudo, każ tam komu nad nim czuwać.

Grób ten mieć będzie wkrótce żywy pomnik,

3325

A my spokojność; lecz nim to się stanie,

Cierpliwie nasze prowadźmy zadanie.

Wszyscy wychodzą.

SCENA DRUGA

Sala w zamku.
Hamlet i Horacy.

HAMLET

Dosyć już o tym; słuchaj teraz dalej.

Pamiętasz dobrze całą okoliczność?

HORACY

Pamiętam, mości książę.

HAMLET

3330

W duszy mojej

Wrzał jakiś rodzaj walki, skutkiem której

Ani na chwilę nie zmrużyłem oka.

UmiarkowanieZdawało mi się, żem był w położeniu

Gorszym niż więzień przykuty do galer.

3335

Nagle, i niech się święci owa nagłość!

Trzeba ci bowiem wiedzieć, że nie wszystko

Bywa po diable, co czynimy nagle.

Że, owszem, czasem niezastanowienie

Lepiej nam służy niż najumiejętniej

3340

Skombinowane plany; co dowodzi,

Że jakieś dobre bóstwo kształt nadaje

Naszym działaniom z gruba obciosanym.

HORACY

To pewna.

Podstęp, ListHAMLET

Nagle przywdziałem kapotę

3345

I wyskoczywszy z kajuty, po macku

Szukałem miejsca, gdzie spali; znalazłem

Wreszcie mych śpiochów, wyjąłem im pakiet

I powróciłem z nim do mego kąta.

Strach tak dalece zrobił mię niepomnym

3350

Na delikatność, żem rozpieczętował

Dokument, w którym odkryłem, cóż na to

Powiesz, Horacy! królewskie szelmostwo:

Jawne wezwanie, mnóstwem różnych racji

Naszpikowane, w imię dobra Danii

3355

Anglii dobra, z którym się istnienie

Takiego jak ja upiora nie zgadza,

Aby za odebraniem niniejszego,

Bez ceremonii i bez zwłoki, nawet

Na wyostrzenie miecza nie czekając,

3360

Głowa mi była zdjęta.

HORACY

Czy podobna?

HAMLET

Oto dokument; przejrz go[162] w wolnej chwili.

A teraz, chceszli wiedzieć, com ja zrobił?

HORACY

Błagam cię, panie, powiedz.

HAMLET

3365

Tak wplątany

W hultajskie sidła, nie zdołałem jeszcze

Do mego mózgu z prologiem wystąpić,

Gdy on już zaczął swoją rolę. Siadłem

I napisałem inny list, jak tylko

3370

Mogłem najpiękniej. Dawniej, naśladując

Przykład uczonych naszych i statystów,

Za ujmę miałem sobie pięknie pisać

I zadawałem sobie wielką pracę

Nad zapomnieniem tego kunsztu; teraz

3375

Wyświadczył mi on kapitalnie ważną

Przysługę. Chceszli usłyszeć, co w sobie

Mój list zawierał?

HORACY

Pragnę, mości książę.

HAMLET

Oto zaklęcia jak najuroczystsze

3380

Ze strony króla: jeśli Anglia szczerze

Chce mu dać dowód hołdowniczej wiary;

Jeśli stosunki między nami mają

Kwitnąć jak palma; jeśli pokój stale

Ma nam zaplatać swą girlandę z kłosów

3385

I stać jak koma[163] między okresami

Naszej przyjaźni (takich szumnych „jeśli”

Było tam więcej), aby w takim razie

Angielski władca wraz po odczytaniu

I rozpoznaniu treści tego pisma,

3390

Nie namyślając się i ćwierć sekundy,

Oddawców jego, bez spowiedzi nawet,

Ze świata sprzątnąć kazał.

HORACY

Jak żeś, panie,

Zapieczętował to pismo?

HAMLET

3395

Tu właśnie

Najwidoczniejszy był wpływ Opatrzności;

Miałem przy sobie sygnet mego ojca,

Rżnięty zupełnie tak jak pieczęć Danii.

Złożywszy tedy list na wzór tamtego

3400

I opatrzywszy stemplem i adresem,

Niepostrzeżenie wsadziłem podrzutka

W miejsce prawego pomiotu. Nazajutrz

Mieliśmy bitwę morską; wiesz już resztę.

SługaHORACY

Tak więc Rozenkranc i Gildenstern poszli

3405

Na śmierć niechybną.

HAMLET

Sami–ć jej szukali;

Sumienie moje spokojne w tej mierze:

Własne to wścibstwo wtrąciło ich w przepaść.

Biada podrzędnym istotom, gdy wchodzą

3410

Pomiędzy ostrza potężnych szermierzy.

Król, Zbrodniarz, Władza, KonfliktHORACY

Cóż to za człowiek z tego króla!

HAMLET

Mamże

Jeszcze się wahać? On mi zabił ojca,

Zhańbił mi matkę i niecnie się wcisnął

3415

Między elekcję a moje nadzieje.

Na życie moje tak podstępnie godził.

Nie będzież to czyn najzupełniej zgodny

Z słusznością dać mu odwet tym ramieniem?

I nie byłożby to krzyczącą rzeczą

3420

Pozwolić, aby się taki rak dłużej

Wpośród nas szerzył?

HORACY

Wkrótce mu zapewne

Doniosą z Anglii o skutku poselstwa.

HAMLET

Zapewne, trzeba mi przeto się śpieszyć.

3425

Kondycja ludzka, ŚmierćŻycie człowieka zdmuchnąć jest to tyle

Co zliczyć jeden. Przykro mi jednakże,

Żem się zapomniał względem Laertesa;

W obrazie bowiem jego losu widzę

Wierne odbicie mojej własnej doli.

3430

Cenię go bardzo; słysząc wszakże owe

Przechwałki jego boleści, nie mogłem

Być panem siebie.

HORACY

Cicho, ktoś nadchodzi.

Wchodzi Ozryk.

ZwierzętaOZRYK

3434

Stokroć szczęśliwa chwila, która nam pozwoliła waszą książęcą mość ujrzeć znowu.

HAMLET

3435

Pokornie dziękuję waćpanu.

na stronie do Horacego
3436

Czy znasz tę muchę wodną?

HORACY

3437

Nie, mości książę.

HAMLET

3438

Tym lepiej dla zbawienia duszy twojej, bo znać go jest występkiem. Ma on pod dostatkiem ziemi, i żyznej. Niech bydlę będzie panem między bydlętami, wraz będzie miało swój żłób przy królewskim stole. To istny gawron, ale, jak powiadam, hojnie uposażony błotem.

Służalczość, StrójOZRYK

3439

Łaskawy książę, jeżeli wasza książęca mość masz czas wolny, miałbym szczęście zakomunikować mu coś z polecenia jego królewskiej mości.

HAMLET

3440

Z całym natężeniem ducha gotów jestem to coś odebrać. Zrób pan właściwy użytek ze swojej czapki: czapka stworzona na głowę.

OZRYK

3441

Dziękuję waszej książęcej mości; bardzo dziś gorąco.

HAMLET

3442

Gdzież tam! raczej bardzo zimno; wiatr z północy.

OZRYK

3443

W istocie, mości książę, zimno jakoś.

HAMLET

3444

Podobno jednak masz waćpan słuszność; parno jest i gorąco jak na moje usposobienie.

OZRYK

3445

Nadzwyczajnie, mości książę; tak jest parno, że wypowiedzieć tego nie umiem. Łaskawy książę, król jegomość kazał mi waszej książęcej mości oznajmić, że wielki na waszą książęcą mość zakład stawił. Rzecz się tak ma…

HAMLET

3446

Nie zapominajże, waćpan, bardzo proszę.

pokazuje mu, aby włożył kapelusz

OZRYK

3447

Nie, mości książę; doprawdy, dla własnej mojej wygody. Od niejakiego czasu jest tu na dworze Laertes, nieporównany młodzian, pełen najwytworniejszych przymiotów, nadzwyczaj miły w towarzystwie i dystyngowany w obejściu. Na honor, jest to, że użyję poetycznego wyrażenia, istny inwentarz albo kalendarz ukształcenia, bo znajdziesz w nim, mości książę, kwintesencję tego wszystkiego, co prawdziwie ukształcony człowiek znaleźć pragnie.

HAMLET

3448

Mości panie, zalety jego nie cierpią upośledzenia w ustach waćpana; jakkolwiek wyliczenie ich inwentarzowe nabawiłoby arytmetykę pamięciową zawrotu głowy i jeszcze by mogło rzecz oddać tylko in crudo[164] ze względu na wysoki stopień jego ogłady. Co do mnie, sprowadzając pochwały do najprostszych wyrazów mam go za młodego człowieka wielkich nadziei; za zlewek cnót tak rzadkich i szacownych, że bez przesady mówiąc, podobne do niego jest zwierciadło, w którym się przegląda; Cieńkto zaś idzie w jego ślady, jest jego cieniem, niczym więcej.

OZRYK

3449

Opis waszej książęcej mości ze wszech miar trafny.

HAMLET

3450

Do czegóż to zmierza, mój panie? W jakimże celu chuchamy na tę doskonałość naszym ułomnym oddechem?

OZRYK

3451

Jak to, mości książę?

HORACY

3452

Czyż można nie rozumieć ojczystego języka? Ale myślę, że się porozumiecie.

HAMLET

3453

Co znaczy wyjechanie na harc z tym panem?

OZRYK

3454

Wasza książęca mość mówi o Laertesie?

HORACY

3455

Worek jego już próżny; wyszyplił[165] całą gotówkę dowcipu.

HAMLET

3456

Nie inaczej, o Laertesie.

OZRYK

3457

Widzę, że książę pan nie jesteś nieumiejętny.

HAMLET

3458

Cieszę się, że pan to widzisz, lubo zaprawdę, niewiele mogę na tym zyskać. Cóż dalej?

OZRYK

3459

Widzę, że książę pan nie jesteś nieumiejętny w ocenianiu znakomitej wyższości Laertesa.

HAMLET

3460

Nie mogę tego przyznać, nie porównawszy się z nim poprzednio; znać bowiem drugich dokładnie jest to znać samego siebie.

OZRYK

3461

Mówię o jego wyższości w władaniu bronią, powszechna bowiem opinia uważa go za nieporównanego w tym kunszcie.

HAMLET

3462

W jakimże on rodzaju broni tak jest mocny?

OZRYK

3463

Na rapiery i florety.

HAMLET

3464

W dwóch aż rodzajach broni tak odrębnych! Cóż dalej?

OZRYK

3465

Król jegomość stawił w zakład sześć berberyjskich koni[166]; on zaś, ile wiem, sześć francuskich szpad i puginałów, z należącymi do nich przyborami, jako to: pendentami[167], pasami i tak dalej. Spomiędzy tych rynsztunków trzy są w istocie bardzo ozdobne, pasujące do rękojeści, nader misternie wyrobione i świeżego pomysłu.

HAMLET

3466

Co pan nazywasz rynsztunkami?

HORACY

3467

Wiedziałem, książę, że będą ci potrzebne komentarze, zanim dowiesz się końca.

OZRYK

3468

Rynsztunki, mości książę, to pendenty.

HAMLET

3469

Wyrażenie to byłoby bardziej z rzeczą spokrewnione, gdybyśmy armaty mogli nosić u boku; tymczasem jednak przyjmijmy je za pendenty. PojedynekTak więc sześć berberyjskich koni z jednej strony, a z drugiej sześć francuskich rożnów z ich przyborami i trzy świeżego pomysłu rynsztunki. To prawdziwie francuski zakład przeciw duńskiemu. O cóż on stawiony?

OZRYK

3470

Król jegomość założył się, że w spotkaniu z waszą książęcą mością w dwunastu pchnięciach z obojej strony Laertes nie osiągnie przewagi trzech trafień. Szansa więc jego do szansy Laertesa ma się jak dwanaście do dziewięciu; i zaraz by się to rozstrzygnęło, gdybyś książę pan raczył przychylnie odpowiedzieć.

HAMLET

3471

A gdybym odpowiedział: nie?

OZRYK

3472

Chciałem powiedzieć, gdybyś książę pan raczył osobą swoją odpowiedzieć temu zadaniu.

HAMLET

3473

Będę się tu przechadzał w tej sali; jest to czas, w którym używam wytchnienia. Jeśli ten pan ma ochotę, królowi jegomości to dogadza, mogę im służyć zaraz. Niech przyniosą florety. Rozegram ten zakład na rzecz króla; jeżeli zaś mi się nie powiedzie, zyskam tylko na własny mój rachunek trochę konfuzji i kontuzji[168].

OZRYK

3474

Mamże to odnieść w tym sposobie?

HAMLET

3475

W tym duchu; z przyozdobieniami, jakie się panu stosowne wydadzą.

SłużalczośćOZRYK

3476

Polecam waszej książęcej mości moje usługi.

wychodzi

HAMLET

3477

Uniżony, uniżony. Dobrze czyni, że się sam poleca, żaden ludzki język nie czyniłby tego.

HORACY

3478

Ta czajka lata z skorupą od jaja na głowie.

HAMLET

3479

On komplementy stroił już do cycka, nim go ssać go zaczął. Jest to jedna z baniek tego wietrznego świata, wydęta tchnieniem mody i przybrana w konwencyjną szatę; rodzaj szumowiny różnorodnych pierwiastków, łudzącej oczy zarówno najciemniejszej, jak najświatlejszej opinii; ale dmuchnij tylko, natychmiast pryśnie bąbel.

Wchodzi Dworzanin.

DWORZANIN

3480

Mości książę, jego królewska mość przesłał waszej książęcej wysokości pozdrowienie przez Ozryka, który wróciwszy oznajmił mu, że książę czekasz na niego w tej sali. Przysyła on mnie teraz z zapytaniem, czy wasza książęca mość trwasz w chęci fechtowania się z Laertesem, czyli też żądasz zwłoki.

HAMLET

3481

Stały jestem w mych postanowieniach, a te są zgodne z życzeniami króla. Jeśli on gotów, moja gotowość nie zostanie w tyle, tak teraz, jak kiedykolwiek, pod warunkiem, że zawsze będę do tego równie sposobny jak teraz.

DWORZANIN

3482

Król i królowa, i wszyscy inni nadejdą tu niebawem.

HAMLET

3483

W stosowną porę.

DWORZANIN

3484

Królowa życzy sobie, abyś, książę, przemówił kilka uprzejmych słów do Laertesa, nim się z nim spotkasz.

HAMLET

3485

Dobrze mi radzi.

Dworzanin wychodzi.

Przeczucie, LosHORACY

3486

Przegrasz ten zakład, książę.

HAMLET

3487

Nie sądzę; od czasu jego wyjazdu do Francji nie przestawałem się ćwiczyć; wygram przy korzystnych warunkach. Nie uwierzysz jednak, jak mi coś ciężko na sercu; ale to nic.

HORACY

3488

Drogi książę.

Kobieta, Mężczyzna, StrachHAMLET

3489

To dzieciństwo; jakiś rodzaj przeczucia, które by mogło zastraszyć kobietę.

HORACY

3490

Jeżeli dusza twoja, panie, czuje wstręt jakowy, bądź jej posłuszny. Pójdę ich wstrzymać od przybycia tu; powiem, że się, książę, nie czujesz usposobiony.

HAMLET

3491

Daj pokój; drwię z wróżb. Lichy nawet wróbel nie padnie bez szczególnego dopuszczenia Opatrzności. Jeżeli się to stanie teraz, nie stanie się później, jeżeli się później nie stanie, stanie się teraz; jeżeli nie teraz, to musi się stać później; wszystko polega na tym, żeby być w pogotowiu, ponieważ nikt nie wie, co ma utracić, cóż szkodzi, że coś wcześniej utraci?

Król, Królowa, Laertes, dworzanie i słudzy z floretami i inne osoby wchodzą na scenę.

KRÓL

3492

Synu Hamlecie, weź tę dłoń z rąk moich.

łączy rękę Laertesa z ręką Hamleta

Szaleniec, Szaleństwo, WrógHAMLET

Przebacz mi, waćpan, krzywdę–m ci wyrządził;

Lecz przebacz jako honorowy człowiek.

3495

Wszyscy tu wiedzą i pan sam wiesz pewnie,

Jak ciężka trapi mię niemoc umysłu,

Oświadczam przeto, iż to, com uczynił

W grubiański sposób ubliżającego

Twojemu sercu, czci twej lub stopniowi,

3500

Nie było niczym innym jak szaleństwem.

Czyliż to Hamlet skrzywdził Laertesa?

Nie; Hamlet bowiem nie był samym sobą.

Skoro więc Hamlet nie sam był krzywdzącym,

Więc Hamlet temu nic nie winien; Hamlet

3505

Zaprzecza temu. Któż więc temu winien?

Jego szaleństwo. W takim razie Hamlet

Sam raczej także został pokrzywdzony;

Szaleństwo jego było jego wrogiem.

Oby to moje wyparcie się jawne

3510

Wszelkiej złej względem waćpana intencji

Mogło mię w jego szlachetnym uznaniu

Tak uniewinnić, jak gdybym był na wiatr

Wypuścił strzałę, która poza domem

Trafiła brata mojego.

LAERTES

3515

Dość na tym

Mojemu sercu, które by mię było

W tym razie głównie skłaniało do zemsty;

Wszakże stosując się do praw honoru,

Muszę się z dala mieć od pojednania,

3520

Dopóki starsi mężowie, uznanej

W rzeczach honoru powagi,

Nie upoważnią mię do tego kroku

I nie wyrzekną, że sławy mej żadna

Nie kazi plama. Tymczasem atoli

3525

Przyjmuję, panie, ofiarę twych uczuć

Jako prawdziwą i uwłaczać onej

Nie myślę.

HAMLET

Z serca dziękuję waćpanu.

Swobodnie mogę teraz ten braterski

3530

Zakład rozegrać. Podajcie mi floret.

LAERTES

Podajcie i mnie także.

HAMLET

Laertesie,

Biegłość twa wobec mojego fuszerstwa

Jak gwiazda błyszczeć będzie wpośród nocy.

LAERTES

3535

Żartujesz ze mnie, książę.

HAMLET

Nie, na honor.

KRÓL

Podaj im, Ozryk, florety. Hamlecie,

Znasz już warunki zakładu?

HAMLET

Znam, panie.

3540

Wasza królewska mość zawarowałeś

For[169] słabszej stronie.

KRÓL

Nie skutkiem obawy:

Widziałem dawniej was obu. Laertes

Postąpił odtąd, dlatego for daję.

LAERTES

3545

Ten jest za ciężki dla mnie, dajcie inny.

HAMLET

Ten mi do ręki. Są–li to florety

Równej długości?

OZRYK

Równej, mości książę.

WinoKRÓL

Postawcie kubki z winem tu na stole.

3550

Gdy Hamlet zada pierwszy cios lub drugi,

Lub gdy zwycięsko odparuje trzeci,

Niech wtedy działa zagrzmią z wszystkich wałów;

Król spełni toast za zdrowie Hamleta

I w puchar jego wrzuci perłę, droższą

3555

Niż te, co czterech z rzędu duńskich królów

Diadem zdobiły. Przynieście puchary.

Niech trąby kotłom, a kotły armatom,

Armaty niebu, a niebiosa ziemi

Oznajmią grzmiącym echem, że król pije

3560

Na cześć Hamleta. Zaczynajcie teraz;

A wy, sędziowie, baczcie pilnym okiem.

PojedynekHAMLET

Dalej więc!

LAERTES

Jestem w pogotowiu, panie.

Składają się.

HAMLET

To raz.

LAERTES

3565

Nie.

HAMLET

Niechaj sędziowie rozstrzygną.

OZRYK

Dotknięcie było jawne.

LAERTES

Dobrze; dalej!

KRÓL

Stójcie! Hej! wina! Ta perła do ciebie

3570

Należy, synu; piję za twe zdrowie.

Oddajcie puchar księciu.

Odgłos trąb i huk dział.

HAMLET

Poczekajcie:

Niech się załatwię pierwej z drugim pchnięciem.

Dalej!

Składają się.
3575

To drugi raz; cóż waćpan na to?

LAERTES

Dotknąłeś, mości książę; nie zaprzeczam.

KRÓL

Nasz syn wygrywa.

TruciznaKRÓLOWA

On tłustej kompleksji[170]

I tchu krótkiego. Hamlecie, masz chustkę.

3580

Obetrzyj sobie czoło; matka pije

Za powodzenie twoje.

HAMLET

Dobra matko.

KRÓL

Gertrudo, nie pij.

KRÓLOWA

Chcę pić. Wybacz, panie.

KRÓL

na stronie
3585

Zatruty był ten kielich; już za późno.

HAMLET

Nie mogę teraz pić, pani, za chwilę.

KRÓLOWA

Czekaj, obetrę ci twarz.

LAERTES

do Króla

Teraz, panie,

Ja go ugodzę.

KRÓL

3590

Powątpiewam o tym.

LAERTES

na stronie

Lecz jest to niemal wbrew memu sumieniu.

HAMLET

No, Laertesie; żarty ze mnie stroisz.

Proszę cię, natrzyj z całą gwałtownością.

Bo mógłbym myśleć, że mię masz za fryca.

LAERTES

3595

Sam tego żądasz, książę; dobrze zatem.

Składają się.

OZRYK

Chybione z obu stron.

LAERTES

Pilnuj się teraz.

Laertes rani Hamleta; po czym w zapale przemieniają florety i Hamlet rani Laertesa.

KRÓL

Hola, rozdzielcie ich, zbyt się zaparli.

HAMLET

Nie; jeszcze, jeszcze.

Królowa pada.

OZRYK

3600

Patrzcie, co się dzieje

Z królową.

HORACY

Z obu krew ciecze. O! panie,

Tyś ranny.

ZdradaOZRYK

Jestżeś ranny, Laertesie?

LAERTES

3605

Jak bekas w własne złowiłem się sidło;

Słusznie ofiarą padam własnej zdrady.

Śmierć, TruciznaHAMLET

Cóż to królowej?

KRÓL

Omdlała z przestrachu,

Widząc cię rannym.

KRÓLOWA

3610

Nie, nie, ten to napój.

Ten napój, drogi Hamlecie! ten napój…

Jestem otruta.

umiera

SprawiedliwośćHAMLET

O podłości! Hola!

Pozamykajcie drzwi! Szukajcie zdrajcy!

Laertes pada.

LAERTES

3615

Oto tu leży. Zgubionyś, Hamlecie.

Nie uratują–ć żadne leki świata;

I pół godziny życia nie ma w tobie.

Narzędzie zdrajcy sam trzymasz w swym ręku.

Nie przytępione i zatrute. Wpadłem

3620

W ten sam dół, którym wykopał pod tobą.

Już nie powstanę, królowa otruta;

Nie mogę więcej mówić, król, król winien.

HAMLET

Więc i to ostrze zatrute? Trucizno,

Dokończ swojego dzieła.

przebija Króla

OZRYK I INNI

3625

Zdrada! Zdrada!

KRÓL

Ratujcie! to nic, nic, draśniętym tylko.

HAMLET

Wszeteczny, zbójczy, przeklęty Duńczyku,

Wysącz ten kielich. A co? jest w nim perła?

Idź w ślad za moją matką.

Król umiera.

LAERTES

3630

Sprawiedliwą

Śmierć poniósł; on to sam jad ten przyrządzał.

Przebaczmy sobie wzajem, cny Hamlecie,

Niech duszy twojej nie cięży śmierć moja

I mego ojca — ani twoja mojej!

umiera

ŚmierćHAMLET

3635

Niechaj ci nieba jej nie pamiętają!

Zaraz za tobą pójdę. O Horacy!

Umieram. Żegnam cię, matko nieszczęsna!

Wam, co stoicie tu bladzi i drżący,

Tylko jak niemi widzowie tragedii,

3640

Mógłbym ja, gdybym miał czas, wiele rzeczy

Powiedzieć, ale śmierć, ten srogi kapral,

Stoi nade mną. Pamięć, SłowoUmieram, Horacy.

Ty pozostajesz. Wytłumacz mą sprawę

Tym, co jej z bliska nie znają.

HORACY

3645

Nic z tego,

Więcej mam w sobie krwi rzymskiej[171] niż duńskiej.

Jeszcze tam trochę jest wina!

HAMLET

Człowieku,

Jeśli masz serce, oddaj mi ten kielich!

3650

Oddaj, na Boga! SławaJak upośledzone

Imię by po mnie pozostało, gdyby

Ta tajemnica nie miała wyjść na jaw!

O, mój Horacy! Jeśli kiedykolwiek

W poczciwym sercu twoim miałem miejsce,

3655

Wyrzecz się jeszcze na chwilę zbawienia

I ponieś trudy oddychania dłużej

W zepsutej atmosferze tego świata

Dla objaśnienia moich dziejów.

KrólMarsz w odległości i wystrzały.

Cóż to

3660

Za zgiełk wojenny?

OZRYK

To młody Fortynbras,

Wracając z polskiej wojny, daje salwy

Angielskim posłom.

HAMLET

Żegnam cię, Horacy;

3665

Potęga jadu mroczy zmysły moje.

Już się angielskich posłów nie doczekam!

Lecz przepowiadam ci, że wybór padnie

Na Fortynbrasa. Za nim, konający,

Głos daję; powiedz mu to i opowiedz,

3670

Co poprzedziło. Reszta jest milczeniem.

umiera

Sen, ŚmierćHORACY

Pękło cne serce. Dobranoc, mój książę;

Niechaj ci do snu nucą chóry niebian!

Marsz za sceną.

Po co ten odgłos aż tu?

Fortynbras i posłowie angielscy z orszakiem swoim wchodzą.

FORTYNBRAS

Niech zobaczę

3675

Na własne oczy!

HORACY

Cóż to chcecie widzieć?

Chcecie–li ujrzeć coś nadzwyczajnego

Lub żałosnego nad wszelkie wyrazy,

Przestańcie szukać dalej.

FORTYNBRAS

3680

Czy zniszczenie

Tron tu obrało sobie? Dumna śmierci,

Jakież dziś święto w twym ciemnym królestwie.

Żeś tak morderczo za jednym zamachem,

Tyle książęcych głów ścięła!

PIERWSZY POSEŁ

3685

Ten widok

Zbyt jest okropny. Spóźniony nasz przyjazd.

Głuche są uszy tego, który miał nam

Dać posłuchanie, aby się dowiedzieć,

Że zadość stało się jego żądaniu

3690

I że Rozenkranc wespół z Gildensternem

Straceni; któż nam podziękuje za to?

HORACY

Nie on zapewne, chociażby ku temu

Miał odpowiednie warunki żywota;

Nigdy on bowiem ich śmierci nie pragnął.

3695

Lecz skoro po tych fatalnych wypadkach

Wy z polskiej wojny, a wy z granic Anglii

Tak bezpośrednio przybywacie, każcież,

Aby te zwłoki wysoko na marach

Na widok były wystawione; mnie zaś

3700

Pozwólcie i wszem wobec, i każdemu

Nieświadomemu prawdy opowiedzieć,

Jak się to stało. Przyjdzie wam usłyszeć

O czynach krwawych, wszetecznych, wyrodnych,

O chłostach trafu, przypadkowych mordach,

3705

O śmierciach skutkiem zdrady lub przemocy,

O mężobójczych[172] planach, które spadły

Na wynalazcy głowę. O tym wszystkim

Ja wam dać mogę wieść dokładną.

FORTYNBRAS

Pilno

3710

Nam to usłyszeć. Niechaj się w tym celu

Niezwłocznie zbierze czoło waszych mężów.

Co się mnie tyczy, z boleścią przyjmuję,

Co mi przyjazny los zdarza; mam bowiem

Do tego kraju z dawien dawna prawa,

3715

Które obecnie muszę poprzeć.

HORACY

O tym

Będę miał także coś do powiedzenia,

Zgodnie z życzeniem tego, co już nigdy

Nie wyda głosu, ale pierwej muszę

3720

Wypełnić tamto, aby obłęd ludzki

Więcej tymczasem klęsk i niefortunnych

Przygód nie zrządził.

Śmierć bohaterskaFORTYNBRAS

Niech czterech dowódców

Złoży Hamleta, jako bohatera,

3725

Na wywyższeniu, niewątpliwie bowiem

Byłby był wzorem królów się okazał

Dożywszy berła; a gdy orszak ciało

Jego niosący postępować będzie,

Niechaj muzyka i salwy rozgłośnie,

3730

Czym był, zaświadczą. Podnieście te zwłoki.

Bo nie to miejsce, lecz pobojowisko

Godne oglądać takie widowisko.

Każcie dać ognia z dział.

Marsz pogrzebowy. Wychodzą unosząc zwłoki, po czym huk dział słyszeć się daje.

Przypisy

[1]

Elzynor — stary, duński port i miasto Helsingör na wyspie Zealand. We wschodniej części miasta wznosi się zamek Kronborg z końca XVI w. Tutaj właśnie rozgrywa się akcja Hamleta. [przypis redakcyjny]

[2]

zluzowanie — tu: zwolnienie z warty. [przypis edytorski]

[3]

Lennicy — właściciele ziemi nadanej na prawie lennym, obejmującym pewne zobowiązania (np. finansowe) lennika wobec seniora. [przypis edytorski]

[4]

zaszturmować — wedrzeć się siłą; tu: opowiedzieć to, czego ktoś nie chce słuchać. [przypis edytorski]

[5]

przez dwie noce — akcja Hamleta rozpoczyna się w wigilię koronacji i ślubu króla Klaudiusza. Duch zaczął się zjawiać nocą na trzy dni przed uroczystościami. [przypis redakcyjny]

[6]

postać nieboszczyka króla — tj. ojca Hamleta. [przypis redakcyjny]

[7]

słupieję — zamieniam się w słup (por. osłupieć). [przypis edytorski]

[8]

pogrzebiony — pogrzebany. [przypis edytorski]

[9]

po bitwie zaciętej na lodach rozbił tabory Polaków — Współcześni Shakespeare'owi kronikarze angielscy i francuscy opisywali Polskę jako kraj wiecznej zimy. Stąd może wzmianka o bitwie na lodach. Słynny zwrot oryginału: the sledded Pollax (Polacy walczący na saniach lub nartach) jest do dziś przedmiotem sporu niektórych komentatorów. Są i tacy, którzy tłumaczą go: okute siekiery (pole-axe). [przypis redakcyjny]

[10]

prognostykiem — prognozą, znakiem. [przypis edytorski]

[11]

skupywanie — dziś popr. skupowanie. [przypis edytorski]

[12]

kędy — gdzie. [przypis edytorski]

[13]

Objaśniż — objaśniże, znaczy tyle co: „czy objaśni mi kto''; wymowa zwrotu wzmocniona jest partykułą (–że), skróconą tu dla zachowania rytmu wiersza (do formy: –ż). [przypis edytorski]

[14]

Fortynbras — historia Norwegii nie notuje króla o tym imieniu. [przypis redakcyjny]

[15]

Mowa o ojcu królewicza Hamleta. [przypis redakcyjny]

[16]

Klauzuli — warunku zawartego w umowie. [przypis edytorski]

[17]

przemógł — tu: zwyciężył. [przypis edytorski]

[18]

jurgielt — niem. Jahrgeld; rodzaj jednorazowej wypłaty dawanej w zamian za pomoc, forma korupcji; wyraz o zabarwieniu pejoratywnym. [przypis edytorski]

[19]

Tłuszcza — tłum, hołota, pospólstwo. [przypis edytorski]

[20]

wagabundów — włóczęgów. [przypis edytorski]

[21]

wyż rzeczonych — wspomnianych wcześniej. [przypis edytorski]

[22]

czat — czatów, wart (od: warta). [przypis edytorski]

[23]

przyborze — stroju, tu: w zbroi, zapewne z bronią. [przypis edytorski]

[24]

wielkiego Juliusza — mowa o wodzu i historyku rzymskim Juliuszu Cezarze (100–40 r. p.n.e.), który doprowadził Rzym do szczytu potęgi i zginął w senacie zamordowany przez arystokratów-spiskowców, zwolenników republiki. [przypis redakcyjny]

[25]

wilgotna Gwiazda — mowa tu o Księżycu, który kieruje przypływami i odpływami morza, królestwa boga Neptuna. [przypis redakcyjny]

[26]

pogrzebłeś — dziś popr.: pogrzebałeś. [przypis edytorski]

[27]

zabież — zajdź mu drogę, nie pozwól przejść. Słowo pochodzi od „biegać”, nie od „zabierać” (dlatego występuje „ż” a nie „rz”). [przypis edytorski]

[28]

halabarda — dwuręczna broń na długim drzewcu, zakończonym trzema rodzajami broni: siekierą, szpikulcem i hakiem. [przypis edytorski]

[29]

urągowiskiem — obrazą. [przypis edytorski]

[30]

audiencjonalna — do przyjmowania umówionych gości. [przypis edytorski]

[31]

Zawrzeć się — tu: owinąć się. [przypis edytorski]

[32]

kir — czarny materiał oznaczający żałobę. [przypis edytorski]

[33]

sankcje — tu: prawo stania się, zezwolenie, aprobata. [przypis edytorski]

[34]

czyli — nie jako spójnik przyłączający zdanie tłumaczące, tylko połączenie spójnika pytającego „czy” i starodawnej końcówki „li” (wcześniejsza pisownia: „czy–li”). [przypis edytorski]

[35]

zaciągów — grup ludzi werbowanych do wojska (od: zaciągać do wojska). [przypis edytorski]

[36]

poruczamy — nakazujemy, zlecamy, powierzamy. [przypis edytorski]

[37]

Przystajeż — czy przystajesz? Od: przystajeszże, dlatego pisane przez „ż”, nie przez „sz”. [przypis edytorski]

[38]

mimochętnie — wbrew chęci. [przypis edytorski]

[39]

synowiec — syn rodzonego brata. [przypis edytorski]

[40]

liberię — ubiór, uniform. [przypis edytorski]

[41]

szkół wittenberskich — mowa o słynnym w epoce Odrodzenia uniwersytecie w Wittenberdze (Saksonia) założonym w 1502 roku. Warto zwrócić uwagę, że akcja Hamleta dzieje się chronologicznie w XI wieku, tj. w okresie, gdy Dania pobierała od Anglii haracz. [przypis redakcyjny]

[42]

Będę–ć — skrócona forma wyrażenia „będę ci”. [przypis edytorski]

[43]

Hyperion — w mitologii greckiej ojciec Heliosa (Słońca), Selene (Księżyca) i Eos (Jutrzenki): jeden z najpiękniejszych bogów. U Shakespeare'a, który ówczesnym zwyczajem utożsamia go z Apollinem, Hyperion jest wcieleniem piękności, przeciwstawionym wcieleniu brzydoty — satyrowi. [przypis redakcyjny]

[44]

Niobe — w mit. greckiej żona króla Teb Amfiona, którą Artemida, bogini Księżyca, zmieniła w kamień, płączący nad stratą dzieci zabitych przez Apollina. [przypis redakcyjny]

[45]

traktament — poczęstunek. [przypis edytorski]

[46]

Trzy powyższe wersy, fragment dialogu Horacego i Hamleta, są mottem do ballady Adama Mickiewicza Romantyczność. [przypis edytorski]

[47]

samotrzeć — forma starop.: sam z nimi dwoma, a więc razem we trzech. [przypis edytorski]

[48]

niebezpieczestw — niebezpieczeństw. [przypis edytorski]

[49]

miazma a. miazmat (z gr. miasma: splamienie, brud, zbrodnia) — wyziewy, niezdrowe powietrze; szkodliwe wpływy. [przypis edytorski]

[50]

rząd — tu: porządek, ład (związany z umiarkowaniem). [przypis edytorski]

[51]

Podobne wskazówki znajdujemy we współczesnych Shakespeare'owi dziełach Lyly'ego, Bacona czy ministra królowej Elżbiety, lorda Cecila, którego niektórzy szekspirolodzy uważają za prototyp Poloniusza. [przypis redakcyjny]

[52]

obyczajnie — zgodnie z powszechnie przyjętymi normami obyczajowymi. [przypis edytorski]

[53]

Cały ten ustęp o opilstwie Duńczyków od słów „Te biby na zabój” do „szlachetne pierwiastki” (w sumie 24 wiersze) opuszczono w wyd. zbiorowym z r. 1623, prawdopodobnie ze względu na królową Annę, żonę Jakuba I, z domu królewnę duńską. [przypis redakcyjny]

[54]

widzielim — widzieliśmy. [przypis edytorski]

[55]

Lew Nemejski — niezwyciężony lew, którego na polach Nemei (Grecja) pokonał dopiero Herakles. [przypis redakcyjny]

[56]

Widno — widać, widocznie. [przypis edytorski]

[57]

Lete — w mitologii greckiej rzeka zapomnienia przepływająca przez królestwo umarłych. [przypis redakcyjny]

[58]

blekotowe krople — w oryg.: hebenon, prawdopodobnie lulek czarny. Starożytni podają, że odwar tego trującego ziela, wpuszczony w ucho powoduje śmierć. [przypis redakcyjny]

[59]

Jużeśmy — już żeśmy. [przypis edytorski]

[60]

kiper — piwniczy. Według dociekań niektórych szekspirologów cały ten epizod z aluzjami do ducha podziemia (Skarbnika) pochodzić ma z Pra–Hamleta (przypuszczalnie autorstwa T. Kyda). Stąd m.in. nazywanie ducha kretem czy minierem. Hamlet posługuje się tą terminologią celem skierowania uwagi Marcella na fałszywy trop i skłonienia go do zachowania tajemnicy. [przypis redakcyjny]

[61]

Hic et ubique? — Tu i wszędzie? (łac.) [przypis redakcyjny]

[62]

Między aktem I a II upływa około dwu miesięcy. Akcja od I sceny drugiego aktu do wyjazdu Hamleta do Anglii (akt IV, sc. 3) zamyka się w ramach dwu dni i nocy. [przypis redakcyjny]

[63]

pochop — pochopność; skłonność do natychmiastowego podejmowania nieprzemyślanych działań. [przypis edytorski]

[64]

chyby — uchybienia, zachowania nietrafione. [przypis edytorski]

[65]

w mowie będącego — o którym mowa. [przypis edytorski]

[66]

przywtórzy — będzie wtórował, potwierdzał to, co zostało powiedziane. [przypis edytorski]

[67]

takem… się przelękła — tak żem się przelękła; tak bardzo się przelękłam (partykuła –że, do której dołączona jest końcówka czasownika pełni rolę wzmacniającą wyrażenie). [przypis edytorski]

[68]

Oszalał? — szaleństwo Hamleta jest jednym z najciekawszych problemów dramatu. Ojciec Ofelii i ona sama także twierdzą, że Hamlet oszalał z miłości do niej, ponieważ został odtrącony przez kochankę. Król domyśla się, że przyczyną obłędu Hamleta może być coś innego, dlatego chce go wysłać w daleką podróż do Aglii, z której spodziewa się, że już nie powróci. By odkryć prawdziwą przyczynę szaleństwa duńskiego księcia, król zaprasza do zamku szkolnych przyjaciół Hamleta, Rozenkranca i Gildensterna. Sam Hamlet udaje swoje szaleństwo. Ale przecież tylko szaleniec mógłby się zdobyć na to, żeby obłąkanie udawać… [przypis edytorski]

[69]

Witaj, Rozenkranc… — król Klaudiusz wraz ze swoją małżonką królową Gertrudą zaprosili do zamku przyjaciół szkolnych Hamleta, Rozenkranca i Gildensterna. Para królewska wierzyła, że ich towarzystwo sprawi, że młody książę wyzbędzie się szaleńczego usposobienia. Mają oni także odkryć przyczynę zmiany w zachowaniu Hamleta. Te dwie postaci, choć tylko drugoplanowe, inspirowały twórców literatury współczesnej. Warto zwrócić uwagę na utwór Toma Stopparda Rosencrantz & Guildenstern Are Dead (Rozenkranc i Gildenstern nie żyją), którego tytuł jest cytatem z samego Hamleta. [przypis edytorski]

[70]

Shakespeare prawdopodobnie uważał, że Gdańsk, który może mylił z Danią, stanowił w czasach Hamleta terytorium duńskie graniczące z Polską. [przypis redakcyjny]

[71]

intrata — dochód, zysk. [przypis edytorski]

[72]

W oryginale: fishmonger (ang.) — handlarz ryb, a także w drugim znaczeniu: stręczyciel. [przypis redakcyjny]

[73]

Niektórzy z komentatorów przypuszczają, że Hamlet czyta Próby Montaigne'a. Shakespeare niewątpliwie znał to dzieło z angielskiego przekładu Floria (drukiem ukazało się w r. 1603), nauczyciela hr. Southamptona. [przypis redakcyjny]

[74]

czymeście — czym żeście. [przypis edytorski]

[75]

Przypuszcza się, że Shakespeare ma tu na myśli rywalizującą z „Globem” trupę Lorda Admirała, z tragikiem Edwardem Alleynem na czele. [przypis redakcyjny]

[76]

innowacje — rozruchy. Zakaz gry dotknął teatry londyńskie po nieudanym spisku Essexa w dn. 8 lutego 1601 r., w który pośrednio była również zamieszana trupa Shakespeare'a (wystawienie Ryszarda II na żądanie ludzi Essexa w przeddzień wybuchu spisku). [przypis redakcyjny]

[77]

Na frontonie teatru „The Globe” widniał jako znak wizerunek Herkulesa dźwigającego kulę ziemską. Shakespeare robi tutaj aluzję do modnych podówczas dziecięcych zespołów teatralnych, które z powodzeniem konkurowały z kompaniami zawodowych aktorów. [przypis redakcyjny]

[78]

Ta cała kwestia odnosi się oczywiście do Rozenkranca i Gildensterna. [przypis redakcyjny]

[79]

Roscjusz — słynny aktor rzymski z I w. p.n.e. [przypis redakcyjny]

[80]

Seneka (4–65 r.) — rzymski filozof i dramaturg, autor słynnych tragedii, które wywarty ogromny wpływ na angielski teatr epoki elżbietańskiej. [przypis redakcyjny]

[81]

Plautus (254–184 r. p.n.e.) — rzymski komediopisarz. Jego komedia Bliźniacy, źródło Shakespeare'owskiej Komedii omyłek, grywana była przez zespoły uniwersyteckie już od r. 1545. [przypis redakcyjny]

[82]

Według legendy biblijnej sędzia izraelski Jefte przygotowując się na obczyźnie do walki z Annamitami, którzy zajęli jego kraj rodzinny, ślubował, że jeśli zwycięży, złoży Bogu w ofierze pierwszą osobę lub rzecz, którą spotka na ojczystej ziemi. Los zrządził, że tą pierwszą osobą była jego córka, którą, wypełniając ślub, złożył w ofierze Jehowie. [przypis redakcyjny]

[83]

Za czasów Shakespeare'a role kobiece grali młodzi chłopcy, którzy jeszcze nie przeszli mutacji głosu. Pierwsza kobieta wystąpiła na scenie angielskiej (za wzorem Francuzów) dopiero po r. 1660. [przypis redakcyjny]

[84]

Eneasz — legendarny bohater Eneidy, epopei rzymskiego poety Wergiliusza (70–19 r. p.n.e.), przebywał długi czas w gościnie u Dydony, Królowej Kartaginy. W tyradzie napisanej na wzór Seneki mowa o zabójstwie Priama, króla Troi, przez Pirrusa, syna Achillesa, który dostał się do Troi w machinie zbudowanej na kształt konia. [przypis redakcyjny]

[85]

zwierz hirkański — tygrys z Hirkanii nad Morzem Kaspijskim, znany ze swej dzikości. [przypis redakcyjny]

[86]

Ilium — tu: pałac Priama w Troi. [przypis redakcyjny]

[87]

Wg mit. rz. zbroję Marsa, boga wojny, kuli młotami cyklopi, pomocnicy boga–kowala, Wulkana. [przypis redakcyjny]

[88]

Hekuba — żona Priama, królowa Troi. [przypis redakcyjny]

[89]

Nie udało się odnaleźć śladów takiej sztuki. Natomiast widoczną jest rzeczą, że z podobnym morderstwem spotykamy się w dziejach mantuańskiego rodu Gonzagów w XVI w. [przypis redakcyjny]

[90]

Być albo nie być to wielkie pytanie — wyrażenie to jest bodaj najlepiej znaną frazą z utworu Hamlet Williama Shakespeare'a. Rozpoczyna ważny monolog tytułowego bohatera, który musi wybrać pomiędzy postawą czynną odkrywającą prawdę o śmierci jego ojca, a postawą bierną. Wyrażenie to odnalazło swoje miejsce w kulturze i potocznej świadomości. Jest także inspiracją dla autorów kultury i wysokiej (Wisława Szymborska), i popularnej. [przypis edytorski]

[91]

— Umrzeć — zasnąć… — słynne zdanie, które opisuje śmierć jako sen, zasypianie. Motyw ten odnajdujemy w całej literaturze europejskiej. Warto zwrócić uwagę na fraszkę Jana Kochanowskiego Do snu, w której autor pisze: „Śnie, który uczysz umierać człowieka”. [przypis edytorski]

[92]

Ofelia kłamie, wie bowiem doskonale, że i ojciec, i król podsłuchują ich za kotarą. Hamlet dlatego pyta: „gdzie ojciec” — bo prawdopodobnie zauważył poruszenie kotary albo usłyszał szelest. [przypis redakcyjny]

[93]

Król, jak widać, domyśla się przyczyny „szału” Hamleta i — przerażony — postanawia go wysłać do Anglii. [przypis redakcyjny]

[94]

Termagant — bajeczny olbrzym, czczony przez Saracenów; Herod i Termagant byli najczęściej przedstawiani w widowiskach średniowiecznych. [przypis redakcyjny]

[95]

spektatorów — widzów, obserwatorów. [przypis edytorski]

[96]

krom — oprócz. [przypis edytorski]

[97]

Kuźnia boga Wulkana mieściła się, wg mitologii rzymskiej, w kraterze Etny, na Sycylii. [przypis redakcyjny]

[98]

kapłon — wykastrowany kogut, który był specjalnie tuczony. Dania z kapłonów były wówczas uważane za bardzo wykwintne. Były także popularne, obecnie są właściwie nieznane. [przypis edytorski]

[99]

Śmierć Cezara była częstym tematem sztuk grywanych podówczas na europejskich uniwersytetach. [przypis redakcyjny]

[100]

lec — legnąć, położyć się. [przypis edytorski]

[101]

konika — mowa o rodzaju lajkonika w majowych zabawach ludowych. [przypis redakcyjny]

[102]

pantomima — widowisko teatralne, w którym treść sztuki przekazywana jest tylko poprzez gest, mimikę, taniec. [przypis edytorski]

[103]

komitywa — bliskie, poufałe stosunki. [przypis edytorski]

[104]

Febus — w mit. rz. bóg słońca; wedle wierzeń starożytnych, objeżdżał na swym wozie ognistym ziemię, której uosobieniem jest tutaj rzymska bogini Tellus (dop. Telluris). [przypis redakcyjny]

[105]

Hymen — w mit. Gr. bóg ślubów małżeńskich. [przypis redakcyjny]

[106]

przyczyniają–ć — (trwogi) przyczyniają ci (cierpień). [przypis edytorski]

[107]

na dobie — we właściwym czasie. [przypis redakcyjny]

[108]

jedna — zjednuje, przyciąga. [przypis edytorski]

[109]

Cytat (zmieniony) z tragedii Anonima Prawdziwa tragedia o Ryszardzie III. [przypis redakcyjny]

[110]

Hekate — w mitologii greckiej bogini księżyca, czarów i zbrodni; tu: patronka czarów. [przypis redakcyjny]

[111]

Cała kwestia Lucjana (sześć wierszy) jest właśnie owym dodatkiem napisanym specjalnie przez Hamleta dla aktorów i mającym służyć zdemaskowaniu króla. [przypis redakcyjny]

[112]

pustka — rym brzmiałby oczywiście: kiep, czyli człowiek głupi. [przypis redakcyjny]

[113]

dostał koń owsa — angielskie przysłowie odpowiadające naszemu: „Nim słońce wzejdzie, rosa oczy wyje”. [przypis redakcyjny]

[114]

bajbardzo — byle co, ladaco. [przypis redakcyjny]

[115]

neronowa dusza — rzymski cesarz Neron (I w.) kazał zamordować swą matkę Agrypinę, która miała na sumieniu otrucie swego męża, Klaudiusza. [przypis redakcyjny]

[116]

hazardu — przypadku. [przypis edytorski]

[117]

stronne — stronnicze. [przypis edytorski]

[118]

kordiał — lek. [przypis redakcyjny]

[119]

Merkury — w mit. rz. posłaniec bogów; przedstawiano go pod postacią pięknego młodzieńca. [przypis redakcyjny]

[120]

faktor — pośrednik, stręczyciel. [przypis edytorski]

[121]

jako małpa w bajce — Hamlet czyni tutaj aluzję do nieznanej dziś bajki o małpie, która sądziła, że jeżeli wyskoczy z klatki na dachu, będzie mogła latać tak jak ptaki. [przypis redakcyjny]

[122]

Hamlet, jak widać, domyśla się, z jakim to poselstwem Rozenkranc i Gildenstern mają towarzyszyć mu do Anglii. [przypis redakcyjny]

[123]

na dobie — tu: to wtedy. [przypis redakcyjny]

[124]

glejt — dokument wystawiony przez jakąś władzę zezwalający osobie, która go posiada na przejazd przez dane terytorium i zapewniający jej bezpieczeństwo. [przypis edytorski]

[125]

Tej części sceny 41 (tj od wejścia Hamleta do sc. 5) nie ma w wyd. zbiorowym z r. 1623. Krytycy przypuszczają, że pisząc o zamierzonej wyprawie Fortynbrasa na marny kęs ziemi polskiej Shakespeare miał na myśli obronę Ostendy przez wojska angielsko–holenderskie przeciw Hiszpanom w r. 1601. Obrona ta, która pochłonęła tysiące ofiar, była raczej sprawą honoru niż rzeczywistą potrzebą. [przypis redakcyjny]

[126]

Logicznie biorąc, koniec aktu powinien przypaść po wyjeździe Hamleta do Anglii, ponieważ akcja tragedii rozwija się w trzech stadiach: 1) (Akt 1) Hamlet dowiaduje się o zamordowaniu Ojca, 2)(Akt II do 4 sceny Aktu IV) Hamlet udowadnia winę swego stryja, lecz po zabiciu Poloniusza musi opuścić Danię i 3) (Akt sc. 4 — do końca tragedii) Laertes nastaje na życie Hamleta i zemsta dochodzi do skutku obu młodzieńców. [przypis redakcyjny]

[127]

Aluzja do średniowiecznej opowieści o Chrystusie i piekarce, która odmówiła mu chleba i której córka za karę została zamieniona w sowę. [przypis redakcyjny]

[128]

Stara piosenka angielska. W Anglii do tradycji dnia św. Walentego (14 lutego), podobnie jak u nas do tradycji wigilii św. Andrzeja, należały wróżby dla zakochanych. [przypis redakcyjny]

[129]

Wybierajmy króla!… — niektórzy krytycy polscy uważają, że obranie Laertesa królem jest wzorowane na polskiej elekcji. (Ucieczka z Polski Henryka Walezego r. 1573 odbiła się głośnym echem w Europie Zachodniej.) [przypis redakcyjny]

[130]

Dla ówczesnych widzów teatru „Pod Kulą Ziemską” sytuacja ta mogła wywołać przed oczy obraz niedawnego buntu Essexa. Opowiadają, że królowa Elżbieta na wieść o wdarciu się oddziałów Essexa do Whitehallu (pałac królewski) podobno zawołała: „Pójdę naprzeciw nim, by zobaczyć, czy któryś z nich ośmieli się przeciw mnie wystąpić”. [przypis redakcyjny]

[131]

pelikan dzielący się życiem — wg średniowiecznych wierzeń, samica pelikana miała w czasie głodu rozrywać dziobem własną pierś i krwią karmić pisklęta. [przypis redakcyjny]

[132]

Kwiatom przypisywano dawniej symboliczne znaczenia. Tak więc rozmaryn, używany przy ślubach i pogrzebach, miał być symbolem pamięci; bratki symbolizują troskę o kogoś, myśl o kimś; koper i orliki to emblematy pochlebstwa i niewdzięczności; ruta — symbol żalu (Ofelia) i pokuty (Królowa); stokrotka — symbol zwodniczości i niewierności, wreszcie fiołki — wierności. [przypis redakcyjny]

[133]

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Hamlet był w zmowie z korsarzami. [przypis redakcyjny]

[134]

peregrynować — podróżować lub wędrować przez dłuższy czas. [przypis edytorski]

[135]

pleura — tu: zapalenie. [przypis redakcyjny]

[136]

W średniowieczu i później uważano powszechnie, ze każde westchnienie, choć przynosi ulgę, powoduje utratę kropli krwi — a więc szkodzi. [przypis redakcyjny]

[137]

sukurs — pomoc. [przypis edytorski]

[138]

W dramacie niemieckim Bratobójstwo ukarane Ofelia rzuca się ze skały. Opowiadają, że gdy Shakespeare miał lat piętnaście, dziewczyna ze wsi Tiddington (w pobliżu Stratfordu) wpadła do rzeki Avon i utonęła w miejscu, gdzie nad wodą schylają się wierzby. Wydarzenie to upamiętniło się Shakespeare'owi także i dlatego, że dziewczyna ta nazywała się Katarzyna Hamlet. [przypis redakcyjny]

[139]

zażec — rozżarzyć, rozpalić. [przypis edytorski]

[140]

Dialog ten jest parodią słynnego orzeczenia sądowego z r. 1561 w sprawie samobójstwa Jamesa Halla. Sam akt samobójstwa rozdzielono niejako na trzy części, argumentując, jak następuje: skoro James Hall jako osoba żywa, spowodował śmierć Jamesa Halla, zatem aktem żywego człowieka była śmierć człowieka zmarłego, za którą musi być ukarany człowiek żywy, a nie umarły. Zmarły James Hall nie jest więc winien samobójstwa. [przypis redakcyjny]

[141]

Piosenkę grabarza, której autorem jest lord Vaux, znajdujemy w wydanej w r. 1557 antologii Tottels Miscellany. [przypis redakcyjny]

[142]

kuraż (z fr. courage) — odwaga. [przypis edytorski]

[143]

rezon (z fr. raison) — pewność siebie, śmiałość, rezolutność. [przypis edytorski]

[144]

zausznik — doradca. [przypis edytorski]

[145]

posesjonat — właściciel dużej posiadłości miejskiej lub wiejskiej. [przypis edytorski]

[146]

subhastacja (z łac.) — przymusowe wywłaszczenie na mocy wyroku. [przypis redakcyjny]

[147]

komplanacja (z łac.) — układ pojednawczy załatwiający spór między dwiema stronami. [przypis redakcyjny]

[148]

cesja (z łac.) — odstąpienie komuś praw do czegoś. [przypis redakcyjny]

[149]

ewicja (z łac.) — wyzucie z dóbr, pozbawienie posiadanego mienia. [przypis redakcyjny]

[150]

ewinkować — tu: przywłaszczyć. [przypis edytorski]

[151]

fascykuł (z łac.) — zwój dokumentów. [przypis redakcyjny]

[152]

W oryginale gra słów polegająca na podwójnym znaczeniu to lie — leżeć i kłamać, czego przekład nie oddaje. [przypis redakcyjny]

[153]

Prawdopodobnie aluzja do wprowadzonego w r. 1601 „Prawa ubogich” i wysokich podatków na klasy posiadające. Drugie wydanie Hamleta ukazało się w r. 1604 — stąd więc mowa o trzech latach. [przypis redakcyjny]

[154]

Sprawa wieku Hamleta do dziś jest przedmiotem dociekań szekspirologów. Z danych zawartych w tekście należałoby mu przysądzić trzydzieści lat. Według wydania z r. 1603 miałby mieć raczej około dwudziestu pięciu i takiż wiek przyznaje mu na ogół tradycja teatralna. [przypis redakcyjny]

[155]

reńskiego — wina. [przypis edytorski]

[156]

Miasto modłów — zamiast modłów. [przypis edytorski]

[157]

requiem (łac.) — początek modlitwy za umarłych (Wieczne odpoczywanie). [przypis redakcyjny]

[158]

Pelion — jeden ze szczytów górskich na pograniczu Tesalii i Macedonii. [przypis redakcyjny]

[159]

Olimp — najwyższa góra w Grecji — w mitologii siedziba bogów. [przypis redakcyjny]

[160]

W oryg.: eisel, co niektórzy odczytywali jako rzekę Yssel w Belgii, a nawet Weissel — Wisłę. Powszechnie interpretuje się ten wyraz jako ocet. [przypis redakcyjny]

[161]

Ossa — góra w Grecji sąsiadująca z Pelionem i Olimpem. [przypis redakcyjny]

[162]

przejrz — dziś popr.: przejrzyj. [przypis edytorski]

[163]

koma — przecinek; chodzi dalej o okresy zdania, jego logiczne części. [przypis edytorski]

[164]

in crudo — (łac.) z grubsza. [przypis redakcyjny]

[165]

wyszyplił — wysupłał. [przypis edytorski]

[166]

berberyjskie konie — nazwa od Berberów, północno–afrykańskiego szczepu Arabów. [przypis redakcyjny]

[167]

pendenty (z fr.) — pasy, na których zawiesza szable. [przypis redakcyjny]

[168]

konfuzja i kontuzja (z łac.) — wstyd i rana. [przypis redakcyjny]

[169]

fory — rzeczownik występujący w języku polskim raczej w liczbie mnogiej (fory); oznacza: uprzywilejowane warunki stworzone dla słabszego przeciwnika w celu wyrównania jego szansy na zwycięstwo. [przypis edytorski]

[170]

Według tradycji Hamleta w „Globie” grał Ryszard Burbage, który był raczej otyły. [przypis redakcyjny]

[171]

krwi rzymskiej — Horacy ma tu na myśli przykład samobójczej śmierci Brutusa i Kasjusza. [przypis redakcyjny]

[172]

mężobójczych — morderczych, zabójczych (występuje tu jako część składowa wyrazu złożonego słowo ”mąż” w znaczeniu: człowiek, na wzór łac. vir). [przypis edytorski]

Zamknij
Proszę czekać…