<?xml version="1.0"?>
<FictionBook xmlns="http://www.gribuser.ru/xml/fictionbook/2.0" xmlns:wl="http://wolnelektury.pl/functions" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:l="http://www.w3.org/1999/xlink"><description xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><title-info><genre>literature</genre><author><first-name>Konstanty Ildefons</first-name><last-name>Gałczyński</last-name></author><book-title>Wieczór dyskusyjny w Krakowie</book-title><date>2024</date><lang>pol</lang></title-info><document-info><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Kopeć-Gryz</last-name></author><author><first-name>Aleksandra</first-name><last-name>Sekuła</last-name></author><author><first-name>Kornel</first-name><last-name>Myczko</last-name></author><program-used>book2fb2</program-used><date>2026-04-17</date><id>https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-wieczor-dyskusyjny-w-krakowie/</id><version>0</version></document-info><publish-info><publisher>Fundacja Wolne Lektury</publisher></publish-info></description>Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk ,,Zielona Gęś"
    ma zaszczyt przedstawićWieczór dyskusyjny w KrakowiePRZEDMÓWCASkończyłem.wybiegaOklaski.PREZESPierwszy do głosu zapisał się p. prof. Bączyński. Poprosimy więc p. prof. Bączyńskiego. PROF. BĄCZYŃSKIpławiąc się w obłudzie i kwicząc z zadowolenia systemem bezszmerowymProszę państwa! Wysłuchaliśmy z podziwem światłych i przenikliwych uwag naszego znakomitego przedmówcy. Śmiało można powiedzieć, że nie ma chyba na tej sali słuchacza, który by nie został wstrząśnięty problematyką, śmiałością sformułowań, gramatyką i stylistyką znakomitego badacza. Ale --- zważywszy choćby na to, że nasz znakomity przedmówca jest nieobecny, gdyż --- powodowany tragiczną chorobą żołądka --- w tej chwili opuścił tę salę i już prawdopodobnie nie wróci, a również biorąc pod uwagę znane, a tak bolesne okoliczności w życiu naszego znakomitego przedmówcy, musimy niestety przyjść do wniosku, że nasz znakomity przedmówca stanowi właściwie rzadki, aczkolwiek często spotykamy w naszym mieście, okaż kompletnego idioty.Oklaski.Kurtyna26 X 1947<body name="notes"/></FictionBook>
