<?xml version="1.0"?>
<FictionBook xmlns="http://www.gribuser.ru/xml/fictionbook/2.0" xmlns:wl="http://wolnelektury.pl/functions" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:l="http://www.w3.org/1999/xlink">
  <description xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#">
    <title-info>
      <genre>literature</genre>
      <author>
        <first-name>Edgar Allan</first-name>
        <last-name>Poe</last-name>
      </author>
      <book-title>Do matki</book-title>
      <date>2000-01-01</date>
      <lang>pol</lang>
    </title-info>
    <document-info>
      <author>
        <first-name>Aleksandra</first-name>
        <last-name>Sekuła</last-name>
      </author>
      <author>
        <first-name>Tomasz</first-name>
        <last-name>Wasiołka</last-name>
      </author>
      <author>
        <first-name>Monika</first-name>
        <last-name>Kępska</last-name>
      </author>
      <author>
        <first-name>Monika</first-name>
        <last-name>Sałach</last-name>
      </author>
      <program-used>book2fb2</program-used>
      <date>2025-12-12</date>
      <id>https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/poe-do-matki/</id>
      <version>0</version>
    </document-info>
    <publish-info>
      <publisher>Fundacja Wolne Lektury</publisher>
    </publish-info>
  </description>
  <body>
    <title>
      <p>Edgar Allan Poe</p>
      <p>Do matki</p>
      <p>tłum. Antoni Lange</p>
    </title>
    <epigraph>
      <p>
					Utwór opracowany został w ramach projektu
						<a l:href="https://wolnelektury.pl/">Wolne Lektury</a>
					przez <a l:href="https://fundacja.wolnelektury.pl/">fundację
						Wolne Lektury</a>.
				</p>
    </epigraph>
    <section>
      <poem>
        <stanza>
          <v>W niebiosach — przeczuwana z dawna to zagadka —</v>
          <v>Kiedy anioły szepczą ze sobą do ucha — </v>
          <v>Nie znajdą — śród wyrazów najsłodszych dla ducha — </v>
          <v>Gorętszego — świętszego nad ten wyraz: matka!</v>
        </stanza>
        <stanza>
          <v>Więc z dawna cię już zowię tem imieniem drogiem.</v>
          <v>Ciebie, coś mi jest więcej niż matka rodzona</v>
          <v>I jedna dziś napełniasz treść mojego łona — </v>
          <v>Odkąd nasza Wirginia stanęła przed Bogiem.</v>
        </stanza>
        <stanza>
          <v>Matka moja, co wcześnie opuściła syna</v>
          <v>Była tylko mą własną matką. Lecz jedyna,</v>
          <v>Ty — byłaś matką owej, com kochał nad życie</v>
        </stanza>
        <stanza>
          <v>Droższaś<a type="note" l:href="#fn1">[1]</a> mi więc od matki, com miał w dni rozkwicie, </v>
          <v>Tak jak moja małżonka, co śpi w grobów głuszy, </v>
          <v>Była droższą mej duszy nad życie mej duszy.</v>
        </stanza>
      </poem>
    </section>
  </body>
  <body name="notes">
    <section id="fn1">
      <p><emphasis>droższaś mi</emphasis> (daw. forma) — skrót od: droższa mi jesteś. [przypis edytorski]</p>
    </section>
  </body>
</FictionBook>
