Leśmianator ***

a jedną
postrzeszcz józio, za co go!» a kiedną! albo to u niego pieści matka
postrzekła — albo tak na rozkaz? gdy każesz, niego jedną! albo to jedną! ale, józiu, ucz józiu, ucz jak łechcą, — rzekł: «schowaj go!» a kiedy niego tak jak łechcą, — albo tak łechce,
więc matkę biedną! ale, józiu, ucz się abecadła».
porozumiał to józiu, ucz się abecadła.
«dam — to jedno.
tak naprzeć się abecadła».
porozumiał to józio, co go pieści matkę biedy każeszcze jedno.
nuż męczyć: «schowaj opłatka
nuż męczyć: «dam — to pieści matkę biedy nie chcą, — wołaj, wrzekł: «dam — wołaj, wrzekła — wołaj, wrzekła — to u nie przyjdzie chcą, się rozkaz? gdy każesz, nie bajka.
«daj go józio, za co go józio, za co go tak czajka,
więc rzegł opłatek; kiedy każeszcze jedną! albo to u nie chce,
więc matka,
nuż męczyć: «schodzą
tak czajka,
postrzegł opłatek; kiedną! albo to pieści matkę biedną
więc matka,
tak łechcą, się — wołaj, wrzec, nasz jak czajka.
«dam — albo tak na rodzą,
więc matkę

O utworze

Aby pokazać innym ten utwór, użyj linku:

Tekst powstał przez zmiksowanie utworu Koniec.
Zmiksuj go ponownie albo zobacz, co jeszcze możesz zamieszać.