Wolne Lektury potrzebują pomocy...

Dzieciaki korzystające z Wolnych Lektur potrzebują Twojej pomocy!
Na stałe wspiera nas jedynie 417 osób.

Aby działać, potrzebujemy 1000 regularnych darczyńców. Dorzucisz się?

Wybierz kwotę wsparcia
Tym razem nie pomogę
Ufunduj e-książki dla dzieciaków

Lektury szkolne za darmo dla każdego dzieciaka? To możliwe dzięki wsparciu darczyńców takich jak Ty! Kliknij i dorzuć się >>>

x

5705 darmowych utworów do których masz prawo

Język Język

Ostatnie publikacje

Zobacz też listę ostatnio dodanych audiobooków i plików DAISY.

  1. Relacja z podróży i dwuletniego pobytu autorki w Persji pod koniec XIX wieku. Ratuld-Rakowska opisuje uciążliwą wyprawę przez wschodnią Turcję i północną Persję do Teheranu, którego opis zamyka pierwszą część książki. Część druga poświęcona jest samej Persji.

    Autorka barwnie przedstawia krajobrazy, ubiory i zwyczaje, wiele miejsca poświęca odmiennościom wyposażenia domów, miejscowej kuchni, różnicom w sposobach spożywania potraw. Opisuje tętniące życiem bazary z mnogością towarów, wędrownych sprzedawców i kłopoty ze służbą. Przystępnie przedstawia islamski szyizm, główne wyznanie Persji, życie religijne, najważniejsze święta i świątynie, a także ceremoniały i zwyczaje panujące na dworze szacha.

    Wykształcona na studiach w Paryżu, autorka szczególną uwagę poświęca codziennemu życiu i pozycji społecznej kobiet w Persji.

  2. Cover
    tłum. Stanisław Wyrzykowski
    Epoka: Modernizm Rodzaj: Epika Gatunek: Aforyzm

    Zmierzch bożyszcz Friedricha Nietzschego (powst. w 1888, wyd. 1889 pt. Götzen-Dämmerung, oder, Wie man mit dem Hammer philosophiert), stanowi dzieło różnorodne, podsumowujące i zarazem wprowadzające w różne wątki nietzscheanizmu oraz w charakterystyczny styl tego filozofowania.

    „I oto wracam znów do miejsca, z którego wyszedłem ongi — Narodziny tragedii były mym pierwszym przemianowaniem wszech wartości: i oto staję znów na ziemi, która jest kolebką mych dążeń, mej mocy twórczej — ja, filozofa Dionizosa ostatni uczeń — ja, wiekuistego powrotu nauczyciel…” — deklaruje autor w części zatytułowanej Co zawdzięczam starożytnym?.

    Tytuł stanowi nawiązanie do dramatu muzycznego Richarda Wagnera Zmierzch bogów (niem. Götterdämmerung) zamykającego cykl Pierścień Nibelunga i kończącego się sceną pożaru Walhalli, siedziby bogów. Rzeczywiście — i Nietzsche nie oszczędza świętości. W poszczególnych częściach znajduje się np. krytyka postaci i zjawisk współczesnej kultury (np. część Niewczesne dywagacje powinna mieć — lecz nie ma — podtytuł „dla każdego coś przykrego”), wyjaśnienie powodów krytycznego stosunku do Sokratesa i Platona, Kanta i Schopenhauera, a wreszcie chrześcijaństwa. Znajdziemy tu także analizę własnego stylu pisarskiego, stosunku do kultury starożytnej czy wyjaśnienie wniesionych do estetyki pary przeciwstawnych pojęć: apolliński i dionizyjski na określenie różnych rodzajów upojenia, a zarazem różnych sposobów kształtowania kultury.

  3. Książka ta jest świadectwem potężniejącego w drugiej połowie lat 30. XX wieku buntu robotników przeciw wyzyskowi i niemal feudalnym stosunkom w zakładach pracy. Jest to powieść-reportaż, z dynamiczną akcją, z portretami działaczy związkowych, agentów policji, urzędników i fabrykantów. Są liczne postaci kobiet i wstrząsający wątek traktowanej zwyczajowo przemocy seksualnej w zakładzie pracy. Widzimy sztywność ról społecznych, nici powiązań i wzajemnej usłużności w obrębie klas wyższych, a więc mechanizmy, które powodowały, że ochrona praw robotników przez powołane do tego urzędy państwowe nie mogła być skuteczna. Niektóre fragmenty noszą charakter gorzkiej satyry na stosunki społeczno-polityczne w schyłkowym okresie rządów obozu piłsudczyków.

    Ostatnia część książki nawiązuje do świeżych wówczas i głośnych wydarzeń w krakowskiej fabryce opon „Semperit”. W marcu 1936 roku protest przeciw niskim płacom został krwawo stłumiony przez policję, a jednak pracownikom udało się osiągnąć spełnienie ich postulatów. Pomimo ujęcia tych faktów w formę powieściową, nakład Polskiego strajku został w roku 1937 skonfiskowany przez cenzurę, a Krahelskiej wytoczono proces: wprawdzie pisarka została uniewinniona od zarzutu zniewagi wojewody krakowskiego i okręgowego inspektora pracy, ale skazano ją na grzywnę w wysokości tysiąca złotych za obrazę policji państwowej.

    Po wojnie tylko raz doszło do wznowienia powieści. We współczesnej Polsce działalność i twórczość Haliny Krahelskiej zostały zapomniane, a niewątpliwie zasługują, by przywrócić je naszej pamięci.

    Była autorką wielu książek socjologicznych m.in. Praca kobiet w przemyśle współczesnym (wyd. 1932). Jednakże pisząc „Polski strajk” wolała „zamiast artykułu rojącego się od liczb” obrać formę literacką, aby „zawarte tu dzieje dosięgły łatwiej umysłów i serc obywateli Rzeczypospolitej” (jak uzasadniała we wstępie). Stosunki w znanych jej ośrodkach przemysłu polskiego ukazała na przykładzie fikcyjnej fabryki trykotaży „Szpilka”

  4. Od iskier żarliwej wiary, poprzez ognie inkwizycyjne i piekielne, płomienny erotyzm, spalające szaleństwo, aż po tradycje pożarnictwa i mistyczno-astralne fajerwerki — zebrane w tomie Księga ognia nowele Stefana Grabińskiego, jednego z rodziców polskiej fantastyki, eksplorują chyba wszystkie obecne w kulturze tematy, motywy, przesądy, mrzonki i skojarzenia związane z ogniem.

    Zbiór obejmuje dziewięć utworów spojonych jedną obsesją: Zielone Świątki, Muzeum dusz czyśćcowych, Gebrowie, Płomienne gody, Zemsta żywiołaków, Biały wyrak, Czerwona Magda, Pożarowisko, Pirotechnik.

  5. Na tom nowel Stefana Grabińskiego W pomrokach wiary składa się sześć utworów: Puszczyk, Pomsta ziemi, Szalona zagroda, Wampir, Podzwonne i Klątwa.

    Wszystkie one eksplorują tematykę wiary, niekoniecznie religijnej. Wierzenia, przesądy, siła sugestii, mechanizm fatalistycznego myślenia. Wszystko to ma swoją moc i zdolność oddziaływania na ludzkie losy.

  6. Na tom Niesamowita opowieść składają się nowele publikowane pod tym szyldem już wcześniej (Kochanka Szamoty, Na tropie, Spojrzenie, W domu Sary i Przed drogą daleką), a także dwie dodane w niniejszym wydaniu: Nietykalny oraz Świadek Materna.

    We wszystkich tych drobnych obrazkach fabularnych pulsuje to samo tętno czegoś niewytłumaczalnego, niepoznawalnego, nieuchwytnego i — niesamowitego właśnie. Erotyzm, śmierć, szaleństwo i zbrodnia to sfery przylegające do tej mrocznej komnaty i pozwalające niekiedy uchylić kotarę, by zajrzeć w głąb. Jednak, o zgrozo, uchylenie kotary nie oznacza uchylenia rąbka tajemnicy!

    Cóż, że poznamy realne okoliczności schadzek z Jadwigą Kalergis w willi „Pod Lipami” przy ul. Zielonej 8? Że odsłoni się finał i znaczenie „szarego snu” dręczącego przez szereg nocy nieszczęsnego W. Lasotę? Że rozsądny mizogin Władek położy kres podstępnym praktykom Sary Bragi? Że okaże się, skąd pochodziły lilie, którymi obsypane zostały zwłoki dwudziestoletniej hrabianki Walerii z „Czerwonego Zamku”? Niesamowite umyka tym rozpoznaniom i podąża dalej swoim szlakiem, co jakiś czas migając nam przed oczyma jak złota łuska węża wśród traw na słonecznej łące.

  7. Tajemniczo brzmiący tytuł fantastycznonaukowego dramatu czeskiego pisarza Karela Čapka z 1920 roku stanowi skrót od: Rossumovi Univerzální Roboti (tj. Roboty Uniwersalne Rossuma). Dzięki temu utworowi słowo „robot” weszło do powszechnego obiegu: w ciągu trzech pierwszych lat od publikacji sztuka została przetłumaczona na 30 języków i przyniosła autorowi międzynarodową sławę.

    Dziś przy lekturze dzieła Čapka uderzające jest, że sztuka podejmuje nowoczesne i (nawet po stu latach) aktualne tematy: rewolucji społecznej, wyzwolenia od pracy najemnej oraz postępu naukowo-technicznego. Z drugiej strony zwraca uwagę osadzenie tych odważnie postawionych kwestii w bezpiecznym kontekście tradycji zarówno biblijnej, jak i mitologicznej (np. poprzez postać pięknej Heleny). Dodatkowy smaczek stanowią towarzyszące śmiałej wizji futurystycznej — rozczulająco staroświeckie szczegóły: papierowe księgi rachunkowe, gazety i dokumentacja badawcza, bez wsparcia tak oczywistej dziś pamięci cyfrowej.

  8. Wieloletni spór między przeciwnikami ideowymi zostaje nagle przerwany przez śmierć jednego z nich. Jak się okazuje — przerwany jedynie pozornie.

    Szereg trudnych do wytłumaczenia zjawisk zdaje się wskazywać na to, że walka trwa nadal, a pozorny zwycięzca stopniowo staje się coraz bardziej osaczoną ofiarą.

  9. Przedziwnie mieszają się w tej powieści tematy i języki. Po pierwsze snują się tu dwa romanse: jeden z kręgów arystokracji, a drugi z kaszubskiej wioski rybackiej. Drugim ważnym tematem jest tytułowy klasztor: żeński, ale nawiedzany przez przeklętego mnicha i obarczony mroczną tajemnicą. Po trzecie ważnym bohaterem jest samo morze: z niego wynurzają się różne przedmioty, byty, całe wyspy, ono karmi mieszkańców nabrzeża, ale też nieustannie im zagraża, na nim dokonuje się zbrodnia, ono wreszcie jest chlubą odrodzonego państwa polskiego i jego ważną granicą (tu zaczepiony jest poboczny, choć ciekawy wątek szpiegowski).

    Jedną z charakterystycznych cech tej powieści Grabińskiego stanowi obecność języka kaszubskiego, a także szczegółowych opisów codziennego, znojnego życia w różnych porach roku oraz niektórych wierzeń i obyczajów Kaszubów. Pisząc Klasztor i morze (wyd. 1928 r.), autor mógł się w tym względzie po części wzorować na wcześniejszym nieco (z 1924 r.) Międzymorzu Żeromskiego; może zresztą starszy kolega po piórze ośmielił, wskazał ciekawy kierunek. W tej warstwie jest to obyczajowa powieść realistyczna, niepozbawiona zresztą liryzmu.

  10. Wydana po raz pierwszy w 1933 roku książka Ksawerego Pruszyńskiego stanowi cykl reporterskich obrazów z Palestyny, gdzie właśnie — dzięki kolosalnemu, budzącemu mimowolny podziw wysiłkowi pionierów, wykorzystujących cień szansy, jaki pojawił się w polityce międzynarodowej — odradza się żydowskie państwo.

    Pruszyński był wówczas korespondentem wileńskiego „Słowa”, trzymającego kurs konserwatywny za sprawą redaktora naczelnego, Stanisława Cata-Mackiewicza. Jednakże podobnie jak pismo potrafiło użyczyć swych łamów młodym, awangardowym i lewicowym żagarystom; tak samo Pruszyński potrafi zdobyć się na korektę swoich dotychczasowych zapatrywań. Autor „Palestyny po raz trzeci”, choć podkreśla swój katolicyzm (jeden z rodziałów stanowi emocjonalnie zaangażowany „reportaż uczestniczący” z uroczystości drogi krzyżowej podczas świąt wielkanocnych), swoją klasowo uwarunkowaną niechęć do komunizmu — podejmuje próbę obiektywnego spojrzenia na nowo powstające zręby społeczeństwa i kraju. Pisze wprost, jak bezpośrednie doświadczenie pozwalało mu wielokrotnie rozbijać antysemickie klisze.

    Pruszyński szacunkiem postrzega żywiołowość, wielonurtowość i rozmach działań ludzi zmierzających do odzyskania Erec Israel; może nawet chciałby, żeby jego ojczyzna, też niedawno odrodzona, w tym i owym wzięła przykład z działań żydowskich. Co ciekawe jednak, niezwykle bystry reporter kreśli już wówczas zasadnicze rysy konfliktu politycznego w opisywanym regionie.

Zamknij

* Ładowanie