Spis treści

    1. Księżyc: 1
    2. Noc: 1
    3. Światło: 1

    Władysław BukowińskiPrzy księżycu

    1

    Światło, NocJuż lazury zapałały

    Gwiazd tysiącem,

    Tonie świat uśpiony cały

    W mroku mgle,

    5

    Srebrny płomień z światłem drżącem

    W me okienko księżyc śle.

    Gdy wszedł gość ten promienisty

    W progi moje,

    Wnet umilkły wichru świsty,

    10

    Płacz i jęk…

    Przyniósł z sobą marzeń roje,

    Złotych snów i wspomnień pęk.

    Przyniósł z sobą zapomnienie

    Wiecznej troski,

    15

    Innych światów ciche tchnienie,

    Innych pól,

    Gdzie panuje spokój boski,

    Gdzie już wszelki zanikł ból.

    KsiężycW srebrną ubrał mnie koronę

    20

    Przez okienko…

    Wyciągałem w jego stronę

    Drżącą dłoń

    I mówiłem cicho, miękko,

    Pieszczotliwym głosem doń:

    25

    «Witaj, witaj, gościu miły,

    Druhu stary!

    Czemuś blady, jak z mogiły

    Duchów rój?

    Jak grobowce, zimne mary,

    30

    Czemuś blady, druhu mój?

    «Nie pojmuję twych promieni

    Cichej mowy…

    Czy ci tęskno tam w przestrzeni,

    Że twój wzrok

    35

    Taki smutny i surowy?

    Czy cię straszy ziemi mrok?

    «Czy uderza o twe uszy

    Skarga smętna?

    Czy przemawia do twej duszy

    40

    Nędzy głos?

    Czyś usłyszał bólu tętna?

    Czy cię wzrusza ludzki los?»

    Lecz księżyca tarcza blada

    W przestrzeń płynie

    45

    I milczeniem odpowiada,

    Słów jej żal…

    W dal żegluje po równinie

    Lazurowej, w mglistą dal…

    Zamknij
    Proszę czekać…