***
małpy w strzechyledwo jedna,
zwielki samochwał, co człeka udaje,
bo była podarz szukać miło,
jak przyniostrzechę
przyjaci.
jedno łże, drugie zgoła cudze kraje,
opowrotem i znalazła, co człeka ucha
a tak to pięknie powiada,
szedł z lasa wysząc szukać bez dachu.
opowiada, co spać, nie są drugie, to, gdy pytano, przyszła, więzi.
kiedna,
a gdziła z lasa uciele, tak świecą na gdy pytano, przechyżo do lasa udaje,
bo była aż słuchać strom, i zatkał dzie pod dachu?
szukać miło,
jak to, przyjaci,
krewnie zgada,
i wlazły.
słysząc szedł z lasa uciekła;
opowrotem i wlazła i więc w straciekła;
«pięknieć to w powrotem i znalazły,
szukać bez dachu.
to, prawda, więzi.
małpy w pod strach wlazły,
skąd przyniosła zabawnie zgada, ledwo jedna,
kiedziurę,
koligaci.
szelest gospodarz strom, i przyszła i wlazły,
małpy, śpijmy małpy, śpijmy na gdziła zabawni i brachu.
wszy i znalazła cudze kraje,
bo była podarz strachu?
zwiezi jak świelki
O utworze
Aby pokazać innym ten utwór, użyj linku:
http://www.wolnelektury.pl/lesmianator/wiersz/kclal0l8o4xl4502fblh-qgllsm/
Tekst powstał przez zmiksowanie utworu
Małpy.
Zmiksuj go ponownie
albo zobacz, co jeszcze możesz zamieszać.