tłum. Edmund Cięglewicz

SCENA X

Ci sami. Chmury rozsiadają się na scenie w dwu grupach i słuchają.

SOKRATES

Nuże, sam opisz charakter swej duszy,
Abym, poznawszy, jaką jest, mógł zażyć
Mej mechaniki szkolnej nowych metod!

WYKRĘTOWIC

Co? Mechaniki? Chcesz machiną walić?

SOKRATES

Gdzież znowu! Zadam kilka krótkich pytań.
Jaką masz pamięć?

WYKRĘTOWIC

Dwojaką, na Zeusa!
Jedna wyborna, gdy mnie co kto winien,
Druga wręcz marna, kiedym ja sam winien.

SOKRATES

Czy masz z natury łatwość, zręczność w mowie?

WYKRĘTOWIC

W mowie zręczności nie mam, za to w łapie.

SOKRATES

Jakże więc będzie z nauką?

WYKRĘTOWIC

Wybornie.

SOKRATES

Więc gdy ci rzucę jaki pomysł mądry
Z nadziemskiej wiedzy, w lot czy pojmiesz, schwycisz?

WYKRĘTOWIC

Co? Jak pies muchy, tak mam łowić mądrość?

SOKRATES

do siebie
Człowiek ten gbur jest, przy tym dzikus, barbar.
do Wykrętowica groźnie
Boję się, starcze, czy tu bat pomoże...
Spróbujmy. Jeśli cię biją, co czynisz?

WYKRĘTOWIC

Niech biją... czekam, za czas wzywam świadki,
A zasie za czas mały skargę wnoszę.

SOKRATES

Wejdź w dom, zrzuć burkę!

WYKRĘTOWIC

Czylim w czym przeskrobał?

SOKRATES

Nie. Lecz w uczelnię wchodzi się bez płaszcza.

WYKRĘTOWIC

Przeć tam nie idę szukać, co mi skradli.

SOKRATES

Nie pleć, lecz zrzucaj!
Przy tych słowach zdziera z niego gwałtownie chlajnę.Wykrętowic zrzuca na rozkazujący mistrza gest sandały. W tej chwili wybiega spomiędzy uczniów i porywa rzeczy Chajrefont.

WYKRĘTOWIC

Powiedz mnie to jeszcze:
Gdy się przyłożę setnie do nauki,
Do kogo z uczniów stanę się podobien?

SOKRATES

Do Chajrefonta, jak dwie krople wody.

WYKRĘTOWIC

A niech cię jasne!!!... Taki zdechlak będę!

SOKRATES

Przestań już bredzić, na koniec raz chodź już!
No prędzej; za mną!

WYKRĘTOWIC

Dajże ty mi w rękę
Placuszek z miodem; tak się bowiem stracham,
Jakbym lazł w czeluść wróża Trofoniosa.

SOKRATES

Jazda! Cóżeś tak ugrzązł przy tych dźwierzach?
Wpycha Wykrętowica do pomysłowni. Uczniowie zabierają koszyk, kadzielnicę i żużelnik, wchodzą do pomysłowni i zamykają drzwi. Na scenie pozostaje tylko chór, który zwraca się uroczystym pochodem w kilku szeregach do widzów.