Wolne Lektury potrzebują pomocy...


Wesprzyj Wolne Lektury 1% podatku - to nic nie kosztuje! Wpisz KRS 00000 70056 i nazwę fundacji Nowoczesna Polska do deklaracji podatkowej. Masz czas tylko do końca kwietnia :)

Potrzebujemy Twojej pomocy!

Na stałe wspiera nas 452 czytelników i czytelniczek.

Niestety, minimalną stabilność działania uzyskamy dopiero przy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Tak, dorzucę się do Wolnych Lektur!
Tym razem nie pomogę, przechodzę prosto do biblioteki
Ankieta czytelników Wolnych Lektur

Wypełnij ankietę i pomóż nam rozwijać Wolne Lektury. Zajmie Ci to kilka minut, a nam pomoże stworzyć bibliotekę, która odpowiada na potrzeby naszych Czytelników i Czytelniczek.

x

5672 free readings you have right to

Language Language

Footnotes

By first letter: all | 0-9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z

By type: all | author's footnotes | Wolne Lektury editorial footnotes | source editorial footnotes | translator's footnotes

By qualifier: all | angielski, angielskie | chiński | dawne | grecki | gwara, gwarowe | hiszpański | łacina, łacińskie | niemiecki | potocznie | rosyjski | staropolskie | włoski

By language: all | English | français | Deutsch | lietuvių | polski


7027 footnotes found

boma — to samo co w Sudanie: zeriba. Wielka boma może być także rodzajem fortecy lub ufortyfikowanego obozu. [przypis autorski]

Bo nam za mało tych złudnych błękitów (…) I przepowiednie fałszywych wróżbitów — B. Butrymowicz, Dekadenci, w: Poezje, I, Kraków 1897, s. 173. [przypis autorski]

bonanza — kopalnia srebra czy miedzi. [przypis autorski]

Bo Przybyszewski nigdy nie wyszedł z kręgu pojęć, o które donkiszocił się w swojej młodości; wszystkie przemiany, zdarzenia, spłynęły po nim bez śladu — Boy, Znaszli ten kraj, s. 128. [przypis autorski]

boska Sofia — Sofia, σοφεια mądrość po grecku, stąd φιλοσοφεια, miłość mądrości. [przypis autorski]

bo tak widno musi (gw.) — bo tak, widać, być musi. [przypis autorski]

Bo u Polaków Charitas z Amorem — Nie rad bym przechodzić granic, laikowi naznaczonych, wszakże, jeżeli to herezją, to zapytuję, co jest Akt pragnienia, stygmaty, etc. [etc. (łac. et caetera): itd. (skrót od: i tak dalej); Red. WL.]. [przypis autorski]

boy — chłopiec do posług i posyłek. [przypis autorski]

Boy-Żeleński wspomina, że w tym okresie (1893 r.) uwielbiał Sienkiewicza właśnie za Bez dogmatu — Boy-Żeleński Znaszli ten kraj?, Warszawa 1931, s. 79. [przypis autorski]

Boy-Żeleński (…) wyjaśniał, że (…) „Młoda Polska to byłby (…) zespół pisarzy (…), którzy zjawili się między rokiem 1890 a 1910”Młoda Polska. Wybór poezji, oprac. Tadeusz Żeleński (Boy), Wrocław 1947, s. 3. Przesmycki nie zgodził się na zamieszczenie swych wierszy w tej antologii, pisząc do wydawnictwa Ossolineum (24 II 1939): „Ta grupa literacka powstała gdzieś po mnie i nie znalazła w wydawanej przeze mnie »Chimerze« żadnego akcesu” (J. Detko, Boy, Miriam i Młoda Polska, „Współczesność” 1964, nr 24). [przypis autorski]

B. Podczaszyński, cytat za: E. Ferenc-Szydełko, Prawo autorskie na ziemiach polskich do 1926 roku, „ZNUJ” nr. 75/2000, s. 134. [przypis autorski]

Bracią moją oddalił odemnie, a znajomi moi jako obcy odeszli odemnie — Hi 19, 13. [przypis autorski]

Bracie! kochany bracie, kwita z przyjaźni naszéj, jeżeli mnie opuściszBruder, ich sage dir die Freundschaft auf, wenn du weggehst. Pam. von Loen'a. [przypis autorski]

Bractwem imienia Komisarowa — Komisarow ocalił życie Aleksandrowi II podczas zamachu Karakozowa, którego schwycił on za rękę. [przypis autorski]

Brak (…) u Brzozowskiego podziału dzieła literackiego na treść i formę. Istnieje tylko nierozdzielna całość dzieła (…). Forma jest tylko kresem — S. Brzozowski, Kultura i życie, s. 46. [przypis autorski]

Brakuje mu prostoty wiary (…) dlatego wydaje się roztropniejszy od Aryjczyka i wykręca się elastycznie spod każdego ucisku — Nie należy tego jednak tłumaczyć przewagą woli i anormalnym zastojem intelektu, jak to uczynił Schopenhauer, a za nim H. S. Chamberlain, korzystając z jego niedostatecznych rozróżnień psychologicznych. W rzeczywistości Żyd nie ma wcale silnej woli, a jego wewnętrzna niepewność mogłaby nawet z łatwością pochopnie skłonić do błędnego mieszania jej z „masochizmem” duchowym, to jest z ociężałością i bezradnością w chwili postanawiania. [przypis autorski]

brak (…) w Paryżu, obawiam się, że samej energii — w Paryżu, aby być na miejscu, trzeba zwracać uwagę na tysiąc drobiazgów. Jednakże oto bardzo poważny zarzut. Liczba kobiet, które zabijają się z miłości, jest w Paryżu większa niż we wszystkich włoskich miastach razem. Fakt ten sprawia mi sporo kłopotu: nie umiem na niego odpowiedzieć w tej chwili, ale nie zmienia on mego zapatrywania. Może śmierć wydaje się w tej chwili Francuzom drobnostką, tak nudne stało się przecywilizowane życie; lub raczej strzelają sobie w łeb z obolałej próżności. [przypis autorski]

Brała (…) przydomki, zwane imioniska — Imioniska są to właściwie sobrykiety. [przypis autorski]

Braliśmy pełną dłonią (…) aż do odurzenia głowy, duszy, serca — J. Wiśniowski, Dzisiejsi. Wrażenia ze współczesnej liryki polskiej, Jasło 1903, s. 26–27. [przypis autorski]

brambrotowy — brunatnoczerwony. [przypis autorski]

Bramin u kresu żywota — Kajus Kaligula, którego charakter szaleńczy jest tak dalece nierozwikłaną zagadką psychologiczną, że historia musiała mu przypisać obłąkanie umysłu — Kaligula miał konia nazwanego Incitatus, którego zaszczycał jedyną szczerą przychylnością, nadawał mu tytuły, otaczał honorowymi urzędniki, karmił pozłacanym owsem itd. Wierzenie zaś braminów w metampsychozę, czyli przechodzenie dusz po śmierci, jest rzeczą dobrze znajomą. Na połączeniu tych dwóch faktów, osnuliśmy obecną naszą fraszkę. [przypis autorski]

bramy edeńskie — bramy rajskie. [przypis autorski]

brandziucha — gorzałka. [przypis autorski]

brata (…) noszącego tak piękne nazwisko — Sobieski. [przypis autorski]

breakfast — śniadanie (ang.). [przypis autorski]

Bretor i Hagit — duchy północnej i wschodniej okolicy świata. [przypis autorski]

Brisacier — Tajemniczy Brisacier był, zdaniem prof. Battaglii, niewątpliwie naturalnym synem Sobieskiego z jego młodzieńczej paryskiej miłostki z r. 1647, kiedy Sobieski mieszkał w Paryżu w hôtel de Brisach (stąd nazwisko); [Battaglia, Otto Forst de (1889–1965), pol. historyk i krytyk literacki pochodzenia austriacko-włoskiego; w marcu 1938 r. opublikował w „Przeglądzie Powszechnym” artykuł Brązowienie Marysieńki, będący odpowiedzią na publikację biografii żony Sobieskiego autorstwa Boy'a Żeleńskiego; Red. WL.] [przypis autorski]

bronie — bramie. [przypis autorski]

Bronisław Chrzanowski pisał, że subiektywizm Dąbrowskiego „świadczy o narodzeniu się (…) młodej inteligencji (…) tworzącej zarazem zastęp schyłkowców okresu współczesnej cywilizacji, owiany prądami dekadentyzmu (…) minorowych lub kwilących, przesiąkłych egotyzmem — B. Chrzanowski, Ignacy Dąbrowski. „Śmierć”. Studium, „Prawda” 1893, nr 2. [przypis autorski]

broszurka Szmula Rokoszewskiego (…) iż od pewnego czasu w czasopismach warszawskich zaczęły się ukazywać poezje noszące wyraźne cechy dekadentyzmu — Sz. Rokoszewski, Dekadentyzm warszawski, Warszawa 1894; data cenzury: 26 X 1893. [przypis autorski]

bruccio — rodzaj sera z warzonej śmietanki, narodowa potrawa na Korsyce. [przypis autorski]

Brückner, Język polski i jego historja, cz. I, str. 80–81. [przypis autorski]

bruić — wylewać pod siebie. [przypis autorski]

bruśnieć — rumienić się. [przypis autorski]

brutalna replika generała Małachowskiego — „Kiedy raz w liczniejszym zebraniu poeta wywodził, że należało raczej zagrzebać się żywcem pod murami Warszawy, niż uchodzić z życiem zagranicę, odpowiedział generał Małachowski: »Chyba dlatego tak wypadało postąpić, abyś pan miał jedną ruinę więcej, na której z boleścią mógłbyś opiewać nasz upadek«” (Kallenbach, I, 452). [przypis autorski]

brysnąć — przeskoczyć. [przypis autorski]

Brzegów czystym nieprzyjaznych dziewicomLittora quae fuerunt inimica puellis. Virgilius [w rzeczywistości jest to fragment elegii 11. z I ks. późniejszego nieco od Wergiliusza poety, Propercjusza: …litora quae fuerant castis inimica puellis…]. [przypis autorski]

brzeszczot — żelazo szabli, klinga [ostrze broni białej; red. WL]. [przypis autorski]

Brzozowski [pisząc o „Próchnie” Berenta] słusznie ukazał brak oderwania pisarza od rzekomo krytycznie traktowanego przedmiotu dzieła — por. S. Brzozowski, Dzieła wszystkie, VI, s. 67–68. [Aneks XI] [przypis autorski]

Brzozowski przedstawia sprawę tak, jak gdyby pozytywizm itp. kierunki umysłowe przeszły już w krew inteligencji polskiej i krew tę zaraziły beznadziejnym sceptycyzmem (…) czegośmy nigdy naprawdę nie mieli — K. Irzykowski, Czyn i słowo, s. 156. [przypis autorski]

Brzozowski przeto przyznaje Nietzschemu prawo do odpowiedzialności za całość kultury ludzkiej, uważa, że nie było w tym przesady — S. Brzozowski, Co to jest modernizm?, s. 48. [przypis autorski]

Brzozowski zastrzega się (…) że atakuje samotnie, ale jego atak natychmiast (…) przechodzi w „my pokoleniowe” — S. Brzozowski, My młodzi, „Głos” 1902, nr 50. [przypis autorski]

brzydnica — choroba św. Walentego [epilepsja]. [przypis autorski]

brzydota jest pięknością — piękność jest jedynie obietnicą szczęścia. Szczęście Greka było różne od szczęścia Francuza z r. 1822. Przypatrzcie się oczom Wenus Medycejskiej i porównajcie ją z oczami Magdaleny Pordenona (u p. de Sommariva). [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce do 1918 roku, Kraków 1993, s. 7. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 11. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 14. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 17. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 17. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 19; A. Benis, Ochrona praw autorskich w dawnej Polsce…, s. 430. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 25. [przypis autorski]

B. Szyndler, Dzieje cenzury w Polsce…, s. 7. [przypis autorski]

Buck v. Debaum, NO. N-42-M 40 F.2d 734 (1929), http://www.leagle.com/decision/192977440F2d734_1528.xml/BUCK%20v.%20DEBAUM, (dostęp 10.05.2014). [przypis autorski]

Buck v. Jewell La Salle Realty co., 283 U.S. 191 (1931), 283 U.S. 191, http://caselaw.lp.findlaw.com/scripts/getcase.pl?court=US&vol=283&invol=191, (dostęp 10.04.2014). [przypis autorski]

Buck v. Jewell La Salle Realty co… [przypis autorski]

Budintoj (mit. litew.) — bóstwo czuwania, opieki, straży. [przypis autorski]

budzą się poszepty, poruszenia, pragnienie podziwu i równocześnie zwątpienia (…) Ze zdumieniem dostrzegają, że jest ich o wiele więcej, aniżeli się spodziewal — F. Kummer, Deutsche Literaturgeschichte des neunzehnten Jahrhunderts dargestellt nach Generationen, s. 7 (I. Aufl. [1909]). Między wydaniem, z którego zasadniczo cytuję Kummera (wyd. III, 1922), a wydaniem pierwszym zachodzą pewne różnice; niektóre opisy w wydaniu trzecim zostały pominięte, co sprawia, że niekiedy muszę sięgać do pierwszej edycji. [przypis autorski]

Buena noche, caballero! Hasta luego! (hiszp.) — Dobranoc panu! Do rychłego zobaczenia! [przypis autorski]

buganwilia — roślinka pnąca się. [przypis autorski]

buława hetmańska złożona jako votum przez Michała Paca, hetmana wielkiego litewskiego — obacz: testament Paca w Wizer[unki] i rozstrz[ąsania naukowe], tomik 18. [przypis autorski]

bunt, wybuch burzycielski (…) — K. Tetmajer Poezje, S. I, s. 66 (Konaj, me serce), s. 87–88 (Z pucharem w dłoni). [przypis autorski]

Burmistrz i rada miasta Krakowa oświadczyli, że stoją do śmierci przy królowej Annie i królu Stefanie — Bielski, Kronika. [przypis autorski]

burza drzew (…) rozwoju — K. Tetmajer, Poezje, S. III, wyd. III, Warszawa–Kraków 1905, s. 5, 63. [przypis autorski]

butel — pachołek kata. [przypis autorski]

buza — wódka z kwaśnego mleka kobylego. [przypis autorski]

B. Varmer, Limitations on Peforming Rights, „Copyright Law Revision Studies” no. 16, October 1958, http://www.copyright.gov/history/studies/study16.pdf (dostęp 26.04.2014), s. 85. [przypis autorski]

B. Varmer, Limitations on Peforming Rights…, s. 82. [przypis autorski]

Być (…) ibsenistą należy tu obecnie wraz z nietzscheanizmem do niezbędnych rynsztunków każdego ducha „wolnego” (…) dziesiąte cudo świata — J. W. [L. Krzywicki], Nowy utwór Ibsena, „Prawda” 1893, nr 1, s. 5. Ten „nowy utwór” to Budowniczy Solness. Nie wywołał on w czasopismach polskich szerszego odgłosu; oprócz artykułu Krzywickiego można wskazać jedynie: W. Bugiel, „Budowniczy Solness”, „Myśl” 1893, nr 11–12. Cytowany wywód Krzywickiego wykazuje zastanawiające podobieństwo do analizy związków między stanowiskiem ideowym Ibsena a charakterem społecznym Norwegii, jaką w liście do P. Ernsta, datowanym 5 VI 1890, przeprowadził F. Engels (K. Marks i F. Engels, O literaturze i sztuce. Wybór tekstów, Warszawa 1958, s. 20–21): „Chłop norweski nie zaznał nigdy poddaństwa, i to, podobnie jak w Kastylii, kształtuje zupełnie inaczej tło ogólnego rozwoju. Norweski drobnomieszczanin jest synem wolnego chłopa i reprezentuje w tych warunkach męski typ w przeciwieństwie do zdegenerowanego niemieckiego mieszczucha. Tak samo norweska drobnomieszczanka stoi o całe niebo wyżej od żony niemieckiego drobnomieszczanina. I cokolwiek można by powiedzieć o błędach np. dramatów Ibsena, to przecież odzwierciedlają one świat wprawdzie drobnego i średniego mieszczaństwa, ale jakże odmienny od niemieckiego, świat, w którym ludzie mają jeszcze charakter i inicjatywę i działają samodzielnie, jakkolwiek postępowanie ich może się niekiedy obcemu obserwatorowi wydawać dosyć dziwne”. Wydaje się zupełnie niemożliwe, ażeby piszący w r. 1893 o Ibsenie Krzywicki mógł znać ten list, ale nie jest wykluczone, że w związku z prawdopodobną u niego lekturą polemiki literackiej ([por.] K. Marks i F. Engels, O literaturze i sztuce. Wybór tekstów, Warszawa 1958, s. 239–240), której jednym z ogniw był ów list Engelsa, jakieś echa cytowanej interpretacji doszły uszu młodego socjologa polskiego. Osoby Paula Ernsta Krzywicki w swoich Wspomnieniach nie wymienia. [przypis autorski]

Być skazanym na to (…) zawsze rozbolały nerw wszelkiej miłości — W. Berent, Pisma, III, s. 109 (Próchno). [przypis autorski]

być zupełnie obcym wszelkiemu współczuciu lub móc wytracić cały rodzaj ludzki — okrucieństwo jest jeno obolałą sympatią. Władza dlatego jest, po miłości, największym szczęściem, że zdaje się nam, iż jesteśmy w stanie nakazać sympatię. [przypis autorski]

byczyć się — puszyć się. [przypis autorski]

By dokładnie wyrazić swoją syntezę (…) rymu pełnego ukrytej płynności etc. — P. Martino, Parnasse et symbolisme, Paris 1930, s. 151–152. [przypis autorski]

By jego poseł, jak Krywejty goniec — u starożytnych Litwinów był rząd po części teokracki. Kapłani wielki wpływ mieli. Najstarszy z nich zwał się Kriwe Kriwejto lub Kirwejto. Kronikarze, którzy Litwę od Rzymian lub Greków wyprowadzać chcieli, upatrywali w tytule kapłana wyraz grecki Κυρίος, Κυρίοτατος. Mieszkanie tego naczelnika religijnego było niedaleko miasta Romowe w Prusach, gdzie potem wieś Heiligenbeil. Tam pod świętym dębem odbierał ofiary i stamtąd ogłaszał swoją wolę, rozsyłając po kraju wajdelotów i sygonotów uzbrojonych laską na znak pełnomocnictwa wielkiego kapłana. Ob.[acz] Guagnini Alexandri: Rerum Polonicarum tomi III, Francofurti 1584, v. II. p. 107 i w zbiorze Elzewirów p. 321; Kotzebue, t. I, p. 81; Cromeri Martini, Polonia sive de originibus et rebus gestis Polonorum libri XXX, Coloniae Agrippinae, a. MDLXXXIX (libro III, p. 42). [przypis autorski]

Była krótka przerwa, w której próbowałem się ogłuszać (…) a poza tym nie dochodziłem nigdy do żadnej pewności — Z. Krasiński, Pisma, Kraków 1912, VIII (cz. 2), s. 227–228 (Dziennik umierającego). [przypis autorski]

byłam wtedy usposobienia jakiegoś dziwnie ociężałego (…) ospała — Były to, zdaje się, następstwa przebytej w dzieciństwie choroby, zapalenia mózgu. [przypis autorski]

… była to pieśń Rygi. — Sławny hymn powstańców, napisany przez Rygę, zaczyna się od słów: Deute, paides ton Hellenon. [przypis autorski]

był drukowany w „Bluszczu” (…) — Później ukazał się ów pamiętnik w pełniejszym tekście w „Przeglądzie Narodowym”, 1910. [przypis autorski]

Byłem kiedyś przed wojną na Cejlonie i w Australii, jako też oglądałem fotografie meksykańskich świątyń, ale nic nie usprawiedliwia tej dokładności widzenia realnego przechodzącego o nieskończoność najdokładniejsze wspomnienia z tylko co widzianych rzeczy. [przypis autorski]

byłoby to krzywdą uczynioną zacnemu zmarłemu…Rocznik Kolegium Polskiego w Rzymie, 1902. [przypis autorski]

Byłoby to własną moją winą, gdybym z tego, co powinienem zaliczyć do zjawiska, czynił tylko złudę — orzeczenia zjawiska mogą być przyznane samemu przedmiotowi w stosunku do naszego zmysłu, np. róży barwa czerwona albo zapach; ale złuda nigdy nie może być przyznana przedmiotowi jako orzeczenie, właśnie dlatego, że co się do niej odnosi tylko w stosunku do zmysłów czyli w ogóle do podmiotu, to się przyznaje przedmiotowi samemu w sobie, jak np. dwa obłęki [Henkel] przyznawane początkowo Saturnowi [Galileusz, spostrzegłszy pierwszy raz przez swoją skromną lunetę postać osobliwą Saturna, pisał 13 listopada 1610 do posła toskańskiego Juliana de Medici, że ta planeta ukazywała mu się w takim kształcie, jakby po obu jej stronach były mniejsze kule, niejako „dwaj służący, co podpierają starego pana”. Następnie Galileusz widział Saturna w postaci eliptycznej i sądził, że poprzednie jego obserwacje były złudzeniem. Potem obserwowali tęż planetę w XVII w. Fontana, Gassendi, Heweliusz i in. i każdy z nich już to spostrzegał owe osobliwe obłąkowate nasady, które u Kanta nazywają się Henkel, już to brak ich czasowy. Dopiero Huygens 1655, dzięki swoim doskonalszym narzędziom optycznym, rozstrzygnął zagadkę i doszedł do wniosku, że Saturn otoczony jest pierścieniem swobodnym oraz że rozmaite zmiany jego postaci (obserwowane przez poprzedników) wyjaśnić można rozmaitymi, zmieniającymi się w czasie, położeniami Ziemi i Słońca względem płaszczyzny pierścienia (S. Dickstein w liście do tłumacza, 13 lutego 1903. Zob. także art. S. Kramsztyka pt. Pierścień Saturna, „Biblioteka Warszawska” 1903, t. I, 299–316); przyp. tłum.]. Co się nie znajduje w przedmiocie samym w sobie, ale zawsze tylko w jego stosunku do podmiotu i nierozdzielnie łączy się z wyobrażeniem pierwszego, to jest zjawiskiem; to też orzeczenia przestrzeni i czasu słusznie przyznawane są przedmiotom zmysłów jako takim, i w tym nie ma wcale złudzenia. Przeciwnie, gdybym róży samej w sobie czerwoność, Saturnowi obłęki albo wszystkim przedmiotom zewnętrznym rozciągłość samą w sobie przyznawał, nie bacząc na określony stosunek tych przedmiotów do podmiotu i nie ograniczając na tym swego sądu, wówczas dopiero powstałaby złuda. [przypis autorski]

Byłoby (…) w towianizmie — Interesującym jest że w ostatnich czasach księża mariawici starają się nawiązać swą naukę do towianizmu. Kiedy odwiedzałem księży mariawitów w Felicjanowie, ujrzałem przy łóżku arcybiskupa Kowalskiego pełne wydanie turyńskie Pism Towiańskiego. Świeżo wprowadzoną instytucję kapłanek wywodzą mariawici z koncepcji Mickiewicza. [przypis autorski]

„było mu tak, jakby” „ten smutek” wystąpił z brzegów (…) „było mu tak, jak gdyby” ta woda pokrywała „jakieś krajobrazy jego duszy” — [Komentarz autora z Uwag.] Podobnie i [w rozdz. V, por.: „Przerzucał na zewnątrz to, co się w nim samym odbywało (…) jakby do grzechu namawiało go otoczenie: »rozumiał« głosy przyrody”; red. WL]: Strumieński znajduje w objawach przyrody niejako aprobatę swych zamiarów. Albo odbywa się w nim podejrzenie o związek, np. że skoro w przyrodzie zaszła zmiana żywiołowa, to i w duszy powinna nastąpić taka sama zmiana, a może już i nastąpiła. Albo też zachodzi tu mimowolny błąd umysłowy przez upodobnienie: jak woda pokrywa pagórki, tak pokrywa wyżyny jego smutku. Albo wreszcie odbywa się w nim takie działanie myślowe: te łąki, pola itd., które były świadkiem jego smutku, są teraz usunięte, więc on nie potrzebuje już… itd. Mnogość sposobów rozwikłania owego kłębka uczuciowego tłumaczy się tym, że ów kłębek należy do stanów, jakie opisałem w [rozdziale] Trio [autora] pod [numerem] 6. [przypis autorski]

Był on tak mało erotycznie usposobiony, iż nie miał nawet potrzeby podróżowania — Zaznaczonego w tych słowach związku między potrzebą erotyczną a nałogiem podróżowania nie mogli dopatrzeć się niektórzy czytelnicy, którzy, zdziwieni, żądali ode mnie wyjaśnienia. Przede wszystkim mamy tu to, że potrzeba ta musi wypływać z pewnego rodzaju niezadowolenia, pewnej nieokreślonej tęsknoty. Antycypować co prawda muszę wyłuszczoną poniżej teorię erotyki, jeśli chcę tu podjąć się głębszej analizy pojęciowej. Podobnie jak czas przedłużamy w nieskończoność, ponieważ wszelka czasowość jest czymś skończonym, a człowiek stara się ujść skończoności, tak również myślimy sobie z tego samego powodu przestrzeń, drugą formę zmysłowości, jako nieskończoną. Wyzwolenie jednak od czasu nie polega na jakimś, choćby największym, nieskończonym przedłużaniu linii czasu, ale na jego negacji. Wieczność nie jest to najdłuższy czas, lecz raczej najkrótszy; jest ona zupełnym zniesieniem czasu. Temu niepoprzestawaniu na żadnym określonym czasie, na czasowości w ogóle, odpowiada u człowieka niepoprzestawanie na idei oznaczonej przestrzeni, a pragnieniu wieczności w tamtej dziedzinie odpowiada tu tęsknota za właściwą ojczyzną człowieka, której on sobie nigdzie, na żadnym konkretnym punkcie wszechświata nie wyobraża, a przecież ciągle ją gdzieś szuka i znaleźć nie może. Tak powstaje nieskończoność przestrzeni, gdyż u żadnej rubieży nie ma tu odpoczynku i zatrzymania się. Tylko dlatego człowiek porzuca każde poszczególne miejsce, wędrując do coraz to nowych okolic, podobnie jak przezwycięża wszelki poszczególny czas swoją wolą życia. Co prawda dążenie jego i tutaj jest daremne; przestrzeń rozszerza się w nieskończoność, pozostając przecież przestrzenią i wszelkie jazdy i podróże prowadzą tylko z jednej ograniczonej siedziby do drugiej. Brak wolności człowieka polega na ograniczoności przestrzennej nie mniej jak na czasowej; obie są tylko wolą przezwyciężenia funkcjonalizmu, wolą do wolności. Jakkolwiek jednak heroiczne jest życie wolnościowe, także jako dążenie do przezwyciężenia przestrzeni, musi i ono tragicznie się skończyć, jeśli przejawia się tak zewnętrznie pojęte jak w potrzebie podróżowania; także i ta zatem miłość jest zarówno bohaterska, jak nieszczęśliwa. [przypis autorski]

był plebanem kiernowskim (…) Maurus Rojzjusz Hiszpan, ulubieniec Zygmunta Augusta, przyjaciel Jana Kochanowskiego — nie znajdujemy o tém wzmianki w Ossolińskim, lecz ponieważ Rojzjusz długo się dobijał o archiprezbiterię św. Jana w Wilnie, a Zygmunt August dla wiadomych sobie powodów od jutra do jutra rzecz odkładał, być może, aby zbyć natręta, dał mu tymczasowo bogate probostwo kiernowskie. [przypis autorski]

„Był to geniusz (…) wszystkich” — F. Boissard str. 77. [przypis autorski]

Close

* Loading