Spis treści

      Bruno JasieńskiBut w butonierceBut w butonierce

      1

      Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach,

      Teraz jestem słoneczny, siebiepewny i rad.

      Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach,

      Stawiam kroki milowe, zamaszyste, jak świat.

      5

      Nie zatrzymam się nigdzie na rozstajach, na wiorstach,

      Bo mnie niesie coś wiecznie, motorycznie i przed.

      Mijam strachy na wróble w eleganckich windhorstach,

      Wszystkim kłaniam się grzecznie i poprawiam im pled.

      W parkocieniu krokietni — jakiś meeting panieński.

      10

      Dyskutują o sztuce, objawiając swój traf.

      One jeszcze nie wiedzą, że, gdy nastał Jasieński,

      Bezpowrotnie umarli i Tetmajer i Staff.

      One jeszcze nie wiedzą, one jeszcze nie wierzą.

      Poezyjność, futuryzm — niewiadoma i X.

      15

      Chodźmy biegać, panienki, niech się główki oświeżą, —

      Będzie lepiej smakować poobiedni jour-fixe.

      Przeleciało gdzieś auto w białych kłębach benzyny,

      Zafurkotał na wietrze trzepocący się szal.

      Pojechała mi bajka poza góry doliny

      20

      I nic jakoś mi nie żal, a powinno być żal…

      Tak mi dobrze, tak mojo, aż rechoce się serce.

      Same nogi mnie niosą gdzieś — i po co mi, gdzie?

      Idę młody, genialny, niosę BUT W BUTONIERCE,

      Tym co za mną nie zdążą echopowiem: — Adieu! —

      Close
      Please wait...