<?xml version="1.0"?>
<FictionBook xmlns="http://www.gribuser.ru/xml/fictionbook/2.0" xmlns:wl="http://wolnelektury.pl/functions" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:l="http://www.w3.org/1999/xlink"><description xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"><title-info><genre>literature</genre><author><first-name>Konstanty Ildefons</first-name><last-name>Gałczyński</last-name></author><book-title>Bal u prof. Bączyńskiego</book-title><date>2024</date><lang>pol</lang></title-info><document-info><author><first-name>Ilona</first-name><last-name>Kalamon</last-name></author><author><first-name>Anna</first-name><last-name>Stasiek</last-name></author><author><first-name>Kornel</first-name><last-name>Myczko</last-name></author><program-used>book2fb2</program-used><date>2026-04-30</date><id>https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/galczynski-bal-u-profesora-baczynskiego/</id><version>0</version></document-info><publish-info><publisher>Fundacja Wolne Lektury</publisher></publish-info></description>Konstanty Ildefons GałczyńskiTeatrzyk ,,Zielona Gęś"
ma zaszczyt przedstawić:Uroczyste otwarcie sezonu! Premiera prasowa!

  Teatrzyk ,,Zielona Gęś" 
wbrew rozsiewanym plotkom 

  o szaleństwie Autora 

  i wynikłym stąd kryzysie repertuarowym 

  ma zaszczyt prosić 

  całą prasę krajową i zagraniczną 

  na swoją pierwszą w obecnym sezonie premierę prasową
Luminarze prasy, jak również PT. miliony 

  widzów i entuzjastów 

  Najmniejszego Teatru Świata 

  ujrzą za chwilę (cierpliwości!) pierwsze z cyklu 

  naszych nowych, oszałamiających przedstawień. gongPrześwietna publiczności!



Nie szczędząc wysiłków i kosztów, niniejsze Offficjalne rozpoczęcie sezonu i nową epokę w dziejach desek naszego Teatru inaugurujemy złotą plamą na prześcieradle Historii gongtj. słodkometrażówką w siedmiu kolorach 

 
pt.Bal u prof. BączyńskiegogongKurtyna!!PIES FAFIKdo Hermenegildy KociubińskiejWalczyk, ach, walczyk! Pod twą piersią / w walczyku czas jak sen pomyka. / Mogężmogęż --- inaczej: czy mogę; forma skonstruowana z czasownika oraz partykuły pytającej -że/-ż. więc prosić, słodka Herciu, / mogęż więc błagać do walczyka?HERMENEGILDAFafuniu, kiedy tańczę z tobą, / widzę świat cały na niebiesko, / na złoto i na szafirowo --- / O, jakże ślicznie tańczysz, piesku!Tańczą.PROF. BĄCZYŃSKIstosując sobie za firanką dyskretny zastrzyk z penicylinypenicylina --- antybiotyk hamujący rozwój licznych gatunków bakterii. Hej, muzykanci, muzykanci, / rąbcie mnie tonem, saksofonem! / Profesor sobie dziś zatańczy / z mądrym Osiołkiem Porfirionem.Wychodzi zza firanki i zbliża się do Porfiriona.OSIOŁEK PORFIRIONdo ProfesoraBączynder złoty, witam pana! / W czołobitnościach cały gnę się. / Cóż to za rozkosz niesłychana / spotkać się znów w ,,Zielonej Gęsi"!PIEKIELNY PIOTRUŚw cylindrzeZ gazem, panowie! Z biglembigiel --- tu: werwa, zapał, energia., panie! / Najprzód koszyczek, potem kółko. / Serwus, Alojzy! Szanowanie! / W ramiona moje pójdź, Gżegżółko.Tańczy z Gżegżółką.WSZYSCYTaniecSupersymfonia! Superfosfatsuperfosfat --- sztuczny nawóz fosforowy; stanowi mieszaninę rozpuszczalnego kwaśnego fosforanu wapnia i gipsu., / kiedy się frak z dekoltem styka. / Walczyk, ach, walczyk! Nocy boska! / Tańczmy więc całą noc walczyka.Tańczą całą noc.ZIELONA GĘŚO, jakże jestem dziś wzruszona, / gdy znów pod moim starym szyldem / widzę Fafika, Porfiriona, / Gżegżółkę i Hermenegildę!uciera łzy radości nogą zachwytu; kontynuujeIleż to gaśnie gwiazd wysokich!     Jakież wyłażą z worków szydła!     Wieki mijają i epoki,     a ja wciąż trwam, Zielonoskrzydła.Nie posiada się ze szczęścia.WSZYSCYotaczają Zieloną Gęś, śpiewają i tańczą wokół Zielonej GęsiZ bufetu najsmaczniejsze kąski / dla ciebie zawsze, Gąsko, mamy!PROF. BĄCZYŃSKIzza firanki, gdzie pakuje sobie znowu penicylinęAch, tańczmy wokół Zielonej Gąski,   naszej mitologicznej mamy.OCIEMNIAŁY PIANISTACo noc to samo: bębnić, bębnić!   W rozpuściem straciłw rozpuściem stracił --- inaczej: w rozpuście straciłem (daw. konstrukcja z przestawną końcówką czasownika).  moje ślepia.   Cóż mi zostało? Cztery zęby,   rozpacz, artretyzm i fortepian.Traci panowanie nad sobą.KURTYNA
No, ale zapiał już kur trzeci,     jak by to rzekł Mickiewicz Adam.     Żegnajcie, starcy, wdowy, dzieci!     Czas czynić mą powinność: Spadam.
Spada.24 października 1948<body name="notes"><section id="fn1"><p><emphasis>mogęż</emphasis> — inaczej: czy mogę; forma skonstruowana z czasownika oraz partykuły pytającej -że/-ż. [przypis edytorski]</p></section><section id="fn2"><p><emphasis>penicylina</emphasis> — antybiotyk hamujący rozwój licznych gatunków bakterii.  [przypis edytorski]</p></section><section id="fn3"><p><emphasis>bigiel</emphasis> — tu: werwa, zapał, energia. [przypis edytorski]</p></section><section id="fn4"><p><emphasis>superfosfat</emphasis> — sztuczny nawóz fosforowy; stanowi mieszaninę rozpuszczalnego kwaśnego fosforanu wapnia i gipsu. [przypis edytorski]</p></section><section id="fn5"><p><emphasis>w rozpuściem stracił</emphasis> — inaczej: w rozpuście straciłem (daw. konstrukcja z przestawną końcówką czasownika).  [przypis edytorski]</p></section></body></FictionBook>
