<?xml version="1.0"?>
<FictionBook xmlns="http://www.gribuser.ru/xml/fictionbook/2.0" xmlns:wl="http://wolnelektury.pl/functions" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:l="http://www.w3.org/1999/xlink"><description xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><title-info><genre>literature</genre><author><first-name>Konstanty Ildefons</first-name><last-name>Gałczyński</last-name></author><book-title>Żona Lota</book-title><date>2024</date><lang>pol</lang></title-info><document-info><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Kopeć-Gryz</last-name></author><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Sekuła</last-name></author><program-used>book2fb2</program-used><date>2026-04-17</date><id>https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-zona-lota/</id><version>0</version></document-info><publish-info><publisher>Fundacja Wolne Lektury</publisher></publish-info></description>Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk ,,Zielona Gęś"
    ma zaszczyt przedstawićŻonę LotaWystępują:LOT i ŻONA LOTAŻONA LOTAwychodząc z płonącej GomoryAch, zechciej mnie objaśnić, mój mężu, w tym względzie,    jak długo ta Gomora jeszcze płonąć będzie.LOTwychodząc z płonącej GomoryNie wiem, bo to zależy od dekretów w niebie,    tymczasem nie oglądaj się, żono, za siebie.ŻONA LOTAKaraDlaczego? Cóż za tyran! Ach, jak kocham mamę,    właśnie, że się obejrzę, zaraz w rzeczy samej.na złość ogląda się za siebie i za karę zostaje, jak wiecie, przemieniona w słup soli.LOTpróbujeSól, ach, sól najprawdziwsza! Wiwat. W tym sposobie    trza postąpić po męsku. Już ja wiem, co zrobię!rozpuszcza Żonę w podróżnym spodeczku i wylewa, jak to się mówi, ,,za okno".KurtynaLOTwychodząc radośnie przed KurtynęNareszcie, proszę państwa, spokój.2 III 1947<body name="notes"/></FictionBook>
